Skocz do zawartości
Forum

Lipcowe mamusie :)


Rekomendowane odpowiedzi

Ciri jak to jest cukierkowy i nie nadający sie dla chłopca kolor to pokaz mamie wzór wózka który ja wybrałam. Wierz mi ze " jest gorszy"

A ja jestem zła No znajoma mi pokazała ślicznie wyglądające ciastka i teraz mam na nie wielka ochotę a sklep w którym są jest daleko i juz zamknięty. Tak wiem wyskoczylam jak Filip z konopi ale pierwszy raz w życiu płakać mi sie chce bo nie mogę czegoś zjeść. Hormony chole.... Jasna

http://www.suwaczki.com/tickers/f2wlx1hpi5wchm5p.png

http://dzidziusiowo.pl/zabki/img5-110_ertysd_8_Tomco_x.jpghttp://dzidziusiowo.pl/zabki/img5-110_eysd_8_Filipu%B6_x.jpg
http://www.suwaczek.pl/cache/ddd958a200.png

http://straznik.dieta.pl/zobacz/straznik/?pokaz=42745143813883e17.png

Odnośnik do komentarza

zabolek12385
Hormony chole.... Jasna

buahahahaha :D
przed chwilą ze łzami w oczach leciałam na dół po pomarańcze :D
i dwa już pogryzłam :D

co do wózka to mama mnie wkurzyła na maksa - bo ten mi się wydaje idealny
nic - poprosiłam o pomoc koleżankę która jest ekspertem bo jest projektantką mody :D
niech oceni!

http://www.suwaczki.com/tickers/860ii09k5wmt7c62.png

Odnośnik do komentarza

ciri
pokłóciłam się z mamą o kolor wózka (sic!!!)
bo jak powiedziałam że wybraliśmyh to musiałam w necie pokazać - i teraz słyszę że co myśmy wogóle wybrali!!!! bo to CUKIERKOWE! i nie nadaje się dla chłopca

łooooo matko, a co nie będzie cukierkowe? czarny wózek? bierz ten kolor, który wybraliście i się nie przejmuj, to Ty będziesz później na ten wózek patrzeć a nie Twoja mama.

a te lale to są z serii monster high, chyba z ameryki przyszły. Czytałam kiedyś o tej kampanii ale oczywiście teraz mam dziurę w mózgu. Więcej chyba wiem o batmanie w lego niż o tych monsterach. Ale spokojnie, za rok będę mistrzem tych tematów:D

http://www.suwaczki.com/tickers/3jvz8u69gg2sd3xl.png

Odnośnik do komentarza

Małgoś - u mnie właśnie ten program się ustawia od razu na dwa płukanka i pranie eko (pianą)
płynu dla noworodka bym nie dodawała żadnego (nawet tego dla dzieci) bo to jednak jakaś chemia -

a wogóle nie za wcześnie ty to już pierzesz?

przekleję Wam jeszcze tutaj bo mi się wydaje wązne

(cytat za miesięcznikiem DZiecko - kwiecień 2012)
"Ty musisz tylko zawiadomić poradnię że zostałaś mamą i potrzebujesz pomocy. Zgłaszając dziecko do poradni dla dzieci i oddając kartę szczepień ze szpitala, dostaniesz informację o połóżnej i wizycie patronażowej. NFZ gwarantuje ci co najmniej 6 wizyt położnej rodzinnej w ciągu 8 tygodni od urodzenia się dziecka."

http://www.suwaczki.com/tickers/860ii09k5wmt7c62.png

Odnośnik do komentarza

zabolek12385
Siostra starsza o 8 lat. Ja stwierdziłam ze prosić sie nie bede i sama sobie pokupuje. Ale ona wiecej niech mnie o nic nie prosi. Najsmieszniejsze ze ona uważa ze jej sie wszystko należy. Do mojej mamy wiecznie ma pretensje ze jej za mało pomaga. Hmmm wyprawia jej 2 wesela z czego jedno sama bo swaci nic nie dali, dała umeblowane mieszkanie ( które Sis sprzedała) dostała auto ( które sprzedała bo prawna nadal nie zrobiła) i całe 30 lecie pracy mamy ( taka specjalna wypłata dawniej i sporo tego było) dostała w całości bo cieżko im było. Ja nawet jednego z tego co ona nie dostałam ( czego za zlenie mam mamie) i siostra śmie jeszcze powiedziec Mami ze " ty mi nigdy nie pomoglas tylko Adze"

Tak bardzo dobrze Ciebie rozumiem.
Ja mam to samo - brat 8 lat starszy - siostra 6. Brat dostał ziemię, samochód i w testamencie ma dom po ojcu. Siostra dostała mieszkanie, a teraz ojciec buduje jej dom na dużej dużej działce w blisko centrum miasta a ja......nic. Zupełnie nic. Jak rodziły się dzieci mojego rodzeństwa to matula kupowała wszystko nowe włącznie z wózkami, leżaczkami itd a mi worek ubranek z ciucholandu. Więc jeżeli moja mama uważa - że jestem pier.... to już nie wiem co w życiu takiego zrobiłam, że tak mnie traktuje o ojcu w ogóle nie wspomnę- bo dla niego nie istnieje od dzieciństwa. ( rodzice nie żyją ze sobą od ponad 30 lat).
Ech....życie.... na szczęście w życiu mam szczęście do facetów. Tym chyba Bóg mi wyrównuje ta niesprawiedliwość.

http://www.suwaczki.com/tickers/ug37df9hgk32aeqe.png

Odnośnik do komentarza

Koralowa

bebetto są różne rodzaje, wszystkie podobne funkcjonalnie różnią się właściwie tylko wyglądem:
bebetto murano
bebetto holland (ten sobie wybrałam)
bebetto magnum

może któryś Ci podpasuje :)
Wiem, że sa różne modele, mam cały katalog. Na wszystkie dostałam spory rabat, bo 30% wartości, tyle że one mi się nie podobają. A solaris jest wart uwagi bo jest w czołówce rankingu, wizualnie jeszcze może być do przyjęcia.
No ale najpierw muszę się zebrać, i pojechać je pooglądać na żywo, żeby wiedzieć czy jest sens płacić dwa razy więcej za "ładniejszy wózek", czy skorzystać z te dobrej opcji.
Jak nie dotknę, nie będę wiedziała.

zabolek12385
Fajna mam Sis nie ma co.
Hehe ale co tam nie bede sie prosić. Teraz ja sie wyzalilam.

Siostra faktycznie wredna. Udzielę Ci swej uniwersalnej ponadczasowej rady- OLEJ JĄ :D
a co do żalenia to w końcu to nasze forum i sobie robimy na nim co chcemy, a że chwilowo chcemy się żalić - nasza sprawa :D Jesli tylko pomaga, to czemu nie :D

ciri
Małgoś
a wogóle nie za wcześnie ty to już pierzesz?

Za wcześnie, bo przed samym porodem i tak trzeba będzie wszystko wyprać i wyprasować, na świeżo.

http://www.suwaczki.com/tickers/k0kdi09k2yjftd57.png
http://straznik.dieta.pl/zobacz/straznik/?pokaz=86485089174d98721.png

Odnośnik do komentarza

Małgośka35

Brat dostał ziemię, samochód i w testamencie ma dom po ojcu. Siostra dostała mieszkanie, a teraz ojciec buduje jej dom na dużej dużej działce w blisko centrum miasta a ja......nic. Zupełnie nic. .

Ech życie... Jest jeszcze prawo spadkowe, które czasem da się praktycznie zastosować :D
Nie martw się, ja jestem najstarsza a klimat mam podobny do Ciebie. Mój mąż ma siostrę, i też ich tak rodzice "sprawiedliwie" obdzielili, że ona dostała dom, a on nic.

Z rodziną się dobrze wychodzi na zdjęciu :D święta prawda :D

http://www.suwaczki.com/tickers/k0kdi09k2yjftd57.png
http://straznik.dieta.pl/zobacz/straznik/?pokaz=86485089174d98721.png

Odnośnik do komentarza

Powiem jedno - że jak do tej pory trafiałam na bardzo dobrych ludzi, którzy mnie ukierunkowali na życie, pomagali uwierzyć w siebie i nauczyli mnie być dobrym człowiekiem.
Wiem jedno - że wszystko do człowieka powraca ze zdwojona siłą. Jeżeli zrobisz coś dobrego bezinteresownie - to wróci do Ciebie, Jeżeli kogoś skrzywdzisz- Ciebie skrzywdzi ktoś bardziej.
Ja nigdy nie zazdrościłam dobra, luksusów, ubrań, samochodów, facetów itd. Naprawdę. A co do rodzeństwa - jako dorosła dziewczyna zaczęłam się zastanawiać dlaczego tak jest. Tłumaczyłam to sobie zawsze tym że jestem najmłodsza i że jeszcze na wszystko przyjdzie czas.
Poczucie że jestem mniej kochana jest bardziej bolesne niż dobra materialne.
Mimo iż ja nie dostałam nic - to swoja praca i szczęściem doszłam do sytuacji w których bardzo dużo finansowo pomogłam swojej siostrze jak wpakowała się w komornika - i z pewnością nigdy nie będzie w stanie mi tego oddać - dla brata w sumie nie pomogłam - bo nie było takiej potrzeby - ale dla jego syna - ostatnio wykupiłam kurs na prawko.
Jak mam - to lubię się dzielić :D Niestety ostatnio nie mam czym się dzielić i juz się denerwuję, bo moja była bratowa ma raka piersi - jest już po amputacji a ja nie mogę jej wspomóc...

http://www.suwaczki.com/tickers/ug37df9hgk32aeqe.png

Odnośnik do komentarza

ciri

(cytat za miesięcznikiem DZiecko - kwiecień 2012)
"Ty musisz tylko zawiadomić poradnię że zostałaś mamą i potrzebujesz pomocy. Zgłaszając dziecko do poradni dla dzieci i oddając kartę szczepień ze szpitala, dostaniesz informację o połóżnej i wizycie patronażowej. NFZ gwarantuje ci co najmniej 6 wizyt położnej rodzinnej w ciągu 8 tygodni od urodzenia się dziecka."

A jak nie potrzebujesz pomocy??? To tez będzie przychodziła??

http://www.suwaczki.com/tickers/ug37df9hgk32aeqe.png

Odnośnik do komentarza

Zerknęłam na zegarek i się przestraszyłam! Już nie pamiętam kiedy o tej porze nie spałam. W sumie na stary czas była by 22:00.
Zmykam moje kochane. Tak mnie ta mamuśka wyprowadziła rano z równowagi że nic innego nie robię cały dzień tylko się zwierzam ze swoich bolączek. chyba nigdy tak się nie otworzyłam jak dzisiaj.
Może będę dobrze spała.
Dobrej Nocy i do jutra.

http://www.suwaczki.com/tickers/ug37df9hgk32aeqe.png

Odnośnik do komentarza

Małgośka35
Co do prania ubranek - to muszę koniecznie wyprać prezenty od mamusi - bo śmierdzą stęchlizną. Z nowymi - dzisiaj kupionymi:D jeszcze się wstrzymam - macie racje.

To oczywiste - używane ciuchy trza prać natychmiast po przekroczeniu progu :D To może co by się nie przemęczać, nie prasuj na razie po prostu. Bliżej porodu wypierzesz i wyprasujesz wszystkie razem. Po co dwa razy ta sama robota.

A co do położnej, to ja tylko raz w życiu słyszałam od jednej jedynej dziewczyny, że po porodzie była u niej w domu położna :D raz jeden była :D W naszych realiach to cięzko uwierzyć w te 6 wizyt :D

Dobranoc Małgosiu, wyśpij się, jutro wstaniesz w lepszym humorze :)

http://www.suwaczki.com/tickers/k0kdi09k2yjftd57.png
http://straznik.dieta.pl/zobacz/straznik/?pokaz=86485089174d98721.png

Odnośnik do komentarza

Dziękuję dziewczyny za miłe słowa. Tato już lepiej, dzisiaj go podniesli i juz sam troche pochodził

Małgośka35
Zerknęłam na zegarek i się przestraszyłam! Już nie pamiętam kiedy o tej porze nie spałam. W sumie na stary czas była by 22:00.
Zmykam moje kochane. Tak mnie ta mamuśka wyprowadziła rano z równowagi że nic innego nie robię cały dzień tylko się zwierzam ze swoich bolączek. chyba nigdy tak się nie otworzyłam jak dzisiaj.
Może będę dobrze spała.
Dobrej Nocy i do jutra.

Po to tu jesteśmy, że jak nam źle to możemy sie wygadac:) i jak dobrze to też:smile_move:
Współczuję Ci relacji rodzinnych.... to na pewno jest bardzo smutne i przykre doznawać takiej niesprawiedliwości. Dobrze że masz bliskich sobie ludzi przy sobie, a że to nie rodzina, to cóż, trudno. Ty masz rodzine z wyboru a nie z nadania:)

july12

A co do położnej, to ja tylko raz w życiu słyszałam od jednej jedynej dziewczyny, że po porodzie była u niej w domu położna :D raz jeden była :D W naszych realiach to cięzko uwierzyć w te 6 wizyt :D

Dobranoc Małgosiu, wyśpij się, jutro wstaniesz w lepszym humorze :)

Teraz jest tak że muszą przyjść, przy wypisie ze szpitala podajesz do jakiej przychodni/lekarza zapisujesz dziecko i szpital wysyła dane (kartę szczepień, itd.) a każda przychodnia musi mieć podpisaną umowę z położną. U mnie np. była raz bo moja mama pielegniarka, która pracowała z dziecmi - i noworodkami i starszymi, więc nie było potrzeby ale jak będziesz potrzebować to przyjdzie więcej.

Ja wczoraj się zamordowałam znowu - sprzątanie, zakupy i jeszcze kol. odwiedziłam w szpitalu (na patologi ciąży zresztą) i popołudniu padłam i do wieczora sie nie ruszyłam. Czytałam Was ale na pisanie już siły nie było:)

Ja też nie lubię nachodzenia ludzi w szpitalach a później zbyt wcześnie w domu. Człowiek wymęczony, wymemlany po tych wszystkich atrakcjach. Moi teście przyjechali dopiero po 2 tygodniach po urodzeniu Hani i to na 1 dzień tylko, a w szpitalu to tylko mąż i mama codziennie a np. mój ojciec tylko raz przyszedl. A i tak miałam nieźle bo miałam pojedyńczą salę i żaden obcy ojciec/babcia/dziadek/ciocia/wujek mnie nie nachodzili i mogłam swobodnie np piersi wietrzyć

http://www.suwaczki.com/tickers/zpbncwa1vtor196m.pnghttp://www.suwaczki.com/tickers/ex2bio4ps0nz3443.png
http://www.suwaczki.com/tickers/bhywmg7ywdqvl030.png

Odnośnik do komentarza

Witam serdecznie!
U mnie humorek lepszy,przyjechałam do miasta jednak "czuję się nie wyraźnie"
Ta pogoda jest taka zdradliwa i chyba niestety znowu pobiera mnie choroba. Chyba mam gorączkę...nie mam termometru jeszcze - może skorzystam z tej niemiłej okazji i kupie już pod dzieciaczka - tak jak proponowałyście ten zbliżeniowy. Ciekawe ile taki termometr kosztuje w aptece.
Czeka mnie dużo pracy biurowej a do tego mam zaplanowane jeszcze dwa spotkania a ja jestem taka rozciapciana!

http://www.suwaczki.com/tickers/ug37df9hgk32aeqe.png

Odnośnik do komentarza

[quote=Za wcześnie, bo przed samym porodem i tak trzeba będzie wszystko wyprać i wyprasować, na świeżo.

Ja też będę prała ciuszki, ale po świętach. Potem wyprasuję i popakuję w woreczki i do szafy. Tak zobiłam jak byłam w ciąży z Maksiem. Wolę wcześniej mieć poszykowane bo nie wiadomo kiedy maluchy będą chciała wyjść z brzuchów:D A i później to będzie pewnie za ładna pogoda żeby siedzieć w domu i stać przy desce do prasowania.

Witam porannie:D:D

http://www.suwaczki.com/tickers/zem3anlibaa7n9c2.png
http://www.suwaczki.com/tickers/km5sdf9hfw1oeb9w.png http://s2.pierwszezabki.pl/048/0482789f1.png

[url=http://www.suwaczki.com/][img]http://www.suwaczki.com/tickers/tkvgh758z54w8aou.png[/img

Odnośnik do komentarza

U mnie położna była 4 razy. Oldądać małego bo miał żóżtaczkę, ważyła go, sprawdzała pępuszek i moje krocze:D
A chciałam powiedzieć wam że ja po porodzie używałam w szpitalu najpierw Lactacyd a jak przyszła położna to poleciła mi szare mydło. No i koleżanka z sali poleciła jeszcze żeby używać suszarki do suszenia krocza zamiast się wycierać. Na mnie podziałało super. 4 tyg i miałam wszystko wygojone i do siedzenia używałam takiego specjalnego kółka z dziurą coś w stylu kółka plażowego.

http://www.suwaczki.com/tickers/zem3anlibaa7n9c2.png
http://www.suwaczki.com/tickers/km5sdf9hfw1oeb9w.png http://s2.pierwszezabki.pl/048/0482789f1.png

[url=http://www.suwaczki.com/][img]http://www.suwaczki.com/tickers/tkvgh758z54w8aou.png[/img

Odnośnik do komentarza

mpearl

Po to tu jesteśmy, że jak nam źle to możemy sie wygadac:) i jak dobrze to też:smile_move:
Współczuję Ci relacji rodzinnych.... to na pewno jest bardzo smutne i przykre doznawać takiej niesprawiedliwości. Dobrze że masz bliskich sobie ludzi przy sobie, a że to nie rodzina, to cóż, trudno. Ty masz rodzine z wyboru a nie z nadania:)

Cała paranoja tkwi w tym, że my się kochamy jako rodzina. Tylko w mojej rodzinie a zwłaszcza do rodzicieli - nie mówi się nic złego.Na nie wygodne tematy się nie rozmawia. Moje rodzeństwo widzi ta niesprawiedliwość ale na moje pytanie"dlaczego tak jest?" wzruszają ramionami i na tym się kończy.
Ja w swoja dorosłość weszłam bardzo późno w przeciwieństwie do rodzeństwa. Na mnie już nie starczyło pieniędzy - tak to sobie tłumaczę - ale i czasy się zmieniły.
Mamuśka wychowała nas w poczuciu jej wielkiego poświęcenia w nasze wychowanie - bo bez ojca, który nie łożył na życie - więc nic przykrego nie potrafimy jej powiedzieć. Same wiecie jak zakończyła sie moja prośba- aby juz wiecej nie kupowała mi takich ciuszków. Juz się do mnie nie odzywa i nie przyjedzie na święta. Ale prawda jest taka - że to ona sama sobie wyrządza krzywdę. Niestety obwinia wszystkich za dane sytuacje - tylko nie siebie. I niestety już się nie zmieni...

http://www.suwaczki.com/tickers/ug37df9hgk32aeqe.png

Odnośnik do komentarza

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...