Skocz do zawartości
Forum

SIERPNIOWE MALEŃSTWA 2018 :)


ewelina1989

Rekomendowane odpowiedzi

Pa_ulina masz rację też czytałam taki raport ale uważam że o takich rzeczach jak np nacięcie krocza czy welflon powinna decydować położna bo to to ona widzi co się dzieje i myślę że wie kiedy interweniować więc ja wolę być cięta niż żebym pękła i do kogo mieć później pretensje.
Nigdy żadna na mnie nie krzyczała ale może ma to też wpływ męża koło mnie i sobie żadna na to nie pozwoliła ale slyszlalm ze się zdarzają takie sytuacje jak krzyki czy ściskanie na brzuch no na takie coś bym sobie nie pozwoliła ale każda z nas ma prawo do takiego planu tylko jak jest cała w bólach a koło niej nie ma nikogo bliskiego to podejrzewam że taki plan idzie do kosza bo nie ma siły rodząca i nie do końca myśli o tym planie jak rodzi marzy tylko o tym żeby się już skończyło i zobaczyć swoje małe bobo

Odnośnik do komentarza

Oczywiście, takie rzeczy jak nacięcie krocza, czy założenie wenflonu powierzam osobom, które się an tym znają, dlatego jest punkt np. "Zgadzam się na nacięcie krocza, tylko gdy będzie taka konieczność" lub "Nie zgadzam się na rutynowe nacięcie krocza". Ale są tam i inne różne punkty, a jak kobieta rodzi sama, to nie zawsze o nich pamięta, a położne też nie zawsze pewnie pytają, tylko wykonują swoje obowiązki rutynowo. Ja w moim zapisałam też, że chcę aby została pobrana krew pępowinowa do zestawu, który przyniosę, że chcę, jeżeli nie będzie przeciwwskazań medycznych, żeby ważenie i mierzenie dzieciaczka odbyło się dopiero po 2 godzinnym kangurowaniu. I właśnie fajnie by było, jakby taki plan nie szedł do kosza, bo obok rodzącej nie ma nikogo bliskiego, a ona sama nie do końca ogarnia rzeczywistość. To właśnie ma być zabezpieczenie, że jednak mimo tego, że rodzi się samemu, to nasze zdanie jest uwzględniane.

Odnośnik do komentarza

Hej dziewczyny i jak rozsypała się któraś?
Mój pierwszy termin minął 11 drugi mam na 15 I niech mi ktoś powie że kolejne dziecko się rodzi szybciej
Jak nie urodze 20.mam.sie wstawić w szpitalu mam.nadzieje ze mnie wcześniej łapnie bo już mi brak sił pewnie nie tylko mnie przy tej pogodzie a śni mi sie codziennie ze rodzę

Odnośnik do komentarza

Ja swoje maleństwo będę miała za dwa dni:) Ale szczerze mówiąc, to mimo iż będę mieć cc, to z utęsknieniem czekam na skurcze, żeby po prostu wszystko się szybciej zaczęło i abym musiała szybciej iść do szpitala. A wszystko dlatego, że przez te upały to dosłownie się roztapiam. Ograniczam ruch, bo takie mam zalecenia, a mimo to pot ze mnie kapie, jakbym nie wiadomo jaki wysiłek miała.

Odnośnik do komentarza

U mnie też jeszcze nic. Wczoraj miałam wizytę, to mi lekarz powiedział, ze szyjka jeszcze nie jest skrócona, więc może to jeszcze potrwać. Termin mam na 22, także jak do tego czasu nic się nie będzie działo, to mam iść na izbę przyjęć. Do tego czasu popijam sobie herbatę z liści malin, może akurat coś przyspieszy, bo też już ledwo daję radę.

Odnośnik do komentarza

Hej dziewczyny. Ja też mam termin z usg na jutro A z om na sobotę. I właśnie w sobotę mam iść do szpitala na ktg jak jeszcze nie urodze I tam zadecydują co dalej czy zostaje czy jeszcze mogę pobyć w domu. W sumie wolałabym już zostać :-) Póki co brzuch wysoko więc chyba małej się nie spieszy.

Marzenia są po to by je spełniać 🙂
 

Odnośnik do komentarza

A ja już mam swoje maleństwo:) Najsmieszniejsze, że pojechałam a IP tak, jak się umówiłam z lekarką, a ta mi mówi, że u mnie poród się już dość dawno zaczął,bo mam 5 cm rozwarcia. Ja wielkie oczy, bo żadnego bólu nie czułam, a wszystkie znajome, które urodziły, mówiły, że przy takim rozwarciu już dawno dostały znieczulenie,bo z bólu ścianę gryzly ;)

Odnośnik do komentarza

Paulina, tak, miałam cesarke i powiem ci, że gdybym wiedziała, że ból po niej jest tak ogromny,to chyba bym wolała rodzić naturalnie, mimo przeciwwskazań. Pierwsze wstanie z łóżka jest wręcz traumatyczne. Jak raz szwy tak ciągną, że masz wrażenie, jakby cie ktoś od środka podpalił, a najgorsze, że na to leki przeciwbólowe nie działają:( Poza tym to siedzę i ryczę od rana, bo hormony robią swoje, a maleństwo nie umie jeść z piersi, a położna próbując ją przystąpić, rzuca nią jak workiem kartofli. Aż żal serce ściska jak się widzi, jak to maleństwo płacze:(

Odnośnik do komentarza

Ja to się ciagle zastanawiam, jak mi i mężowi udało się zrobić tak śliczne dziecko. Normalnie napatrzeć się na nią nie mogę;) Ale oczywiście nie może być tak pięknie wszystko. Już na drugi dzień po porodzie matka mnie wnerwila bo jak jej powiedziałam że nie mam pokarmu więc raczej będę karmić butelką, to ta stwierdziła, że co ze mnie za matka. Że prawdziwa matka tylko piersią karmi. Już jej miałam powiedzieć że ze mnie lepsza matka niż z niej, bo ja przynajmniej nie paliłam w ciąży a ona cały czas i jeszcze się tym szczyci. No ale się ugryzlam w język. I jak tu się potem nie zdziwić, że kobiety mają depresję, skoro od pierwszego dnia wmawia się im, że są złymi matkami... Jeśli chodzi o cc, to powiem tak: dużo osób mówi, że to pójście na łatwiznę. Wobec tego ja każdemu będę polecać te "łatwiznę", a na pewno zmieni zdanie ;-)

Odnośnik do komentarza

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...