Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
dejanira5

Dwulatek - kłamczuszek :/

Rekomendowane odpowiedzi

Witajcie Mamuśki! jak łatwo sie domyśleć po tytule wątku chciałam się was poradzić. Mój niespełna dwuletni synulek Stasiulek kłamie !?!?!?! żeby wymusić to co chce, np. jak chce żeby go z wózka wypuścić to woła że go boli brzuch alebo że jest głodny, dziś rozsypał klocki i troche się nimi bawił potem chciał sie wziąc za ksiązeczki a jakpoprosiłam żeby sprzątnął klocki to stwirdził "mama sama" i na pytanie kto nabałaganił też było "mama", i jeszcze jeden przykład z wózka, wieczorem podczas usypiania często chce wyjść i mówi że chce do łóżeczka albo na rączki a jak już pasy odepne to czmycha ze śmiechem i się bawi. Czy wasze dzieci tez tak cwaniakowały bo troche mnie to przeraża, bo my nie kłamiemy ani nie oszukujemy go w żadnej sprawie więc nie wiem skąd sie tego nauczył???

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

u nas nie ma tego problemu... synek po prostu jeszcze nie mówi zbyt dobrze, a skończył już niedawno 3 latka... meślę, że dziecko próbuje każdego sposobu, by otrzymać to co chce... na pewno nie jest to wasza wina, a jedynie sprytne dziecko was sprawdza... mojej siostry córka gryzie, mój synek jak miał dwa latka walił głową we wszystko... a wasz syn ma taki sposób... grunt to dobrze to rozegrać, by nie robił tego długo i nie zyskał nic poprzez kłąmstwo...


Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

u dzieci często pojawia się takie "kombinowanie". Spryciulek jest i tyle. A poza tym takie małe dziecko nie zawsze rozróżni co jest prawdą, a co sobie wymyślił i potem w to wymyślone wierzy.


Z. 2011, J. 2014

Przepraszam za brak polskich liter - mam stara klawiature i alt mi nie zawsze działa

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jakbym sama siebie czytała, u nas jest dokładnie tak samo.
Bałagan chętnie, do sprzątania nie mogę się doprosić, jak mówię że czegoś nie wolno to mam pewność, że właśnie tym się zajmie bo najbardziej kusi, obiadek naszykowany, wiem że głodna jest a tu nie i koniec i mówi buch pełny,wrzuci coś za kanapę pytam kto to teraz wyciągnie.. no jak kto? mama.
Oj dużo cierpliwości i pomysłowości potrzeba w tym czasie.
Z obiadem to już się wzięłam na sposób że tylko na swój talerz nakładam, wtedy mam pewność że będzie tak łypać oczami co jem, że na pewno się pokusi, ze sprzątaniem działa u nas metoda na: nie będzie bajeczki bo one nie lubią jak jest bałagan i wtedy nie przychodzą, mycie zębów - trzeba samemu zacząć, wtedy aż krzyczy o swoją szczoteczkę i tak dalej i tak dalej..
Wytrwałości życzę.. pocieszające jest jedynie że jest nas więcej i może..kiedyś to minie.


:36_1_68: Gdzie to słonko ???

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość iszmaona

Myślę, że niepotrzebnie się niepokoisz. To nie kłamstwa w prawdziwym znaczeniu tego słowa. Tak małe dziecko nie wie co to kłamstwo a co prawda. Ono robi to, co mu instynkt podpowiada ;) plus dobre oko. Wie co zrobić, żeby uzyskać upragniony efekt.
Moje dziecię (28 m-cy) np, wieczorem, już po położeniu się spać mówi nagle że chce siusiu - a nie chce, chodzi mu o wyjście z łóżeczka ;)

Metodą prób i błędów nauczysz się odpowiednio reagować. A dzieciaki takie już są, że kombinują :) Tak, że nie traktuj tego zachowania jak celowego, złego kłamstwa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

dejanira5
Witajcie Mamuśki! jak łatwo sie domyśleć po tytule wątku chciałam się was poradzić. Mój niespełna dwuletni synulek Stasiulek kłamie !?!?!?! żeby wymusić to co chce, np. jak chce żeby go z wózka wypuścić to woła że go boli brzuch alebo że jest głodny, dziś rozsypał klocki i troche się nimi bawił potem chciał sie wziąc za ksiązeczki a jakpoprosiłam żeby sprzątnął klocki to stwirdził "mama sama" i na pytanie kto nabałaganił też było "mama", i jeszcze jeden przykład z wózka, wieczorem podczas usypiania często chce wyjść i mówi że chce do łóżeczka albo na rączki a jak już pasy odepne to czmycha ze śmiechem i się bawi. Czy wasze dzieci tez tak cwaniakowały bo troche mnie to przeraża, bo my nie kłamiemy ani nie oszukujemy go w żadnej sprawie więc nie wiem skąd sie tego nauczył???

Twój synek jest jeszcze malutki, także nie musisz się martwić, że w przyszłości będzie oszustem. Teraz próbuje na ile może sobie pozwolić i co tak naprawdę działa na rodziców, czym może ich skłonić do tego aby zachowywali się zgodnie z jego wolą. Jeśli zorientuje się, że kłamstwa są skuteczne, to taka postawa może się utrwalić, dlatego warto podkreślać, że kłamstwa są czymś niepożądanym.


Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Może przechodzi bunt 2 latka, sprawdza co mu wolno i na ile, na ile mama ustąpi i czy uda się postawić na swoim - nie ulegaj, bo jak bedziesz ulegala to bedzie wiedzial ze ta metoda sie sprawdza, mów, że to nieprawda ze nie wolno klamac bo bylo tak i tak. Sprobuj go troszke zawstydzic niech wie ze klamstwem nie osiagnie sukcesu


Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja mówię że to kłamstwo i że nie wolno tak robić bo to nieładnie i sama też go nie okłamuję....oczywiście młody kombinuje jak umie...mój tato na mnie zastosował jak byłam mała metodę, że rosną mi rogi i tylko krem nivea mi pomoże...heheh działało:D


http://www.suwaczki.com/tickers/w5wq3e5en5kuzrs6.png

http://www.suwaczki.com/tickers/3jvz3e5eqgubclqa.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Też mam taki problem z małym kłamczuszkiem i się tak zastanawiałam czy to normalne czy minie Ja słyszałam od synka "pies mnie w głowę ugryzł" albo że "kot mnie w brzuch kopnął" ale jak mówi że go brzuszek czy głowa boli to już nie wiem czy mówi prawdę czy kłamie Bo też chciałby brać tabletki jak tatuś A wie że jak coś boli to się tabletkę daje ... Staram się mu wytłumaczyć że tak się nie mówi ale to nie takie łatwe ...


http://www.suwaczki.com/tickers/km5sdf9hqymi36e7.png
http://www.suwaczki.com/tickers/82do3e5ekt2ocja7.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

oj niestety, też to mamy. np. często mówi nieprawdę, ale przy tym uśmiecha się tak znacząco, że ona niby wie, że ja wiem, że ona kłamie...ech...u nas ma z tego wyraźną radochę. tak lubi prowokować.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Może być że to normalne u dzieci ale czy dziecko tak zdaje sobie sprawę że kłamie Przecież jak synek mi kiedyś powiedział "kot mnie w brzuch kopnął" to zdarzenie się nigdy nie wydarzyło a tak powtarza ...


http://www.suwaczki.com/tickers/km5sdf9hqymi36e7.png
http://www.suwaczki.com/tickers/82do3e5ekt2ocja7.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bettyy
Może być że to normalne u dzieci ale czy dziecko tak zdaje sobie sprawę że kłamie Przecież jak synek mi kiedyś powiedział "kot mnie w brzuch kopnął" to zdarzenie się nigdy nie wydarzyło a tak powtarza ...

Ja myślę, że to fantazja po prostu.
Kuba też potrafi opowiedzieć historię jak to był w wielkim lesie, gonił go wilk, a on się schował w ciemnej dziurze pod krzakiem... Opowiada to z wielkim przejęciem, a kończy zdaniem 'Tak było kiedyś. Naprawdę' :) Nie traktuję tego jak kłamstwo, tylko jak fantazjowanie po prostu.
Oprócz tego zdarzają się też inne, już bardziej niepokojące sytuacje. Jak na przykład wracamy ze spaceru, a ten od razu do zabawek biegnie. Pytam czy rączki już umył, na co odpowiada, że mył przed chwilką... Tutaj już oczywiście zwracam uwagę i wprost nazywam to kłamstwem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Właśnie wyobraznię dziecko ma dużą i właśnie jak tak opowiada coś Jak to już Daff napisała -z takim przejęciem ,jak to u dziecka :) Ale myślę że przejdzie z czasem ;)


http://www.suwaczki.com/tickers/km5sdf9hqymi36e7.png
http://www.suwaczki.com/tickers/82do3e5ekt2ocja7.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziewczyny to świadczy tylko i wyłącznie o inteligencji dziecka :D

Wiem brzmi to dziwnie, ale kiedyś zrobiona badania na dzieciach w wieku 2-4latka... każde dziecko osobno zostało wprowadzane do pokoju w którym siadało na krzesełku, za ich plecami stal stół na którym była zakryta kolejka, pani odsłaniała i włączała kolejkę po czym wychodziła z pokoju mówiąc dziecku ze nie wolno mu zejść z krzesła, ani obracać się do tyłu.
Dzieci nie miały pojęcia ze są obserwowane, na 10 dzieci tylko jedno przyznało się ze bawiło się zabawka... lekarz psychologii powiedział ze jest oznaka inteligencji, a nie kłamstwa ponieważ jeśli w przekonaniu dziecka nikt go widział no to jak będzie wiedział czy naprawdę nie bawiłem się zabawka.

dzieci zawsze kombinowały i będą , to jak my jako rodzice będziemy na to reagować to już inna sprawa, oczywiście wszystko tez zależy od wielu dziecka


http://www.suwaczek.pl/cache/81f6d70ef3.png
http://www.suwaczek.pl/cache/b444194b7a.pnghttp://www.suwaczek.pl/cache/de95d1bd24.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

elwira
Dziewczyny to świadczy tylko i wyłącznie o inteligencji dziecka :D

Wiem brzmi to dziwnie, ale kiedyś zrobiona badania na dzieciach w wieku 2-4latka... każde dziecko osobno zostało wprowadzane do pokoju w którym siadało na krzesełku, za ich plecami stal stół na którym była zakryta kolejka, pani odsłaniała i włączała kolejkę po czym wychodziła z pokoju mówiąc dziecku ze nie wolno mu zejść z krzesła, ani obracać się do tyłu.
Dzieci nie miały pojęcia ze są obserwowane, na 10 dzieci tylko jedno przyznało się ze bawiło się zabawka... lekarz psychologii powiedział ze jest oznaka inteligencji, a nie kłamstwa ponieważ jeśli w przekonaniu dziecka nikt go widział no to jak będzie wiedział czy naprawdę nie bawiłem się zabawka.

dzieci zawsze kombinowały i będą , to jak my jako rodzice będziemy na to reagować to już inna sprawa, oczywiście wszystko tez zależy od wielu dziecka

Coś w tej teorii jest :)
Mam wrażenie, że wielu dorosłych też się do tego stosuje :hahaha:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Poza tym że nie słyszałam o lekarzach psychologii to się zgadzam. Mój maluch (3 lata) też czasem uwielbia konfabulować, ale jakoś przy jasnym postawieniu go przed faktami nie próbuje brnąc dalej. Ogólnie to rozwojowe raczej, więc nie ma się co przejmować.


Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

elwira
Dziewczyny to świadczy tylko i wyłącznie o inteligencji dziecka :D

Wiem brzmi to dziwnie, ale kiedyś zrobiona badania na dzieciach w wieku 2-4latka... każde dziecko osobno zostało wprowadzane do pokoju w którym siadało na krzesełku, za ich plecami stal stół na którym była zakryta kolejka, pani odsłaniała i włączała kolejkę po czym wychodziła z pokoju mówiąc dziecku ze nie wolno mu zejść z krzesła, ani obracać się do tyłu.
Dzieci nie miały pojęcia ze są obserwowane, na 10 dzieci tylko jedno przyznało się ze bawiło się zabawka... lekarz psychologii powiedział ze jest oznaka inteligencji, a nie kłamstwa ponieważ jeśli w przekonaniu dziecka nikt go widział no to jak będzie wiedział czy naprawdę nie bawiłem się zabawka.

dzieci zawsze kombinowały i będą , to jak my jako rodzice będziemy na to reagować to już inna sprawa, oczywiście wszystko tez zależy od wielu dziecka

Ciekawe :) Takie małe dzieciaki kombinatorki :)))


http://www.suwaczki.com/tickers/km5sdf9hqymi36e7.png
http://www.suwaczki.com/tickers/82do3e5ekt2ocja7.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Daffodil
elwira
Dziewczyny to świadczy tylko i wyłącznie o inteligencji dziecka :D

Wiem brzmi to dziwnie, ale kiedyś zrobiona badania na dzieciach w wieku 2-4latka... każde dziecko osobno zostało wprowadzane do pokoju w którym siadało na krzesełku, za ich plecami stal stół na którym była zakryta kolejka, pani odsłaniała i włączała kolejkę po czym wychodziła z pokoju mówiąc dziecku ze nie wolno mu zejść z krzesła, ani obracać się do tyłu.
Dzieci nie miały pojęcia ze są obserwowane, na 10 dzieci tylko jedno przyznało się ze bawiło się zabawka... lekarz psychologii powiedział ze jest oznaka inteligencji, a nie kłamstwa ponieważ jeśli w przekonaniu dziecka nikt go widział no to jak będzie wiedział czy naprawdę nie bawiłem się zabawka.

dzieci zawsze kombinowały i będą , to jak my jako rodzice będziemy na to reagować to już inna sprawa, oczywiście wszystko tez zależy od wielu dziecka

Coś w tej teorii jest :)
Mam wrażenie, że wielu dorosłych też się do tego stosuje :hahaha:

Dokładnie :D dlatego napisałam ze zależy to od wieku dziecka :)))


http://www.suwaczek.pl/cache/81f6d70ef3.png
http://www.suwaczek.pl/cache/b444194b7a.pnghttp://www.suwaczek.pl/cache/de95d1bd24.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...