Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Kinqa

Pogaduchy o wszystkim i o niczym

Rekomendowane odpowiedzi

odkąd Kuba nie ma to wyniosłam już z pokoju worek pluszaków Były wszędzie na szafie ,w szafie ,w pufach, w każdym pojemniku na zabawki ...I na razie o nich zapomniał :)
Dobry pomysł z miejscem na nowe zabawki
Choć i czasem mam tak że jak w rodzinie daję prezent to czasem po kryjomu bo jak Kuba widzi ze to nie dla niego to już Katastrofa :/
Nikawa - jak mogłaś mamo :)))) Dzieci to dzieci Swój rozum mają nie pozwolą sobie odebrać zabawek Ale z wiekiem im to przejdzie ...


http://www.suwaczki.com/tickers/km5sdf9hqymi36e7.png
http://www.suwaczki.com/tickers/82do3e5ekt2ocja7.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bettyy, on nawet nie chciał zabrać zabawki/ książki na jeden dzień do przedszkola ;)Uważał, że ktoś mu zepsuje/podrze :/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

niestety tak dzieci mają przywiązują sie do przedmiotów i nie chcą ich oddawać czy dzielić sie nimi tak jest w większości przypadków jeszcze dać komuś coś na chwilę do zabawy to nie ma problemu natomiast jeśli chodzi o oddanie czegoś na zawsze to już pojawia problem się pojawia

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To u mnie chyba nietypowo...
Nigdy nie zapomnę, jak Lidzia była mała, miała 5 latek i przychodziła do nas na plac zabaw dziewczynka z bardzo 'biednego domu'. Lidzia wynosiła wszystkie zabawki, lale i się bawiły, dopóki mama dziewczynki nie zawołała do domu.
Po kilku dniach jechaliśmy na zakupy. I wtedy Lidzia mnie zaskoczyła. Zapytała, czy nie możemy kupić dziewczynce lalki, żeby też miała jakąś w domu. Bardzo mnie wzruszyła. Poszłyśmy i wybrała lalkę w ładnej sukieneczce, z torebeczką i kompletem ubranek. Tego dnia kupiłam też dwie bluzeczki, jedną na jej rozmiar, jedną większą, bo były fajne, więc stwierdziłam, że poczeka.
Następnego dnia sądziłyśmy, że przyjdzie jej koleżanka. Lidzia zapytała, czy może jeszcze dać tę większą bluzeczkę, bo ta dziewczynka nie ma za ładnych. Popatrzyłam na nią i pomyślałam, że to fajnie, że chce się dzielić...
Tego dnia dziewczynka była zadowolona. Dostała od Lidzi lalkę, 'chudą', jak ona to nazwała i bluzeczkę.
Pomimo tego, kiedy do nas jeszcze trochę przychodziła, nie przynosiła tej lali, by się nie zniszczyła. Raz tylko za jakiś czas przyniosła na krótko, jak Lidzia zapytała, czy jeszcze ma. Bardzo o nią dbała. Zakładała ubranka powolutku, starannie, by nic się nie stało.
Często przychodziła w tej bluzeczce.
Ciekawe, czy gdybym teraz zapytała, też by tak było. Sądzę, że za wiele się nie zmieniło. Aż zapytam...:)
A Darusia, podobnie...codziennie nosi kucyki dla swojej Asi...kiedyś zapomniała z przedszkola. Myśli, myśli i mówi tak: nic się nie stało, mam jeszcze 3 kucyki, inna dziewczynka niech też się pobawi. Nie wiem, czy to tak na dłużej by jej nie przeszkadzało, bo za kilka dni, dziewczynka, co wzięła kucyka, oddała Daruni, jak tylko weszłyśmy do przedszkola.
Myślę, że niektóre zabawki by oddała, ale tych ulubionych raczej nie...jest z nimi związana.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

tak się zastanawiam czy można jakoś tak przygotować dziecko to tego właśnie dzielenia się bo zastanawiam się jak moja będzie się zachowywać w takiej sytuacji


http://www.suwaczki.com/tickers/kjmn20mmu0okh9gs.png
http://www.suwaczki.com/tickers/9o2zvhpgkhvwrq18.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

oj mojemu to też przesiew w zabawkach robiła - nie oddaje bo zostają dla młodszego ale też mało chętnie chce oddawać


http://www.suwaczki.com/tickers/w5wq3e5en5kuzrs6.png

http://www.suwaczki.com/tickers/3jvz3e5eqgubclqa.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wiesz, Domi, u mnie było tak, że jak się urodziła Darunia, to Lidzia zagadywała do niej, podsuwała zabawki, by tylko się z nią bawiła...nawet, jak była maleńka, to żeby chociaż ta zabawka opierała się o nią, to było, że bawi się z Lidzią.
Poza tym jakoś od początku starałam się dużo rozmawiać z nią, teraz z Darunią. Od początku miały zabawki, ale jak chciała któraś zabawkę siostrzyczki, to mówiłam, niech w takim razie da pobawić się swoją...żeby żadna nie była pokrzywdzona, że zostanie bez lali, czy kucyka albo misia. Wymieniały się między sobą. Do tej pory tak jest. Moim zdaniem bez sensu kupować dwie takie same Barbie, czy syrenki i one też to zrozumiały.
Nie wiem, czy to to, czy też wynika to z ich charakterów, ale zawsze bardzo są współczujące i wrażliwe. Może dlatego, że dziewczynki...no nie wiem.
Poza tym kiedyś była taka rozmowa o biednych dzieciach...trochę poważniejsza. Wtedy też dowiedziały się, że nie wszystkie dzieci mają zabawki itd.
Wtedy obie stwierdziły, że mogą jakieś dać...chyba właśnie trochę dają takie różne pogadanki, wynikające przy okazji jakiejś sytuacji.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

domi81
tak się zastanawiam czy można jakoś tak przygotować dziecko to tego właśnie dzielenia się bo zastanawiam się jak moja będzie się zachowywać w takiej sytuacji

domi niestety pewne etapy w życiu dziecka trzeba przejść i nie ma na to złotego środka to ze dzieci bronią swojej własności to naturalne i myślę że ciebie też to nie ominie a czy będzie to bardziej czy mniej nasilone to się okaże w przyszłości

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

NATKA08

witaj mambach odkąd zaczęłaś pracować rzeczywiście trochę brakuje ci czasu na pisanie na forum ale to zrozumiałe i tak fajnie ze w wolnej chwili ciągnie cie do nas to nie ukrywam miłe :) jak tam w pracy wszystko ok nadal jesteś zadowolona a jak Wiki przyzwyczaiła się już do twojej nieobecności?

tak tak natko wszystko wporządku nie mam na razie na co narzekać , jednak jak zostawiam małą na cały dzień to mi jej strasznie brakuje:) ale dobrze że mała sobie z tym radzi, moja mama twierdzi ze jak jest z nią to jest grzeczna jednak ja ja jestem to w tedy jakby diabeł w nią wstępował


http://www.suwaczki.com/tickers/klz9gu1r1avuguhd.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mambach
NATKA08

witaj mambach odkąd zaczęłaś pracować rzeczywiście trochę brakuje ci czasu na pisanie na forum ale to zrozumiałe i tak fajnie ze w wolnej chwili ciągnie cie do nas to nie ukrywam miłe :) jak tam w pracy wszystko ok nadal jesteś zadowolona a jak Wiki przyzwyczaiła się już do twojej nieobecności?

tak tak natko wszystko wporządku nie mam na razie na co narzekać , jednak jak zostawiam małą na cały dzień to mi jej strasznie brakuje:) ale dobrze że mała sobie z tym radzi, moja mama twierdzi ze jak jest z nią to jest grzeczna jednak ja ja jestem to w tedy jakby diabeł w nią wstępował

mambach a to częsty przypadek jak moja Natasza zostaje z tatą czy babcią to jest grzeczna jak nigdy a jak tylko ja wracam do domu to diabełek mały z niej sie robi

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

domi dzięki za buziaczki:)
mambach i Natka u mnie z dziećmi to samo, jak są z tata albo z dziadkiem lub w ogóle z kimś innym, to grzeczne, jak aniołki, a jak zostają ze mną, to wszytskie żale, złości, ciągła zazdrość i jakieś konflikty, Emi chce do mnie na ręce i najlepiej jak nosze, jak tylko posadzę to płacz nie z tej ziemi, a Ola cały czasu: Mamusiu musimy się pobawić, poczytaj mi, opowiedz mi itd, a ja nie wiem, w co tu ręce włożyć, i obiad i sprzątanie...czasem zwyczajnie mam dość i do tego czasem czuję się winna, że mam takie dwie marudy, że nie umiem ich zająć czymś...no, że to moja wina, że takie są....ale jak słyszę albo widze, jak się bawią z innymi, to wydaje mi się, że kiepska matka ze mnie...ale też wiem, że przy mamie dzieci zachowują się inaczej

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Marg a ty znów sie krytykujesz niepotrzebnie każde dziecko przy matce jest inne i musimy to przeżyć przy nas wiedzą ze mogą sobie na więcej pozwolić

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Domi, buziolki wędrują do Ciebie...
Margeritka, u mnie też mamie trochę więcej marudzą...bo to mama, z otwartym sercem dla nich i na ich potrzeby i problemy....nie martw się, na pewno jesteś wspaniałą, kochającą, troskliwą i opiekuńczą mamą, z tego, co piszesz, której miłość czują i wiedzą, że mogą się pożalić i być sobą....
Mój mąż się kiedyś śmiał, jak opowiadał o koleżance- mówi tak: jak ona skrytykuje, wyznaczy karę czy krzyknie trochę głośniej na dziecko, to ok, ale jak jej mąż by tak zrobił, to jej się serce kroi, że aż tak bardzo ukarał dziecko....chyba mamy po prostu tak mają.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

no dokładnie tak jest:) mój mąż mówi, że za bardzo się przejmuję...pewnie ma rację, może po prostu za długo siedzę w domu i może powinnam trochę bardziej nabrać dystansu...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Margeritka
no dokładnie tak jest:) mój mąż mówi, że za bardzo się przejmuję...pewnie ma rację, może po prostu za długo siedzę w domu i może powinnam trochę bardziej nabrać dystansu...

o właśnie Marg dystans jest potrzebny choćby nawet dla lepszego samopoczucia.
Natasza wczoraj była w teatrze wróciła zadowolona i opowiedziała nam całą bajkę o królowej śniegu no i jeszcze trzy dni i ferie trochę się odpocznie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

oj Marg pewnie że potrzebujemy zawsze odskoczni od domu - teraz tak ma mój m. bo ciągle zmęczony jest chłopakami:D
a co do wyjścia my w sobotę idziemy na kinder mam nadzieję, że Mikowi się będzie podobać


http://www.suwaczki.com/tickers/w5wq3e5en5kuzrs6.png

http://www.suwaczki.com/tickers/3jvz3e5eqgubclqa.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

u nas taka fatalna pogoda, cały dzień pada, masakra jakaś....dzieci dobrze to znoszą, ale ja już jestem bardzo zmęczona, jest moja mama, więc dzieci męczą ją, a ja mam chwile przerwy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ula fajnie macie miłej zabawy my na ferie planujemy jakieś atrakcje i już mam w planach wyjście na pokaz iluzjonisty podobno fajne show, przedstawienie teatralne i centrum nauki Kopernik w którym byliśmy już co prawda kilka razy ale tam jest tak super ze dzieciaki nigdy sie nie nudzą
Marg ty szczęściaro ale masz dobrze z tą mamą normalnie medal musisz dla niej jakiś wykuć i to własnoręcznie :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

NATKA08
Ula fajnie macie miłej zabawy my na ferie planujemy jakieś atrakcje i już mam w planach wyjście na pokaz iluzjonisty podobno fajne show, przedstawienie teatralne i centrum nauki Kopernik w którym byliśmy już co prawda kilka razy ale tam jest tak super ze dzieciaki nigdy sie nie nudzą

Natko powiedz mi proszę czy moja Julcia nie jest za mała abyśmy się wybrali do Centrum Nauki Kopernika, bo ja dużo pozytywnych słów słyszałam o tym miejscu, ale nadal waham się z wyjazdem rodzinnym gdy może skończy 4latka (ale to dopiero za 2 lata a tam jest tak fajowooo ) :D :D :D


http://www.suwaczki.com/tickers/kjmn20mmu0okh9gs.png
http://www.suwaczki.com/tickers/9o2zvhpgkhvwrq18.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

domi81
NATKA08
Ula fajnie macie miłej zabawy my na ferie planujemy jakieś atrakcje i już mam w planach wyjście na pokaz iluzjonisty podobno fajne show, przedstawienie teatralne i centrum nauki Kopernik w którym byliśmy już co prawda kilka razy ale tam jest tak super ze dzieciaki nigdy sie nie nudzą

Natko powiedz mi proszę czy moja Julcia nie jest za mała abyśmy się wybrali do Centrum Nauki Kopernika, bo ja dużo pozytywnych słów słyszałam o tym miejscu, ale nadal waham się z wyjazdem rodzinnym gdy może skończy 4latka (ale to dopiero za 2 lata a tam jest tak fajowooo ) :D :D :D

domi powiem ci tak najwięcej atrakcji w tym centrum mają raczej starsze dzieci ale to nie znaczy ze nie ma takich dla maluchów coś tam na pewno twoją Julcie zainteresuje zapewniam że nie będzie sie nudzić choć wiadomo praw fizyki nie zrozumie ale to nie znaczy ze nie będzie jej sprawiało radości patrzenie na te wszystkie eksperymenty.
Ja z Nataszą pierwszy raz byłam jak miała właśnie 2 lata było fajnie i nie nudziła sie, także spokojnie możesz sie wybrać

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...