Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
ula123

Problem z 15-latkiem

Rekomendowane odpowiedzi

jestem samotna mama 15 latka .Nie mam problemow wychowawczych ale martwi mnie ze syn nie ma kolegow.Przeprowadzilam sie i syn musial zmienic szkole i od tej pory czyli juz prawie rok jest bardzo samotny widze ze jest mu z tym coraz gorzej nie wiem jak moglabym mu pomoc prosze o pomoc

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przeprowadzka w każdym wieku jest trudna, myślę, że z czasem wszystko się ułoży, nie znam się na nastolatkach, możesz zapisać go na jakieś zajęcia dodatkowe z godne z jego zainteresowaniami, moze tam? napisz tez do naszego psychologa na forum, trzymam za was kciuki

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zgadzam się z przedmówczynią, że dobrym pomysłem mogą być dodatkowe zajęcia, zgodnie z zainteresowaniami dziecka. Nie należy naciskać na dziecko w tej kwestii. Jest on nastolatkiem, więc próby zapoznawania go z rówieśnikami wbrew jego woli mogą skutkować jego buntem i sprzeciwem. Przeprowadzka z pewnością była dla niego trudnym przeżyciem i ma problem z przystosowaniem się do nowego otoczenia. Być może sytuacja jest przejściowa, wystarczy dać chłopcu jeszcze trochę czasu na poznanie kolegów. Jeżeli Twój syn zmienił szkołę w trakcie roku szkolnego nie dziwi sytuacja, że nie może wejść w bliższe relacje z kolegami z klasy, gdyż zdążyli oni się już poznać i zawiązać przyjaźnie, ciężko jest przyjąć takiej grupie obcą osobę, o której taj naprawdę niewiele wiedzą. Dobrym pomysłem wydaje się, aby chłopiec wszedł w relację z taką grupą w której każdy jest na równej pozycji i wchodzi dopiero w bliższy kontakt z innymi, a nie musi się dostosowywać do reguł ustalonych przez zbiorowość w którą wchodzi. Porozmawiajcie z synem o jego zainteresowaniach i znajdzie coś co będzie sprawiać mu przyjemność i gdzie będzie mógł budować nowe relacje społeczne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Budowanie swojej pozycji w nowej grupie nie jest łatwe. Każdy kto zmienia miejsce pobytu, a jednocześnie całe, znane sobie, środowisko ma problem z adaptacją. Jedni potrzebują na to trochę więcej, inni mniej czasu.
Czy w poprzednim miejscu zamieszkania Twój syn miewał problemy z utrzymywaniem kontaktów rówieśniczych? Jakim jest typem osobowości? Jak radzi sobie w obecnej szkole (pod względem społecznym)? Pytania te nie są przypadkowe, bowiem najpierw należy ustalić przyczynę, przez którą Twój syn nie ma kolegów.
Być może grupa do której trafił nie spełnia jego oczekiwań i nie czuje się w niej dobrze? Może jeśli grupa - klasa, przejawia zachowania problemowe, to dobrze, że Twój syn nie chce się z nimi zadawać? Podpytaj wychowawcy jak wyglądają jego szkolne kontakty z innymi osobami.
Staraj się dużo z nim rozmawiać, dawać sygnały, że może zgłosić się do Ciebie z każdym problemem. Zachęcaj do wyjść np. do kina. Myślę, że dobrym pomysłem jest też (jak zasugerowały już moje przedmówczynie) znalezienie mu grupy, z którą mógłby się identyfikować, choćby w zakresie zainteresowań. A może w nowym miejscu zamieszkania znajomi z Twojej pracy mają dzieci w podobnym wieku i moglibyście zaaranżować ich spotkanie? Jeśli nie, aby zupełnie nie odciął się od rówieśników, udostępnij mu możliwość korespondowania z osobami z poprzedniego miejsca zamieszkania. Czy przygotowywałaś syna na taką zmianę, czy przeprowadzka była dla niego zaskoczeniem?
Odpowiedz proszę na moje pytania, a chętnie dalej porozmawiam z Tobą o tym problemie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość iganowak

A proóbowałaś z nim o tym rozmawiać? Czy on w ogóle podejmuje z Tobą ten temat? Jesli trudno Ci rozmawiac z dzieckiem, moze zwroccie sie do specjalisty. U nas w Warszawie jest Przystan Psychologiczna - tam jest sporo psychologow od roznych problemow, wiec moze ktos pomoze Twojemu synowi. Szkoda żeby dorastal w samotnosci i poczuciu odrzucenia, bo to rzutuje na cale dorosle zycie...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Piotr. D

On moze byc nie akceptowany ale jednoczesnie przyznanie sie do teto moze byc zbyt traumatyczne....Dlatego dobrze zeby ktos kto mu chce pomoc opowiedzial mu o swoich podobnych doswiadczeniach...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...