Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Olusia

Marcóweczki 2016

Rekomendowane odpowiedzi

Melduję że wykonałam dzisiaj mały zestaw ćwiczeń :) na więcej nie starczyło czasu bo mam drugą zmianę, od jutra zwiększam obroty :) kupiłam sobie w aptece jakieś tablety na wzdęcia, może jak wypracuję mięśnie brzucha to nie będą potrzebne?
Masz rację Madika, zamiast o tym gadać to trzeba się za siebie wziąć. Tak właśnie wczoraj postanowiłam. Do końca kwietnia chcę już normalnie wyglądać bo idziemy na weselicho :)))

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Renia74
Melduję że wykonałam dzisiaj mały zestaw ćwiczeń :) na więcej nie starczyło czasu bo mam drugą zmianę, od jutra zwiększam obroty :) kupiłam sobie w aptece jakieś tablety na wzdęcia, może jak wypracuję mięśnie brzucha to nie będą potrzebne?
Masz rację Madika, zamiast o tym gadać to trzeba się za siebie wziąć. Tak właśnie wczoraj postanowiłam. Do końca kwietnia chcę już normalnie wyglądać bo idziemy na weselicho :)))

Renia i bardzo dobrze!!! Ja wlasnie do takiego wniosku wtedy doszlam :D

Jestem dumna ze dalas rade sie przelamac! Oby tak dalej!!!

Nie stawiaj sobie jakis takich punktow ze musisz na wesele wejsc w rozmiar 36 tylko zeby czuc sie lepiej:D Bo jak Ty sama bedziesz sie czula lepiej to bedziesz bardziej pewna siebie i ludzie to zauwaza:D

A jak nadal cos bedzie nie do konca to kupisz sobie gacie antygealty obciskajace albo Gatta robi takie mega rajstopy na celulit i one maja majty obciskajace i uda. Sa cudowne i ja do obcislych sukienek lubie je zakladac bo fajnie modeluja sylwetke:D


http://www.suwaczki.com/tickers/dqpruay3zb7i47bu.png

https://www.suwaczki.com/tickers/mhsv82c37ktobruc.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzięki Madika
Ale wiesz, to nie chodzi o to wesele, kit tam, ale ja się źle czuję z tym brzuchem, nie wiem dlaczego tak mi się rozrósł, nigdy nie miałam takiego problemu, tzn nosiłam rozm 38 nie 36 ale nie chcę wciąż nosić obciskającej bielizny i wciągać brzuch , a jak się zapomnę to wyglądam jak ciężarna, bez sensu.
Nie wiem czy nie mam tego rozstępu, niby jeden palec mi tam wchodzi a nie trzy, to może uda się odbudować mięśnie brzucha. Druga sprawa to że moja kondycja zupełnie zeszła na psy. Nie jestem w stanie biegać bo po kilkunastu metrach tak się duszę że muszę się zatrzymać. Wiem że gdybym codziennie próbowała to może z czasem mogłabym pokonać więcej i więcej metrów, ale jak mam biegać z Michem ? Może jak nauczy się śmigać na rowerku to on będzie jechał a ja będę biegła ? :)))

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Strunka
A twój Bartek chodzi do przedszkola ? Jeśli tak to kiedy poszedł i jak przeszedł tzw adaptację.
Dominikę masz zamiar zapisywać teraz czy za rok ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość strrunka

Bartek już ponad dwa lata chodzi do przedszkola.
Adaptacje przeszedł gładko, bez żadnego problemu.
Składałam wniosek o przyjęcie małej (Po rozmowie i uzgodnieniu z dyrektorka). Na wstępie wniosek bedzie odrzucony, bo mala nie będzie miała 2,5 roku na dzień 1.09. Ale dyrektorka powiedziała, ze jak będą jakieś roszady jak w zeszłym roku to ma duże szanse sie dostać, zwłaszcza że brat juz chodzi do tego przedszkola.
Ostatnio dojrzała do myśli, ze nie ma ciśnienia, bo sama nie wiem czy mentalnie mala bedzie gotowa. Najwyżej pójdzie za rok (albo w trakcie roku jesli bedzie miejsce i będę widziała, ze przebiera nogami chcąc iść tam gdzie chodzi brat ;)).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Renia74
Dzięki Madika
Ale wiesz, to nie chodzi o to wesele, kit tam, ale ja się źle czuję z tym brzuchem, nie wiem dlaczego tak mi się rozrósł, nigdy nie miałam takiego problemu, tzn nosiłam rozm 38 nie 36 ale nie chcę wciąż nosić obciskającej bielizny i wciągać brzuch , a jak się zapomnę to wyglądam jak ciężarna, bez sensu.
Nie wiem czy nie mam tego rozstępu, niby jeden palec mi tam wchodzi a nie trzy, to może uda się odbudować mięśnie brzucha. Druga sprawa to że moja kondycja zupełnie zeszła na psy. Nie jestem w stanie biegać bo po kilkunastu metrach tak się duszę że muszę się zatrzymać. Wiem że gdybym codziennie próbowała to może z czasem mogłabym pokonać więcej i więcej metrów, ale jak mam biegać z Michem ? Może jak nauczy się śmigać na rowerku to on będzie jechał a ja będę biegła ? :)))

Co do biegania to ja nie pomoge bo jest to cos najgorszego dla mnie. Po pierwsze bo nie lubie a po 2 bo ludzie nie kumaja ze nie wolno biegac po twardym i psuja sobie stawy kolanowe przede wszystkim. Ale to inna para kaloszy:D

Najlepiej zacznij od cwiczen w domu- brak mozliwosci wymowki ze pada wieje jest za goraco:D heheh

A mi sluchajcie para i dym uszami wylaza... Tak sie wkurzylam na Skurcza!!!! Ooooo masakra!!!! Jak wroci Mezulek musze pogadac.... Bo sobie wymyslila ze prezentow przy nas nie bedzie dawac to sie nie skapniemy. A az taka glupia nie jestem. Poza tym juz planuje jak tu zalac Hanie prezentami na dzien dziecka i imieniny i cos pomiedzy. Kuzwa!!!! No my nie tak chcemy wychowywac Hanie. A milosci na wiecznosc sobie nie kupi pieprzonymi prezencikami.

Jezu chyba wybuchne. I powiem Mezulkowi ze jak on tego nie zalatwi to ja bede z ni gadac. Bo nie wytrzymam.


http://www.suwaczki.com/tickers/dqpruay3zb7i47bu.png

https://www.suwaczki.com/tickers/mhsv82c37ktobruc.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość kalae

Madika
Renia74
Dzięki Madika
Ale wiesz, to nie chodzi o to wesele, kit tam, ale ja się źle czuję z tym brzuchem, nie wiem dlaczego tak mi się rozrósł, nigdy nie miałam takiego problemu, tzn nosiłam rozm 38 nie 36 ale nie chcę wciąż nosić obciskającej bielizny i wciągać brzuch , a jak się zapomnę to wyglądam jak ciężarna, bez sensu.
Nie wiem czy nie mam tego rozstępu, niby jeden palec mi tam wchodzi a nie trzy, to może uda się odbudować mięśnie brzucha. Druga sprawa to że moja kondycja zupełnie zeszła na psy. Nie jestem w stanie biegać bo po kilkunastu metrach tak się duszę że muszę się zatrzymać. Wiem że gdybym codziennie próbowała to może z czasem mogłabym pokonać więcej i więcej metrów, ale jak mam biegać z Michem ? Może jak nauczy się śmigać na rowerku to on będzie jechał a ja będę biegła ? :)))

Co do biegania to ja nie pomoge bo jest to cos najgorszego dla mnie. Po pierwsze bo nie lubie a po 2 bo ludzie nie kumaja ze nie wolno biegac po twardym i psuja sobie stawy kolanowe przede wszystkim. Ale to inna para kaloszy:D

Najlepiej zacznij od cwiczen w domu- brak mozliwosci wymowki ze pada wieje jest za goraco:D heheh

A mi sluchajcie para i dym uszami wylaza... Tak sie wkurzylam na Skurcza!!!! Ooooo masakra!!!! Jak wroci Mezulek musze pogadac.... Bo sobie wymyslila ze prezentow przy nas nie bedzie dawac to sie nie skapniemy. A az taka glupia nie jestem. Poza tym juz planuje jak tu zalac Hanie prezentami na dzien dziecka i imieniny i cos pomiedzy. Kuzwa!!!! No my nie tak chcemy wychowywac Hanie. A milosci na wiecznosc sobie nie kupi pieprzonymi prezencikami.

Jezu chyba wybuchne. I powiem Mezulkowi ze jak on tego nie zalatwi to ja bede z ni gadac. Bo nie wytrzymam.

Ja już dawno uznałam że nie będę walczyć z wiatrakami, bo ja sobie strzępie język, a i tak nic z tego nie ma, tyle że głównie w kwestii nie przywoźcie jedzenia. W związku z czym przestałam mówić cokolwiek, bo wiem, że nic to nie da. A z zabawkami nie pytają, w związku z czym robię selekcję i nie daje ich do zabawy, a jeśli jest coś wg mnie ze zbyt małymi elementami to przy nich mówię, że to i to jest niewłaściwe i zabieram :D
Nie ma co się denerwować, jeszcze jak jesteś w ciąży.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Misiakowata

Jestem jestem !! :)
Pracowalam teraz plus dom..podczytywalam ale zapominalam odpisac.
SORKI!! :D

Renia tez mam taki brzuchol..
Zobacz po czym Cie tak wywala i sprobuj ograniczyc..u mnie zawsze jak pojem sera zoltego czy zjem papryki czy pekinskiej to tak mnie wywala..tez po kawie z mlekiem sie zdarza..
Ostatnio przemiana materii mi troche ruszyla..mam wiecej energii..nie wiem czy to od witamin (vitaminer acti) czy cos..schudlam dwa kilo :)
Zaczelam sie wiecej ruszac..Mati uwielbia muzę z glosnikow..czesto razem tanczymy..forme tez zalapuje..bo do pracy ide 10 min a nie 15 hehe
Troszke tez mniej staram sie jesc..tzn nie obzerac na raz za duzo :)

Madika to lepiej zeby babcia dawala prezenty przy Was.
To milo ze mysli o Hanulce i chce obdarowywac..nie zabronisz jej tego..
Tylko ustalcie zasady jakies..ze nie np slodycze same a np.ksiazeczke..
Babcia jest babcia i chce rozpiescic odrobinke..od tego jest :D

Ojeja ciezki dzionek dzis byl.Mati dalej nie spi..strasznie smierdzace baki sadzi.Wczoraj zjadl babcinego golabka i chyba dzis trawi dopiero..nie wiem co jadl z babcia przez pol dnia.echh..lezy i "czyta" co Wam pisze hehe
Wiec nie narzekam nienarzekam ;)

Ktora tam w handlu pracu-udanej wolnej niedzieli :)))
I calej reszcie udanego weekendu :*

Ps:to mezulek pojechal elektrykom hehe

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

~kalae
Madika
Renia74
Dzięki Madika
Ale wiesz, to nie chodzi o to wesele, kit tam, ale ja się źle czuję z tym brzuchem, nie wiem dlaczego tak mi się rozrósł, nigdy nie miałam takiego problemu, tzn nosiłam rozm 38 nie 36 ale nie chcę wciąż nosić obciskającej bielizny i wciągać brzuch , a jak się zapomnę to wyglądam jak ciężarna, bez sensu.
Nie wiem czy nie mam tego rozstępu, niby jeden palec mi tam wchodzi a nie trzy, to może uda się odbudować mięśnie brzucha. Druga sprawa to że moja kondycja zupełnie zeszła na psy. Nie jestem w stanie biegać bo po kilkunastu metrach tak się duszę że muszę się zatrzymać. Wiem że gdybym codziennie próbowała to może z czasem mogłabym pokonać więcej i więcej metrów, ale jak mam biegać z Michem ? Może jak nauczy się śmigać na rowerku to on będzie jechał a ja będę biegła ? :)))

Co do biegania to ja nie pomoge bo jest to cos najgorszego dla mnie. Po pierwsze bo nie lubie a po 2 bo ludzie nie kumaja ze nie wolno biegac po twardym i psuja sobie stawy kolanowe przede wszystkim. Ale to inna para kaloszy:D

Najlepiej zacznij od cwiczen w domu- brak mozliwosci wymowki ze pada wieje jest za goraco:D heheh

A mi sluchajcie para i dym uszami wylaza... Tak sie wkurzylam na Skurcza!!!! Ooooo masakra!!!! Jak wroci Mezulek musze pogadac.... Bo sobie wymyslila ze prezentow przy nas nie bedzie dawac to sie nie skapniemy. A az taka glupia nie jestem. Poza tym juz planuje jak tu zalac Hanie prezentami na dzien dziecka i imieniny i cos pomiedzy. Kuzwa!!!! No my nie tak chcemy wychowywac Hanie. A milosci na wiecznosc sobie nie kupi pieprzonymi prezencikami.

Jezu chyba wybuchne. I powiem Mezulkowi ze jak on tego nie zalatwi to ja bede z ni gadac. Bo nie wytrzymam.

Ja już dawno uznałam że nie będę walczyć z wiatrakami, bo ja sobie strzępie język, a i tak nic z tego nie ma, tyle że głównie w kwestii nie przywoźcie jedzenia. W związku z czym przestałam mówić cokolwiek, bo wiem, że nic to nie da. A z zabawkami nie pytają, w związku z czym robię selekcję i nie daje ich do zabawy, a jeśli jest coś wg mnie ze zbyt małymi elementami to przy nich mówię, że to i to jest niewłaściwe i zabieram :D
Nie ma co się denerwować, jeszcze jak jesteś w ciąży.

Wczoraj gadalam z Mezulkiem o tym i die dowiedzialam ze wydzielam jego rodzicom godziny wizyt i ze nie pozwalam nigdzie wychodzic z Hania i ze tylko u nas.

Ale mnie wkurzyl... Bo ustalilismy dawno temu ze jego rodzice nie beda wozic Hani autem bo ja sama nie czuje sie bezpiecznie jak oni prowadza z reszta on tez nie lubi.

A teraz nagle jakies problemy :( Ehhhh z resta co bede gadac... Co do jedzienia tez juz przestalam mowic... Zawsze przywozi jakies slodycze ktore potem wyrzucam... Wiec co do tego to tez juz przestalam jezyk strzepic.

Niedawno zadzwonila ze nusimy koniecznie przyjechac do nich bo maja sprawe nie cierpiaca zwloki. Wiec juz jestem happy bo zrabana jestm po sprzataniu na budowie pranie i prasowanie przedemna (bo musze dzis to zrobic) a jeszcze do Skurcza trzeba jechac:(


http://www.suwaczki.com/tickers/dqpruay3zb7i47bu.png

https://www.suwaczki.com/tickers/mhsv82c37ktobruc.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

~Misiakowata
Jestem jestem !! :)
Pracowalam teraz plus dom..podczytywalam ale zapominalam odpisac.
SORKI!! :D

Renia tez mam taki brzuchol..
Zobacz po czym Cie tak wywala i sprobuj ograniczyc..u mnie zawsze jak pojem sera zoltego czy zjem papryki czy pekinskiej to tak mnie wywala..tez po kawie z mlekiem sie zdarza..
Ostatnio przemiana materii mi troche ruszyla..mam wiecej energii..nie wiem czy to od witamin (vitaminer acti) czy cos..schudlam dwa kilo :)
Zaczelam sie wiecej ruszac..Mati uwielbia muzę z glosnikow..czesto razem tanczymy..forme tez zalapuje..bo do pracy ide 10 min a nie 15 hehe
Troszke tez mniej staram sie jesc..tzn nie obzerac na raz za duzo :)

Madika to lepiej zeby babcia dawala prezenty przy Was.
To milo ze mysli o Hanulce i chce obdarowywac..nie zabronisz jej tego..
Tylko ustalcie zasady jakies..ze nie np slodycze same a np.ksiazeczke..
Babcia jest babcia i chce rozpiescic odrobinke..od tego jest :D

Ojeja ciezki dzionek dzis byl.Mati dalej nie spi..strasznie smierdzace baki sadzi.Wczoraj zjadl babcinego golabka i chyba dzis trawi dopiero..nie wiem co jadl z babcia przez pol dnia.echh..lezy i "czyta" co Wam pisze hehe
Wiec nie narzekam nienarzekam ;)

Ktora tam w handlu pracu-udanej wolnej niedzieli :)))
I calej reszcie udanego weekendu :*

Ps:to mezulek pojechal elektrykom hehe

Misia my nie chcemy zeby Hania miala tony zabawek tylko zeby dostawala na okazje np na imieniny. A nie za kazdym razem jak przyjdzie. Bo potem musze to wszystko i tak pakowac w kartony i wynosic bo ona sie tym nie bawi albo musi na nia to poczekac.

Nam zalezy na tym zeby babcia przychodzila bez prezencikow po prostu do wnusi:D I to nasze stanowisko bylo oglaszane zanim Hania sie urodzila. Wiec to mnie wkurza ze ona tego jie szanuje.

A to dawanie za plecami to mnie wku*wi po prostu bo nastepnym razem boje sie ze ja czekolada napasie chociaz dziecko ma wykwity AZSowe...:( A my nie bedziemy wiedzielinod czego a ona bedzie glupka udawac i nam nie powie.

No ale wylalam zale znowu na Skurcza swoje i mam nadzieje ze bedzie mi lepiej:D Bo jestescie jedynymi osobami z ktorymi moge tak poprostu o tym pogadac i ulac troche zolci :D


http://www.suwaczki.com/tickers/dqpruay3zb7i47bu.png

https://www.suwaczki.com/tickers/mhsv82c37ktobruc.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość gościówa

Madika
~kalae
Madika
Renia74
Dzięki Madika
Ale wiesz, to nie chodzi o to wesele, kit tam, ale ja się źle czuję z tym brzuchem, nie wiem dlaczego tak mi się rozrósł, nigdy nie miałam takiego problemu, tzn nosiłam rozm 38 nie 36 ale nie chcę wciąż nosić obciskającej bielizny i wciągać brzuch , a jak się zapomnę to wyglądam jak ciężarna, bez sensu.
Nie wiem czy nie mam tego rozstępu, niby jeden palec mi tam wchodzi a nie trzy, to może uda się odbudować mięśnie brzucha. Druga sprawa to że moja kondycja zupełnie zeszła na psy. Nie jestem w stanie biegać bo po kilkunastu metrach tak się duszę że muszę się zatrzymać. Wiem że gdybym codziennie próbowała to może z czasem mogłabym pokonać więcej i więcej metrów, ale jak mam biegać z Michem ? Może jak nauczy się śmigać na rowerku to on będzie jechał a ja będę biegła ? :)))

Co do biegania to ja nie pomoge bo jest to cos najgorszego dla mnie. Po pierwsze bo nie lubie a po 2 bo ludzie nie kumaja ze nie wolno biegac po twardym i psuja sobie stawy kolanowe przede wszystkim. Ale to inna para kaloszy:D

Najlepiej zacznij od cwiczen w domu- brak mozliwosci wymowki ze pada wieje jest za goraco:D heheh

A mi sluchajcie para i dym uszami wylaza... Tak sie wkurzylam na Skurcza!!!! Ooooo masakra!!!! Jak wroci Mezulek musze pogadac.... Bo sobie wymyslila ze prezentow przy nas nie bedzie dawac to sie nie skapniemy. A az taka glupia nie jestem. Poza tym juz planuje jak tu zalac Hanie prezentami na dzien dziecka i imieniny i cos pomiedzy. Kuzwa!!!! No my nie tak chcemy wychowywac Hanie. A milosci na wiecznosc sobie nie kupi pieprzonymi prezencikami.

Jezu chyba wybuchne. I powiem Mezulkowi ze jak on tego nie zalatwi to ja bede z ni gadac. Bo nie wytrzymam.

Ja już dawno uznałam że nie będę walczyć z wiatrakami, bo ja sobie strzępie język, a i tak nic z tego nie ma, tyle że głównie w kwestii nie przywoźcie jedzenia. W zwiączym przestałam mówić cokolwiek, bo wiem, że nic to nie da. A z zabawkami nie pytają, w związku z czym robię selekcję i nie daje ich do zabawy, a jeśli jest coś wg mnie ze zbyt małymi elementami to przy nich mówię, że to i to jest niewłaściwe i zabieram :D
Nie ma co się denerwować, jeszcze jak jesteś w ciąży.

Wczoraj gadalam z Mezulkiem o tym i die dowiedzialam ze wydzielam jego rodzicom godziny wizyt i ze nie pozwalam nigdzie wychodzic z Hania i ze tylko u nas.

Ale mnie wkurzyl... Bo ustalilismy dawno temu ze jego rodzice nie beda wozic Hani autem bo ja sama nie czuje sie bezpiecznie jak oni prowadza z reszta on tez nie lubi.

A teraz nagle jakies problemy :( Ehhhh z resta co bede gadac... Co do jedzienia tez juz przestalam mowic... Zawsze przywozi jakies slodycze ktore potem wyrzucam... Wiec co do tego to tez juz przestalam jezyk strzepic.

Niedawno zadzwonila ze nusimy koniecznie przyjechac do nich bo maja sprawe nie cierpiaca zwloki. Wiec juz jestem happy bo zrabana jestm po sprzataniu na budowie pranie i prasowanie przedemna (bo musze dzis to zrobic) a jeszcze do Skurcza trzeba jechac:(


Może zamiast wyrzucać lepiej oddać do domu dziecka albo do Caritasu. Po prostu komuś kto potrzebuje i się ucieszy. Bardzo smutne jest to co piszesz. Jeszcze nie spotkałam się z tym żeby ktoś wyrzycał jedzenie. Mam nadzieje, że nigdy nie będziesz musiała go szukać po śmietnikach jak się nie daj Boże pieniążki skończą.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U nas dziś piękna wiosenna pogoda a my spędziliśmy calutki dzień w domu :( Michaś wstał rano jakiś niemrawy, śniadanie zjadł słabiutko, potem okazało się że ma gorączkę. 37.4 ,chwilę 38, potem znowu 37.4 obiadu nie chciał tknąć, przełykał z trudem, gardła nie szło obejrzeć, ale postanowiłam psiknąć mu to gardło, co skończyło się zwymiotowaniem wszystkiego co miał w żołądku. Potem zmęczony zasnął. Po obudzeniu leżał jaszcze jakiś czas przed telewizorem, nie chciał nic pić, prawie siłą wciskałam mu wodę butelką. Potem wstał i stwierdził że chce naleśniki. Zdziwiłam się, ale myślałam że chce po prostu "popichcić". Zjadł półtora naleśnika !!! Ożywił się nieco, ale jak na niego nadal był jeszcze nieswój, nie ryzykowałam wyjścia na dwór. Nie mam pojęcia co to było, mam nadzieję że jutro już będzie wsio ok i ruszymy na podbój wiosny.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Misiakowata

Madika wysylal mi slodycze :)
U mnie sie nie zmarnuja ;)
Taki lasuch ze mnie :D
Adres znasz ;)

Wy jestescie rodzicami i sami decydujecie o wszystkim.Jakies zasady musza byc..ja bym wolala jednak zeby babcia obdarowywala Matiego przy mnie a nie za moimi plecami :)
Tak jak ostatnio przyniosla mu paluszki juniorki,ktore Mati uwielbia.Docenilam ze kupila,jedynie dalam zalecenie by nie jadl za duzo na raz,zeby brzuszkowych problemow nie bylo :)

Jejuuuu ale cudna pogoda dzis byla ;)
P byl niestety w pracy,to poszlismy z Matim sobie na dwie godziny ;) dwa place zabaw,jedna kupa na bucie i kolanka w blocie heheh
Ale dziecko szczesliwe na maxa ;) no i mi milo bylo posiedziec na sloneczku odrobine ;)
Dziwnie tylko..bo w srode sniegu pelno bylo i mroz a dzis 15 stopni..az mi dziwnie bylo w kurteczce wiatrowce wyjsc..czulam sie taka naga hehe

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

~Misiakowata
Madika wysylal mi slodycze :)
U mnie sie nie zmarnuja ;)
Taki lasuch ze mnie :D
Adres znasz ;)

Wy jestescie rodzicami i sami decydujecie o wszystkim.Jakies zasady musza byc..ja bym wolala jednak zeby babcia obdarowywala Matiego przy mnie a nie za moimi plecami :)
Tak jak ostatnio przyniosla mu paluszki juniorki,ktore Mati uwielbia.Docenilam ze kupila,jedynie dalam zalecenie by nie jadl za duzo na raz,zeby brzuszkowych problemow nie bylo :)

Jejuuuu ale cudna pogoda dzis byla ;)
P byl niestety w pracy,to poszlismy z Matim sobie na dwie godziny ;) dwa place zabaw,jedna kupa na bucie i kolanka w blocie heheh
Ale dziecko szczesliwe na maxa ;) no i mi milo bylo posiedziec na sloneczku odrobine ;)
Dziwnie tylko..bo w srode sniegu pelno bylo i mroz a dzis 15 stopni..az mi dziwnie bylo w kurteczce wiatrowce wyjsc..czulam sie taka naga hehe

Naga Misiakowata:D hehe U nas tez przepiekna pogoda:D Ale wczoraj Hanula dostala gila i temperature 37,5 wieczorem. Wiec noc przekichana mielismy. Zobacze jak do jutra jej chociaz troche nie przejdzie to zadzwonie do lekarza. O tyle ze je i pije normalnie wmiare.

Dzisiaj w ramach kataru u nas krupnik:D A co u Was?

Jesli chodzi o te slodycze to uwierz mi ze bys nie chciala ich jesc:D Ona kupuje takie mini paczki po ktorych smierdzi w calym domu tluszczem.... U mnie wszyscy sie dziwia ze ona je kupuje i je bo wszystko co troche bardziej jest tluste to Skurcz nie je bo ja trzustka boli. Noooo ale... jej wybor:D


http://www.suwaczki.com/tickers/dqpruay3zb7i47bu.png

https://www.suwaczki.com/tickers/mhsv82c37ktobruc.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość strrunka

Madika
~Misiakowata
Madika wysylal mi slodycze :)
U mnie sie nie zmarnuja ;)
Taki lasuch ze mnie :D
Adres znasz ;)

Wy jestescie rodzicami i sami decydujecie o wszystkim.Jakies zasady musza byc..ja bym wolala jednak zeby babcia obdarowywala Matiego przy mnie a nie za moimi plecami :)
Tak jak ostatnio przyniosla mu paluszki juniorki,ktore Mati uwielbia.Docenilam ze kupila,jedynie dalam zalecenie by nie jadl za duzo na raz,zeby brzuszkowych problemow nie bylo :)

Jejuuuu ale cudna pogoda dzis byla ;)
P byl niestety w pracy,to poszlismy z Matim sobie na dwie godziny ;) dwa place zabaw,jedna kupa na bucie i kolanka w blocie heheh
Ale dziecko szczesliwe na maxa ;) no i mi milo bylo posiedziec na sloneczku odrobine ;)
Dziwnie tylko..bo w srode sniegu pelno bylo i mroz a dzis 15 stopni..az mi dziwnie bylo w kurteczce wiatrowce wyjsc..czulam sie taka naga hehe

Naga Misiakowata:D hehe U nas tez przepiekna pogoda:D Ale wczoraj Hanula dostala gila i temperature 37,5 wieczorem. Wiec noc przekichana mielismy. Zobacze jak do jutra jej chociaz troche nie przejdzie to zadzwonie do lekarza. O tyle ze je i pije normalnie wmiare.

Dzisiaj w ramach kataru u nas krupnik:D A co u Was?

Jesli chodzi o te slodycze to uwierz mi ze bys nie chciala ich jesc:D Ona kupuje takie mini paczki po ktorych smierdzi w calym domu tluszczem.... U mnie wszyscy sie dziwia ze ona je kupuje i je bo wszystko co troche bardziej jest tluste to Skurcz nie je bo ja trzustka boli. Noooo ale... jej wybor:D

A potem dostaje skurczu ;-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wiosna wiosna ach to ty ... aż chciałoby się zaśpiewać... niestety gardło boli i w głowie dziwnie szumi, mały dalej stan podgorączkowy, słabo je, mąż też kaszle, nie ma to jak wiosna...
My dziś na obiadek gulasz z piersi kurczaka i kasza jęczmienna, do tego kiszone ogórki :)))
Ja też nie cierpię takich badziewnych słodyczy, wolę zjeść malutką kosteczkę dobrej czekolady niż paczkę badziewi.
Misia
Fajnie że się wyhasaliście na dwórku.:)
Ja kupiłam już młodemu buty wiosenne w rozmiarze 26, bo 25 mu tak włożyłam na styk. Kupiłam też mu gumacze z ocieplaczem na deszczową pogodę. Kurtka jeszcze na styk ale wchodzi z jesieni. Byłam w pepco to już mu ciuchy na 104 wzięłam, bo teraz nosi 98 a te na 92 to już się rybaczki zaczęły robić. Znowu muszę przebrać w szafkach co za małe i powynosić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Alesandraa

Renia, oby Michał się nie rozchorował. Najpierw pomyślałam, że coś mu zaszkodziło, skoro zwymiotował i mu przeszło, ale jak dalej ma stan podgorączkowy to już nie wiem.
U nas taka piękna pogoda była wczoraj. Dziś już o wiele mniej słońca, trochę deszczu, ale też ciepło, aż chce się chodzić na spacery.
Tak się zastanawiam nad tym rowerem. Skoro Michałowi kupujesz już ubranka na 104, a jeszcze nie dosięga z siodełka do podłoża, to dla mojego może okazać się tym bardziej za duży. Ja kupuję na 98 i niektóre są troszeczkę za długie.

Madika, jakby nie było teściowa powinna uszanować Twoje zdanie, tym bardziej, że często musiałaś je przypominać. Choć rozumiem dziadków, którzy rozpieszczają wnuków, ale w miarę rozsądku. Moi rodzice i teściowie nie kupują zabawek ani słodyczy, czasem książeczkę albo jakieś ubranko.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Alesandra
Michaś nosi 98 a 104 już kupuję "na potem" żeby mnie nie zaskoczył nagle że nie ma co na siebie włożyć :)
Na dworzu w butach dosięga do ziemi, ale jeszcze chwilowo woli uprawiać chodziarstwo rowerowe :)
Z tą gorączką to stawiam albo na zęby, górnych piątek jeszcze nie ma, albo wirus bo ja i T mamy stan grypopodobny, a zaczęło się od mojej mamy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Anikodd

Renia, a ile Michaś ma wzrostu? Ja mierzyłam niedawno mojego i wyszło nam 91cm. Ubrania mamy 92 i 98, rozmiar butów 23/24. Niko jest jednym z wyższych dzieci. Ale odpukać odporność ma mega!!! Chorował tylko raz w życiu. Super, oby tylko tak dalej :-)
Macie już bilanse za sobą. Ja jeszcze nie byłam, ale wiem że nasza pediatra szczegółowo to robi, łącznie z pytaniem o odgłosy zwierząt :-P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Anikod
Ja jeszcze nie byłam na bilansie. Jak go tak mierzyłam pod ścianą jakiś czas temu to też mi wychodziło 91. Ale ciuchy (z pepco) w roz 92 są takie już skromne a na 98 są ok. Kupuję 104 bo jeszcze mam zapas ciuchów a nie mogę się oprzeć :))) buty to już naprawdę zależy od marki. Kupiłam zwykłe adidasy tańsze, nie mierzyłam mu nogi miarką.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Misiakowata

O kurka!
To Mati ma ok 88 cm i jeszcze 86 dobre na niego :)
Wyglada jak Berlinka :)
Choc puckow i brzucha dostal jak tak w domku siedzi :)

My bylismy wczoraj na kontroli..Matiemu zapalenie oskrzeli zeszlo uff
No ale ze byla obsuwka i czekalismy 40 minut w pelnej sali ludzi chorych to nas cos wzielo..Mati wstal dzis z katarem i kaszelkiem..mnie boli gardlo i swedzi nos. A P wszystko boli..echh
Rano z Matim zjedlismy parowki posypane startym czosnkiem..wit c i witaminki i zobaczymy :)
Poki co jest lepiej :)
Mialam dzis wolne.o 12 mialam porobione dwa prania..zrobiony makaron z miesem mielonym w sosie pieczarkowym z marchewka i pozamiatane:)
O 13 przyszla kolezanka co mi pity rozlicza w tym roju..wybaili sie z Matim..Mati niestety pojadl slodkiego..ale juz trudno..nie chcialam scen hehe
Nasteone slodkie 25 go na spotkaniu urodzinowym heh
Wrocil P to ja sie wyszykowalam i poszlam w miasto :)
Kupilam sobie dzinsy i bluzke ;) z obie rzeczy tylko 57 zl :)))
No i Kaufland..musialam kupic kapsulki Neskafe i ptaise mleczko dla mamy z mojego miasta..w zamian dostanie Mateuszek drewniany stoliczek i krzeselko ;) jutro ma mi dostarczyc :)
31 zl za to to mysle ze fajny interes ubilam :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej dziewczyny :) wreszcie doczekałam się mojej kruszynki :) Zuzia przyszła na świat wczoraj o 2:45 po szybkim porodzie (skurcze zaczęły się przed 22), choć mega bolesnym... ułożyła się twarzą w złą stronę przez co główka jakoś źle wychodziła i to było jeszcze gorsze niż z Izą. Na szczęście szybko było po wszystkim :) Zuzia jest małym cycochem, wczoraj większość dnia spędziła na cycu,za to w nocy spała 4h bez pobudki i 6h bez jedzenia (miała kilka krótkich pobudek zanim na dobre zasnęła), ciekawe jak to będzie dalej :) no i nie mogę doczekać się spotkania siostrzyczek :) Iza już widziała zdjęcia Zuzi, w nocy akurat jak wyszliśmy do szpitala to się obudziła i dziadek musiał przy niej 2h siedzieć zanim w końcu zasnęła na dobre (w nocy tylko ja ją uspokajam i tylko ja ją usypiam). Ciekawe jak wczoraj wieczorem zasnęła. Choć nie spała w dzień, to może szybko się udało dziadkom uspokoić ją.
A to moje małe cudo <3

monthly_2018_03/marcoweczki-2016_66020.jpg


http://www.suwaczki.com/tickers/zrz6io4p2e2irzwe.png

https://www.suwaczki.com/tickers/zpbn6iyesqoui9t8.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...