Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
dejanira5

Owczarek niemiecki i niemowlę

Rekomendowane odpowiedzi

Witam wszystkich, pisze ten wątek aby zburzyć wszelkie mity o tym aby trzymac dzieci zdaleka od psów...
moja kolezanka ma córeczkę, w czerwcu mała skończy roczek... kolezanka z mężam maja równiez suczke rasy owczarek niemiecki która ma teraz jakieś 6 lub 7 lat i nigdy wcześniej nie miała doczynienia z dziećmi... do rzeczy po urodzeniu dziecka koleżanka moja nie izolowała dziecka od psa, pies przebywał w pokoju w którym było dziecko, na szczęście jest to pies na tyle dobrze ułozony że nie wchodzi na wersalki i fotele i nie zagląda do łóżeczka małej ale najważniejsze jest że dziecko nie dostało nawet najmiejszych oznak uczulenia aninic takiego... wszystko jest w jak najlepszym porządku....

moim zdaniem to własnie izolowanie dzieci od zwierząt i trzymanie maluchów "pod kloszem" może byc dla nich bardziej niebezpieczne. Dzieci od początku powinny mieć kontakt z wszystkim co będzie je otaczać później w ciągu całego życia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja sama mam w domu owczarka niemieckiego i nie mam zamiaru ,go odizolowywać ani broń boże oddawać. Wprawdzie mój Laki włazi na łóżko,pieści się i w ogóle ,ale staramy się dbać o jego higienę i zdrowie. Miałam robione badania na toxo i cyto dwa razy w czasie ciąży i jest wszystko ok. Podobno większe obawy są przy kotach. Za nim przywieziemy małego ze szpitala damy psu do powąchania pieluszkę, żeby oswoił się z zapachem. Zawsze tak robiliśmy jak znajomi przychodzili z dziećmi. Skutkowało za każdym razem :D Owczarki to baardzo mądre psy, oczywiście wszystko jest kwestią wychowania.


http://s6.suwaczek.com/200906061762.pnghttp://s6.suwaczek.com/201204141662.pnghttp://s2.pierwszezabki.pl/019/0191959d1.png?2723
:Aniołek:08.07.11

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A moja sąsiadka miała owczarka który był członkiem rodziny przez wiele lat do póki nie urodziła im się córeczka na którą pies się rzucił z zazdrości jak miała około roczek...Na szczęście malutka miała tylko przecięty łuk brwiowy. Radze bardzo uważać póki dziecko jest malutkie. Jestem zdecydowanie przeciwko trzymania psów kiedy są małe dzieci.I nie chodzi tu o trzymanie pod kloszem.


I have absolutly no idea what I'm talking about:36_2_20:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kwestia wychowania psa.

My mieliśmy owczarke niemiecką ( zmarła ze starości) którą tak wychowalismy, że siostry dzieci sie z nia bawiły, jeździły na niej jak na koniu a ta nic nie robiła


Każdy może się poddać, to najłatwiejsza rzecz do zrobienia. Ale wytrzymać, przetrwać, gdy nie wychodzi, gdy nie wiesz co dalej, gdy inni namawiaj

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

też myślę, że to kwestia wychowania psa :wink:
ja jak miałam 7 lat rodzice mi kupili pieska (oczywiście często narzekałam, że mnie ciągnie za mocno, żeby mama wyszła z nim itp. ) ale baardzo kocham psy ;) od tamtej pory i myślę, że nie można izolować dziecka od zwierząt

pies i niemowlę - sama nie wiem, zdania nie mam, ale troszkę bym się bała :) i myślę, że może to troszkę za wcześnie, bo np. niemowlę pociągnie za uszy psa i nie wiadomo jak on zareaguje... są psy, które takie "katusze" wytrzymują, a są psy, które nie wytrzymują i od razu dziabną...

ale raczej ja bym się nie zdecydowała tak wcześnie na psa :yes:


http://www.suwaczki.com/tickers/dqprroeqtjy1ztqb.png

http://www.suwaczki.com/tickers/dhi43e3k4u27zg55.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zarówno psa jak i dziecku mówi się NIE WOLNO my nie lubimy jak nas ktos tarmosi np. za uszy a PSIAK też żyje go to też może BOLEĆ.


Każdy może się poddać, to najłatwiejsza rzecz do zrobienia. Ale wytrzymać, przetrwać, gdy nie wychodzi, gdy nie wiesz co dalej, gdy inni namawiaj

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a ja uważam, że dużo zależy od usposobienia psa. owczarka nigdy nie miałam, natomiast mogę się wypowiedzieć o duecie golden + niemowlę. pies aktualnie ma 2 lata, synek 14 miesięcy
mój pies jest łagodny, pogodny, przyjazny ludziom, dzieci wprost uwielbia ale nigdy wcześniej nie miał do czynienia z tak małym ludkiem:) kiedy wrócliśmy ze szpitala z synem do domu, pies wykazywał zainteresowanie nowym obywatelem, czujnie reagował na płacz małego, biegł wtedy do niego do pokoju, stawał koło łóżeczka i machał ogonem jakby chciał powiedzieć: "patrz, pierwszy go usłyszałem:)". był też odrobinę zazdrosny- nie reagował agresją tylko dopominał się uwagi zwłaszcza gdy trzymałam syna na rękach- przynosił wtedy zabawki i piłeczki do rzucania, kładł się na podłodze by choć nogą go pogłaskać. kilka razy zdarzyło mu się też wleźć na łóżko gdy karmiłam Tomka i przytulić się do mych nóg (a włażenie na łóżko jest zabronione i on doskonale o tym wie). szybko te "sceny zazdrości" mu minęły i tak jest do dziś. teraz pies reaguje na dziecko dość obojętnie, no chyba że mały coś je to wtedy zjawia się niczym sęp (a wiadomo, że goldeny to mega łasuchy), zaczepiony przez Tomka staje i daje się głaskać, dotykać, poklepać czy nawet delikatnie potarmosić za uszy. wszystkie ich kontakty odbywają się w mojej obecności i pod moim nadzorem bo jakkolwiek mocno kocham mojego psa to jednak nie ufam mu bezgranicznie. myślę, że wspólne wychowanie dziecka i psa da się pogodzić gdy się do tego podejdzie z głową


podaruj 1% dla Tomka http://fundacja-sloneczko.pl/apele/pokaz_opis.php?ida=120/C

http://s7.suwaczek.com/20090221310117.png

http://s1.suwaczek.com/200910201962.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A ja myślę że zwierzątka niestety potrafią zaskoczyć. Zawsze może się coś wydarzyć przecież to wystarczy jedna chwila a potem całe życie nieszczęścia. Wiem że może brzmi to radykalnie ale tyle się nasłuchałam że u nas owszem może być jakiś piesek ale jak dziewczyny będą dużo starsze.


I have absolutly no idea what I'm talking about:36_2_20:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Kasiafrdf

Mojego dziecka ciocia ma psa rasy owczarek niemiecki. Gdy była mała nie mogłam zostawic ich razem nie lubiał jej warczał na mała raz sie rzucił do niej od tamtego czasu pies nie miał wstepu do domu. Zostawili go na dworze koło domku ogrodzone itp nikt nie wiedział że sie rzuci na sąsiada. Sa to psy agresywne i przy dziecku trzeba z takimi psiskami uwarzac. Psy tej rasy nienawidza jak dziecko płacze rzucaja sie i warcza są bardzo zazdrosne

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Miałem okazję spotkać się z owczarkiem niemieckim od mojego znajomego i nie zauważyłem, by miał on większe problemy z jego zachowaniem, a wręcz przeciwnie. Gdy jest w okolicach dziecka, radośnie potrząsa ogonem i daje się przez nie targać na futro i uszy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

dziecka jeszcze nie mam. mam za to 4 duze psy w typie róznych ras (wyżeł niem, amstaff). odkąd są z nami aktywnie układamy je (dla mnie wychowujemy) pod każdym kątem - także dzieci. 2 psy są ze schroniska, 2 z nami od szczeniaka (nawiasem mówiąc, łatwiej pracuje sie z tymi ze schroniska - wiec oblam jeden z mitów). zasady wprowadzenia nowego członka rodziny (dziecka) do domu po nardzinach są mi doskonale znane (ubranka ze szpitala, wczesniej odgłosy płaczu, ustalenie zasad gdzie psy moga wchodzic np pkoj dziecka). moje psy sa juz gotowe na to, ze pojawi sie u nas dziecko. nie zmienia to faktu, ze nalezy miec oko na psy jak i dziecko (wiek gdy zaczyna sie przemieszczac po domu). dziecko tez moze wyrządzić psu krzywde. wychowywanie dzieci ze zwierzetami to same korzyści: zazwyczaj brak problemow z alergią, nauka empatii, opiekuńczości. niestety wiele osób pozbywa sie psów (kotów), lub odstawia je na boczny tor skąd rodzą sie problemy behawioralne. wczesniej traktuja zwierzeta jako substytu dziecka, pozniej zapominaja. psy jak ludzie - czują, kochają, wiedzą o odtrąceniu, są zazdrosne i trzeba temu przeciwdziałać. w mojej ocenie, jesli ktos pozbywa sie zwierząt z domu gdy pojawia sie dziecko, nie powinien mieć dzieci ani za nikogo być odpowiedzialny, bo nie jest do tego zdolny.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Marek

Miałem dwa owczarki niemieckie , psa i sukę.Leżały w ogrodzie a miedzy nimi mój roczny synek.Targał je tak , że ja bym tego nie zniósł a one to cierpliwie znosiły.Chodziły za nim cały czas , a do wózka nikt obcy nie mógł podejść.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U nas spokojnie żyją razem kot, dwa psy i małe dziecko. Oczywiście, kontrolujemy dostęp zwierząt do dziecka. Nie pozwalamy wchodzić do jego pokoju, spać razem, i temu podobne, ale spokojnie spacerujemy we czwórkę na podwórku lub w parku. Dziecko nie ciąga kota za ogon i nie pcha się do psów. Psy z kolei są bardzo wrażliwe na dziecko.

monthly_2017_07/owczarek-niemiecki-i-niemowle_60054.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nasz owczarek kocha dzieci. Ciekawski zagląda do wózków i nie odpuści żadnej okazji do zabawy. Ale to oczywiście nie zależy od rasy a jedynie od jego charakteru.
Dzieci powinny być przede wszystkim wychowywane w świadomości, że psy to żywe stworzenia, które też czują ból czy radość i trzeba się mimo wszystko obchodzić z nimi łagodnie, a nie ciągnąć za sierść czy ogon.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
  • Dodaj nową pozycję...