Skocz do zawartości
Forum

Sierpniowe mamusie 2017


ineeska

Rekomendowane odpowiedzi

U mnie z zachciankami różnie. Na początku na kwaśne i ostre ale kiedy przestało mnie mdlic to zachciewa mi się słodkiego, żelki np:) Staram się nie przesadzać że względu na cukier. Także co do płci to w sumie nie wiem ...nic z tego, pewnie jest tak jak pisze Princesska, takie wrozenie z fusow...

Odnośnik do komentarza

ja tam właśnie chipsy zajadam ;) to zawsze była moja słabość, a mogę tylko wieczorami, jak synek pójdzie spać ;) pewnie zaraz będę żałować, że na noc się objem ale cóż... wolny wieczór to sobie poleżę do góry brzuchem ;)

miałam PITy porozliczać, ale mi się komputer zresetował i nie chce mi się znowu wpisywać, no i jeszcze musiałabym znaleźć z tamtego roku

http://www.suwaczki.com/tickers/9f7jj44j8203qdaz.png

https://www.suwaczki.com/tickers/9f7jvcqg68yf2fpx.png

cd9b6vgcw57kg1sz.png

Odnośnik do komentarza
Gość Mama_2014

Natha ale zrobilas smaka na gofra, Ty lobuzie !!!

Cichadoro, ja podjadlam chrupki o smaku pizzy, byly pyszne :-P maz chcial frytki, na zapach oleju i widok frytek mnie mdlilo, fuj fuj. Dobrze ze jadl w innym pokoju.

Odnośnik do komentarza

Witajcie moje kochane spowrorem :-) w końcu was przeczytałam :D
witam wszystkie nowe mamusie nie jestem wam w stanie odpisać wszystkim :)
Axam Cichadoro, uśmiechnięta witajcie spowtorem :-)
U mnie działo się bardzo dużo...
nie wiem od czego zacząć. Początkiem stycznia byłam w szpitalu z mocnymi bólami brzucha i krwawieniem, dostałam zastrzyki bo miałam mocne zapalenie jajników. Na szczęście fasol nie ucierpiał ale dostałam tez w razie w leki na podtrzymanie. Później tylko horror:( synek zachorował byliśmy w szpitalu z jakaś bakteria. Na szczęście tylko 3 dni i puścili nas do domu. Nudności mnie tez nie oszczędzały i wymioty :( później okropna wiadomość Tata w szpitalu , rak krtani nie operacyjny. Wycieli krtań:( Rurka do krtani, rurka do zoladka. Musiałam poleciec do polski żeby załatwić opiekę bo w domu rodzinnym nikt nie mieszka, Eh :( aż w końcu po wynikach złych tato wylądował w hospicjum :(

Poza tym fasol rozwija się dobrze, 14 lutego mam badania prenatalne... mam nadxieje ze chociaż tam wszystko dobrze przez te wszystkie stresy :(
Pocieszenie dla mnie w tym trudnym czasie serduszko :) kupiłam doplera i podsłuchuje fasola :-)

Buziaki dla was. Obiecuje częściej zaglądać znów jak mi tylko czas na to pozwoli.

Odnośnik do komentarza

Agi to rzeczywiscie swoje ostatnio przeszlas. To czekamy na same dobre wiadomosci z usg, juz niewiele do niego zostalo. Mi ten czas tak szybko leci, ledwo dom ogarnelam a tu dzisiaj patrze ze prawie tydzien jak maz wyjechal.

Aniolkowa ja tez jutro jade po antybiotyk tylko na te moje drogi moczowe. Wylecze sie i tez czeka mnie biocenoza pochwy, ale po antybiotyku to chyba wszystkie badania powinny wyjsc wzorowe, czy z moczu czy z pochwy.

http://www.suwaczki.com/tickers/9f7jj44j8203qdaz.png

https://www.suwaczki.com/tickers/9f7jvcqg68yf2fpx.png

cd9b6vgcw57kg1sz.png

Odnośnik do komentarza

Hej dziewczynki :)

A ja wlasnie dzisiaj bylam u lekarza sprawdzic jak tam moje wyniki krwi z badan prenatalnych. No i teraz jest juz pewna ze z maluszkiem wszystko w porządku :) w ogóle miała takie szczęście ze trafilam na wizyte do polskiej położnej i sie umówiliśmy ze teraz za każdym razem bede sie do niej zapisywac. Kurcze jaka ulga ze w koncu mozna o wszystko zapytac sie w ojczystym jezyku i wszystko wiesz czarno na bialym :)

Milego wieczoru

http://www.suwaczki.com/tickers/uwo9qqmzxacyl9ax.png

Odnośnik do komentarza

Siemanko ;)
Mama2014, nie ma za co, jak znajdę jeszcze fajne tytuły to napewno się podzielę, narazie poszły dwa takie se kryminały i jedna powieść ale mnie bohaterka irytowała :)
Jeśli chodzi o zachcianki, to ja w sumie nie mam teraz na nic konkretnego chęci, na początku ciąży na kwaśne, bigos, pierogi z kapustą, ogórki kiszone :) mm, smaczne to było :) a teraz tak raczej wszystko jem, ale narazie nic nie przytyłam, wiem wiem, pewnie niedługo się zacznie ;)
Jutro mam wizytę u lekarza, mam nadzieję że wszystko bedzie dobrze i że może może poznam płeć, cudnie by było :)
Dziś mężowaty zabrał mnie na pyszny obiad do naleśnikarni a potem na spacer, trochę oderwał moje myśli od wizyty jutrzejszej, ale teraz znowu myślę :)
Jutro też się dowiem, czy to nieszczęsne łożysko poszło trochę do góry bo ostatnio schodziło na dól.
Kurcze kurcze, podekscytowana jestem :)

https://www.suwaczki.com/tickers/ug37cwa19pxss0gg.png
https://www.suwaczki.com/tickers/thgfskjo3b9dlzoo.png

Odnośnik do komentarza

Agi123 teraz już musi być tylko coraz lepiej:) w którym tyg jestes i na kiedy masz termin?

Normalnie wkurzułam się i wygasiłam wszystko i idziemy spać. Jestem już zmęczona tym że synek ciągle idzie spać o 23. Teraz mi tak brakuje snu że masakra. W dzień też nie mam jak się zdrzemnąć. Musiałam mu żarówkę wykręcić nad łóżkiem bo pierwsze co zrobił to poszedł ją zaświecić. Piszczy tam i robi demonstracje a potem nasłuchuje czy ide. Prędzej czy później położy się spać. Nie będzie miał wyjścia.

Odnośnik do komentarza

Uśmiechnięta jestem w 13 tygodniu, termin mam na 19 sierpnia :)31 stycznia fasol miał 4,8cm mam nadzieje ze 14 będzie wystarczająco duzy żeby zrobić prenatalne.
Dziękuje wam za miłe słowa. Już powoli się pogodziłam z tym ze dużo nie zostało tacie czasu . Polecę jeszcze pod koniec lutego z małym na dłużej by pobyć trochę z nim. :-)

Odnośnik do komentarza

U mnie z zachciankami różnie, nie mam apetytu, nudności puściły a ja nie jestem głodna. Zmuszam sie by jeść regularnie Z synem to jadłam po 8 razy dziennie :) ostatnio mam jazdę na wiśnie z syropu ze słoika :D rzucam się normalnie na nie Hihi. Pierwsza ciąża atak na słodkie teraz tez bardzo często ale nie aż tak jak z synem.

Odnośnik do komentarza

Agi,bardzo mi przykro z powodu choroby Twojego Taty, jakoś to będzie, teściowa mojej mamy,której już - babci w sumie nie pamiętam ale moja mama cały czas powtarza, jak dzieci mam chore czy coś mi się sypie " Babcia Marta zawsze powtarzała: Wszystko przejdzie... i złe przejdzie i dobre przejdzie....." nigdy nie wiem czy to krzepiace czy nie,ale tej myśli 100 letniej już, jeśli nie starszej,nigdy nie słyszę jak jest dobrze, tylko jak jest mi źle, wiec raczej krzepiaca jest....
Tak też myślę,że kiedyś muszą też minąć te notorycznie choroby mojej małej córeczki... żal mi jej już strasznie, nie ma biedaczek kontaktu z innymi dziećmi, w ogóle z nikim nie ma kontaktu,non stop choruje, cały pyszczek dziś w dodatku fioletowy... biedna - cieszy się z tego,bo jakaś odmiana.... fioletowy język,może straszyć nim siostrę... Już obsesyjnie chce wiosnę,ta zima trwa wieki....
Jeszcze dziś miałam telefon od mojej szefowej rano, że z tymi dokumentami to jeszcze coś tam,jakieś zmiany wymyśliła
( poprawia teraz już sama siebie!!), stwierdziłam,że jutro się tam do niej wybiorę i wyłożę jeszczecraz wszystko jak krowie na rowie, bo ostatnio jak tam byłam i chciałam jej to wszystko gotowe już przekazać to nie znalazła dla mnie mnie czasu i kazała mi to przekazać inny pracownikowi,tak też zrobiłam i co? Okazało się że tamta tego nie załapała... i przekazać nie umiała.... tempoki,tempoki i jeszcze raz tempoki...
Jak tam jutro zapadne.... ale wezmę sobie włączę dyktafon,bo później będę sobie musiała tego spotkania posłuchać,bo nie raz po rozmowach na szczycie nie potrafię wyjść z podziwu- jak bardzo można komuś coś kota ogonem obracać i wpierać dziecko w brzuch.....także trzymajcie kciuki co by mnie jutro ok 15 szlag nie trafił jasny....

Odnośnik do komentarza
Gość Mama_2014

Hela, ja wczoraj zaczelam czytac Gusa i gdyby nie to ze jest 24 to pewno dalej bym czytala, tak mnie zaciekawila ta ksiaza.. cztajac zastanawiam sie co bedzie za chwile .. ale czas spac. Trudno. Jutro skoncze :-) jeszcze raz dzieki!! :) jak bedziesz cos miala to dawaj :-)

Odnośnik do komentarza

Axam powodzenia. Ta twoja szefowa to jakaś wiedźma zamiast ci ułatwić to jeszcze pod górę, nie rozumiem takiego czegoś.:/
Helao czym jest ta książka
Ineska ty chyba mieszkasz na wyspach ? Tak ? Tak ciężko tam o lekarza? Ja miałam Polaka teraz zmieniłam na Niemkę bo moje wizyty trwały po 2 minuty!
Mama 2014 tez mam tak z książkami czasem jak mnie zacirlekawi muszę do końca przeczytać :D

Odnośnik do komentarza

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...