Skocz do zawartości
Forum

Marcóweczki 2019


Rekomendowane odpowiedzi

Gość Niespodziewanaciaza1

Ja uzywam Kindii albo Dady, roznie, a jak jestem u mamy to chusteczek Happy, uzywali ich w szpitalu i bylo okej. U nas bardziej siku niz kupa, bo robi raz na dwa dni, ale tez po pachy i trzeba uciekac z pokoju hehe. Moja usmiecha sie juz tak z tydzien tez, niesamowite uczucie :)

Odnośnik do komentarza

He he super cora :) Ale jaka zatroskana na maxa :) no ja temperaturę po szczepieniu mierzylam normalnieco 15min ;) w obsesje wpadłam:)
Boże ile te moje dziecko teraz je...ciagnie cyca tak mocno jak ostatni poziom w laktatorze :) a wczoraj jak na przewijaku kupę zrobila to normalnie zdjecie chciałam robić ha ha normalnie pół szklanki ;)

https://www.suwaczek.pl/cache/c3a7e9b4d2.png

Odnośnik do komentarza

Dziewczyny słodkie te Wasze księżniczki.
Magda brawo że malutka została z tatą, ja to 3 tygodnie temu wyszłam SAMA 200m do biedry i to biegiem ehhh.
Wgl dostaliśmy zaproszenie na wesele w sierpniu i moja mama chce zostać z małym żebym ja się trochę rozerwała choć ja sama nie wyobrażam sobie go zostawić w domu i iść więc jej odmówiłam.
coreczki jaka niezadowolona że spacerek się skończył :D.
Też już kawał kobiety. Oby obyło się bez gorączki.

https://www.suwaczki.com/tickers/zem32n0a4ct6fwwr.png

Odnośnik do komentarza

coreczki mój jest tylko na mm zabrać bym go nie chciała bo głośno i wgl a znowu zostawić go w domu jak on tylko ze mną. Dobre u małego jest to że w nocy się nie rozbudza wstanie zje mleko i w trakcie jedzenia śpi ale za to uspać go wieczorem to jest wyższy poziom.
olga nie z dziećmi to dramat a nie zabawa :)

https://www.suwaczki.com/tickers/zem32n0a4ct6fwwr.png

Odnośnik do komentarza

Ja już po szczepionce. Mały zachował się dzielnie, płakał tylko przy wkłuwaniu i zaraz się uspokoił. Ze starszym zawsze już na wejściu była histeria i do dzisiaj lekarzy nie lubi, więc teraz też spodziewałam się najgorszego. Miło się rozczarowałam ;)
No i waży 5750, więc na siedmiotygodniowego niemowlaka niezły byczek.
Co do wesel, to dzisiaj pewnie bym nie poszła, a za dwa czy trzy miesiące to nie wiem. Zalezy, jak bliskie mam relacje z parą młodą ;) Wojtka jak był taki mały nie zostawiałam, bo wesel u nas w rodzinie praktycznie nie ma :)

Odnośnik do komentarza

Szoti Adaś cały czas na cycu wisi, zje, uleje i za chwile znowu chce. Ostatnio to ciągnie bardzo mocno tak jak Magda napisała, najmocniejszy tryb laktatora, i sutki mnie bolą już, a jak zaczyna ssać to mleko tryska z obu piersi. Ale najwidoczniej mam takich ssaków, w nocy też, do pierwszej w miarę ok tylko jedna pobudka, a od 1juz co godzinę.
Noga Dawidka lepiej,dziś zobaczymy jak to wygląda, bo mamy zmienić opatrunek, ale we wtorek lekarka mówiła że zagojone na98%. już z poniedziałku do przedszkola, tęskni i chce strasznie, bo tak naprawdę siedzimy na górze cały czas i juz mu się nudzi, a przy Adasiu też nie mogę udzielić tyle czasu ile miał wcześniej. Więc nie ogarniam tej kuwety:-)bo najpierw trzeba było nosić na rękach jak biedulek nie mógł chodzić i wyglądało to tak że Adaś miał napady kolki i nosiłam go nonstop, tu Dawidek chce siku więc Adasia do wózka, ten płacze, a Dawidka szybko do WC, więc wesoło było. A teraz z kolei już dzięki Panu normalnie chodzi, więc cały czas ucieka na dół po schodach i zanim za nim zlecę to zawału dostaje bo ostatnio lubi wszystkim rzucać, i na dole próbował telewizor przewrócić. Przeżywa nowa sytuację, a mi przykro że też nie mam już tyle czasu dla niego, wcześniej mama była na wyłączność, byłam na wychowawczym do września, zanim poszedł do przedszkola i cały tylko mama, a tu nagle mamą trzeba się dzielic. I teraz jak w domu siedzi to nie chce w dzień spać i skutek taki że wstaje o 5,i do wieczora się pałęta, ale nie pójdzie na drzemkę, wczoraj wstał o 5i szalał do 18 30,a dziś pobudka o4,i obudził Adasia, ale teraz padł, więc szybko robię obiad.

Odnośnik do komentarza

Szoti oj tak jakby to się nałożyło na siebie to armagedon. Dzisiaj chyba mu minęło i cały dzień śpi. Wstaje, je i śpi dalej. Mam nadzieje że w nocy nie da mi popalić.
Cebulka dobrze że Dawidek zdrowieje. Podziwiam Cię że sama to wszystko ogarniasz. Adaś ma jeszcze kolki? A próbowałaś podawać ten esputicon? Bo my od świąt (odpukać) nie wiemy co to kolka

https://www.suwaczki.com/tickers/zem32n0a4ct6fwwr.png

Odnośnik do komentarza

Edzia daje biogaje to probiotyk, delicol i esputikon 3 razy po 6 kropli idą dni że jest ok, a dziś to poprostu cały poranek płakał, ale się zastanawiam czy Adasiowi ser biały nie odpowiada, bo w sumie przedwczoraj upiekłam sernik i wczoraj chyba pół sernika openzlowałam, a w szpitalu jak byłam z Adasiem to tam codziennie na śniadanie lub kolację był ser biały w różnych postaciach i okropnie mi się darł, a jak do domu wróciliśmy to o wiele lepiej było, a w domu rzadko jem ser biały.

Odnośnik do komentarza

Cebulka, nie masz lekko, żeby to wszystko ogarnąć. Żeby tylko zdrowi byli, to jakoś dasz radę. A później jak będzie pogoda, to jeden do wózka spać i z drugim na plac zabaw. A niedługo będą się razem bawić :)
A Adasiowi mm podajesz i chce pić z butli? Jak w cycach tyle dobra :)

Odnośnik do komentarza

Cebulka piszę na raty bo mały jęczy :/
A w nocy też dajesz? Czy tylko rano, w południe i wieczorem? Mi w szpitalu dziecięcym doradzili żeby rozplanować sobie ten delicol na 24 h. Więc daje co 6 godzin tylko po 3 kropelki. Poza tym jakby miał kolkę mogę mu dodatkową porcję dać. I zawsze daje przed jedzeniem bo zauważyłam że od razu oddaje gazy a jak daje po jedzeniu to nawet bączka nie puści. A tak daje tylko ten dicoflor

https://www.suwaczki.com/tickers/zem32n0a4ct6fwwr.png

Odnośnik do komentarza

Edzia w nocy daje też, ale od 2 pręży się i ulewa na zmianę aż do rana, od tego prezentacja budzi się też Dawidek i impreze zaczynamy od 5 rano. Ale trudno, pocieszam się że to minie i tyle.
Szoti mm podaje bo po szpitalu że stresu miałam mniej mleka i wisiał na cycu po 2 h i dalej płakał a jak dałam mm to uspokoił się i usnął, teraz daje bo się przyzwyczaił i domaga się, a ja w sumie się cieszę że piją bo będę mogła go zostawić z mężem czy teściowa jak by przyjechała, bo z Dawidem to nawet do lekarza ciężko było się wybrać,taki cycoholik był:-)
niespodziewanaciaza napewno byś ogarnęła jak by trzeba było. Jak Dawidek był niemowlakiem, a mąż wracał z pracy to płakałam że zmęczenia i stresu. teraz śpię o wiele krócej niż przy dawidku, ale zmieniłam do tego nastawienie i pobudka o 5 już norma, a potem kawka i ogień;-)

Odnośnik do komentarza

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...