Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Dagaaa

Skracanie się szyjki macicy

Rekomendowane odpowiedzi

Cześć, niestety wczoraj na wizycie ....okazało się, że szyjka macicy się skraca...a jestem dopiero w 16 tygodniu ciąży. Mam leżeć w łóżku, najlepiej z nogami w górze i wstawać tylko do toalety. Zwiększyła mi dawkę luteiny (wcześniej 2razy teraz 3 razy dziennie) oraz dostałam SPASMOLINĘ oraz magnez...
czy któras z Was tutaj na forum boryka się z tym problemem? czy cały czas leżycie? strasznie się obawiam...i obwiniam siebie za zbyt szalony tryb życia, tzn pracowałam cały czas na pełnym gazie, sprzątałam, dźwigałam, czułam się świetnie...
do czasu niestety...

pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Data współczuję Ci... Ja co prawda nie mam tego problemu bo szyjka cały czas długa, ale nie miej wyrzutow do siebie, ja cała.ciaze.szaleje, szlifuje meble i lakieruje, pracuje normalnie, więc to nie Twoja wina ze coś się dzieje, taka uroda Twojego organizmu, lez i odpoczywaj, w razie czego chyba zakładają szew na szyjke, może inne dziewczyny coś więcej Ci powiedzą.
Pozdrawiam i życzę powodzenia, wszystko będzie dobrze :)


Kamilek 23.10.2019
https://www.suwaczek.pl/cache/a12e3d84ff.png
Filipek 1.03.2017
https://www.suwaczek.pl/cache/247dc397cf.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

MadziaK83 dziękuję Ci bardzo za słowa otuchy...mam nadzieję., że będzie dobrze, czytałam o tym szewku już...ważne,że tak wcześnie to wykryła moja doktor...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wiem co czujesz i nie martw sie, tak jak napisalas dobrze, ze lekarz to wykryl nim byloby za pozno. Ja mam zalozony szew od 16 tygodnia, ale profilaktycznie, bo niestety poprzednia ciaze stracilam. Jakiej dlugosci jest teraz Twoja szyjka? Kiedy masz teraz wizyte? Ja od zalozenia szwu biore luteine dopochwowo 2x100 mg na dobe, 3x2 magnez, no spe. Lez caly czas ile mozesz, unikaj ruchow, ktore napinaja brzuch, w razie twardnienia no spa koniecznie, lez glownie na bokach, rzadziej na wznak, nie dotykaj brzucha, bo to go prowokuje do napinania. Mam nadzieje, ze bedzie wszystko dobrze u Ciebie. Nie wiem jaka masz teraz dlugosc szyjki, ale jesli chodzi o szew to polecam, u mnie zdaje egzamin, jutro zaczynamy 31 tydzien i teraz jest spoko, ale niestety okres od 16 do 24 tygodnia byl najgorszy. To jak siedzenie na bombie. Jesli moge Ci jeszcze jakos pomoc to pisz. I najwazniejsze nie obarczaj sie o swoj styl zycia, bo to nie Twoja wina. Dbaj o siebie, poprostu niektore z nas tak maja. Skad jestes w ogole?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Daga najważniejsze to jak bardzo skróciła się szyjka i w jakim czasie? Za nic siebie nie obwiniaj, przechodziłam (a właściwie nadal to przechodzę bo synek jeszcze w brzuszku) to samo. Z tym, że ja dowiedziałam się w 25 tygodniu że moja szyjka w dwa tygodnie skróciła się z ponad 4 cm do 2.2 cm. Nie wiem do końca co było przyczyną bo nic wcześniej nie wskazywało na problemy, rano byłam jeszcze w pracy a wieczorem wracałam z wizyty ze skierowaniem do szpitala. Niestety w tym czasie byłam bardzo przeziębiona, męczyłam się 5 tygodni z okropnym kaszlem, który pewnie pomógł szyjce się skrócić. W szpitalu założono mi pessar, dostałam luteinę dwa razy dziennie po 200 mg, do tego magnez i nospę i bezwzględny nakaz leżenia. Z dnia na dzień z pełnej aktywnosci zaległam na łóżku z pozwoleniem na wstanie do łazienki, szybki prysznic i zjedzenie. Najgorsze były pierwsze dwa tygodnie, byłam załamana ale potem jakoś poszło z górki. W 28 tygodniu podano mi sterydy na rozwój płuc maluszka i tak leżałam dalej odliczając kolejne dni. Wiem, że są dziewczyny które lekceważa nakaz leżenia i funkcjonuje w miarę normalnie ale mnie za bardzo zależało na maluszku więc zagryzłam wargi i leżałam. Efekt jest, bo skończyliśmy 37 tydzień, pessar jeszcze szyjkę trzyma, ale powoli już zaczynająsię pojawiać bóle czy ucisk pessara, mam jednak nadzieję że święta jeszcze spędzę w dwupaku. Współczuję Ci, że masz już problem z szyjką ale to nie jest wyrok, możesz poprosić o założenie szwu a jak się boisz to odczekać trochę i poprosič o pessar, będziesz spokojniejsza. Ważne przy szyjce żeby oprócz skracania niedochodziło do jej rozwierania lub mmięknięcia, czy Twój lekarz coś mówił jaka jest ogólna kondycja szyjki? Trzymaj się ciepło i głowa do góry :))
Ja do kompletu dostałam jeszcze cukrzycę ciążową, ale mam nadzieję że chociaż to Cię ominie :)


https://www.suwaczki.com/tickers/relgh371iwqyu1o3.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość kluskait

nie martw się na zapas, u mnie problemy tak samo od 16 tyg były, w 32 tyg szyjka skrocona czop odszedł rozwarta na 2 cm mieka i nakaz lezenia i tak dotrwałam do 41 tyg a w 41 tyg jak nazlosc odeszly wody ale brak skurczy brak rozwarcia wlasciwie wogole brak akcji porodowej i mi wywoływali a od 30 tyg do 37 tyg co 3 dni w szpitalu bylam z powodu skurczy itd. wiec nie ma co się zalamywac tylko odpoczywac

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

szalenie dziękuję dziewczyny za dobre słowa!aż lepiej trochę,
moja szyjka - hmm nie wiem o ile się skróciła, ale ma 33 mm..wiem,że miała sporo wiecej, bo na ostatnim badaniu 1 grudnia pani ginekolog pochwaliła długość szyjki... a teraz była mocno zaniepokojona...że tak szybko i tyle się skróciła, w panice nie zapytałam nawet o ile...powiedziała,że tydzień mam leżeć plackiem i kontrole mam 28 grudnia i wtedy zobaczymy co dalej... zamierzam leżeć, nie chcę ryzykować, jakoś chyba dam radę.
ania6824 nie można leżeć na wznak?? dlaczego? myślałam,ze własnie ta pozycja z nogami lekko w górze (na poduszce ) jest najlepsza. Jestem z Łodzi :)

kornelia27 - szyjka oprócz tego,że się skróciła, nie rozwiera się,ani nie mięknie, wiec teraz mam nadzieję, że jak będę sumiennie leżeć - będzie lepiej. przykro mi z powodu cukrzycy ciążowej...ja jeszcze oczywiście przed tymi badaniami jeszcze.

kluskait czyli przedwczesny poród jak wszystko się dobrze uda nie jest jednoznaczny :), dzięki...oby tylko teraz przetrwać i żeby się przestała skracać :(

pozdrawiam Was ciepło...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak sie lezy na wznak, bez ugietych nog, miesnie sie napinaja i dziala to na brzuch. Jestem fizjoterapeuta z wyksztalcenia i "niestety" mam swiadomosc dzialania wzajemnego miesni na siebie. A poza tym tez pytalam o to swojego lekarza jak zauwazylam, ze czesciej napina mi sie brzuch jak leze na wznak i potwierdzil moje przypuszczenia i powiedzial, ze ogolnie nie zaleca sie takiego lezenia w ciazy. Ale pewnie kazdy ma swoje racje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Daga faktycznie najlepiej leżeć na lewym boku, teraz pewnie jeszcze Ci to nie przeszkadza ale w późniejszym etapie leżenie na wznak u większości z nas jest wręcz niewykonalne :) a na lewym boku dzidziuś jest najlepiej dotleniony, nie uciska się tej żyły głównej. Możesz sobie podłożyć poduchę pod pupę, to też ponoć zalecane, chociaż ja tak nie dałam rady wyleżeć. Musisz się dużo oszczędzać, porozmawiaj z lekarzem o możliwości założenia szwu czy pessara, tak dla bezpieczeństwa. Jeśli sytuacja Ci pozwala to leż ile się da i nie forsuj się, wszystko będzie dobrze :) . Mnie nastraszono, że urodzę w 25 tygodniu, byłam tak spanikowana że leżałam prawie całymi dniami, ograniczyłam nawet siedzenie bo to większy nacisk na szyjkę. Nie wiem czy to leżenie, czy pessar, leki a może wszystko na raz pomogło mi donosić ciążę, teraz czekam już w spokoju na poród, czego Tobie serdecznie życzę.


https://www.suwaczki.com/tickers/relgh371iwqyu1o3.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Aniu masz rację, gdy polozysz się na płasko na plecach to strasznie wszystko się napina aż oddychać ciężko. Ja leżę na rogalu, jedna część pod głowę i barki (pod tą część podkładam jeszcze jaska), a druga tuż poniżej pupy, dzięki temu gdy leżę na plecach jestem lekko wygięta w łuk i jest mi bardzo wygodnie, dobrze się oddycha, moja pani doktor tez uważa że nie grozi to dziecku. Więc chyba to leżenie na plecach zależy od wielu czynników.


Kamilek 23.10.2019
https://www.suwaczek.pl/cache/a12e3d84ff.png
Filipek 1.03.2017
https://www.suwaczek.pl/cache/247dc397cf.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

dziękuję Kochane za pomoc i dobre rady. za mną tydzień leżenia, dzisiaj kontrola, modlę się,aby było dobrze....
leżę zgodnie z zaleceniami :) i jestem dobrej myśli...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dagaaa u mnie problem skracajacej szyjki pojawil sie co prawda w drugiej ciazy okolo 16 tygodnia. W polsce sa 3 metody leczenia skracajacej sie szyjki. Presteron plus lezenie, szew albo pessar w pozniejszej ciazy. Ja dostalam wtedy 3 spasmoliny i luteiny dopochwowe oraz magnez asmag forte. Plus nakaz lezenia.

Jak mi zmniejszyla dawke lekow to szyjka ok 24 tyg skrocila sie z poczatkowych 3.5 cm do 2.64 cm wyladowala wtedy w szpitalu. I dostalam zastrzyki z progesteronem. I szyjka powrocila do swojej dlugosci. Pozniej przyjmowalam zastrzyki przez tydzien, te leki co wczesniej no i lezenie. Szyjka nie skrocila sie juz wiecej ok30 tyg mowila lekarka zeby chodzic troche juz ale tez oszczedny tryb wiec duzo lezalam. No a w 37 odstawila leki. Teraz sobie dalej odpoczywam. Takze glowa do gory. Sluchaj zalecen lekarza a bedzie dobrze. U mnie lezenie i leki zadzialaly.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

marta2016 - uf dzięki ! ...
ja mam dokładnie te same leki co Ty. Byłam wczoraj na kontroli i okazało się, że tydzień leżenia i przyjmowania leków, i nie skróciła się dalej, a macica jest już mniej twarda i podniosła się do góry. Mam dalej leżeć...i dbać o siebie, o szwie mówiła mi, ale jak się będzie pogarszać...mowi,że to może wynik przepracowania i dźwigania dzieciaków pracy plus śmigania po schodach...i jak teraz jestem już na zwolnieniu, to nie powinno być gorzej...ale szyjka już pod stałą obserwacją...

trzymam kciuki za Ciebie :) i cieszę się, ze mimo tych szyjkowych problemów jest dobrze :) iii to już zaraz :).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość natalia.k

Witajcie. Ja leżę już 2.5 tygodnia. Jutro zaczynam 30 tydzień. Przypadkiem dowiedziałam się o krótkiej szyjce i nawet dostałam sterydy na rozwój płuc. Nakaz leżenia. Tak też robię. Tylko wc i szybki prysznic. I mnie jeszcze cukrzyca, więc bliscy dbają o moją dietę. Damy rade dziewczyny...pozdrawiam Was serdecznie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

~natalia.k będzie dobrze...tylko leż sumiennie... to naprawdę daje, bierzesz też oczywiście te wszystkie leki na rozluźnienie mięśni? trzymam kciuki za Ciebie...będzie dobrze, jeszcze trochę! :) moje skracanie szyjki tez było całkowicie bezobjawowe, no nic mnie nie bolało, nie strzykało..a tu bach...
trzymaj się mocno!

p.s. masz jakiś sposób na nudę ? bo ja czytam książki, czytam głupoty w internecie...i tv....nie mam pomysłu co można pozytecznego robić na leżąco...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Daga ja na leżąco skompletowałam całą wyprawkę :)). Na początku też mi było nudno, ale później już jakoś tak się przyzwyczaiłam że dzień leciał za dniem. Po 34 tygodniu już wstawałam, prałam i prasowałam ciuszki. Nawet nie wiem kiedy mi zleciało 13 tygodni leżenia :) normalnie bym tego nie wytrzymała ale wiedziałam dla kogo to robię i było łatwiej :)


https://www.suwaczki.com/tickers/relgh371iwqyu1o3.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Oho ja mam 25 tydz. I dl szyjki 2,90. Luteina 2x200 na dzień magnez do.6 tab na.dzień i.nospa do 3x na.dzień i odpoczywAć tzn polegiwac jak.najwie ej. Kontrola 16 kwietnia. Szyjka.oprócz skroceniia delikatnego zamknięta i.nie budząca podejrzeń aby kłaść do szpitALa... PozdrAwiam Was i trzymam kciuki!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Po moich przebojach z szyjką i do tego skurczami zaczynającymi się od polowy ciąży-tzw twardnienia brzucha (2 ciąże) , mogę powiedzieć, że w moim przypadku szyjka jest krótka na wstępie to raz, skraca się przedwcześnie (przed 30tc), pojawia się rozwarcie, ale dalej postępuje to wszytko dość powoli. Czyli obecnie w 2 ciąży przeczuwam, że wytrwam do bezpiecznego terminu a nawet może i do terminu. Ale fakt, że już 2 raz głównie leżę od ok 30tc żeby wyciszac "wsciekłą macicę, która ciągle chce się stawiać" ;)
Również powodzenia dla innych z tymi problemami.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja dzis wrocilam ze szpitala bo bylam na weekend gdyz mialam krwawienia z nosa no i po badaniu doktor tez potwierdzil szyjke skrocona ale przez to ze zamknieta i zachowana cokolwiek to oznacza nie jest tak zle ale mam czestsze wizyty u gina przez to. teraz mam odpoczywac w domku no wiec odpoczywam eh :D ale czego sie nie zrobi dla dziecka ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Morelka

Witam. Czy jest ktoś kto ma obecnie taki problem. Jestem w 25 tyg. Do tej pory miałam wydłużoną szyjkę a dziś na wizycie ginekolog stwierdził że się obniżyła. Kazał leżeć i przyjmować No Spe i Magnez. W panice nie zapytałam o szczegóły czyli jak bardzo skróciła się szyjka. I ogólnie jestem przerażona bo nie wyobrażam sobie tak leżeć i nic nie robić

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Andzia

Witam, przedwczoraj dowiedziałam się że skraca mi się szyjka, jestem w 27 tygodniu to pierwsza ciąża. Lekarz zalecił mi luteinai magnez no i mam prowadzić oszczędny tryb. Tylko właśnie tu mam problem, kiedy więcej odpoczywam (leżąc czy siedząc w fotelu), to kiedy wstaje czuje ból tak jakby miednicy przy poruszaniu się. Czy to normalne? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Jolinka21

Hej dziewczyny. Ja jestem w 24 tyg a dokładnie 23 i 3 dni. Wczoraj po rutynowej wizycie u gina zostałam odesłana do szpitala referencyjnego w Toruniu z racji mojej cukrzycy. A powód taki że napina mi się macica już w sumie od 17 tygodnia ale wtedy szyjka 5,5 cm. Od 6 lutego do 11 lutego skróciła mi się z 3,9 na 2,9 cm 

Pan doktor powiedział że sprawdza mi czy to nie nadczynność skurczowa macicy tymczasem odesłano mnie do domu po badaniu USG z zaleceniem jak wcześniej: nospa magnez i luteina 2x100 dopochwowo. Żadnego sprawdzania w Toruniu specjalnego nie było ot badanie USG i oglądanie przez wziernik szyjki. Nie wiem czy jest miękka ale napewno zamknięta. Pessar podobno dopiero poniżej 2,5 cm. Ale mam w domu dziecko już 5 lat i mieszkam z córką sama mąż w delegacji. Muszę ugotować i wysłać córkę do szkoły więc niestety wstawać też trzeba i stać trochę w kuchni. Czy jeśli poprosze lekarza żeby założył szew okrężny czy ta opaskę to się wyglupie? Jak myślicie kobietki? boje się z córką szyjka była ok, za to było nadciśnienie i ta nadczynność skurczowa też ale donosilam ciążę do 38 tyg. Chciałabym jakoś podratować tę swoją szyjkę zanim zadzieje się coś zlego, ale też nie chcę się wygłupić u lekarza a cały czas czuje jakby rozpieranie w pochwie i czuję że daleko nie zajadę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...