Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Gość Zakochana

Sierpnióweczki 2019

Rekomendowane odpowiedzi

Gość Patrycjaa

I co do ciemieniuchy , mi zakochana to nie pomogło . Próbowałam wszystkiego dopiero ten płyn na.recepte w.polsce.pomógł i to szybko ! a.mial okropna .I szczotka naturalna dosyć twarda bo tu miałam niby naturalna ale tak miękka ze ona nic nie wyczesywala .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mi też zapamiętało poprzednią odpowiedź - trochę dziwnie, ale z drugiej strony czasem jak coś wywaliło to znikało wszystko co się napisało, więc może lepiej w tę stronę 😉

To mnie uspokoiłyście z tymi stopami, dzięki :)

Zakochana a jaki ten balsam używałaś? Bo Artur ma ładną skórę i niczym go nie smaruję, tylko ta ciemieniucha jest paskudna. Za tydzień mamy szczepienie może coś nam doktorka przepisze na receptę na to, bo ostatnio poleciła taki specyfik Loyon i po nim jest jeszcze gorzej niż jak smarowałam zwykłą oliwką. Jak nam nic nie wypisze to spróbuję kupić ten balsam.


http://fajnamama.pl/suwaczki/v4leikb.png
http://fajnamama.pl/suwaczki/ow3irmi.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Iwona29

Patrycja może przestań używać chusteczek jednorazowych ja od urodzenia u mojego synka używam wacików i nigdy się nie odparzyl. Woda do miseczki możesz dać olium do kąpieli kilka kropel dosłownie. Moja córka miała tak odparOny tyłek że aż miała krew a używam pampersów . Spróbuj dobry krem jest z oliom przeciw odparzeniami. Nam pomógł po 2 dniach. Wykap w krochmalu dasz radę ja to przerabiałam z moją córka a jak szłam do lakarza z pupa to myślałam że pomyśli że ja zaniedbujemy robiliśmy wszysko. Te nowe forum to naprawdę porażka chcieli dobrze hehe nie wyszlo

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Koza

Mój też jeszcze nie chwyta stópek 😉mamy etap kolanek.

Patrycja, biedna. Ciągle coś. Mam nadzieję że w końcu będzie wszystko dobrze. 

Dziś oglądałam kaszki w sklepie bo zastanawiam się czy nie podać za niedługo małemu. Ale nie ogarniam tego do końca. Są albo mleczne które mają w sobie mm albo same np ryżowe do którego dodaje się mm. Dziewczyny które kp, kupujecie te mleczne czy zwykłe ale na wodzie robicie? Chce spróbować ze swoim mlekiem ale nie wiem ile ściągnę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Iwona29

Ja kaszkę daje do mm . Są kaszki kleiki sinlac alerlac co robi się na wodzie. Mój stopki łapał już 3 tygodnie temu ale teraz mu się masy nabrało i ciężko mu przez brzuszek wczoraj na szczepieniu ważył 7700. Szok mi waga pokazuje 7500 ale miał pełnego pampersa u lekarki. Z kaszka to pierw bym próbowała kukurydziana ciężko dostępna jest a jak nie to alerlac 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Beza33

Dzisiaj miałyśmy się szczepić i dalej nic z tego. Ma tak zaogniona skórę na buzi ze byliśmy na pilnej wizycie u dermatologa musimy smarować maścią ze sterydem i kropelki Fenistil. I kontrola za dwa tygodnie .Dzisiaj waga 6300. A odnośnie poprzednich masc na początku zaczynają działać a później tak jakby się skóra przyzwyczajała i już nie działają tak jak na początku radość z alantanu była przed wczesna

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Inome

Moja łapie się za stopy już jakiś czas, Ale nie wklada ich do buzi, tylko rączkami. Czasami ciężko ja przez to przewinąć. I tak samo z obrotami, zamiast przekładać rączki żeby sobie pomóc, ona się trzyma za stopy i krzyczy, że jej nie wychodzi, więc jak jej je odzywam od kolan i naprowadzam, to już idzie z górki.

 

A propos karmienia jeszcze, też właśnie czytałam, że ja własnych kolanach bokiem najbezpieczniej, Ale jakoś sobie tego nie wyobrażam, a kolei czytałam, że bujaczki, lezaczku średnio bezpieczne, Ale skoro Wy tak robiłyście, to może nie ma co panikować. A z tym krzeselkiem, też właśnie nie jestem przekonana czy to nie za wszesnie..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Patrycja moja ma jakiś kryzys od 3 dni a dziś to już wogóle ciagle jej nic nie pasuje... zgina się jak ją noszę i nie chce jeść... dziś w dzień jadla raz jedna pierś raz druga... i to podstępem jak już śpiąca była. Nie chce leżeć na plecach a brzuch tak samo nie ma szans... nie wiem o co chodzi 😞 usypia tylko na rękach a jak odkładam to płacz i tak siedzę z nią na fotelu i śpi na poduszce. Także dziś chyba jeden z gorszych dni. Tylko na rękach, bo zaraz marudzi jak ją gdzieś odkładam. 

U nas było łapanie się za kolanka a od 3 dni łapie właśnie stopy (za 3 dni kończy 5m)

Inome a jak u Was z karmieniem w dzień już jest ok i je ładnie? U nas kiepsko właśnie w dzień nadal ( jakoś 2 tyg temu było calkiem ok) za to noc co ok 2 h... Jednak myślisz wcześniej rozszerzyć dietę niż po 6m? Ja juz mam chwile zwątpienia - moze jej to moje mleko nie smakuje... skoro przystawiam i płacz i ciagle muszę kombinować żeby zjadła. Wiem, ze kazda kropla z piersi jest cenna, ale juz sama nie wiem o co chodzi, ile można wszystko zwalać na refuks. 

Też planuję -  z lekkim opóźnieniem - notowac w kalendarzu rozne wydarzenia z życia malutkiej typu kiedy pierwszy raz coś potrafiła zrobić czy kiedy cos nowego zjadła. Dziś przyszedł planer więc muszę sie zmobilizować i zapisywać- fajnie tak przy kolejnym dziecku będzie sobie porównać 😉 i pasuje w koncu album zaczać uzupełniać, bo jeszcze nie ruszony ehh. Dziś siadam z mezem i wybieram fotki do wywołania - nawet z sesji ciażowej nic nie wywołane. A i niedlugo dzień babci i dziadka to zrobimy pamiatkowy album ze zdjeciami wnuczki i bedziemy sukcesywnie dokładać im zdjecia. Jak coś to przypominam własnie o dniu babci i dziadka, zeby na spokojnie o prezencie pomysleć 😉

 


http://fajnamama.pl/suwaczki/3o2eh6w.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Inome

Sasanka88 nie, u nas bez zmian. W nocy co 1,5-2,5h je, bez problemu, ładnie spokojnie ciągnie, nawet po kilkanaście minut. Za dnia po 2-3 minuty. I to Tak, że za cały głos włączam szum, nikt nic nie mówi, nie gra radio, światel nie ma. To czasem pociągnie. Ale jak tylko ja coś zaciekawi, to koniec. Tak naprawdę pierwszy raz porządnie je koło południa, w sensie czuję, że je te dobre kilka minut. Potem coś łyknie po spacerze, czyli koło 15:30 i w zasadzie potem na dobranoc-po 19.

Aleee zauważyłam, że idą jej zęby na dole, w sensie chyba niedlugo będą się wyrzynac, to może dlatego? Bo ostatnie noce są koszmarne, zwłaszcza, że wysiadł Mi kręgosłup i nie mogę się schylac, a dobrego ona zaczęła spać w poprzek.

Dietę będziemy rozszerzac od lutego, bo wtedy skonczy szósty miesiąc. Bo to się tak liczy? Czy jak mówi się, że to szóstym, to powinnam w marcu?

Sasanka88 i dokładnie mam wciąż te same myśli, że z moim pokarmem jest coś nie Tak, że może jej nie wystarcza, nie smakuje. I może jak będzie dostawać coś więcej będzie szczęśliwsza..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A tak liczy się skończone miesiące  także to bedzie luty 😉 Ja również mam nadzieję, że Mała będzie lepiej cycusiować jak już dostanie oprócz piersi coś stałego a nie okaże się, że jest poprostu niejadkiem. U nas w dzień tak samo muszę wyczuć moment, żeby wogóle zjadła - czesto jest spiąca i już nie chce się przystawić a uspic to ją jest naprawde cud... także jak już się za którymś razem uda, że złapie to tylko 2 minuty i się rozgląda a też czesto puszczam szumisia i musi być cisza w otoczeniu. Nadrabia ok 16stej jak spi mi na poduszce gdy się rozbudza daję jedną pierś a nawet i drugą. Potem po kąpieli ok 19.30 często nie chce jeść, bo jest zła po ubieraniu i smarowaniu o zje ok 22... ale też jak już spiąca. Także podobnie mają nasze Królewny ;) jeszcze miesiąc i może się im odmieni. A też podejrzewam zęby, dwa razy już posmarowałam mascią w ostatnich dniach i jakby się lekko uspokajała a dziś to już daliśmy nawet espumisan na brzuszek, bo taka płacząca to nigdy nie była - kupkę robi rzadziej, więc moze to brzuch... ehh szkoda, że maluchy mowić nie potrafią byloby łatwiej a tak wróżenie z fusów o co może chodzić ;) 


http://fajnamama.pl/suwaczki/3o2eh6w.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Iwona dziękuję , ale my nie walczymy z odparzeniami tylko wysoką na plecach i brzuchu .

 

Sasanka mamy znowu to samo ,.dziś jest koszmar ,.płacz ,płacz ,płacz to że niechętnie je, muszę mu smoka pierw wpychać , zagadywać , wogole jak go już, kładę bokiem i widzi koc to się drze jest od dawna .to jednak chyba zęby , ale masc.niepodzialala . Dałam mu pierwszy raz wodę do picia , nie wypiła ale ,, gryzł,, smoka przez 20 minut.Dalam paracetamol i chwilę się spiął i znowu ryczy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziewczyny u mnie to samo, juz drugi dzień  ciągle tylko płacz, i tulenie na rękach, w nocy to tej pory udawało się małego uspokoić piersią, a teraz nawet bujanie średnio pomaga. Oby to był jakis skok, i trwał krótko 🙂

U nas z jedzeniem też od jakiegoś czasu jest gorzej w dzień, ale mnie się wydaje ze nasze dzieci coraz więcej dostrzegają, dalej widzą, interesują je różne rzeczy dookoła, to trudno im tak nieruchomo ssać pierś jak za czasów noworodka 🙂 Po prostu świat jest zbyt ciekawy i szkoda im czasu na jedzenie :))

Partycja

Niektóre z tych maści na zęby, to kompletne dziadostwo. Pamiętam że starszej to  pomagały tylko te z lidokainą, i to na max pół godziny.


http://fajnamama.pl/suwaczki/wlc5bpf.png
http://fajnamama.pl/suwaczki/uek4z02.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

moja stopki wkłada do buzi od jakis 2 tygodni..ze spaniem dalej kiepisko w dzien prawie wogole..dzisiaj na spacerze tylko 30 minut. Ale w nocy nie jest zle.. 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U nas jeszcze 2 tygodnie temu wogóle nie brał stópek do rączek ani do buzi. Ale odkąd ćwiczymy jak zaleciła fizjo to już bierze nóżki do rączek próbuje do buzi wkładać choć na razie nie wychodzi chyba z racji wagi 🙂 Nóżki i brzuszek za grube 😄 Waga ponad 9kg już.

Piłkę też ładnie łapie i trzyma i w rączkach i w nóżkach, przekłada i podrzuca.

Teraz jest na etapie przewracania na brzuch. Jak tylko położę na plecach to od razu na brzuszek i tak w kółko. Bardzo sprawnie mu to idzie i to też od czasu ćwiczeń bo wcześniej wogóle się nie obracał.

No i gada po swojemu jak katarynka 🙂

Współczuję wam tych problemów z jedzeniem. U nas ich nie ma choć w ciągu dnia je krócej i chyba co raz rzadziej. Ale waga nadal mknie do przodu


https://www.suwaczki.com/tickers/ex2bj48a6mhm6ihv.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Zakochana

Skakanka ja mam tak co dzień od pół roku prawie  😕

co do jedzenia to też ludzi być teraz cisza przy karmieniu bo się rozprasza i ciągle puszcza. Taki etap. To normalne. Jeśli pojawiło się niedawno to nie ma się czym martwić i starać się właśnie karmić w nudnej atmosferze. 

A mam pytanie. Potem wyjaśnię. Stara baba jestem po 3 planowanych ciazach z testami owulacyjnymi. Powinnam to wiedzieć. Ale powiedzcie mi na chłopski rozum. Czy zdanie, że: "w jajnikach są piękne pęcherzyki, można działać " oznacza że właśnie trwa owulacja? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Beza nasza waga (ur 3kg) miesiac temu 5940g a ile teraz to nie mam pojęcia może za tydzień przy okazji bioderek podejdę ją zważyć. 


http://fajnamama.pl/suwaczki/3o2eh6w.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość MaKlar

Ja rożek traktuje jako kołderkę teraz. Mniejszy rożek służy już tylko do przykrycia. Większy do którego mam sentyment służy jeszcze do owijania. 
 

moja stopki bierze do buzi od kiedy plus minus skończyła 4mce. Ale ona wogole jest gibka i jakaś taka hmmm sprawnie sportowa. Moja starsza córka w 6mcu zainteresowała się stopami na chwile.

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

O kurde jaka tu zmiana. Super że wasze pociechy zaczynają się obracać.  

Mój Stasiu obroty ma opanowane do perfekcji. Jak już leży na brzuchu to podciaga nogi tak jak to raczkowania i się odpycha. Więc go już nie zostawiam samego na łóżku. Od tygodnia wkłada stopy do buzi. A tyle radości z tego że szok. Nadal największą fascynacją ca rączki A w szczególności paluszki.

My rozszerzenie diety zaczęliśmy pół miesiąca temu. Kaszka, marchewka od wczoraj także ziemniak. Wcina równo.  

Nawet od tygodnia zaczął przrsypiac całe noce. Tylko dzisiaj się coś popsuło.  W dzień już był markotny.  Ale w  nocy to mi wymiotowal  tak że wszystko musiałam przebierać.  Nawet  ochraniacz od łóżeczka. Na to wszystko szczelil sobie kupę  że wszystko poszło na plecy i w nogawki. Wydaje mi się że to na zęby.  Ani smoczka nie chciał nawet pić mleka nie chciał. Po wszystkim się rozgadal. Dzisiaj ma 5 miesięcy i waży 8.200. Pozdrawiam Was 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
14 godzin temu, Gość Zakochana napisał:

Skakanka ja mam tak co dzień od pół roku prawie  😕

co do jedzenia to też ludzi być teraz cisza przy karmieniu bo się rozprasza i ciągle puszcza. Taki etap. To normalne. Jeśli pojawiło się niedawno to nie ma się czym martwić i starać się właśnie karmić w nudnej atmosferze. 

A mam pytanie. Potem wyjaśnię. Stara baba jestem po 3 planowanych ciazach z testami owulacyjnymi. Powinnam to wiedzieć. Ale powiedzcie mi na chłopski rozum. Czy zdanie, że: "w jajnikach są piękne pęcherzyki, można działać " oznacza że właśnie trwa owulacja? 

No mój właśnie zawsze na rękach się uspokajał, a teraz  się wkurza jeszcze bardziej...

Też obstawiam, że chodzi o owulacje  ;D


http://fajnamama.pl/suwaczki/wlc5bpf.png
http://fajnamama.pl/suwaczki/uek4z02.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Beza33

Sasanka88odnosze się odrobinkę do Was między naszymi dziećmi jest 4 dni różnicy. Tylko moja miała wagę urodzeniową troszkę mniejsza. Zakochana tak masz rację jak są dojrzałe to  pęka  pęcherzyk Grafa czy jakoś tak to wtedy po USG widać ze można dzialac

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Zakochana

Dzięki dziewczyny że tak samo myślicie, doczytałam jiz w necie. teoretycznie jak pęcherzyk to powinien pęknąć i jest owulacja. Ja w ogóle nie biorę pod uwagę żadnych starań i nie przywiazalam do tych słów uwagi. Dopiero w domu sobie myślę co ten lekarz mówił. Tylko zdziwiło mnie to, bo jestem teoretycznie 3 dni przed okresem więc już dawno powinno być po pęcherzyku i po ovu. Jak pęcherzyk nie pęknie t9 jest cykl bezowulacyjny. Tylko dalej nie wiem czy mogą rzeczywiście dni płodne tuż przed okresem, zawsze myślałam że raczej nie. 

A któraś z was pytała się jak u innych wygląda wizyta popologowa po cc.  W końcu byłam po prawie pół roku 😉 oprócz badania ginekologicznego i pobrania cytologii,  miałam usg blizny i jajników. Rana się już zagoila od środka i nie ma zrostow- czego się najbardziej bałam przez ta długa bolesnosc w miejscu rany. Pobolewac może do roku mi powiedział, ale że jest fajnie zagojona i nie ma się czym martwić. Blizna jest w takim stanie że mogę już zachodzić w ciążę gdybym chciała. No i przy okazji badania jajników takie zdanie powiedział. No i potem sobie myślę o co mu chodziło. Czy to możliwe w tak późnym dniu cyklu, czy sobie nie popatrzył że to już tyle. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość MaKlar

Mam pytanie do dziewczyn, które maja starsze dzieci. Czy Wasze starsze dzieci reagują/ reagowały zazdrością na nowego członka rodziny? Jak sobie z Tym radzilyscie/radzicie?

mam ze starsza córka taka sytuacje, że po okresie świątecznym, który spędziliśmy w 4, było super rodzinnie i fantastycznie, nagle od 2 dni mama „mamamamamama” i co gorsza - robienie siku w majtki... mieliśmy przez te prawie 5 miesięcy mniejsze epizody i krótsze i zawsze coś działało, no ale teraz to tragedia! Doradzacie coś? Jakieś sposoby?

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

MaKlar 

Taki regres to podobno normalna sprawa niestety. Czytałam o tym dużo zanim Mikołaj się urodził, choć nas na szczęście puki co wszelka zazdrość omija. Tu jest fajnie napisane co robić. 

https://www.osesek.pl/wychowanie-i-rozwoj-dziecka/wychowanie-dziecka/pojawienie-sie-rodzenstwa-i-regres-w-rozwoju-u-starszaka.html

U nas ważna rolę odegrały też książeczki o nowym członku rodziny 


http://fajnamama.pl/suwaczki/wlc5bpf.png
http://fajnamama.pl/suwaczki/uek4z02.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...