Skocz do zawartości
Forum

Październiczki 2009


żabol22

Rekomendowane odpowiedzi

witajcie,

u nas tez nocka kiepska. Amelka znowu zwracała. Pojechalismy na pogotowie i lekarz przepisal czopki przeciw wymiotne. Podałam jej w nocy odczekalam 20 min i dalam jej pic. Odpukac po tym juz nie zwracala. Na szczęście nie ma biegunki ani gorączki. Dzownilam rano do mamy to dala jej kaszke - sinlac na wodzie i ladnie zjadla. Mam nadzieje ze nic jej nie bedzie, ze moze cos jej stanelo na zoladku tylko.
Kurde wrocilam do pracy a tu dziecko znowu chore. Załamka.

Ariadna mam nadzieje ze u Was juz jest duzo lepiej. Gratuluje wygranej, ty to masz szczęscie. Musze tez ywsłac nakretki z bobovity i kupon z Tesco. Moze tez cos wygramy.

Dejanira czekamy na fotki.

Amelke tez rozbieram na maksa ale nie zdejmuje pampersiaka, bo u nas tez czesto siuski sa na przewijaku.
Dzisiaj tez daje slonce od rana, wczoraj byla mala burza. Troszke powietrze sie zmienilo ale i tak bylo ponad 20 stopni.

Milego dnia

http://s7.suwaczek.com/20090221610114.png

http://www.suwaczek.pl/cache/b464303bf5.png

http://s2.pierwszezabki.pl/029/029050980.png?8182

Odnośnik do komentarza

Cześć Kochane :)

przez ta pogodę nie da się żyć. Mała lata w samym pampersie, na dwór zakładamy jej cieniutkie sukienki ale co z tego i tak się poci. Teraz trzymam ja na balkonie w cieniu żeby schłodzic ciało. :) ściąga mi pranie z suszarki, macha do drzew i aut:)

Róża Uczy się wstawać, zabkow nadal brak, siedzieć sama nie potrafi do końca, uwielbia psy, wszystkie ale tylko dwa poglaska z czego suki mojej się bardzo boi kiedy oby dwie są na ziemi :) psa nie boi się tylko dziwi się czemu on do niej nie przychodzi :) no i koło się kręci, inne psy widziane na dworze są jej pupilami:)
Umie Róża również sama pić z niekapka:) więc wszelkie herbatki i soczki pije sama. :)

A u Nas to tak.
Mój S dostał w końcu umowę na stale w budownictwie- ocieplenia itp :) więc wg wszystkich prób i błędów ma wymarzoną pracę na lato. Z jego mieszkaniem i mamuska wygląda tak że w końcu po 9 miesiącach mamuska chce się z Nim pogodzić, spisać umowę że on płaci czynsz plus np połowę prądu a ona resztę prądu i wodę :) więc duży plus chociaż widzę to w dalekiej przyszłości. Mieszkanie jest zadłużone na 1000zł bo ex teściowa nie płaciła za nie. Także te zadłużenie ma spłacić mój S i ona po połowie. A co do pogodzenia się to chyba boli ich to że z mała nie mają kontaktu itp. Ja ex teściowej nie umiem wybaczyć. Ale mój S stwierdził że potrafiłby bo to jego matka chociaż nie wybaczył by jej od razu tego wszystkiego :( u mnie to ona nie zasługuje nawet na miano teściowej a co dopiero na babcię...a na wybaczenie może ładnych parę lat... Niestety.
Mój S mieszka tam na mieszkaniu a ja z Róża u moich rodziców. I jest mi tak dobrze. Chociaż brakuje mi od 9 miesięcy wyjścia samemu do koleżanki albo gdzieś na miasto. A nie wszędzie z moim S i z Róża- choć i tak mi jest dobrze.
Mój S potrafi się wyluzowac w pracy, czasem po pracy spotka się z kolegami, zaimprezuje sobie. A w domu jest taki za przeproszeniem dziadowaty :( niestety.

Uciekam Róże uśpić bo to ten czas. :) :)

miłego weekendu Kochane :* :*

Odnośnik do komentarza

Hej Mamuśki!
Ja znowu na chwilkę. Udało mi się co nieco podczytać, ale wybaczcie, że tak tylko o sobie, ale naprawdę muszę się streszczać. W domu dalej szpital. Co gorsze córeczka szwagra też się od dziewczyn zaraziła i od wczoraj gorączka 39 i nie chce spadać pomimo syropków i czpoków. Tak samo jak u moich dziewczyn - oznak przeziębienia brak- wszystko czyściutkie. Podobno to trzydniówka, ale wątpię w to, bo u moich po trzech dniach owszem temperatura spadła, ale zamiast wysypki pojawiła się biegunka, ostry kaszel, a na końcu wymioty:Histeria: Jula już dobrzeje, za to u Zosi, po obserwacji starszej daję jeszcze 2 dni. Jakiś wstrętny wirus:Wściekły: Pediatra stwierdziła, że teraz wirusy się mutują i gdyby było inaczej niż u Lusi mamy do niej iść. W sumie dobra z niej babka, chociaż denerwuje mnie, że uważa, że skoro mam już 2 dzieci powinnam dać na luz, a nie panikować. Każda normalna kobieta martwi się o swoje dzieci i nie ważne czy jest to jej drugie czy piąte.
Zmykam na razie, postaram się śledzić Was na bieżąco. Trzymajcie się kobietki i miłego weekendu życzę:zwyrazami_milosci:

Odnośnik do komentarza

witam sie weekendowo,

Asienka u mnie najlepiej sprawdzily sie czopki i to ibuprom. Zdrówka dla dziewczynek bo wiem co to znaczy walczyc z goraczka. Masz racje chyba kazda normalna matka bedzie sie martwic o swoje dziecie niewazne ktore to bedzie z kolei.

Pbmarys fajnie ze Rozyczka probuje wstawac. Amelka jakos nie garnie sie do tego.
Dzisiaj pierwszy raz przewrocila sie z pleckow na brzuszek. W sumie dzieki poduszce ktora ciagla ale dobre i to. Jesli chodzi o jakies wypady to ja naprawde juz musi byc jak sama gdzies wychodze.
Odkad jest Amelka na swiecie to moze byly to 4 razy. Poki nie pracowalam to jezdzilam na aerobik a male byla wtedy u moich rodzicow. Teraz musialam zrezygnowac bo maz pracuje dodatkowo popoludniami a mala nie moze spedzac calego dnia u dziadkow.

Dejanira zdjecia sa super. Ogladajac je troche pozalowalam ze nie wzielismy zawodowego fotografa do robienia zdjec na chrzcie czy w studio juz po nim.

U nas jest ok, odpukac. Wymioty po podaniu 1 dawki czopku sie juz nie pojawily. Jedynie nie ma checi na jedzenie. Moze to wszystko przez zabki bo dziselka trojek sa strasznie sine. Ogolnie jest pogodna, tylko tez ma ostatnio problemy ze spaniem w ciagu dnia. Dzisiaj nawet sie wyspalismy bo jak zasnela po 20 tak obudzila sie o 4.30 i po godz znowu zasnela. Spalismy do po 7, takze sukces.
Jutro odwiedzi nas moja kuzynka z przyszlym mezem, biora slub 19go i z synkiem rocznym.
Beda sie szkraby bawic. Cos mama jej mi przebakiwala ze mam pomoc ubrac jej sie do slubu bo oboje maja tylko braci.
Milego weekendu

http://s7.suwaczek.com/20090221610114.png

http://www.suwaczek.pl/cache/b464303bf5.png

http://s2.pierwszezabki.pl/029/029050980.png?8182

Odnośnik do komentarza

Witajcie :)

wczoraj mieliśmy mały rodzinny wypad na miasto. Najpierw spotkanie ze znajomymi od mojego S, z jego kolega i dziewczyna - która ma termin na sierpień, oddaje jej czesc ubranek po Róży :) fajna ta dziewczyna tylko nieźle krótko trzyma swojego faceta :) niestety taki przypadki się zdażają.

Później do sklepu. Na mini zakupy. A potem poszliśmy na pizzę z moim bratem. Róża bardzo wytrzymała ten czas. Bo udało nam się w knajpce dać na trochę cycusia :):)

w domu mleko zrobiliśmy, moja siostra ja karmiła a ja z moim S poszliśmy na spacer z psami bo chcieliśmy zdążyć przed burza :) mała szybko zasnela z tata w łóżku :) tylko ja znów do 2 się męczyłam nie Umiem spać jak jest burza w nocy. Niestety :(

Miłej niedzieli życzymy

Odnośnik do komentarza

Dziś mielismy plan ambitny pojechac do miasta na spacer... i juz nawet się ubralismy w letnie ubranka a jak mąż poszedł wózek upchać do samochodu to wrócił zziębnięty :wrrr: , słońce świeciło ale na dworzu było 14 stopni :coo: . Z planów spacerkowych musieliśmy częściowo zrezygnować, pojechaliśmy i zrobiliśmy szybkie kółko po deptaku a potem obiad u teściowej, w sumie to i tak było fajno, przynajmniej sie z chałupy wyrwałam ... ale wygląda na to że już po lecie w tym roku :Zły: (tfu tfu odpukać )

A tak poza tym to Stas mówi woła już tata, baba i nawet cos co przypomina "Dziadzia" a dziś to musię "Agat" wynkneło (tak się wabi pies rodziców za którym Staś aż się trzęsie) ale niestety od dawna nie słyszałam "mama" kiedyś już tak wołał ale ostatnio mu sie odwidziało :Nieśmiały:

Odnośnik do komentarza

Witajcie!!

Jam minął Wam weekend?

Agaska jak tam piknik? Udał sie? A co do wizyty u lekarza i Amelki to dobrze, że wszystko git! Widzisz wystarczy małą na brzuszku ukłądac sporo i wszystko będzie dobrze!! A lubi tak lezec?Co do raczkowania to właśnie ja bardzo bym chciała aby mały raczkował bo tak jak piszesz kora mózgowa sie super rozwija- a to wszystko przez dotyk. Mały szkrab dotyka wszystkiego rączkami i dlatego - jak to jest madrze skonstruowane, prawda? Współczuje tych wymiotów!! skad to sie wzieło?

Ariadnaa jak tam Oleńka? Gratuluje wygranej w kolejnym konkursie- widzę, że sobie hobby znalazłaś-hihi!!!

Dejanira jak tam Stas z zasypianiem? Butla skutkuje? Długo juz go przestawiasz na butlę? Wiesz może poczekaj jeszcze troszke bo łyżeczką mleko podawac to chyba musi byc masakra!! A skoro go dziąsełka swedza to moze trzeba mu posmarowac mascia?Ja tak robiłam swego czasu i pomagało- mały spokojniej zasypiał!
Zdjecia z chrzcin super!!

PbMarys Ty to sie masz z tą rodziną...Dobrze, że z Różą nie masz problemów!!

Asieńka jak tam twoje dziewuszki??!

A Antek na weekend dostał pierwszy raz paróweczke do jedzenia!! O matko jaki był szał. Dorwał sie do niej i zjadł całą!!!!! Widać, że chłop- bo miesko mu najbardziej podchodzi-hihihi
Weekend minął spokojnie i rodzinnie. Maż zrobiłsobie cały wolny wiec mogliśmy pochodzic na spacerki itp. Fajnie tak cała rodzina!!Juz zapomniałam jak to jest...ta praca Mateusza jest dobijająca...
Całuski

http://www.suwaczek.pl/cache/e87b98cf69.png

http://www.suwaczek.pl/cache/8cb5d0cb4a.png

http://www.suwaczek.pl/cache/7a700c8404.png

Odnośnik do komentarza

witam sie po weekendzie równiez

Nam tez minal bardzo fajnie. Moj maz również byl w domu, takze swieto lasu normalnie.
Super tak spedzic razem czas. W ten weekend idziemy na wesele wiec w sobote popoludniu niunie musimy odstawic do męza brata. Na poprawiny ja zabierzemy.

AnnaWF Amelka juz tez dostaje parówke- kupuje jej cielece. Jak ma dzionek do jedzenia to mala parowe zje cala. Czasem tez szyneczki jej dam. Nie wiem skad sie wziely te wymioty znowu, normalnie załamałam sie. Bałam sie powtorki z rozrywki. Na szczęscie przeszło po czopku.
Czasem dzieci do zabkow zwracaja, moze cos stanelo jej na zoladku. Czort wie najwazniejsze ze jest wszystko w porzadku.
Co do lezenia na brzuszku to jak ma humor to polezy chwile ale jak jest zmeczona to taki placz jest ze szok. 24go idziemy na rechabilitacje to ja troszke pogimnastykuja. Zobaczymy jak to bedzie.

Dejanira u nas tez sie ochłodziło i to bardzo. Wczoraj bylo tylko 15 stopni. Dobijaja mnie takie skoki temperatur. Mam nadzieje ze jeszcze ciepelko bedzie, juz nie musi byc upalnie.
Chociaz duzo ludzi mowi ze w tym roku nie ma byc lata.

http://s7.suwaczek.com/20090221610114.png

http://www.suwaczek.pl/cache/b464303bf5.png

http://s2.pierwszezabki.pl/029/029050980.png?8182

Odnośnik do komentarza

Cześć dziewczyny oj dawno tu nie zaglądałam fajnie poczytac co sie u innych dzieje:-)ja w pażdzierniku dokładnie 20-stego urodziłam parke chłopca Szymonka i córeczke Julie to był mój 34 tydz ciąży. Do tej pory jakoś miałam ciągle dużo pracy przy nich i nie miałam już siły włanczac kompa i pisać ale ostatnio moje bobaski jakos zrobiły sie spokojne i nawet mam troszke czasu juz dla siebie. Tak czytałam wasze posty o tych gorączkach biegunkach wymiotach kurcze u mnie nic sie takiego jak narazie odpukac nie dzieje. Bąble rosną zdrowo.Dodaje fotki moich pociech na motorku Szymonek a ta mała smieszka to Julcia:-)

15 Marca II KRESECZKI
28 Kwietnia PIERWSZY RAZ WAS ZOBACZYŁAM
27 Maja POMACHALIŚCIE PIERWSZY RAZ SWOJEMU TATUŚOWI
8 Lipca USŁYSZAŁAM WASZE SERDUSZKA
20 Października przyszliście na świat
20 Lipca 2010 SKONCZYLIŚMY 9 MIESIĘCY
20 października 2010 obchodzimy swoje pierwsze urodziny

Odnośnik do komentarza

Hej hej!:big_whoo:
U nas w końcu po wirusie. Dziewczyny dobrze się mają, tylko Zosia jakaś piskliwa się zrobiła, ale zwalam to na ząbki:Oczko:
Doszliśmy z M. do wniosku, że od września Julę wysyłamy do przedszkola. Ciężko mi nad nią zapanować, i mimo mojego pedagogicznego wykształcenia, nie daję sobie rady. Ale trudno oczekiwać dobrych skutków, jeśli rodzice pracują, a babcia rozpuszcza. Ostatnio zrobiła się takim samolubem, że nie chce dzielić się zabawkami, nawet jeśli się nimi nie bawi:uff: Liczę, że przebywanie w grupie rówieśników wykształci w niej kilka nawyków.
Agaska Jula też niechętnie leżała na brzuszku, w końcu ok 9 m-ca sama zaczęła się na niego przekręcać, a chwilę później raczkować.
Aniu paróweczki to podobno nic dobrego - zmielone różności, chociaż przyznam się, że i ja je daję swoim babeczkom :Oczko: Obie uwielbiają je.
Zmykam bo właśnie toczy się walka o pluszka. Do poźniej:zwyrazami_milosci:

Odnośnik do komentarza

AniuWF, z zasypianiem i w ogóle ze snem od kilku dni lepiej... butli nie daję ale jemy kaszkę łyżeczką, robię mu Bobovitę "smaczny sen" ale połowe porcji bo więcej nie zjada, jemy zaraz po kąpaniu potem myję mu jeszcze buziaka i ząbki potem chwila zabawy i cycek przy którym zasypia. Więc chyba w końcu idzie ku dobremu bo w reszcie skończyły sie pobudki co pół godziny teraz wrócilismy do dwóch lub trzech pobudek w nocy. Z dziąsełkami to nie ma problemu czasem tylko widze jak sam sobie podrażni gryzakiem to zapłacze a poza tym to sporadycznie ale w razie czego mam Dentinox i smarujemy. Fajno że miałas udany weekend i gratulacje dla Antosia z okazji pierwszej zjedzonej parówki :grin: Super!!! my jeszcze na papkowych jedzonkach bo mamy tylko dwa ząbki ale już daję bardziej grudkowane papusiu, pomalutku sie przyzwyczajamy do podgryzania :grin:

Agaska, no nie dobijaj mnie że lata nie bęzie, rok temu też nie było... a ja z kolei słyuszałam że jak nie ma porządnej zimy to i lata też a zimę w tym roku mielismy więc i lato mam nadzieję przyjdzie :grin:

Justysiak9, zdjęcia super, masz kochane Bąbelki... z taka dwójeczka to dopiero musisz miec w domku wesoło :Oczko:

U nas nic nowego... rodzice zostali jeszcze jeden dzień bo dzis mieliśmy pogrzeb w rodzinie i nie opłacało sie im wczoraj wracac i dziś znów przyjeżdżać... z tej "okazji" przyjechała tez moja babcia i wujek z ciocia, nie szli na stypę i obiad był dziś u mnie, Stasia nie miałam z kim zostawic więc ja nie poszłam :( ale za to urobiłam się po łokcie i Stas większośc czasu spędził dziś na zmianę w łożeczku i w leżaczku bo piekąc ciasto i gotyjąc od rana nie mogłam go ciągle tulać... troche się burzył ale jakos przetrwaliśmy... mamuska na szczęście za mnie wszytko pozmywała... ona to luibi więc nie moglam jej takiej przyjemności odbierać :Oczko: a teraz poszli do siebie i szykuja sie do odjazdu... w sumie to mogli by zostać, weselej by mi było, ale brat jeszcze do szkoły chodzi i mamuska jest w komitecie i jakiejś składki na kwiaty musi przypilnować więc musza jechać...ale niedługo rzyjada na całe wakacje :grin::grin::grin:

Odnośnik do komentarza

Witajcie!

U nas 3 dniówka mineła, choć pozostała jeszcze lekka wysypka.
Jutro jedziemy na zalegle szczepienie- oj pewnie bedzie płacz...

Muszę się Wam pochwalić że moje dziecko dzis po raz pierwszy zaczęło stawać w łóżeczku.
Udało mu się kilk razy i był taki dumny z siebie, że za każdym razem wytykał języczek :hahaha:

W weekend po raz pierwszy pojechaliśmy na noc do moich rodziców.
Przyznam że bardzo bałam się nocki Szymona, ale okazało się że minęła lepiej niż w domu.
Szymek spał ze mna ale nawet przez sen nie piszczał, tylko 2 razy się obudził do cyca.
We środe znowu jedziemy do babci na noc, bo mam klientki na pazurki a mąż jedzie po południu do pracy i nie bedzie miał nas kto odebrac.

14.03.12 Maja Katarzyna ( 3650g i 55 cm) 12:25 CC
http://s9.suwaczek.com/201203145365.png
28.10.2009 Szymon Piotr ( 3700g i 56cm) 21:05 CC :36_3_19:
http://s3.suwaczek.com/200910284662.png

http://img687.imageshack.us/img687/7/img5500ip.jpg

Uploaded with ImageShack.us

Odnośnik do komentarza

Witajcie!!

Agaska jak Amelka? Juz wszystko dobrze? Wymoity nie wróciły? Moze rzeczywiscie cos na żołądku jej staneło i stąd to zwracanie...Fajnie, że sie pobawicie na weselichu! My mamy 3-4lipca i ja swiadkuje- a jeszcze kreacji nie mam:Histeria: No i małego zostawimy u babci- troszke sie tego boje bo mały sie w nocy budzi na jedzenie, do babci nie jest przyzwyczajony bo widuje ja 2 razy w miesiacu...no ale zabawa z nim to tez nie zabawa...

Justysiak9 rzeczywiscie dawno Cię nie było!! Ale rozumiem, ze przy dwójce jest masę roboty!!! Podziwiam mamy bliźniaków - to musi byc bardzo absorbujace dwa szkraby...

Asieńka dobrze, że u was juz po choróbskach!! A z przedszkolem to jest bardzo dobry pomysł! Ja będe chciała puscic mojego Antka już od dwóch latek jak będzie taka możliwość.

Dejanira pogrzeb to nie jest miła impreza...Współczuję!

Żabol super, że Szymek juz sam wstaje!!! Teraz to dopiero będziesz musiała miec oczy dookoła głowy-hihihi A trzydniówki współczuje. Uwazaj na szczepieniu aby z jakims chorym, dzieckiem sie nie zetknał. U nas po osłabieniu przy trzydniówce mały załapał zakazenie ukłądu moczowego, różyczke i rotawirusa...Takze uważaj na małego!!!

Ostatnio spiełam sie z moją mamą bo ta stwierdziła, żebym małego od razu na nóżki stawiała i nie pozwalała mu raczkowac. Co dla mnie jest największa bzdura jaką słyszałam!!!! Mama chyba nie pomyślała o tym co mówi. Moim zdaniem raczkowanie to jest po pierwsze naturalne, że najpierw sie chodzi na czterech a potem na dwóch! Po drugie!- dziecko przez raczkowanie niesamowicie sie rozwija bo stymuluje rozwój kory mózgowej jak tak wszystkiego dotyka rączkami przy raczkowaniu!! Normalnie mama dała czadu

http://www.suwaczek.pl/cache/e87b98cf69.png

http://www.suwaczek.pl/cache/8cb5d0cb4a.png

http://www.suwaczek.pl/cache/7a700c8404.png

Odnośnik do komentarza

hej,

Ania odpukac z Amelka wszystko ok. Wymioty nie wrocily po czopku a wlasciwie po polowce, całe szczęście. Nawet w miare ma apetyt. Wczoraj zjadla u mamy rosołek z kluseczkami i potem z nami jeszcze ziemniaczkow pojadla z kalafiorem. Na noc wypila cała buteleczke mleczka z kaszka.
Nawet w nocy 2 razy sie budzila na jedzonko.
Faktycznie Twojej mamie sie cos pomieszało, nie jest dobrze jak dziecko sie stawia na nozki.
Amelka wczoraj 2 razy dupcie do gory podniosla tak jakby zabierala sie do raczkowania.
Widac efekt lezenia na brzuszku. Staram sie ja w kazdej wolnej chwili kłasć.
Ostatnio robie zakupy w expresowym tempie. Wczoraj weszłam do sklepu i kupilam sobie laczuszki tak samo bylo z sukienka na wesele. Zastanawiam sie czy mala nie wziac na troszke na wesele a potem ja odstawic do szwagierki. Zobacze jak wyrobimy sie wogole z czasem.

Zabol z jednej strony dobrze ze to tylko 3dniowka a nic gorszego. Faktycznie teraz trzeba uwazac zeby maly nic nie zlapal. Na szczęscie u mnie w przychodni dzieci sie szczepi w poradni dzieci zdrowych. Nasza od samego poczatku jest nauczona spania poza domem. Jak jedziemy od tesciow to zostajemy na cały weekend. Inna sprawa jak zostala 1 raz u moich rodzicow bez nas. Wtedy sie strasznie wiercila w nocy.

Dejanira w ub roku bylo zdecydowanie cieplej niz teraz jest. Pamietam ze dlugo we wrzesniu smigalam w gołych nogach i spodniach za kolanko. Nie zazdroszczę imprezy typu pogrzeb mam nadzieje ze nikt Ci bardzo bliski nie umarł.

Justysiak super sa Twoje szkraby i jak fajnie ze akurat parke urodzilas.Wczoraj spotkałam kolezanke z ktora lezałam na patologii, ktora urodzila tez blizniaki ale chlopcow. Wielkie chłopy z nich a moja takie "5 min" do nich.

Asienka super ze dziewczynki maja sie juz dobrze. Stwierdzilam ostatnio ze nie ma nic gorszego jak chore dziecko. Widze ze Amelka podobna jest do Julki w kwestii lezenia na brzuchu. Mam nadzieje ze przez cwiczenia wszystko jej jakos sprawnie pojdzie.

Dzisiaj po pracy znowu wszedzie biegiem, normalnie brakuje czasu na wszystko.

Gdzie sie podziewa nasza Gosia?

http://s7.suwaczek.com/20090221610114.png

http://www.suwaczek.pl/cache/b464303bf5.png

http://s2.pierwszezabki.pl/029/029050980.png?8182

Odnośnik do komentarza

Witam ja mam chwileczke dla siebie ponieważ bąbelki zasneły po śniadanku wiec ja teraz mam czas na kawke w ciszy i spokoju:ble:

AnnaWFno w sumie masz racje czasami normalnie musze wyjsc na 10 głębszych oczywiście oddechów:ble:przy dwójce trzeba mieć stalowe nerwy. Ale nie mogę narzekać moje szkraby jak na dzieci to i tak są chyba spokojne.

No my też za tydzień wybieramy się na szczepienie a potem wakacyjna przerwa i urlopik bierzemy dzieciaczki i ruszamy na wakacje:-)

A co do nocy to jakoś nawet spokojnie mijają dzieci same wyznaczyły sobie pore snu że o 20.30 jest jedzonko na dobranoc i zasypiają a potem budzą sie tak miedzy 4.00-5.30 na mleczko pojedzą to zasną jeszcze na godzinke. A wy planujecie wakacje???Wybieracie się gdzieś z maluszkami???

15 Marca II KRESECZKI
28 Kwietnia PIERWSZY RAZ WAS ZOBACZYŁAM
27 Maja POMACHALIŚCIE PIERWSZY RAZ SWOJEMU TATUŚOWI
8 Lipca USŁYSZAŁAM WASZE SERDUSZKA
20 Października przyszliście na świat
20 Lipca 2010 SKONCZYLIŚMY 9 MIESIĘCY
20 października 2010 obchodzimy swoje pierwsze urodziny

Odnośnik do komentarza

agaskaspokojnie moja Julia jak się urodziła miała zaledwie 1 750 g a Szymonek 2 600 g były poprostu piciuskie jak patrzałam na nie to było mi ich żal i zarazem byłam wściekła sama na siebie że tak szybko urodziłam a one są takie drobniutkie a teraz mój syn ma 9.5 kg a córcia 8kg i według lekarzy nadrobiły wszystko mimo że urodziły sie 34 tyg

15 Marca II KRESECZKI
28 Kwietnia PIERWSZY RAZ WAS ZOBACZYŁAM
27 Maja POMACHALIŚCIE PIERWSZY RAZ SWOJEMU TATUŚOWI
8 Lipca USŁYSZAŁAM WASZE SERDUSZKA
20 Października przyszliście na świat
20 Lipca 2010 SKONCZYLIŚMY 9 MIESIĘCY
20 października 2010 obchodzimy swoje pierwsze urodziny

Odnośnik do komentarza

Cześć Kochane :)

Jestem, jestem :Oczko: Staram się podczytywać Was jak najczęściej, ale mam tyle roboty, że mi doby brakuje. Korzystamy z pogody i dzieciaki są ciągle na dworzu. A ja wreszcie doprowadziłam swój ogródek do jako takiego stanu :36_1_11:
Agasko, Żabolku cieszę się, że maluchy już czują się lepiej. Już dosyć tych chorób!
Justysiak fajne bąbelki i od razu parka :36_7_8:
Dejanira już niedługo wakacje - zobaczysz jak to szybko zleci i będziesz miała towarzystwo. Ja też liczę, że będzie trochę lata. My w tym roku wybieramy się w góry, ale dopiero w sierpniu, jak mężulek będzie miał urlop.
AniuWF, no rzeczywiście mama nie ma racji. Raczkowanie jest naturalną koleją rzeczy, choć są dzieci, które od razu wstają i próbują chodzić. Ale nie można robić nic wbrew ich umiejętnościom. Takie stawianie na nóżkach może prowadzić do problemów ze stawami i wykrzywieniem nóżek...
Asieńko u Julki to nie jest samolubstwo. Dzieci w tym wieku nie potrafią się jeszcze bawić z innymi dziećmi i mocno rozwija się u nich poczucie własności. Zobaczysz, że minie jej to niedługo. A przedszkole na pewno dobrze jej zrobi i tak jak piszesz, wyrobi sobie dobre nawyki :36_1_11:
Dorotka nadal z trzema ząbkami, choć czwarty jest już na wylocie. Ale to już trwa jakiś czas. Kiepsko u niej z tymi ząbkami - ząbkuje najgorzej ze wszystkich moich dzieci. No ale cóż - nikt nie mówił, że będzie łatwo :D
Za to zaczęła raczkować - do tyłu... mały raczek. Kiedy leży na podłodze nie można nad nią zapanować - oczy dookoła głowy i Zosia do tego... istny cyrk :glass:
Na raie posyłamy Wam buziaczki :Kiss of love:
Odezwę się potem, pa.

http://www.suwaczek.pl/cache/2de41e1aa4.png

http://cap34.caption.it/12043/captionit2114839467D32.jpg

Odnośnik do komentarza

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...