Skocz do zawartości
Forum

Kwietniowe maleństwa 2014 :)


Paullinna

Rekomendowane odpowiedzi

Gość agatka1987

Monika17091 wiem i rozumiem co masz na myśli to nie jest tak do końca jak napisałam. Chyba bardziej sama z sobie boje się przenosić zreszta ktora z nas nie chciałabym juz miec to za soba. Ja pisze jak to jest u nas i jak to powiedział mój lekarz ze dluzej niz 6 dni po terminie nie powinni trzymac zreszta sama o tym tez wspomnialas. Ja tak jak mialam jakieś skurcze tak teraz nic kompletnie. Jutro ktg mam nadzieje ze przy okazji zrobia mi usg bo nie powiem ale już bardzo dawno nie widzialam mojej corci ostatnio wazyla 2200 ciekawe co tam u niej teraz i ile wazy. Poz

Odnośnik do komentarza

Kwietniówka gratulacje!!! Dużo zdrówka dla Was!

Nie wiem co jest z tym forum, ale przed ostatnich kilka dni nie mogłam się ani zalogować ani dodać postu bez logowania :/

U nas wszystko OK, Staś waży już 3900g, więc w 2 tygodnie przybrał ponad 800g :) Nocki mamy różne, czasami co 1,5 godziny pobudka, a czasami co 3h.
Waga powoli mi spada, ale pewnie jeszcze kilka miesięcy zajmie mi dojście do wagi sprzed ciąży. Jeszcze jakieś 6 kg do zrzucenia. A co u Was, rozpakowane mamuśki? Jak Wy się czujecie i jak Wasze maleństwa?

Już na świecie:
Triel -> 10.04 syn Tomek -> 12.03.2014
Angelika8484 -> 03.04. syn Antoś -> 17.03.2014
Paullinna ->13.04. córka Ewa -> 2.04.2014
Bzaa -> 15.04 córeczka Nina -> 2.04.2014
Elcia102 -> 05.04 córka Hania -> 3.04.2014
marzen@ -> 11.04 córeczka Jagódka->4.04.2014
mamaKarolka-> 04.04 córka Kinga -> 5.04.2014
Magda_z_lasu -> 08.04. syn Staś -> 7.04.2014
Sabin905 -> 16.04. córka Julia -> 9.04.2014
17kwietnia-> 17.04 Patrycja -> 11.04.2014
Nanka ->07.04 córka Zuzia -> 13.04.2014
Asia25-> 14 kwietnia córka Laura -> 14.04.2014
Sylwus24 -> 09.04. syn Mateusz -> 15.04.2014
Ania2408 ->23.04. syn Filip ->15.04.2014
kwietniówka1983->23.04 córcia Weronika -> 20.04.2014

Jeszcze w brzuszku:
Izaiza -> 04.04. córeczka Inez
Bodzia -> 14.04 córka
Emika2->15.04. córcia Amelka
Marta1987Sl->19.04 córeczka
Agnieszka56 -> 19.04 syn Franciszek
kasiunia2391->22.04.synek
Monika1709 ->23.04 syn Aaron
Zania-> 25.04 córeczka
Agus87 -> 25.04 syn Kubuś
Agatka1987 -> 26.04 córeczka Anastazja
Anitaa-> 28.04 córeczka Jagoda
Avril87 -> 30 kwietnia (?) - syn Sebastian

monthly_2014_04/kwietniowe-malenstwa-2014_10333.jpg

Odnośnik do komentarza

Kwietniówka 1983, czyli nie musiałaś rodzić na leżąco? Ja bym właśnie chciała rodzić tak jak mi będzie wygodnie.
zania, ja dziś również jestem po wizycie. Tym razem juz mnie zbadał normalnie, bo mu powiedziałam, że już chcę rodzić bo się coraz gorzej czuję. Stwierdził, że jest rozwarcie na 2 cm ale szyjka jeszcze długa i twarda. Dzidzia jeszcze nie zeszła do kanału rodnego. Powiedział, że muszę czekać na poród bo u nas w Polsce się nie wywołuje chyba, że zachodzi konieczność. Tym razem kazał mi się zgłosić do szpitala wcześniej bo 2 maja a nie 5 ego. Powiedział, że tam będę czekać kilka dni aż sama zacznę rodzić a jak nie to wtedy podadzą mi oksytocynę. Ale na pewno dopiero po kilku dniach, bo tyle się czeka. A jeśli chcę naturalnie coś przyspieszyć to mam współżyć i pić kolorowe soczki, najlepiej z malin.

http://www.suwaczki.com/tickers/wnidkrhmtpt2pcpg.png

http://www.suwaczki.com/tickers/xnw43e3kdx8ltk62.png

Odnośnik do komentarza

Witajcie kwietniówki :) Nasza Hania waży 3900g i pomału zaczynamy się docierać a nasze wcześniejsze perypetie okazały się być spowodowane źle dobranym mlekiem. Bo niestety przegrałam walkę o karmienie piersią:( Teraz od tygodnia podaję małej inne mm i jest coraz lepiej, jemy jak w zegarku co 3 max 4 godziny. Kochamy spacery, ile byśmy nie były na podwórku tyle śpimy:) Niestety mamy też kolki:( ale zakupiliśmy herbatkę z kopru od 1 tygodnia, podajemy też wodę i w krytycznych sytuacjach kropelki a lekarz pocieszył nas, że mogą same minąć jak mała w pełni przyzwyczai się do nowego mleka. Troszkę mnie martwi, że mała nie robi codziennie kupek ale doktor powiedział, że nie musi robić codziennie.

Co do mnie to zostało mi jeszcze 5 kg z ciąży i 3-4 do zrzucenia sprzed niej więc mam co robić:) Mój narzeczony był z nami do środy także miałam pomoc przez 3 tygodnie czyli czas kiedy mała przyzwyczajała się do nas, do nowego miejsca, mleka (ogólnie mówiąc bywały bardzo ciężkie dni). Po długich spacerach czasami boli mnie okolica rany, ale poza tym nie odczuwam żadnych negatywnych skutków cesarki (no może poza tym że muszę dość długo poczekać nim będę mogła w pełni zabrać się za wracanie do formy;) ) Dziewczyny czy któraś z was używała plastrów Sutricon na blizny? Polecono mi je w szpitalu ale jak usłyszałam w aptece cenę to się trochę przeraziłam i zastanawiam się czy warto zainwestować te 130zł za 5 plastrów...

Chciałam dodać zdjęcie małej ale od paru dni nie mam aktywnej tej opcji mimo tego że jestem zalogowana :(

Dziewczyny w dwupaku- trzymam kciuki za Was, wasze maleństwa już niedługo będą z wami. A problemy ze spaniem potraktujcie jako przygotowanie do tego co będzie po porodzie;) Ja osobiście chodzę spać razem z Hanią między 20-22 a dzień zaczynam ok 5-7 bo mała po pierwszym porannym karmieniu nie śpi.

Odnośnik do komentarza

Hej kobietki ;)
ja 23 kwietnia przyszlam do szpitala bo moja dr mnie skierowala, przyczyna byly moje wielkie od opuchlizna nogi, swedzenie dalej ciala i termin porodu tuz tuz. badania juz mam prawie wszytskie porobione, usg -synek duzy moze miec od 4 kg do 4700 !!! matko taki mi maluszek urusł. wiec planuja mi CC. morfologia ok, mocz troszke zmieniony wiec dzis sikalam znow do kubeczka na posiew. proby watrobowe troszke podniesione i przez to skora mnie tak swedzi. i myslalam ze to cc zrobia szybko a planuja po niedzieli dopiero :( czyli to bedzie poniedzialek lub wtorek cyzli 28 lub 29 kwietnia. mam nadzieje ze te dwa dni wchodza w rachube tylko. chyba ze ja dostane skurczy to mnie wtedy wezma na cc odrazu. a na izbie moje drogie spedzilam 4 godz zanim mnie przyjli. tyle bylo dziewczyn.
Dorwalam sie do laptopa i chcialam wam opisac moja sytuacje bo wiem ze kazda jest ciekawa tego wszystkiego. A tak poza tym to szyjka skrocona ale rozwarcia brak, nadal tylko na opuszke palca. wiec moj synek wcale wyjsc nie chce tylko rosnie z kazdym dniem wiekszy i kazdy tu podziwia moj duzy brzuszek ze taki jest ogromny ;) Szybciutko przeczytalam co u was i tak wiele nie zapamietalam, ale pamietam ze ZANIA gratulacje !!!!!!!!!!!!
i KWIETNIÓWKA gratulacje !!!!!!!!!! ale Ci szybko poszło oby wszytskie kobiety tak rodzily ;) ja jak tylko chwile posiedze nogi mam coraz grubsze dlatego tak szybko odpisuje, i week majowy zapowiada mi sie w szpitalu niestety :(

pozdrawiam was gorąco;)
I powodzenia dla wszytskich ;)
ja sie tez troche boje cc ale bedzie dobrze prawda ??? ;)

Odnośnik do komentarza

ja całkiem dobrze wspominam dzień cc cięcia i pierwszą dobę po nim..leżałam na płasko przez 24godz ale przez pierwsze 6 nie mogłam w ogóle głowy unosić...na drugi dzień wyciągneli mi dren i cewnik i kazali usiąść i wstać umyć buzie...od razu przeszłam do sali po pierwszą byłam na pooperacyjnej wiec musiałam się przenieść...na szczeście poznałam tam fajną dziewczyne rodziła dwie godz przede mną wiec razem sobie leżałyśmy i na sali później też we dwie jakoś raźniej;)) przeciwbólowe oczywiście co pare godzin...ale nie było z tym problemu pielęgniarki co jakiś czas pytały czy chcemy cos na ból...i tak do końca pobytu wiec całkiem dobrze to wspominam..mineło 11 dni i w sumie chodze juz bez problemów i nie biore przeciwbólowych..najbardziej wkurza mnie krwawienie...leje się ze mnie jak w czasie obwitej miesiączki...ale taki juz chyba okres połogu...
Samego cc nie ma sie co bać....znieczulili mnie od piersi w dół...i kompletnie nic nie czułam...jakis dotyk ale żadnego dyskomfortu...nawet nie czułam że noga spadła mi ze stołu;DD
tak że nie martwcie się dziewczynki dacie rade najgorszy jest strach...dlatego nie myślcie że bedzie źle tylko o tym że zaraz już nie długo wasze maleństwo bedzie z wami...
Moja krupcia póki co śpi po 3-4godzinki w nocy też tak bywa chyba że ma pełna pieluszke albo jest nie pojedzona...i dzis odpadł nam pępuszek wiec idziemy do przodu;))))

http://www.suwaczki.com/tickers/3i49krhm0254cz2q.png

[link=http://www.suwaczki.com/][img noborder]http://www.suwaczki.com/tickers/3i49krhm0254cz2q.png[/img][/link] http://www.suwaczki.com/tickers/3i49krhm0254cz2q.png

Odnośnik do komentarza
Gość kwietniówka1983

Anitaa to było najlepsze, że to ja wymyślałam pozycje, a oni się dostosowywali. Mój mąż się śmiał, że miałam wyobraźnie :D
My walczymy z nawałem pokarmu. Piersi twarde jak kamień, ale damy radę ;)
Nie mogę się zalogować, żeby załadować zdjęcia ;(

Odnośnik do komentarza

Dzis ordynator na wizycie powiedzial ze we wtorek bedzie cc bo wtedy mam zaplanowane cc. mam nadzieje ze sie juz to nie zmieni. mam robione wresz cie ktg codziennie. a moj maly czasem ucieka i trzeba powtarzac. ale lekarze sa tak slabo tu zorjetowani ze glowa mala, dzis ordynator zaproponowal mi rano ze w poniedzialek moze chce kroplowke na wywolanie, a ja takie oczy, mowie ze ja mam miec cc a on a no tak tak, trzeba sie tu tak pilnowac masakra ;/ lekow zadnych nie biore tylko badania. skurcze tylko czasem wychodza na ktg, najwiekszy mialam 120, a tak to 70 albo 50, ale nie mam takich powtorzen wiec akcja sie nie zaczyna. a gdyby sie zaczela to odrazu by mnie wzieli na cc. wiec Anitaa tez czekasz, moze urodzimy razem ;)

http://www.suwaczki.com/tickers/qtchpzcug4475nmn.png

Odnośnik do komentarza

to mi piersi nie urosły znacznie chyba;) bardziej w okresie ciąży ...ja masowałam małymi okrągłymi ruchami i przeszło szybciutko ale był moment że na boku nie mogłam się położyć bo piersi tak bolały...a mnie w środe pocieszyła położna że teraz nawet do 6tygodni pępuszek sie utrzymuje nam własnie na szczęście odpadł wczoraj i teraz już się ładnie goi;)

Odnośnik do komentarza

17kwietnia ja miałam normalne szwy ale nic mnie nie szczypało pomimo nawet stanu zapanego ostatnie szwy miałam ściagane w 12 dobie i niestety popękałam ale jest juz 6 tyg po i rana zagojona choć bardzo brzydko wyglada :(
dziewczyny jak to szybko leci Antoś jutro bedzie miał 6 tyg wazył we czwartek 4600 g jest mała kluseczką nadal tylko na piersi i nadal różnie jada w nocy to od2 do 3 godzin wytrzyma a za dnia jest tak ze co godzine nawet ale mnie to nie przeszkadza. Mamusie te ktore maja juz swoje pociechy waszym maluszka tez sie ulewa po jedzeniu naszemu Antosiowi bardzo i rozmawialam z nasza Dr. mowiła ze to dla tego iż mały nie ma ogranicznika w jedzeniu i je tyle zeby potem zwymiotowac kazala nie karmic go do konca czyli jak je 10 min to karmic go tylko 5 min ale mały wtedy płacze i w rezultacie przykładam go dalej http://www.suwaczki.com/tickers/zem3anliv0t990m6.png

Odnośnik do komentarza

Ależ mnie to wkurza, że nie mogę się zalogować, a jak się już uda, to nie mogę załadować zdjęć!!!
Anitaa Twoje czekanie już niedługo się skończy, trzymaj się droga!!! Nic Ci lekarze nie mówili o terminie wywołania ewentualnie?
monika1709 i agus1987 wygląda na to, że Wy już macie ustalone terminy... trzymam więc kciuki!!!
Z moich piersi leje się jak z kranu, mała krztusi się często i mnie to przeraża...
Próbuję przyzwyczaić małą do zasypiania w łóżeczku a nie przy cycu... ciężka przeprawa :D...
angelika8484 moja Weronika chyba jest takim samym głodomorkiem jak Twój Antoś :), ciągle tylko cyca by jadła :D

http://fajnamama.pl/suwaczki/2g9whb1.png

https://www.suwaczki.com/tickers/f2w3rjjgh64qcgnz.png

Odnośnik do komentarza
Gość to ja anitaa

Nie można się zalogować. Kwietniówka1983 właśnie mój lekarz kazał mi iść do szpitala w piątek. Ale powiedział, że tam będą mnie obserwować i czekać aż urodzę bo w Polsce nie wywołuje się porodów, gdy nie ma ku temu powodów. Więc przez kilka dni będą czekać aż w końcu podadzą mi kroplówkę na wywołanie jeśli nic sie nie będzie działo.
Tymczasem ja jestem w trakcie malowania sufitu. Na raty, po kawałku bo inaczej nie mam siły. W między czasie robię mnóstwo innych rzeczy ale jakoś nic sie nie dzieje. Jak tak będzie dalej to dostanę majówką.

Odnośnik do komentarza
Gość Magda_z_lasuuuu

Kwietniówka i jak dajesz radę z nawałem? Pewnie dzisiaj jest już lepiej. A rozmiarem się nie przejmuj, po nawale piersi Ci się zmniejszą. Ja podczas nawału miałam biust większy niż J (stanik 70J był dużo za mały), a teraz noszę H.
Stasiu ma ostatnio straszne kolki. Wczoraj byliśmy na urodzinach u kuzynki, skusiłam się na kawałek tortu i cała noc nieprzespana. Espumisan nic nie pomaga, chyba kupię kropelki Bio Gaja (probiotyczne), bo już nie wiem co robić. Nic nie mogę zjeść, bo potem mamy nocne rewolucje :(

Odnośnik do komentarza

hej, ja też nie moge sie zalogować, co jest do licha??
Magda z lasu - współczuję kolek. U mnie wygląda na to, że Jagódka odporna na moje różne zachcianki, więc pomału próbuję różnych rzeczy - jaka to miła odmiana, bo przy starszej był istny koszmar - nawet surówki nie mogłam (bo surowe jej też szkodziło), o "fanaberiach" typu ciasto to tylko pomarzyć mogłam. Ale z czasem będzie lepiej z jedzeniem, a na plus to, że się szybciej chudnie bez podjadania słodkości ;)

kwietniowka1983 jak tam nawał? Lepiej? Mi pomogło picie naparu z szałwii 2x dziennie - tylko przesadzić z iloscią nie można, żeby nie mieć odwrotnego problemu. Oklady z lisci kapusty tez fajnie chłodzą i przynoszą ulgę. I masaż prysznicem, tylko zwykłym strumieniem, nie jakies bicze czy coś :)

Jagódka też lubi sobie czasem "powisieć" na piersi. Tak to już jest z maluchami. Poza tym jest dość wymagająca, szczególnie wieczorem i po południu, ale to samo przerabiałam ze starszą, więc dla mnie nic nowego :)
Pępek odpadł jej po 2 tygodniach, ale jeszcze widać mały strupek.

17 kwietnia, a czym myjesz ranę - może to środek myjący. Ja myłam szarym mydłem w płynie i nic mnie nie szczypało ani po cc, ani teraz po sn. Po cc jeszcze psikałam rane octeniseptem po kąpieli i obsuszeniu i było ok. Teraz po 3 latach mam tylko cienką, bladą kreskę

Odnośnik do komentarza
Gość Magda_z_lasuuuu

Marzen@ z tym chudnięciem to u mnie jakaś lipa ostatnio. Waga zeszła mi pięknie do 61 kg i od tygodnia stoi w miejscu, a do moich 54 sprzed ciąży jeszcze daleko. Za miesiąc mamy imprezę rodzinną, a ja się nie mieszczę w żadną sukienkę sprzed ciąży :/ Rzeczywiście słodyczy praktycznie nie jadam, ale fakt, że ciągle czuję głód i podjadam inne rzeczy (płatki kukurydziane, jabłka, musli, serki wiejskie albo parówki :P) . No ale coś jeść trzeba.

Odnośnik do komentarza

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...