Skocz do zawartości
Forum

Kwietniaki - kwiecień 2012


delfina5

Rekomendowane odpowiedzi

Wona jedziemy na tym samym wózku. Mi się też zewn. rozwarcie na opuszek zrobiło, i mam 4 cm szyjki tyle że mam mega miękką. Poza tym na USG widać że cała zamknięta i nic się nie dzieje. Ja też do tej pory leżałam, ale jak się dowiedziałam że wszystko ok to zaczynam coś w domu robić przed świętami. Dzisiejsze pierniczki wyszły przepysznie :)
Aha, no i jak Ty Wona, mam chłopczyka :)

http://www.suwaczki.com/tickers/3jvz3e5e6uz939rs.png

Odnośnik do komentarza

Witajcie kobietki z wczesnego rana :zwyrazami_milosci:

ja dzisiaj miałam znowu nieprzespaną noc, co chwilę się budziłam, nie umiałam zasnąć, więc stwierdziłam, że nie będę się więcej męczyć i wstałam z mężem, który już wyszedł niestety do pracy :36_2_12:
może popołudniu się prześpię albo przed jak mi się zachce. zaraz idę zrobić nast. świąteczne porządki i jak głupia się z tego cieszę :8_2_96: po tym długim leżeniu...

Mam nadzieję, że u Was z nocką lepiej.

Zyczę wszystkim przemiłego dnia :yuppi:

http://www.suwaczki.com/tickers/3jvz3e5e6uz939rs.png

Odnośnik do komentarza

Dzień dobry!!

Dzieki wszystkim dziewczynom za wspolczucie...:-))). a mieszkac chyba tu musze, bo raz ze w domku u mamy nie bardzo moge (nieuregulowana sytuacja prawno-finansowa:ehhhhhh:) chociaz wiadomo lepiej tam niz gdzie indziej...
mieszkania albo budowy z naszymi dochodami nawet nie ma co marzyc... a kredyt brac na 30 lat i splacac ponad jedna wyplate to nie na moje nerwy. a ceny za m2 u nas sa takie jak w we wroclawiu albo w poznaniu (uzywane ok.3,5 tys/m2, a nowe do 5 tys/m2), szkoda tylko ze zarobki nadal jak na prowincji.... a ja sobie nie dam w kasze dmuchac wiec tesciu moze tylko marudzic:-)). choc z drugiej strony wiem ze ma szacunek dla mnie ze nie jestem taka potulna jak jego druga synowa czy ziec, ktorzy we wszystkim mu ulegaja dla swietego spokoju....
a to jaki jest moj mezus to tez jakas czesc zaslugi tesciowej:-))). Ipoza tym moj A.lubi "prace reczne":36_2_15: w kuchni czyli lepienie pierogow, kulanie klusek, wyrabianie ciasta....

A ja mam nadal lekkiego dola zwiazku z pogoda i tym ze zaczyna mnie cos pobierac... katar mam i gardlo mnie lekko pobolewa. ale mikstura z mleka, miodu i czosnku juz jest w pogotowiu...

Termin om i usg 11.11.2015

http://www.suwaczki.com/tickers/wnidgu1rp57j5hst.png

Odnośnik do komentarza

Dzien Dobry Dziewczyny :*

Trzymajcie kciuki proszę, dziś o 16 mam usg połówkowe i oczywiście stresa :15_5_16:

Wyjeżdżamy już w południe na zakupy i obiad przy okazji :D także odezwę się późnym wieczorem dopiero...

Ja też miałam dziś nieprzespaną noc, a do wc wstawałam chyba z 15x :/
W dodatku u mnie jeszcze nie padał śnieg, ciągle świeci słońce i jest z 10C więc
i ja i mój mąż straciliśmy zapał świąteczny i nawet nie mamy lampek na balkonie nadal -
tak tak, tych które mój mężulo chciał zawieszać na początku listopada... pamiętacie??
Masakra ten rok :(

http://s4.suwaczek.com/201204121762.png
http://slubowisko.pl/suwaczek/2010-06-12/nasz-slub-odbyl-sie.png
http://s2.pierwszezabki.pl/049/0492279c0.png?937

Odnośnik do komentarza

_Elena_
Dzien Dobry Dziewczyny :*

Trzymajcie kciuki proszę, dziś o 16 mam usg połówkowe i oczywiście stresa :15_5_16:

Wyjeżdżamy już w południe na zakupy i obiad przy okazji :D także odezwę się późnym wieczorem dopiero...

Ja też miałam dziś nieprzespaną noc, a do wc wstawałam chyba z 15x :/
W dodatku u mnie jeszcze nie padał śnieg, ciągle świeci słońce i jest z 10C więc
i ja i mój mąż straciliśmy zapał świąteczny i nawet nie mamy lampek na balkonie nadal -
tak tak, tych które mój mężulo chciał zawieszać na początku listopada... pamiętacie??
Masakra ten rok :(

elenka - bez stresu (jak to latwo powiedziec), wszystko bedzie oki....:-))

tez nie mam jakos weny na swiateczną atmosfere. u mnie w domku, swieta to czas przede wszystkim wspolnego spedzania czasu (granie w rozne gry, rozmowy i leniuchowanie). jedzenie (a raczej TONY jedzenia) bylo wazne ale nie naj naj najwazniejsze.... a poniewaz w bliskiej okolicy nie mam rodziny z ktora sie jakos spotykam wiec cale swieta w swoim wlasnym gronie, ale czlowiek inteligetny w doborowym towarzystwie sie nie nudzi:-))
a u tesciow przed swietami gonitwa z porzadkami, zakupami i gotowaniem... w wigilie wszystko w pospiechu bo przeciez dania wigilijne musza byc.... a 2 dni swiat to dwa dni siedzenie przy roznych stolach i ciaglego obzerania sie... bo przeciez kazdy naszykowal sie i nie mozna nie zjesc zeby kogos nie obrazic.... az mi nie dobrze...no i zamiast miec czas odpoczynku i relaksu (tesciowa) to ma czas orki, zmywania, gotowania, podgrzewania itp....

Termin om i usg 11.11.2015

http://www.suwaczki.com/tickers/wnidgu1rp57j5hst.png

Odnośnik do komentarza

Witam, wszystkie razem i każdą z osobna

Przed momentem wstałam i pierwsze co do komputera, mąż już w pracy więc dzisiaj mam dla siebie czas aż do 17. Po ostatnich dniach porządków w domu dziś nadszedł dzień totalnego nic nie robienia...a co... też mi się należy:Śmiech:
Teraz nadrobie sobie te kilkudniowe zaległości na forum poczytam co u Was no i może jak mnie najdzie to zrobie sobie listę ostatecznych zakupów na święta, żebym potem nie zapomniała (co często mi się zdarza) o jakiś składnikach do wypieków i sałatek, które mam w planie robić na święta. Resztą na szczęście zajmuje się mama, więc można powiedzieć że co najgorsze i najbardziej czasochłonne w tym roku mnie ominie.

Mam do was dziewuszki takie pytanie, czy któraś z Was ma może też takie ,,tiki" (jak określił to mój M.) które mi się zdarzają coraz częściej, tzn. przy każdym ruchu mojej Kruszynki (a są one coraz to bardziej częstsze i mocniejsze) moje ramiona automatycznie idą do przodu. Jak dzidziuś daje znać o sobie długo to potrafię cały czas ruszać tymi ramionami, aż mąż się ze mnie śmieje że mnie dziwnie rzuca. To jest mój niekontrolowany odruch, bo wiadomo że się nie spodziewam kiedy Maleństwo się odezwie. Tak jakby uciskało mi na jakiś nerw. Zaczyna mnie to juz troszkę złościć, bo ostatnio nawet w sklepie przy kasie mnie to złapało i babka popatrzyła na mnie jak na jakąś głupią.

http://www.zapytajpolozna.pl/components/com_widgets/view.php?sid=32165

http://suwaczki.maluchy.pl/li-58904.png

Odnośnik do komentarza

Kasandra00001
Wona jedziemy na tym samym wózku. Mi się też zewn. rozwarcie na opuszek zrobiło, i mam 4 cm szyjki tyle że mam mega miękką. Poza tym na USG widać że cała zamknięta i nic się nie dzieje. Ja też do tej pory leżałam, ale jak się dowiedziałam że wszystko ok to zaczynam coś w domu robić przed świętami. Dzisiejsze pierniczki wyszły przepysznie :)
Aha, no i jak Ty Wona, mam chłopczyka :)

Rzeczywiście sytuacja identyczna:36_19_1: Nawet termin mamy taki sam:36_1_1: Ciekawie która pierwsza urodzi:36_7_8:

http://suwaczki.maluchy.pl/li-50827.png
http://suwaczki.maluchy.pl/li-58829.png

Odnośnik do komentarza

m2428m
Witam, wszystkie razem i każdą z osobna

Przed momentem wstałam i pierwsze co do komputera, mąż już w pracy więc dzisiaj mam dla siebie czas aż do 17. Po ostatnich dniach porządków w domu dziś nadszedł dzień totalnego nic nie robienia...a co... też mi się należy:Śmiech:
Teraz nadrobie sobie te kilkudniowe zaległości na forum poczytam co u Was no i może jak mnie najdzie to zrobie sobie listę ostatecznych zakupów na święta, żebym potem nie zapomniała (co często mi się zdarza) o jakiś składnikach do wypieków i sałatek, które mam w planie robić na święta. Resztą na szczęście zajmuje się mama, więc można powiedzieć że co najgorsze i najbardziej czasochłonne w tym roku mnie ominie.

Mam do was dziewuszki takie pytanie, czy któraś z Was ma może też takie ,,tiki" (jak określił to mój M.) które mi się zdarzają coraz częściej, tzn. przy każdym ruchu mojej Kruszynki (a są one coraz to bardziej częstsze i mocniejsze) moje ramiona automatycznie idą do przodu. Jak dzidziuś daje znać o sobie długo to potrafię cały czas ruszać tymi ramionami, aż mąż się ze mnie śmieje że mnie dziwnie rzuca. To jest mój niekontrolowany odruch, bo wiadomo że się nie spodziewam kiedy Maleństwo się odezwie. Tak jakby uciskało mi na jakiś nerw. Zaczyna mnie to juz troszkę złościć, bo ostatnio nawet w sklepie przy kasie mnie to złapało i babka popatrzyła na mnie jak na jakąś głupią.

Ja tak nie mam.

http://suwaczki.maluchy.pl/li-50827.png
http://suwaczki.maluchy.pl/li-58829.png

Odnośnik do komentarza

Wona gratuluje udanej wizyty i potwierdzenia że to napewno chłopiec, także będzie parka-SUPER.

Teraz 3mam kciuki za wizyty Elenki i Justy jestem pewna że wszystko będzie Ok, także proszę się nie stresować.

Ml0da to co opisałaś o swoim teściu to przyznam się szczerze że jakbym widziała moich rodziców. Tata ciągle uważa że tylko mama jest od garów i innych domowych obowiązków (pomimo że też pracuje normalnie jak on) a dla niego liczą się tylko jego przyjemności, a jemu wszystko trzeba zrobić na czas, jak tylko rzuci hasło to ma być gotowe. Już nie wspominając o sytuacji u moich teściów, gdzie dość że teściowa tylko pracuje to jeszcze wszystko musi robić sama. Także doskonale wiem w jakiej jesteś głupiej sytuacji, bo mieszkając z nimi jesteś w to wszystko wplątana. Szczerze współczuje. Nie daj się tak łatwo.

http://www.zapytajpolozna.pl/components/com_widgets/view.php?sid=32165

http://suwaczki.maluchy.pl/li-58904.png

Odnośnik do komentarza

m2428m
Wona gratuluje udanej wizyty i potwierdzenia że to napewno chłopiec, także będzie parka-SUPER.

Teraz 3mam kciuki za wizyty Elenki i Justy jestem pewna że wszystko będzie Ok, także proszę się nie stresować.

Ml0da to co opisałaś o swoim teściu to przyznam się szczerze że jakbym widziała moich rodziców. Tata ciągle uważa że tylko mama jest od garów i innych domowych obowiązków (pomimo że też pracuje normalnie jak on) a dla niego liczą się tylko jego przyjemności, a jemu wszystko trzeba zrobić na czas, jak tylko rzuci hasło to ma być gotowe. Już nie wspominając o sytuacji u moich teściów, gdzie dość że teściowa tylko pracuje to jeszcze wszystko musi robić sama. Także doskonale wiem w jakiej jesteś głupiej sytuacji, bo mieszkając z nimi jesteś w to wszystko wplątana. Szczerze współczuje. Nie daj się tak łatwo.

dokladnie. oboje pracuja, z tym ze tesciu ma etat w panstwowym zakladzie a wiadomo jaka tam jest robota. 5 patrzy a jeden robi a kasa kilka razy wieksza niz u prywaciarza.... a tesciowa szyje na akord a stawki maja takie ze zeby wyrobic caly etat za 1386 brutto musi czesc roboty przynosic do domu. jak ja po slubie u nich zamieszkalam to od razu weszly nasze ustalenia przed slubem (moje z mezem) ze rowno korzystamy z naszego pietra wiec czemu tylko ja mam "przyjemnosc" sprzatania tego?? jak tesciu podpuszczal mojego A. ze "daje sie babie pod pantofel zagonic" to piwedzialam ze po:
1. co innego pantoflarz a co innego mąz rozumiejacy slowo partnerstwo i pomagajacy zonie...
2. jesli mam miec 2 etaty (praca i dom - to tez zajmuje troche czasu - gotowanie, sprzatnie, zakupy, rachunki) to za drugi etat tez chce miec wyplate, moze byc najnizsza krajowa ale to bedzie tylko moja kasa... mina tescia - bezcenna :36_2_39:

Termin om i usg 11.11.2015

http://www.suwaczki.com/tickers/wnidgu1rp57j5hst.png

Odnośnik do komentarza

Rorita widzę że sytuacja bardzo skomplikowana, najpierw poród, maleństwo w domu a w tym czasie operacja Alanka, ciężko wszystko pogodzić - to fakt, ale bądź dobrej myśli, staraj się nie zamartwiać całą tą sytuacją bo napewno do tego czasu wszystko się jakoś poukłada i znajdziecie świetne rozwiązanie, teraz jedynie musisz myśleć pozytywie o tym wszystkim i skupić się na tym żeby wszystko było OK, a wtedy sprawa lepiej i szybciej się rozwiąże. POZYTYWNE NASTAWIENIE TO POŁOWA SUKCESU!!!

http://www.zapytajpolozna.pl/components/com_widgets/view.php?sid=32165

http://suwaczki.maluchy.pl/li-58904.png

Odnośnik do komentarza

ml0da19

dokladnie. oboje pracuja, z tym ze tesciu ma etat w panstwowym zakladzie a wiadomo jaka tam jest robota. 5 patrzy a jeden robi a kasa kilka razy wieksza niz u prywaciarza.... a tesciowa szyje na akord a stawki maja takie ze zeby wyrobic caly etat za 1386 brutto musi czesc roboty przynosic do domu. jak ja po slubie u nich zamieszkalam to od razu weszly nasze ustalenia przed slubem (moje z mezem) ze rowno korzystamy z naszego pietra wiec czemu tylko ja mam "przyjemnosc" sprzatania tego?? jak tesciu podpuszczal mojego A. ze "daje sie babie pod pantofel zagonic" to piwedzialam ze po:
1. co innego pantoflarz a co innego mąz rozumiejacy slowo partnerstwo i pomagajacy zonie...
2. jesli mam miec 2 etaty (praca i dom - to tez zajmuje troche czasu - gotowanie, sprzatnie, zakupy, rachunki) to za drugi etat tez chce miec wyplate, moze byc najnizsza krajowa ale to bedzie tylko moja kasa... mina tescia - bezcenna :36_2_39:

Bardzo pięknie mu odpowiedziałaś, popieram, tak trzymaj!!!

Z tym podpuszczaniem to też się spotkałam na własnej skórze, mój własny ojciec najpierw mi podgadywał, że jak ja mogę prosić M. o cokolwiek żeby mi w domu pomógł robić, przecież ja jestem od tego itp. Ale nie zwracałam na to uwagi, jak widział że nic sobie z tego nie robie to zaczął męża mi napuszczać, że tak się daje wykorzystywać, a że mój M. został inaczej wychowany niż mój tatuś to odrazu strzelił mu taką ripostę, że już nigdy więcej ten temat nie był poruszany.

http://www.zapytajpolozna.pl/components/com_widgets/view.php?sid=32165

http://suwaczki.maluchy.pl/li-58904.png

Odnośnik do komentarza

Moje Kochane dziewczynki

powiem wprost, jest mi smutno, nawet bardzo o tym jak piszecie o sobie, twierdząc że jesteście grube itp.
Oglądając wasze zdjęcia nie zauważyłam u żadnej z Was nawet cienia nadwagi, więc po co tak się za wszelką cenę pogrubiacie. Wszystkie wyglądacie wspaniale!!!

Smucę się ponieważ, tak naprawdę to ja jestem tą prawdziwą grubaską, której czytając Wasze określenia o sobie bardzo jest przykro, bo skoro Wy jesteście grube to ja tak naprawdę jestem już WIELKIM POTWOREM, który powinien być wykluczony z życia.
Może kiedyś uda zrobic mi się i rzucić Wam fotkę to same zobaczycie jak wygląda gruba dziewczyna. Wystarczy chyba narazie jak powiem Wam że mój obecny rozmiar to 44-46 a teraz cały czas się powiększam więc pod koniec ciązy to może nawet w 48 skocze. I co... widzicie taka naprawde jestem, mam bardzo dużą nadwagę, a może nawet już otyłość, jedynie co troszke mnie tuszuje to wzrost, mam 177 więc chociaż on mnie delikatnie wydłuża.
Proszę Was nie mówcie o sobie że jesteście grube, bo mi wtedy smutno::(:

http://www.zapytajpolozna.pl/components/com_widgets/view.php?sid=32165

http://suwaczki.maluchy.pl/li-58904.png

Odnośnik do komentarza

m2428m
Moje Kochane dziewczynki

powiem wprost, jest mi smutno, nawet bardzo o tym jak piszecie o sobie, twierdząc że jesteście grube itp.
Oglądając wasze zdjęcia nie zauważyłam u żadnej z Was nawet cienia nadwagi, więc po co tak się za wszelką cenę pogrubiacie. Wszystkie wyglądacie wspaniale!!!

Smucę się ponieważ, tak naprawdę to ja jestem tą prawdziwą grubaską, której czytając Wasze określenia o sobie bardzo jest przykro, bo skoro Wy jesteście grube to ja tak naprawdę jestem już WIELKIM POTWOREM, który powinien być wykluczony z życia.
Może kiedyś uda zrobic mi się i rzucić Wam fotkę to same zobaczycie jak wygląda gruba dziewczyna. Wystarczy chyba narazie jak powiem Wam że mój obecny rozmiar to 44-46 a teraz cały czas się powiększam więc pod koniec ciązy to może nawet w 48 skocze. I co... widzicie taka naprawde jestem, mam bardzo dużą nadwagę, a może nawet już otyłość, jedynie co troszke mnie tuszuje to wzrost, mam 177 więc chociaż on mnie delikatnie wydłuża.
Proszę Was nie mówcie o sobie że jesteście grube, bo mi wtedy smutno::(:

prawda jest taka ze chudy grubego nie zrozumie.... ja tez szczuplakiem nie jestem. wrecz przeciwnie. moj rozmiar to pewnie tez 44 lub lepiej i teraz w ciazy najgorsze dla mnie jest to przybieranie na wadze. juz mam z 8 kg na plusie:36_11_23: a staram sie jesc tyle co przed ciaza i unikam slodyczy. i co?? dupa mi i tak rosnie... wage mam juz wyzsza niz wzrost (bez tej 1 na przodzie)... a Ty ile przytyłas?

Termin om i usg 11.11.2015

http://www.suwaczki.com/tickers/wnidgu1rp57j5hst.png

Odnośnik do komentarza

ml0da19
m2428m
Moje Kochane dziewczynki

powiem wprost, jest mi smutno, nawet bardzo o tym jak piszecie o sobie, twierdząc że jesteście grube itp.
Oglądając wasze zdjęcia nie zauważyłam u żadnej z Was nawet cienia nadwagi, więc po co tak się za wszelką cenę pogrubiacie. Wszystkie wyglądacie wspaniale!!!

Smucę się ponieważ, tak naprawdę to ja jestem tą prawdziwą grubaską, której czytając Wasze określenia o sobie bardzo jest przykro, bo skoro Wy jesteście grube to ja tak naprawdę jestem już WIELKIM POTWOREM, który powinien być wykluczony z życia.
Może kiedyś uda zrobic mi się i rzucić Wam fotkę to same zobaczycie jak wygląda gruba dziewczyna. Wystarczy chyba narazie jak powiem Wam że mój obecny rozmiar to 44-46 a teraz cały czas się powiększam więc pod koniec ciązy to może nawet w 48 skocze. I co... widzicie taka naprawde jestem, mam bardzo dużą nadwagę, a może nawet już otyłość, jedynie co troszke mnie tuszuje to wzrost, mam 177 więc chociaż on mnie delikatnie wydłuża.
Proszę Was nie mówcie o sobie że jesteście grube, bo mi wtedy smutno::(:

prawda jest taka ze chudy grubego nie zrozumie.... ja tez szczuplakiem nie jestem. wrecz przeciwnie. moj rozmiar to pewnie tez 44 lub lepiej i teraz w ciazy najgorsze dla mnie jest to przybieranie na wadze. juz mam z 8 kg na plusie:36_11_23: a staram sie jesc tyle co przed ciaza i unikam slodyczy. i co?? dupa mi i tak rosnie... wage mam juz wyzsza niz wzrost (bez tej 1 na przodzie)... a Ty ile przytyłas?

Ja od kiedy dowiedziałam się że jestem w ciąży to w sumie przywaliłam już 6kg, z tym że na początku schudłam 3kg. a potem to 6kg na plusie czyli tak jakbym przytyła 3kg.
Doktorka na każdej wizycie mówi mi tylko że mam jeść normalnie, wszystko na co mam ochotę i w ilości jakiej tylko chcę, nie wiem czemu tak mówi. Mam wrażenie jakby chciała mi oznajmić że za mało przybieram? Nie wiem, ważenie na każdej wizycie ( mam równo co 3 tygodnie) wskazuje 0,5 kg do przodu, także tyje bardzo regularnie.
czuje po sobie że też wszystko poszło mi w dupke, normalnie taka wielka mi sie teraz wydaje że szok.

http://www.zapytajpolozna.pl/components/com_widgets/view.php?sid=32165

http://suwaczki.maluchy.pl/li-58904.png

Odnośnik do komentarza

Dodam jeszcze że wcale nie oszczędzam się na jedzeniu, wpierniczam za 2. A słodycze, nie tylko jem ale pożeram, ale tylko i wyłącznie podchodzą mi czekolady nadziewane, jest dzień że potrafie zjeść całą od rana do wieczora, a potem te wyrzuty.
Cukier na początku ciąży jak miałam badany na czczo wynosił 78,8 a teraz po świętach mam zrobić to obciążenie glukozą, żebym wyniki miła na 4 stycznia. Aż sie boje, co to wyjdzie.

http://www.zapytajpolozna.pl/components/com_widgets/view.php?sid=32165

http://suwaczki.maluchy.pl/li-58904.png

Odnośnik do komentarza

m2428m
Dodam jeszcze że wcale nie oszczędzam się na jedzeniu, wpierniczam za 2. A słodycze, nie tylko jem ale pożeram, ale tylko i wyłącznie podchodzą mi czekolady nadziewane, jest dzień że potrafie zjeść całą od rana do wieczora, a potem te wyrzuty.
Cukier na początku ciąży jak miałam badany na czczo wynosił 78,8 a teraz po świętach mam zrobić to obciążenie glukozą, żebym wyniki miła na 4 stycznia. Aż sie boje, co to wyjdzie.

M2428M nie smuć się, no wiem że waga to problem i dla Ciebie napewno, wiem, że inaczej jest np ze mną... to moje tycie ma się nijak do Twojego skoro sie denerwujesz na sama myśl a zrzucić wcale nie łatwo, ja nie wiem gdybym miała tendencje do tycia też bym była na Twoim miejscu, nie umiem nic sobie odmówić ani ograniczyć...a słodycze to jak rytuał jakiś ;) nie martw się glukozą, nie koniecznie ona urośnie od czekolad ;)))) A najważniejsze pamiętaj ...NIE JESTES ANI GORSZA ANI BRZYDSZA!!! :36_3_15: To się tyczy wszystkich co się czują lub są grubsze !!! a tyjesz ok... ja tez przytyłam 3 kg i jakoś ostatnio waga stoi dzidzia duża u mnie i to bardzo ;) Ty sie nie martw didzia z nas wyciągnie ile potrzebuje... przecież się nie głodzimy aby sie zamartwiać :36_2_15:
ELEN Ty się masz cieszyć, że dzidziusia zobaczysz a nie martwić i bać!!! bo czym niby???:o_no:
Ja sie świętami nie kręcę w ogóle ;) pisalam juz kiedyś że nie przepadam za tymi zebraniami rodzinnymi i życzeniami nie zawsze prawdziwymi ;) na świeta nigdy bardziej nie sprzątam bo już bym je znienawidziła maxymalnie... robie te sprzątania w innym czasie, nie mam przecież przed świętami większego bajzlu czy brudu jakiegoś :36_1_21: choinke ubieamy przystroję domek i tyle ;))) gotować też nie muszę nic ide do mamy i do teściów a 2 dzień świąt moja chrześnica ma roczek ;)) :36_3_19: więc idziemy w gości !

Odnośnik do komentarza

m2428m
Witam, wszystkie razem i każdą z osobna

Przed momentem wstałam i pierwsze co do komputera, mąż już w pracy więc dzisiaj mam dla siebie czas aż do 17. Po ostatnich dniach porządków w domu dziś nadszedł dzień totalnego nic nie robienia...a co... też mi się należy:Śmiech:
Teraz nadrobie sobie te kilkudniowe zaległości na forum poczytam co u Was no i może jak mnie najdzie to zrobie sobie listę ostatecznych zakupów na święta, żebym potem nie zapomniała (co często mi się zdarza) o jakiś składnikach do wypieków i sałatek, które mam w planie robić na święta. Resztą na szczęście zajmuje się mama, więc można powiedzieć że co najgorsze i najbardziej czasochłonne w tym roku mnie ominie.

Mam do was dziewuszki takie pytanie, czy któraś z Was ma może też takie ,,tiki" (jak określił to mój M.) które mi się zdarzają coraz częściej, tzn. przy każdym ruchu mojej Kruszynki (a są one coraz to bardziej częstsze i mocniejsze) moje ramiona automatycznie idą do przodu. Jak dzidziuś daje znać o sobie długo to potrafię cały czas ruszać tymi ramionami, aż mąż się ze mnie śmieje że mnie dziwnie rzuca. To jest mój niekontrolowany odruch, bo wiadomo że się nie spodziewam kiedy Maleństwo się odezwie. Tak jakby uciskało mi na jakiś nerw. Zaczyna mnie to juz troszkę złościć, bo ostatnio nawet w sklepie przy kasie mnie to złapało i babka popatrzyła na mnie jak na jakąś głupią.

jeśli chodzi o te tiki hmmm... nie umiem Ci nic powiedzieć nie słyszałam o czymś takim ogólnie jak sa to od braku magnezu np oko mruga i takie tam... a to faktycznie u Ciebie może być jakiś ucisk na nerw... zapytaj lekarza;) ja poszukam w necie i jak coś to dam Ci znać ;))) nie martw sie co ludzie na to... powiedz że masz niezwykłe połączenie z dzieckiem i sie tak komunikujecie :36_7_8: :36_3_15:

Odnośnik do komentarza

mnie spik leci jak z kranu :o_noo: ale nic innego narazie nie ma , kupię dziś ten prenalen ;)) profilaktycznie :36_2_15:
z moimi nogami aż nie chce zapeszać... lepiej... smaruję lioton 1000 maxymalnie na noc , końska dawka magnezu i śpię na pół siedząco... bo ja jakaś inna jestem jak uniosę te nogi jak Bóg przykazał to od razu mnie bierze ból mega ;/ dziwne... aaa i kupiłam seksowne pończoszki samonośne na żylaczki hihihi ... paraduje jak w burdeliku ... :hahaha: w pończoszkach i szlafroczku
spadam bo lecimy na rehabilitacje ;)))
JUSTA ELENKA CIESZYMY SIĘĘĘĘĘĘĘĘ!!! NIE BOIMY:36_2_15:

Odnośnik do komentarza

Igla pewnie jeszcze na urlopie myślami :)) i nie potrafi się przestawić na szarą rzeczywistość...\

M.. witaj w klubie, ja też noszę rozmiar 46 :( w ciąży przytyłam do tej pory 4,5 kg. niw wiem jak ale ostatnie 1,5kg przytyłam w tydzien!!! AŻ sie wystraszylam... nigdy szczupla nie bylam, nawet w podstawówce, ale ostatni rok niestety poszedl mi w brzuch, dupe itd.. chyba sie na studia zapisze bo jak juz pisalam przed obrona schudlam duzo, mimo ze sie nie odchudzalam... to moze nast obrona tez tak zadziala.. hi hi

http://www.suwaczki.com/tickers/3jvz3e5e6uz939rs.png

Odnośnik do komentarza

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...