Skocz do zawartości
Forum

MM 2005 :) zapraszam


Rekomendowane odpowiedzi

Hej.

Dalej mam problemy z netem, do tego padł mi dysk w lapku ::(: więc siedzę na stacjonarnym a ten muli jak cholera. dziś już ma przyjść nowy modem i może się skończą netowe problemy.

Pogoda masakra. Nie było nas kilka dni na budowie (od środy), i w niedzielę wieczorem pojechaliśmy z T zobaczyć czy wszystko ok. Zajeżdżamy a tam okno otwarte na górze :Padnięty: normalnie prawie padliśmy. Na szczęście okazało się że jakimś cudem nie napadało wogóle do środka, widać tak wiatr wiał że akurat nie w stronę dziury. Dodatkowo to okno wysokoosiowe więc była spora ochrona. A już myśleliśmy że podłoga będzie do wymiany. Na razie piwnica się trzyma choć nie wiem jak dlugo ::(: my nioby na górce ale wiadomo jak jest.

Dziubala poleć teściowej dla psa środek Frontline. Kleszcze są bardzo niebezpieczne dla psów. Moja sunia łapała kilkanaście kleszy co roku, bo my do lasu ją zabieramy, na łąki.... moja fryzjerka mi poleciła ten środek bo używa dla swojego psa i w zeszłym roku Allis nie złapała ani jednego. Koszt niewielki bo ok 40zł, trzeba tylko wysmarować skórę na karku i już. My to u naszego weterynarza robimy, zazwyczaj 2 razy w sezonie. Naprawdę warto bo po co się ma pies męczyć.

Megan dołączę się do podziwu dla waszego poświęcenia dla pieska. Mój brat tez kiedyś zaadoptował takiego biedaka..... niestety po kilkumiesięcznej walce o jego zdrowie musieli go uśpić....
dodam jeszcze że niestety ale ja chyba nie zdecydowałabym się zostawić takiego psa okaleczonego psychicznie.... tylko i wyłącznie przez wzgląd na dzieci. Jednak taki piesek długo długo będzie jeszcze miał slady w psychice, a dzieci wiadomo, jak dzieci, a to złapią za ogon, a to przytulą mocniej.... u nas na przykład Maciek namiętnie wyciąga jedzenie psu z miski (na szczęście nie je) :Śmiech: albo idzie głaskać psa jak ten je mimo że jest upominany że nie wolno. I zawsze się boję żeby go Allis nie złapała, choć ona wychowana z dziecmi od szczeniaka i naprawdę jest wzorem cierpliwości jeśli chodzi o pomysły moich dzieci. Nawet jak jej Maciek grzebie w misce to głowy nie podnosi.... ale wielokrotnie to własnie dzieci dają jej jakies tam jedzonko do miski żeby wiedziała że od nich dostaje jedzenie, tak sobie to wykombinowałam, żeby kojarzyła że oni dają a nie zabierają. W każdym bądź razie naprawdę wielki szacunek za postawę, nie każdy się na to potrafi zdobyć tym bardziej mając tyle na głowie co wy. Mam nadzieję że piesek szybko się zadomowi i wynagrodzi wam trudy tej opieki.
No i trzymam kciuki za szczepienie Tosi.

Serena, Oskar (13.04.2005) i Maciek (07.11.2007)

Odnośnik do komentarza

Ita jeszcze mi się przypomniało a propos "epitetów" ciążowych. Jak byłam w 9 miesiącu ciąży z Oskarem spotkałam na zakupach z moją przyjaciółką która była także w 9 miesiącu, mamę jej koleżanki z klasy w technikum. Dla mnie to była zupełnie obca osoba, widziałam ją może ze 3 razu w życiu. I wiesz co nam powiedziała? cyt " ale jesteście maciory" :Zakręcony: dodała jeszcze że "moja Aneta taka nie była". Owszem miałam spory brzuch, byłam w zaawansowanej ciąży przecież, ale na pewno nie wyglądałam tragicznie. Zresztą pamiętacie przecież. Ale w głowie mi się nie mieści i do tej pory mnie krew zalewa jak sobie o tym przypomnę, jak mozna kobiecie w ciąży powiedzieć że wygląda jak maciora :Szok: i to zupełnie obcej dziewczynie..... masakra.... więc twoja koleżanka jeszcze nie była taka zła :Padnięty:

Serena, Oskar (13.04.2005) i Maciek (07.11.2007)

Odnośnik do komentarza

Serena, na pewno masz wiele racji co do pieska. Nasz ma z założenia byc na zewnątrz, w budzie, więc dzieci będą miały umiarkowany dostęp do niego. Na razie pozwalam dzieciom wchodzić ze mną do garazu kiedy do niego idę ale stoja tak, by nie mógł ich dosięgnąć. Kilka dni temu na Piotrka warczał, ale zębów nie pokazywał. Wczoraj juz nie. Wiem, ze musze działać stopniowo, by zaczał kojarzyc, że ja i dzieci to jedno, muszę być bardzo ostrożna. To dla mnie nowość, ale mam nadzieję, ze dam radę. Ponadto rozmawiałam z kilkoma osobami, które albo same miały "znajdy" albo obserwowały u innych. Wszyscy mówili, że taki pies domownika, który dał mu schronienie i jedzenie nie ruszy, ew. do obcych się rzuca. Nie wiem, zobacze, póki co jestem bardzo ostrożna i mam swiadomośc, ze jeśli tylko zobaczę, ze pies mógłby być zagrożeniem dla dzieci, to go oddam.
Na razie postanowiłam, ze jak bedzie pogoda, to na smyczy i w kagańcu będe go brała na spacer idac z dziecmi, niech wie, że jestesmy razem.
Mam sporo obaw, zobaczymy jak bedzie, potrzymaj kciuki, by było ok.

Dobrze, ze budowy nie zalało.

Maciory :Szok: Trudno to skomentować... Ja pamiętam, jak mi przed urodzeniem Tosi wujek Ł (z którym nota bene bardzo sie lubimy teraz, wtedy jeszcze mało sie znaliśmy), troche juz pod wpływem % powiedział, że "taka sie grupa du...a zrobiłam, że taka byłam sliczna dziewczyna i co sie ze mnie zrobiło", etc. A ja byłam tydzień przed terminem... Jakos to wtedy tam przełknęłam, bo, jak pisze, mało sie znalismy i nie chciałam robic scen, ale cały wieczór przepłakałam, tak mi było przykro. Po urodzeniu Tosi tez wołał do mnie "grubasie", dopiero jak mu powiedziałam, że więcej nie przyjdę i Ł będzie przychodził sam, to sie mu głupio zrobiło i temat się skończył. Teraz się znamy na tyle dobrze, że pewnie bym odszczekneła cos i sie nie przejęła zbytnio bo wiem, że mnie bardzo lubi, a że ma cieżki dowcip chirurga to inna sprawa. Ale wtedy przegiął ostro i było mi strasznie przykro.

Aniu, oby wkładki szybko skorygowały wadę u Martynki!

http://img843.imageshack.us/img843/6404/img9506p.jpghttp://www.szipszop.pl/tickers/10308.gif
http://img689.imageshack.us/img689/4451/img9738az.jpghttp://www.szipszop.pl/tickers/19834.gif
http://img402.imageshack.us/img402/1050/img9532nt.jpghttp://www.szipszop.pl/tickers/25759.gif

Odnośnik do komentarza

serena
doskonale pamietam twoje zdjecie ze starowki. rzeczywiscie maciora:Wściekły: mnie chodzi o to ze nawet jesli kobieta przytyje sporo to co obcym niepytanym o zdanie osobom do tego, prawda?
o przypomnialo mi sie, na wspominkowych zdjieciach wygladasz jak Kasia Krupa:Podziw:

wspolczuje wam dziewczyny na poludniu, masakra co sie dzieje, niech juz przestanie padac. a jeszcze Czesi chca puscic wode

http://by.lilypie.com/Tzvwp2/.png

http://lbyf.lilypie.com/Yhlwp2.png
nasz Aniołek

16.09.09http://lb2f.lilypie.com/rWIfp1.png
Odnośnik do komentarza

Ita nie wiem kto to Kasia Krupa, bo chyba nie piszesz o Joasi, tej modelce z USA :Padnięty:

Megan mi nawet nie chodziło o świadomy atak psa, ile o jakąś taką instynktowną obronę... bo ta bida pewnie już ma taka obronę we krwi skoro nie raz musiał się bronic przed ludźmi. bałabym się po prostu że źle zinterpretuje zachowanie dzieci...

Serena, Oskar (13.04.2005) i Maciek (07.11.2007)

Odnośnik do komentarza

a ja duzo bym dala zeby przytyc
Megan ja tez bym nie jezdzila jakby mi "dopieprzali"
Serena maciory - fajny tekst (oczywiscie zartuje)

Marek byl u dr z Martynka z uwagi na wypadanie wlosow mamy zrobic morfologie urosla od grudnia 2 cm ma rowno 107 :) i spadla z wagi wazy 17600

dowiedzialam sie ze oprocz tego ze Martynka bedzie chodzila ze swoim kuzynem do jednego przedszkola to jeszcze beda chodzic do jednej grupy (2005 i 2006 rocznik) nie wiem czy to dobrze

http://lbyf.lilypie.com/TikiPic.php/DIae.jpghttp://lbyf.lilypie.com/DIaep12.png

http://lb3f.lilypie.com/DaJAp1.png

Odnośnik do komentarza

Cześć.

Dziubala, Serena - czytam o zalaniu w Krakowie - jak u Was?

Puszek a u Was? Widziałam zdjęcia cmentarza...

Serena, Megan, Ita - na takie teksty to się normalnie aż cos robi. Trzeba było durnym babom ( i chłopu) powiedzieć że sa głupie. Tyle że Wy po porodzie schudniecie a one nadal będą głupie flądry.

Renata mama Paulinki, Weroniki i Wiktorii
http://www.suwaczek.pl/cache/c8241af4ae.png
http://www.suwaczek.pl/cache/4dbe1440ea.png

Odnośnik do komentarza

Hej
Puszek jak u Was?
Mru małżonek dotarł do domu?
Ania to Piotrek chyba niższy od Martynki ;) oby wkładki pomogły

Ja się tylko w ciąży nasłuchałam od teściowej, a to że gruba jestem, a tydzień później że mam za mały brzuch i urodzę penie chore dziecko :Szok::Szok:

Kasia,Piotruś i Małgosia

http://lbyf.lilypie.com/CI4op2.png
http://lb3f.lilypie.com/Ymrfp1.png

Odnośnik do komentarza

buziaki Szymonku, w zdrowiu się trzymaj

Megan jak szczepienie? Za relacje z psem trzymam kciuki, chylę czoła za tak
wielkie serce.
Dziubala, Neta jak minął dzień z chłopakami w domu?
serena dobrze że nie zalało Wam domu. Maciory... świadczy o osobie z takim pomysłem i słownictwem... A Twoje zdjęcie na rynku pamiętam... sam brzuszek
Ania niech wkładki pomogą, a może tej koślawości nie było jeszcze przy wizycie u ortopedy
Freya jak u Was?
Puszek daj znać jak u Ciebie

Odnośnik do komentarza

Mru oby Wam nie padało
Właśnie z B oglądaliśmy wiadomości, ulewy, powodzie, trąba powietrzna i śnieg w drugiej połowie maja - i to wszystko w jednym kraju :Histeria:

A z tego zakręcenia nie napisałam że Ula dziś miała testy pokarmowe - nic nie wykazały.
Natomiast w czasie oczekiwania zobaczyłam co umie przeczytać moja córka która wyszukiwała sobie komunikaty na tabliczkach lub kartce lekarskiej i to mnie zaskoczyło

Odnośnik do komentarza

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...