Skocz do zawartości
Forum

Kwietniowe maleństwa 2014 :)


Paullinna

Rekomendowane odpowiedzi

Anitaa no Jagódka normalnie szyszunia delicje,przecudna :) mój pierwszy synek tak miał ze gdy go odkładałam to sie budził i krzyk,spokojnie wyrósł z tego...budził sie zawsze z krzykiem i łzami w oczach,taki przestraszony bidus.wyrósł i jak skonczył roczek juz spokojnie sypiał :)jak uda mnie sie dodać zdjecie to przedstawię Lesia i Rema :)

Odnośnik do komentarza

monika
zamlam w sensie poddaje sie bo nie radze sobie z niczym :(
Calymi dniami jestem sama zdaze cokolwiek uprac zrobic obiad zdjac pranie i ptrzegarnac zmywanie i tyle. Ciagle nade mna wisi odkurzanie sprzatanie itd. Nie radze sobie z wieloma rzeczami na biezaco. To mnie bardzo demotywuje i czuje ze sie nie spelniam ze sobie nie radze. Inne mamy pewnie radza sobie lepiej a ja mam problem z uprasowaniem ciuchów małemu bo nie moge sie ogarnac.
Po prostu on ciagle chce byc przy mnie i płacze gdy mnie nie ma. z tata czy dziadkiem, jak po poludniu wroca jest 10 min i juz do mamy. W te 10 min probuje zjesc obiad i zmywam po obiedzie i wracam spowrotem na zabawe karmienie itp.

http://s2.suwaczek.com/201404304578.png

Odnośnik do komentarza

Avril87 uwierz mi ja mam podobnie a nawet gorzej. Jeśli przez cały dzień uda mi się choć ugotować obiad to już jest cud. A jak ugotuję to nie mam jak zjeść. Najczęściej jem karmiąc. Że jedzenie mi spada na Jagodę. To jest bardzo frustrujące. Prasowanie układam na krzesło to razem z naszymi rzeczami sięga prawie do belki sufitowej, fakt mamy niski dom. Ale już dziś też się załamywałam. Jagoda ma mnóstwo ubrań bo podostawała ale już jej się rozmiarówka kończy. Będę jej chyba za wielkie zakładać bo nie mam jak wyprasować. Nie umiem coś robić gdy ona krzyczy. Uwierz mi, że nieraz śpię w ubraniu, bo nie ma mnie kto zmienić przy niej. Dziś nie spała cały dzień. Obiad mi się udało zrobić w ten sposób, że leżała w leżaczku, obok na blacie kuchennym. Z przerwami oczywiście na płacz i karmienie. O 18 dopiero zjadłam jak się z nią położyłam żeby zasnęła podczas karmienia. Ale jak poleciałam szybko po pranie po obiedzie. To nawet nie zdążyłam zebrać wszystkiego, bo na końcu podwórka było ją słychać przez zamknięte drzwi tak krzyczała. Aż mi się płakać też chciało, że nic zrobić nie mogę. Musiałam się położyć koło niej i dalej karmić. Także Avril mogę Cię pocieszyć, że inne mamy też mają ciężko. Choć na co dzień też w chwilach rozpaczy myślę, że pewnie mają lżej.

http://www.suwaczki.com/tickers/wnidkrhmtpt2pcpg.png

http://www.suwaczki.com/tickers/xnw43e3kdx8ltk62.png

Odnośnik do komentarza

Anitaa-ja nie prasuje rzeczy no chyba ze sa pogniecione. Obiad tez robie w biegu ,masz moze cos co swieci ,gra? Wtedy bedziesz miala te 5min dopoki sie nie znudzi:) na lezaku lezy maly i bujam go noga wtedy jem:) tata tanczy a ja spiewam przy okazji sprzatam:) rozumiem cie,ale czym sie przejmujesz? Nie ktore mamy daja sobie lepiej rady bo np maja spokojniejsze dzieci:)nie lam sie,mala chce cyca by pociumkac czy z glodu? Dajesz smoczka? Pomoglabym ci ale niestety nie mieszkasz w. Szczecinie:) maly jest wszedzie ze mna ale lezy na lezaczku i go co jakis czas bujam i spiewam mu albo gadam.ja nie przejmujr sie balaganem,robie obiad bo to wazne dla mojego faceta gdy wraca z pracy a reszta no coz ,bywa ,ja tez nie zrobie nic gdy maly placze -krzyczy.Ale po nakarmieniu ,przewinieciu zostawilabym mala z tata na dluzej ,tak zeby mala ciebie nie czula i nie widziala ,niech przyzwyczaja sie do taty ,chwile poplacze choc czuje ze to nie placz tylko takie wolanie-wymuszany placz ktory dopiero zamienilby sie w prawdziwy placz gdyby cos sie dzialo bylaby np glodna:) z reszta,mysle ze jakby ciebie nie bylo obok to tata dalby sobie rade:) ale ty za szybko reagujesz na jej wezwanie.Odrazu mowie nie chodzi mi o zostawienie dziecka by plakalo gdy cie potrzebuje ale tez musi wiedziec ze nie bedziesz na kazde jej widzimisie:) moj maly najpierw mnie jakby wola ,pozniej taki ni to placz ni to wolanie i dopiero jak nir ma mnie zbyt dlugo a jemu cos sir chce placze. Z tym ze wiem ze je co dwie godz. i moze byc aktywny do pol godz.po jedzeniu pozniej musi zasnac choc na 15min. bo inaczej histeria.jak poprzez bujanie na lezaku plus mozart(naprawde dobra kolysanka) nie zasnie dobrowolnie to na przymus tuli tuli z mama ,smoczek w buzi i juz:)tak po kilku sesjach maly coraz czesciej odpuszcza mi i zasypia bez placzu jak i daje mi cos zrobic.Teraz lubi obserwowac kwiaty widzace :) eh musimy sie ich uczyc i jechac na patentach. Probuj wszystkiego nawet jesli wyda ci sie to glupie .A noz moze sie uda. Pisze na tel. wiec wybacz za bledy i chaotyczna wypowiedz ,moze zrozumirsz cos:)3maj sie cieplo

http://www.suwaczki.com/tickers/f2wlclb15ksjtmsj.png

Odnośnik do komentarza

Monoka1709 Jagoda ma takie zabawki. W łóżeczku stoi taki pałąk grający, który rzeczywiście ona lubi, bo od urodzenia jej włączalam podczas przewijania. Coraz bardziej ją interesuje i po przewinięciu troszkę leży sama aż jej się znudzi. A inne grające ma w nosie albo się tylko uśmiechnie i traci zainteresowanie. Ona nawet jak nie śpi a jest spokojna to by chciała żeby do niej gadać i ją zabawiać bo zaczyna kwękać. Smoczka wcale nie chce. Gdy krzyczy to nawet nie da się jej włożyć. A jeść niby by chciała, niby jest głodna ale jak się naje, wypluje i śpi to ja ją chcę odłożyć i się nie da. Jak tylko się zorientuje to jest taki wrzask jak przy kolce, jakby ją coś strasznie bolało. Więc ja się poddaję i od nowa jest to samo. Także najlepiej by było jakby po karmieniu spała na mnie. Czyli wypluwa pierś i śpi smacznie na mnie. Wtedy rzeczywiście może spać i to jej pasuje. A ja się nie mogę ruszyć. Acha a muzykę klasyczną też ma taką dla dzieci i jej puszczam gdy ją kąpiemy itd ale może powinnam częściej jej włączać. Spróbuję może to ją trochę wyciszy.

http://www.suwaczki.com/tickers/wnidkrhmtpt2pcpg.png

http://www.suwaczki.com/tickers/xnw43e3kdx8ltk62.png

Odnośnik do komentarza

Anitaa mususz kombinowac.jak kweka to niech kweka badz w poblizu ,a reaguj na placz bo tak to faktycznie nic nie zrobisz. W placzu moze nie chciec smoka a chce jak jest spokojna? Elcia moze tez miec racje z tym smokiem bo tak mialam jesli chodzi o butelke:) ale to zalezy czy nigdy nie chce czy tylko przy placzu. Masz lezaczek to po nakarmieniu wsadz jagode do niego ,bujaj pusc muzyczke relaksacyjna i nic sie nie oddzywaj tylko bujaj.moze odpusci sobie.ja jeszcze utulam kocykiem ale nie kazde dziecko lubi i jak widze ze juz uciekaja oczka to glaszcze po glowce. Widze ze mala cwana bestia wie co dobre:)ale wyrosnie,jeszcze jest mala wiec nie wie o co chodzi. W szkole mowili mi ze dziecko zaczyna wymuszanie od 6m.z wiec mamy czas:)

http://www.suwaczki.com/tickers/f2wlclb15ksjtmsj.png

Odnośnik do komentarza

Avril,Monika,Anita mam tak samo,gdyby nie moja mama nic bym nie ogarneła,sama chodze jak menda jakaś,wiecznie spiete włosy bo czasu nie mam porzadnie umyć,dac odzywki itd,o ładnych paznokciach tez moge zapomniec,wiecznie w dresach lub w gorze od pizamy i jakies tam spodenki,cześć domu jakos tam na raty ogarniam,prasowac tez nie prasuje,tylko odkladam wszystko na szafke obok deski do prasowania i prasuje tyko to co mi w akurat potrzeba,obiady zrobiłam moze 3 od poczatku kwietnia.nie przejmujcie sie tym,najwazniejsze to zeby maleństwa były szczęśliwe i zdrowe,reszta niz zając,nie ucieknie

Odnośnik do komentarza

dziewczyny to jest chyba problem każdej mamy...powiem wam że ja na co dzień jestem sama mieszkamy z męzem na pietrze a rodzice na parterze tylko moj tata wiecznie w pracy mama nie pracuje ale jest z tych osób które dużo biegają kombinują na nic czasu nie mają a i tak nic nie zrobią zostaje z małą dziennie jakieś 15minut jak robie sobie sniadanie a mała nie śpi,,,a mojego męza nie ma od pon do pt przyjeżdża tylko na weekendy nawet w sobote po17-stej dopiero wiec moge się troche poużalać ale tak poważnie też jest mi ciężko czasem jak mała ma taki dzień gdzie śpi po15minut przy godzinnym uprzednim usypianiu to płakać mi się chce i padam z nóg albo kiedy płacze bo boli ją brzuszek i nie wiem co jeszcze moge zrobić czasem jestem zła na siebie i na to moje dzieciątko które w gruncie rzeczy nie jest niczemu winne i tak wyczekuje weekendu żeby mąż mnie troche odciążył,,jeszcze pół tamtego tygodnia i do teraz jak mała jest przeziębiona i skrzętna troche już z nią lepiej ale zaraziła mnie i boje się żebym znowu ja jej nie zaraziła...takie kółeczko...

http://www.suwaczki.com/tickers/3i49krhm0254cz2q.png

[link=http://www.suwaczki.com/][img noborder]http://www.suwaczki.com/tickers/3i49krhm0254cz2q.png[/img][/link] http://www.suwaczki.com/tickers/3i49krhm0254cz2q.png

Odnośnik do komentarza

Jagoda ma ten dynamiczny smoczek lovi. Nie chce go nigdy ale zaczęłam ją zmuszać. Jak wypluwa to spowrotem jej wkładam po kilkanaście razy i do tego przytrzymuje. Ale nie zawsze tak się udaje bo często wtedy krzyczy. Teraz już mi się z nią tak porobiło, że nie da się wyjść na dwór. Jak tylko ją włożę do wózka to krzyk jak przy kolce. Właśnie dziś znów tak miałam. Wróciłam do domu i karmiłam ją. Od razu zasnęła ale nie dała mi odejść bo jak tylko się zorientowała, że nie ma cyca to krzyk. I tak w kółko. Więc właśnie wsadziłam ją w leżaczek, muzyka klasyczną, kocyk, smoka na siłę i zaczęłam bujać. Zasnęła w końcu i pospała godzinę ale z przerwami. Musiałam przychodzić bujać, wtykać smoka. Ale dobre i tyle. Nieraz wcale nie śpi.
W sumie pocieszające, że nie tylko ja tak mam.

http://www.suwaczki.com/tickers/wnidkrhmtpt2pcpg.png

http://www.suwaczki.com/tickers/xnw43e3kdx8ltk62.png

Odnośnik do komentarza

Temy nie lubir pisac na telefonie :) bo myslalam ze odpowiadam anicie a mialam avril :) pomylilam tylko nicki ale tematyka ta sama w sumie problem:)Teraz nie wiem ktora to pisala ale jak widzisz nie jestesmy same ,jest nas wiecej co maja problemy z ogarnieciem wszystkiego :)
Blancase moze to tylko grozno brzmi,napewno kilka wizyt i bedzie dobrze:)
Anitaa lepiej podejsc dac smoka niz ciagle z piersia na wierzchu siedziec:)

http://www.suwaczki.com/tickers/f2wlclb15ksjtmsj.png

Odnośnik do komentarza

Moje drogie mamy ja przy Weronice mogę naprawdę dużo zrobić w porównaniu z Wami... Daję ja na matę, potem do huśtawki, chwilka na rączkach i do wózka. Uczyłam ją od samego początku żeby potrafiła "być sama". teraz nawet potrafi z godzinę na macie leżeć. Bywają dni, że potrzebuje więcej uwagi, ale to rzadko...
Muszę się pochwalić, że wczoraj Weronika jak zasnęła przed 17 to spała do 5.20 i tylko 2 razy na jedzenie (na śpiąco) była przerwa :D
blancaSE moja sąsiadka mówiła,że jej siostrzeńca mała nie trzyma głowy a urodziła się 1.05 i nie sprawiała wrażenia zmartwionej...

http://fajnamama.pl/suwaczki/2g9whb1.png

https://www.suwaczki.com/tickers/f2w3rjjgh64qcgnz.png

Odnośnik do komentarza

Kwietniówka1983 to miałaś dobrze z tym spaniem. Ale powiem Ci, że ja jestem taka dziwna, że jakby mi teraz nagle Jagoda tak pospała to też bym się martwiła czemu tak długo śpi. Też tak macie czy tylko ja?:)
BlancaSE moja trzyma głowę ale ma to wzmożone napięcie i odchyla się do tyłu a nawet na nogi mi staje, że nieraz trudno ją położyć i też będzie ćwiczyła. Ale na razie nic więcej nie wiem bo dopiero jutro dostanę skierowanie od pediatry. Sama chętnie bym się dowiedziała czegoś więcej.

http://www.suwaczki.com/tickers/wnidkrhmtpt2pcpg.png

http://www.suwaczki.com/tickers/xnw43e3kdx8ltk62.png

Odnośnik do komentarza

Dziewczyny - pociesza mnie fakt ze to nie tylko ja mam "trudnosci", ze dziecko potrzebuje duzo uwagi i ze moze4 to niekoniecznie ze mną jest coś nie tak...
Chociaż dziś dużo zrobiłam:
odkurzyłam, nastawiłam pralki - 2x, powiesiłam pranie - 2x, poskladalam suche prania i ubrania w pokoju, zrobiłam obiad (zupa plus drugie) pozmywalam po obiedzie wykapalam sie zrobilam desery dla rodziny i tesciow bo przyszli z wizyta.
Marchewke obieralam z dzieckiem w bujaku ktory stal na stole w kuchni - przede mna.

Moje dziecko nie spi W OGOLE w dzien - wyobrazacie sobie? Ale 19:30 - 20:00 doi cysia nawet 2 godziny i spi do 4 potem doi pół godziny i spi do 8.
Są tego plusy i minusy - ja moze i sie wyspie ale i tez nie bardzo bo wieczorem nadrabiam to, co mialam zrobic w dzien.

U mnie sprawdza sie karuzela nad lozeczkiem czasem macha do niej i sie smieje nawet pół godziny - 45 min. A czasem po 5 juz marudzi i krzyczy.
Takze nie ma reguly.
Czasem chodze potargana spocona w jakiejs koszuli bo nie mam 10 min na prysznic.

http://s2.suwaczek.com/201404304578.png

Odnośnik do komentarza

Kwietniowka to nie jest kwestia nauki "bycie samemu" bo mojego wcale na rekach nie nosze a jednak lubi jak jestem blisko niego. Jedne dzieci maja wieksze pragnienie ssania inne czulisci i bliskosci itd. Moj maly dzybko sie nudzi zabawkami a w skokach rozwojowych uwzglednione jest to. Takie maja charakterki nasze dzieciaczki ,jedne placza inne sa spokojne. Jeszcze nie ma czegos takiego jak kwestia wychowania ,dopiero sie zacznie ,narazie sa jakies rytualy ktorych sie ucza np cyc ,spacer kapiel cyc spanie. Za jakis czas wszystko moze sie odmienic.

http://www.suwaczki.com/tickers/f2wlclb15ksjtmsj.png

Odnośnik do komentarza

DWedlug norm dziecko 1 majowe powinno utrzymywac glowke ale to sa tylko normy rzrczywistosc bywa rozna, tak jak wg norm dziecko 15m dopiero chodzi a w rzeczywisyosci wiekszosc dzieci juz smiga.
Anitaa ja dziwnie sie czuje gdy maly robi lub zachowuje sir inaczej niz na codzien ale nie martwie sie:) teraz tak mysle ciesze sie ze jestem potrzebna mojemu dziecku i ze chce bym byla blisko bo nie cche cyca ale chce np zebym go trzymala za raczke to jest slodkie i czuje sie potrzebna. A jak nie raz powtarzalam dzieci rosna i usamodzzielniaja sie bo juz 3,4,5 latek powie"siam"albo "odejdz":)

http://www.suwaczki.com/tickers/f2wlclb15ksjtmsj.png

Odnośnik do komentarza

Avril87 to sporo udało Ci się zrobić:)
Monika masz rację, że dzieciaczki są różne i tylko od tego zależy jak się teraz zachowują. Jedne potrzebują więcej bliskości inne mniej. No chyba że się dziecko zostawi żeby krzyczało bóg wie ile, to maluch się przekona, że nie ma co liczyć na pomoc i później będzie spokojny. Tylko, że to prowadzi do zaburzeń w rozwoju. Wczoraj byłam u pediatry. Nawet pokazałam filmik jak Jagoda się zachowuje po odstawieniu piersi i powiedziała, że takie dziecko jest, że potrzebuje ssać i ssać i mieć tą mamę blisko ciągle. Bo mówi, że jest zdrowe dzieciątko, śmieje, że powiedziałaby nawet, że wzorowe:) no a wyszliśmy od niej i już Jagody wzorowość się skończyła:)
Zmierzyliśmy ją i ma 60,5cm- jak się urodziła miała 51
I była ważona, waży tylko 4220- jak się urodziła to było 2780. Trochę mało waży ale dr powiedziała, że wszystko w porządku, że nie widać po niej żeby była chuda, że wygląda zdrowo i że po prostu tak ma. Jest drobna a dzieci różnie przybierają na wadze. A najważniejsze, że przybiera. I tego się będę trzymać.

http://www.suwaczki.com/tickers/wnidkrhmtpt2pcpg.png

http://www.suwaczki.com/tickers/xnw43e3kdx8ltk62.png

Odnośnik do komentarza

ja też myśle że to nie jest kwestia nauczenia dziecka żeby było samo...bo moja mała też potrafi bawić się czy leżeć sama,,,tylko wiem że często chce żebym przy niej była...a kiedy słysze z drugiego pokoju jak sobie gaworzy do kwiatka nad glową to nie umiem do niej nie podejśc i z nią porozmawać;)))

http://www.suwaczki.com/tickers/3i49krhm0254cz2q.png

[link=http://www.suwaczki.com/][img noborder]http://www.suwaczki.com/tickers/3i49krhm0254cz2q.png[/img][/link] http://www.suwaczki.com/tickers/3i49krhm0254cz2q.png

Odnośnik do komentarza

Anitaa no to ja juz troszke wiem,wczoraj diagnoza(chodzimy prywatnie,wiec skierowanie musial wypisac pediatra z poradni i takowe dostalismy tez wczoraj) dzis pojechałam do tego centrum wczesnej interwencji,udało sie nam i rehabilitacje zaczynamy juz we wtorek tj 22.07,neurologa dzieciecego załatwiłam wlaśnie przed chwila na poniedziałek na 18.30,takze poszlo sprawnie i szybciutko,w niecala dobe,jakis aniol czuwa nad nami :))) po wizycie u neurologa i po pierwszych rehabilitacjach napisze co i jak,ale ponoc maleństwa straszliwie płaczą.ale sie stresu najem

Odnośnik do komentarza

Ja ogólnie nie narzekam, są różne dni raz mała bawi się sama, raz noszenie na rękach, jeżeli chodzi o gotowanie i sprzątanie to też jest różnie nie mogę sobie pozwolić na zaplanowanie obiadu o konkretnej godz. zaczynam gotować wtedy kiedy mała śpi albo się bawi, a jak sie budzi to biorę ją do kuchni do fotelika < nie mam bujaka ;)> albo na stół no i oczywiście rozmawiam z córusią opowiadam niestworzone historie :), lub wkładam ją do wózka robie głupie miny i na jakiś czas jest spokój,
Jeżeli chodzi o usypianie to też nieraz muszę wkładać smoczka do buzi i mocno przytulać niunie do mnie żeby go nie wypluwała ok 10 min i wkładam do łożeczka, z tym wkładaniem to też jest sztuka trzeba bardzo delikatnie kłaść i wyjmować ręce , nie chodzi tu o szybkość lecz o delikatność, tak jest przynajmniej u nas, myśle że w dużej mierze to kwestia organizacji , nie ma się co załamywać , wiadomo nieraz ma się gorsze dni ,
Nasza niunia też się strasznie ślini i wszystko wkłada do buzi a w szczególności paluszki :)

Odnośnik do komentarza

Dziewczyny a czy wasze maleństwa miałby stan podgorączkowy po szczepieniu? Ja we wtorek była na drugim szczepieniu z moim maleństwem i do dziś się jej utrzymuje stan podgorączkowy (nie przekracza 38 stopni C) nie wiem czy mam zbić jej tą temperaturę czy poczekać aż sama ją zwalczy i jak długo może ten stan podgorączkowy trwać?

http://www.suwaczki.com/tickers/bl9cvcqgtavd6vo2.png

Odnośnik do komentarza

Asia25 mnie właśnie też jest żal coś robić jak Jagódka leży spokojnie, dotyka zabawek wydaje różne dźwięki i się śmieje. Chciałabym jej wtedy w tym towarzyszyć, obserwować jej rozwój a nie w tym czasie gotować czy robić inne rzeczy.
Sabin 905 nasza robi często takie bańki ustami a później to ścieka:)
BlancaSE to u nas było inaczej. Najpierw pediatra dał skierowanie do neurologa, na którego czekaliśmy miesiąc. A po wizycie u neurologa spowrotem do pediatry żeby dał skierowanie na te rehabilitacje.

http://www.suwaczki.com/tickers/wnidkrhmtpt2pcpg.png

http://www.suwaczki.com/tickers/xnw43e3kdx8ltk62.png

Odnośnik do komentarza

Macie rację dziewczyny, dzieciaki sa rózne. To nie kwestia "wyuczenia" tylko potrzeb i temperamentu dziecka. Moje obie dziewczynki maja duza potrzebe bliskosci, przy czy sporo problemów załatwia współspanie i noszenie w chuscie. Jagódka ostatni niespokojna jest bardzo, całe popołudnia i wieczory popłakuje. Ostatnio zachowywała sie tak jakby ja dziasła bolały, dopiero po podaniu leku p-bólowego uspokoiła sie, zjadła i zasnęła. Teraz tez spi mi na rekach - nie ma jak u mamy.

Bzaa po szcepieniu moga wystapic rózne skutki uboczne, w tym stany podgoraczkowe czy goraczka. Poczytaj najlepiej ulotkę szczepionki, tam bedzie wszystko wypisane. Zasadniczo temp. ponzej 38,5 u maluchów się nie zbija, ale wazna tez jest kondycja dziecka - jesli widać, ze mocno osłabione mozna podac paracetamol/ibuprofen (ibuprofen po 3 m-cu), a jak do 3dni nie bedzie poprawy skonsultuj sie z lekarzem. Zdrówka dla małej

Odnośnik do komentarza

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...