Skocz do zawartości
Forum

Lipcowe mamusie :)


Rekomendowane odpowiedzi

dzień dobry :36_1_21:

u mnie coraz lepiej. brzuch coraz mniej boli, mdłości się zdarzają, ale jeszcze nie pawiałam, więc szczęśliwa jestem :36_27_5:

byłam wczoraj u mojej gin. żadnej pozamacicznej nie ma, płynu nie ma, za to jest zarodek - 2 mm :36_2_15:

mam nadal leżeć, ten i kolejny tydzień, a potem się okaże co i jak.
w każdym razie mam nadzieję, że już będzie tylko lepiej :36_1_11:

Monika cieszmy się, że nas jeszcze jakoś mocno nie dopadły te nieprzyjemne dolegliwości :)
buziale i pozytywne wibracje na dzień cały przesyłam :36_33_12:

http://s8.suwaczek.com/20110430580117.png

http://www.suwaczek.pl/cache/2e266ff0ce.png

Odnośnik do komentarza

Hej kobietki od wczoraj nie miałam kompa bo próbowaliśmy odzyskać zdjęcia z 5 lat, niestety nie udało się :ehhhhhh:
Ostatnio czuję się bardzo dobrze żadnych dolegliwości. Jedynie dziś jak znów wracaliśmy z Poznania zasnęłam bo tak byłam zmęczona. Na szczęście teraz koniec wyjazdów i już przez resztę ciąży nigdzie się nie wybieram. Zaczęły mi smakować jabłka których zazwyczaj wcale nie jadam. Chyba dziewuszka się szykuje he he. Moja mama będąc ze mną w ciąży zajadała się jabłkami chyba dlatego nie przepadam za nimi(przejadły mi się)

Szymonek jest już z nami.
Miłość matki to siła, która sprawia, że zwykły człowiek potrafi dokonać rzeczy niemożliwych.
http://www.suwaczki.com/tickers/82do3e5emigsm8f5.png
:Aniołek: Kochamy Cię Adrianku(34tc) . Na zawsze w naszych sercach

Odnośnik do komentarza

ja to raczej nie bede dzisiaj spac spokojnie, bo znowu zaczelam plamic... :zmartwiony:

z rana od razu umawiam wizyte, zaznacze ze nie chce tej lekarki u ktorej bylam ostatnio...totalnie mnie olala, jedza jedna, jak mnie nie skieruja do szpitala na badania to udusze tam kogos golymi rekami!!!

jedyna moja aktywnosc dzisiaj to odkurzenie mieszkania, zajelo mi to jakies 10 minut, no i odebralam dziewczynki ze szkoly, to jakies 5min pieszo...ale nie spieszylam sie i wracalismy w slimaczym tempie...musialam je oczywiscie nakarmic, moze ja naprawde powinnam lezec plackiem, juz sama nie wiem...

trzymajcie kciuki za jutro moze w koncu czegos sie dowiem..

http://www.suwaczki.com/tickers/cb7wvfxm0lk1uqu4.pnghttp://www.suwaczki.com/tickers/1usawn151ff27v09.png
http://suwaczki.maluchy.pl/li-58195.png
http://suwaczki.maluchy.pl/li-58193.png

Odnośnik do komentarza

Przepraszam ze sie wtracam ale monika 81 jesli Ci w GP nic nie pomoga proponuje ktores z tych rozwiazan. Albo polska przychodnie polecam "Medyk" ale to niestety duzy wydatek bo wizyta z usg prawie 140 £ albo tak jak ja robilam po godzinie 20 jechalam do szpitala. Tam brali wymaz i w ciagu 2-3 dni byly wyniki. A w jakiej dzielnicy mieszkasz jesli moge spytac.

http://www.suwaczki.com/tickers/f2wlx1hpi5wchm5p.png

http://dzidziusiowo.pl/zabki/img5-110_ertysd_8_Tomco_x.jpghttp://dzidziusiowo.pl/zabki/img5-110_eysd_8_Filipu%B6_x.jpg
http://www.suwaczek.pl/cache/ddd958a200.png

http://straznik.dieta.pl/zobacz/straznik/?pokaz=42745143813883e17.png

Odnośnik do komentarza

witajcie dziewczyny, dzieki za wasze zainteresowanie i wsparcie...

z rana zaczelam krwawic, szybko poszlam do przychodni, zbadala mnie pani doktor i wysunela podejrzenie poronienia
powiedzialam ze chce zostac przebadana w szpitalu, wiec mnie tam wyslala ze specjalnym listem
kolejna pani doktor i kolejne badanie ginekologiczne, stwierdzila ze szyjka jest zamknieta ale z powodu krwawienia jest to ciaza zagrozona
mam umowione USG za dwa tygodnie

wzielam wolne z pracy bo chyba nie darowalabym sobie gdyby cos sie stalo, musze zrobic wszystko zeby utrzymac te ciaze...

zabolek
ja niedawno sie przeprowadzilam i mieszkam teraz niedaleko Chadwell Heath, najblizszy szpital to Queens, ma najwiekszy oddzial polozniczy w Londynie
wczesniej zalapywalam sie do Newham General Hospital, ale tam to porazka...

caly czas mysle czy jednak nie pojsc prywatnie na scan, znalazlam niedaleko przychodnie gdzie robia badanie wczesnej ciazy za 75 funtow, jutro zadzwonie czy uda sie im mnie wcisnac na wizyte

ide troche odpoczne bo padam na pyska...

papatki

http://www.suwaczki.com/tickers/cb7wvfxm0lk1uqu4.pnghttp://www.suwaczki.com/tickers/1usawn151ff27v09.png
http://suwaczki.maluchy.pl/li-58195.png
http://suwaczki.maluchy.pl/li-58193.png

Odnośnik do komentarza

Monika idź jutro na wizytę koniecznie może dadzą ci Luteinę lub Duphaston. Moim zdaniem już w szpitalu powinni ci dać. Co za ludzie. Leż plackiem i niech mąż wszystko za Ciebie robi a pracą się nie przejmuj nie ucieknie. Dzidziuś najważniejszy.

Szymonek jest już z nami.
Miłość matki to siła, która sprawia, że zwykły człowiek potrafi dokonać rzeczy niemożliwych.
http://www.suwaczki.com/tickers/82do3e5emigsm8f5.png
:Aniołek: Kochamy Cię Adrianku(34tc) . Na zawsze w naszych sercach

Odnośnik do komentarza

Kodomo
szukam na ten temat informacjii w necie ale chce tez Ciebie zapytac - jak dlugo trzeba czekac przed ponownym staraniem sie o maluszka...? na razie znalazlam informacje ze co najmniej 3 miesiace..

bardzo mi zal mojej Kropeczki, wierze jednak ze jeszcze bedzie nam dane sie spotkac...tam na drugim brzegu

najgorsze ze nie wiem dlaczego tak sie stalo, co bylo tego przyczyna, czy to ja cos nie tak zrobilam...chyba sie juz tego nie dowiem

trzymajcie sie dziewczyny

http://www.suwaczki.com/tickers/cb7wvfxm0lk1uqu4.pnghttp://www.suwaczki.com/tickers/1usawn151ff27v09.png
http://suwaczki.maluchy.pl/li-58195.png
http://suwaczki.maluchy.pl/li-58193.png

Odnośnik do komentarza

Kochana mi lekarz kazał czekać po poronieniu 3miesiące a po porodzie 6 miesięcy. Wiem że niektóre dziewczyny zachodziły już po miesiącu. Ja bym na twoim miejscu poczekała na pewno ze 2 bo chyba nie byłaś czyszczona i poronienie było samoistne. Prawda.
Kropeczka będzie czekała na Ciebie kochana.

Szymonek jest już z nami.
Miłość matki to siła, która sprawia, że zwykły człowiek potrafi dokonać rzeczy niemożliwych.
http://www.suwaczki.com/tickers/82do3e5emigsm8f5.png
:Aniołek: Kochamy Cię Adrianku(34tc) . Na zawsze w naszych sercach

Odnośnik do komentarza

Witam wszystkie przyszłe mamusie!!
Jestem tutaj nowa i muszę w końcu z kimś się podzielić swoim "odmiennym stanem". Wczoraj mój lekarz potwierdził wczesną ciążę...W końcu po trzech latach walki, wycieczkach po lekarzach, nieprzespanych i wypłakanych nocach, UDAŁO SIĘ NAM!!!
Jesteśmy strasznie szczęśliwi a jednocześnie jeszcze pełni obaw bo przecież może tyle się wydarzyć... Ale trzeba być dobrej myśli, ja też jestem tego przykładem.

Czy Wy kochane mamusie powiedziałyście już komuś czy narazie trzymacie to w tajemnicy, bo nam lekarz jeszcze nie pozwolił się chwalić?

http://www.suwaczki.com/tickers/1usazbmhkdmqhtmw.png
http://dzidziusiowo.pl/zabki/img5-100_sd_2_Mam+ju%BF+_tyle+z%B1bk%F3w.jpg

Odnośnik do komentarza

Cześć kasiuleńka Bardzo się cieszę że do Nas dołączyłaś.Gratulacje :36_1_67:
Nie jesteś tu jedyna pełna obaw ale musimy być dobrej myśli
Ja to od razu powiedziałam rodzicom,teściom i bratu niech się cieszą moim szczęściem a jeśli coś się przytrafi to będę mogła z nimi porozmawiać i to przeżyć a nie sama dusić się z myślami. Ale będzie dobrze.
Dostajesz jakieś leki , jesteś na L4.

Szymonek jest już z nami.
Miłość matki to siła, która sprawia, że zwykły człowiek potrafi dokonać rzeczy niemożliwych.
http://www.suwaczki.com/tickers/82do3e5emigsm8f5.png
:Aniołek: Kochamy Cię Adrianku(34tc) . Na zawsze w naszych sercach

Odnośnik do komentarza

Narazie biorę lek na obniżenie TSH (ale to brałam jeszcze przed ciążą), dodatkowo to co każda z nas, tj. folik i jakieś witaminki. Po wczorajszej wizycie z wrażenia zapomniałam co powiedział nasz dr o Bromergonie więc jutro do niego zadzwonię i się upewnię ::):
Jeśli chodzi o L4 to narazie sama nie wiem ja to będzie wyglądało, mam dość stresującą pracę, a ogólnie jestem osobą dość nerwową, ale z drugiej strony jeśli nie ma zagrożenia nie chcę iść na zwolnienie bo w domu zwariuję...
Kochane a jak to u Was wygląda? Ja np. do tej pory chodziłam na zajęcia jogi i sama nie wiem czy mogę dalej w nich uczestniczyć? Oczywiście bez forsowania się.
Kurcze, miałam tyle czasu na przygotowanie się do tego, a kiedy już się udało, mam same pytania ;)

http://www.suwaczki.com/tickers/1usazbmhkdmqhtmw.png
http://dzidziusiowo.pl/zabki/img5-100_sd_2_Mam+ju%BF+_tyle+z%B1bk%F3w.jpg

Odnośnik do komentarza

No ja też przez pierwsze dni świra dostawałam ale teraz jest już ok wszystko w głowie poukładałam. Myślę że joga nie powinna być szkodliwa o ile jest mądry instruktor bo jest tam kilka ćwicześ których nie powinno się wykonywać w czasie okresu i ciąży. Najlepiej będzie jak spytasz lekarza bo nie chciałabym zaszkodzić.
Jak znosisz Bromergon? Ja się czułam po nim fatalnie,nie dało się żyć.
Ja Ci powiem że ja ze wszystkiego zrezygnowałam . Spacery z psem i zakupy muszą mi wystarczyć he he.

Szymonek jest już z nami.
Miłość matki to siła, która sprawia, że zwykły człowiek potrafi dokonać rzeczy niemożliwych.
http://www.suwaczki.com/tickers/82do3e5emigsm8f5.png
:Aniołek: Kochamy Cię Adrianku(34tc) . Na zawsze w naszych sercach

Odnośnik do komentarza

Ciekawa sprawa u mnie z tym Bromergonem. Biorę go z przerwami ok. roku i powiem Ci że u mnie nie ma żadnego z całej litanii efektów ubocznych. No właściwie jedyna niedogodność to totalnie zapchany nos pod wieczór.
A Ty kodomo odczuwasz już jakieś niedogodności ciążowe? Tyle się na forach o tym naczytałam a u mnie jedynie sikanie co pół godziny ;) Żadnego wilczego apetytu, senności, dziwnego smau w ustach.
Narazie to chyba bardziej mąż wariuje, bo już nie mogę nawet się w nocy odkryć z gorąca bo "lekarz nie pozwolił się przeziębić":smile_move:

http://www.suwaczki.com/tickers/1usazbmhkdmqhtmw.png
http://dzidziusiowo.pl/zabki/img5-100_sd_2_Mam+ju%BF+_tyle+z%B1bk%F3w.jpg

Odnośnik do komentarza

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...