Skocz do zawartości
Forum

Sierpniowe mamusie 2017


ineeska

Rekomendowane odpowiedzi

Dokładnie tak jest z długością cyklu i widokiem zarodka, czasem rozwoju serduszka. Im dłuższy cykl tym później od ostatniej miesiączki dochodzi do zapłodnienia, zagniezdzenia no i rozwoju, ja też byłam przekonana,że jak byłam w 6 t i 2 czy 3 dniu od ostatniej @,to że będzie już serce a tu psinco i mi kazała gin przyjść po 2 tygodniach czyli w 8 tyg i 2 dniu... i już było serce ale nie biło jeszcze jakoś męża mocno,więc jeszcze było młode, teraz czekam na 09.01- wizyta, mam nadzieje ze już bije dobrze, a 12.01 mam prenatalne, to sobie dokładnie obejrzę Fasolinke.
Także nie można panikować, spać dużo, jeść zdrowo i się jak naj mniej denerwować, no i chodzić na spacery, bo lepiej utleniona
krew bardziej odżywia małe pimpki:)
A wózek chyba znalazłam odpowiedni Maxi cosi mura 4.
Ma odpowiedni otwarty kosz, podnozek łatwy do czyszczenia, można kupić 2 w 1, a fotelik dokupić używany, no i ma opcję dostawki do mojej starszej:)

Odnośnik do komentarza

Ja tak trochę z innej beczki mamy które już maja dzieci. Mam problem z dwulatkiem. Z jedzeniem... prawie nic nie je. Może żyć powietrzem i owocami. Miska tak któraś, już nie wiem jak do niego dotrzeć :(
Drugi problem nocnikowanie, za Chiny ludowe nie chce usiąść na kibelek. Traktuje to jak karę choć nigdy nie zmusiłam go by usiadł tam. Myślicie ze ściąganie psmpersa by sikał w majtki do dobre rozwiązanie? Nie chce by się bardziej zraził :( spędza mi to ostatnio sen z powiek

Odnośnik do komentarza
Gość Mama_2014

Agi, mam 2,5 letnia core. Juz ponad pol roku siusia do nocniczka. Daj synkowi nocnik "do zabawy", zostaw w pokoju zeby widzial ze to nic strasznego. Jesli pozwalasz ogladac bajki to pusc mu jakas i pozwol posiedziec kilka minut. Po kilku dniach sprobuj sciagnac pampersa i jesli masz cierpliwosc zmieniac synkowi ubranie kilka razy na dzien to walcz. Powoli sie nauczy. U nas tez nauka troche trwala. Ale nic na sile bo go zrazisz jeszcze bardziej. Moze zainwestuj w nocnik z melodyjka? :-) u nas musialam corke nauczyc siku do nocniczka bo nawracaly infekcje drog moczowych. Od kiedy nie ma pampersa to nie ma problemu z infekcjami.
Kolezanka ma synka starszego pol roku od mojej panny i zaczal duuzo pozniej siusiac do nocniczka, moja juz chodzila bez pieluchy a on na widok nocnika wpadal w panike.

Odnośnik do komentarza

Mama2014 właśnie ma nocnik z melodyjka, pokazałam nawet nalewając wodę ze gra jak zrobi siku, to pixmuej chciał bym tak cały czas robiła. dawałam bajki to później wiedział ze nocnik to bajki to chętnie siadał ale nie sikał,nawet po pół godziny, a wstał to zesikal zanim założyłam pampersa. Eh zostaje mi próbować bez pampersa.

Odnośnik do komentarza
Gość Alinka_83

Dzięki dziewczyny, pozytywne myślenie włączone :) Agi123, trzymam kciuki za jutrzejszą wizytę! Co do nocnikowania, znajoma opowiadała mi o bajce o chłopczyku, który nie chciał sikać do nocnika, dzięki niej jej synek zaczął sam zgłaszać potrzeby.

Odnośnik do komentarza

Axam, ja byłam na pierwszej wizycie wedlub aplikacji w komórce w 6t3d. Według badania usg wyszedl 6t2d. Serduszko słyszeliśmy, a na monitorze widać było przepływy. Zawsze miałam cykle po ok 28 dni. W październiku niestety 35 i nie wiedziałam jaki będzie ten w listopadzie. Według testów owu i objawow-ból jajnika, owulacje miałam 14dc, czyli 20.11. Według aplikacji ciążowych do zapłodnienia doszło 21.11, co w sumie dawałoby o 1 późniejszy dzień ciazy. Jutro idziemy ponownie posłuchać serca i zobaczyć przeplywy. Będzie to wg usg 8t2d. Mam nadzieje, ze wszystko będzie ok, bo koleżanka, która była w kilka tyg starszej ciazy poroniła. Ja czytałam, że u jednych słychać serce nawet w 7, 8 lub 9tc i dużo zależy od sprzętu,na którym pracuje lekarz. Głowa do góry! Wszytko MUSI byc dobrze!

Odnośnik do komentarza

Ani mój synek nawet na nocnik nie spojrzy. Co jakiś czas sadzam ale skoro nie chce i ucieka to zmuszam bo całkiem mi sie zrazi. Liczę ze niedługo sam dojrzeje i wreszcie zacznie kontrolowac swoje potrzeby. Jak nie przyjdzie to w najbliższym czasie to liczę na upalne lato i ganianie w samych majtkach (w tym roku jak mu sie cos chciało to zamiast robic to przychodził żebym założyła mu pampersa bo inaczej by trzymał). Ostatnio zaczęłam puszczać bajkę nina musi siusiu ale kompletnie go nie interesuje.

A mi dzisiaj jest niedobrze strasznie, do tego od kilku dni jestem taka zmęczona ze bym z łóżka nie wstawała, a na myśl o kawie to do łazienki bym biegła. Muszę przewegetowac to jakos

http://www.suwaczki.com/tickers/9f7jj44j8203qdaz.png

https://www.suwaczki.com/tickers/9f7jvcqg68yf2fpx.png

cd9b6vgcw57kg1sz.png

Odnośnik do komentarza
Gość Mama_2014

Nie ma co dzieci zmuszac bo sie zniecheca. Musza dorosnac do tej decyzji :-)
Moja panna np. musi miec smoczka bo inaczej jest placz i szloch. Kiedys nawet wyrzucila go do kosza, byla z siebie dumna, coz z tego jak byla pora drzemki a smoczka nie bylo. Dobrze ze mialam nowego to szybko wygotowalam i byl spokoj. Wiem, ze to moja wina a teraz ciezko ze smokiem sie rozstac. Z tego co wiem to ja tez baardzo dlugo mialam cycka ..

Odnośnik do komentarza

Agi 123 Betę kazał mi zrobić mój gin tydzień temu bo nie było serduszka. Żeby sprawdzić czy zarodek się rozwija gdyż wiek ciąży z miesiaczki nie pokrywa się z wiekiem z usg. W pierwszej ciazy nie robilam bety. Nie mam plamien czuje sie normalnie jak to w ciazy apetyt na różności połączony z mdlościami lekkimi obolale piersi takie normalne poczatki ciazy. Z mojego samopoczucia nic nie wskazuje ze moglobyc cos nie tak... wiem panikuje .... ale najgorsze jest to czekanie

Odnośnik do komentarza

Byłam dziś awaryjnie na nieplanowej wizycie, bo dostałam grzybicy, więc odstawiony mi została luteina dopoch i mam brać duphaston, mąż też dostał tabletkę i ja leki. Przy okazji też miałam usg, a oto wynik:)
Dzidzia 2,88cm, serduszko już mocno bije, Dzidzia rusza się intensywnie, kopie, kręci sie, podskakuje, zapytałam czy jest możliwe że to czuję, bo wydaje mi się to strasznie wcześnie, ale że nie potrafię już sobie tłumaczyć tych odczuć inaczej, lekarka powiedziała że u wielorodek, z bardzo unerwiona okolica macicy jest to możliwe. Dziś moja szefowa przeszła sama siebie, zapowiedZiała mi hospitacje na jutro - na 9 rano, przywalila mnie papierową robota tak, że nie wiem kiedy się z tego odkopie, masakra jakaś... Nie wiem nawet jak to nazwać, bo mobbing to już chyba zbyt słabe określenie. Ale dam radę i się nie poddam, tylko szkoda mi trochę Maluszka, bo nie pośpię ani dziś ( muszę się przygotować na jutro) ani w weekend, bo muszę napisać te papiery, które robię za kogoś innego, bo walnęła mi działkę nie do mnie należącą....

monthly_2017_01/sierpniowe-mamusie-2017_53729.jpg

Odnośnik do komentarza

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...