Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
paczanga

"To moje" jak uczyć dzieci dzielenia się?

Rekomendowane odpowiedzi

Moja córka często bawi się z ponad 2 letnim kolegą. Pamietam jak jej kolega wszedł w okres to moje, nie pozwalając się Lidce bawić swoimi zabawkami, natarczywie wyrywając je. Myślałam że moje dziecko bedzie inne. Często jej wtedy pobłażaliśmy odbierając zabawki innym dzieciom i dając jej- najmłodszej. Teraz Lidka nie może przeżyć jak ktoś dotyka jej zabawek, demonstruje to jeszcze dobitniej pamietając że jest najmłodsza z towarzystwa podwórkowego i doniedawna mama ją czesto broniła.
jak wy radzicie sobie w takich sytuacjach? jak uczycie dzieci dzielenia się?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z mojego punktu widzenia bezzasadnym jest potępianie w czambuł odruchu bronienia swojej własności przez takie 2 latki. To jest taki okres w życiu dzieciaka - zaczyna docierać do niego że to jest własność. Moje i tyle. I odbieranie zabawki dziecku (które jest świadome, że oto odbiera się mu coś, co jest jego) i dawanie innemu dziecku może stanowić dla takiego malucha powód do stresu, albo do zabierania na siłę zabawek innym dzieciom. Bo skoro jemu się odbiera, znaczy że tak można. A skoro można... Uważam ,że dzieciaki 2 letnie nie potrafią się jeszcze bawić razem. A co za tym idzie dzielić zabawkami- pożyczać ich sobie itp. Poza tym to jest fajny okres, by wskazać dziecku czym jest własność. Na zasadzie - jeśli chcesz, możesz pożyczyć zabawkę, ale nie musisz. Możesz nie pożyczać i masz do tego prawo i nikt za to na ciebie nie będzie krzyczał ani się nie obrazi. Ale równocześnie nie wolno zabierać innym zabawek, bo one nie są twoje.


http://davm.daisypath.com/FUImp1.pnghttp://lpmf.lilypie.com/gFDDp2.pnghttp://s2.pierwszezabki.pl/018/018223982.png
http://lbyf.lilypie.com/FTMSp2.pnghttp://s2.pierwszezabki.pl/018/018223980.png?8870
http://pl.lennylamb.com/sliders/show/1_2009_7_27_slider.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Psycholożka kiedyś mi powiedziała jedną rzecz:

Kupiłaś sobie nowe ciuchy, potem przyszło stado sąsiadek i chciało je pożyczyć. Co robisz?

Oczywiste jest, że to Twoje i to Ty decydujesz o tym komu pożyczysz i czy pożyczysz.

Dziecko też ma poczucie, że to jegor własność i to ono chce decydować o tym czy podzieli się zabawką z innymi dziećmi.

Nie dopuszczalne jest według psychologów wymuszanie na dziecku oddanie swojej zabawki kochanej innemu dziecku.

Są na to metody by dziecko zrobiło to wszystko z własnej i nie przymuszonej woli.
Kolega opowiadał ostatnio taką historię na placu zabaw.

Jego synek (nazwijmy go Adaś) podszedł do chłopca, który wjechał pięknym nowym rowerkiem na plac zabaw i zaczął mu wydzierać ten rower. Dziecko jak to dziecko zaczęło wyrywać rowerek i krzyczeć - on jest mój. Słusznie z resztą, w końcu to jego rowerek.
Podszedł tato do Adasia, zaczął rozmowę z właścicielem rowerka - a jak się jeździ na takim fajnym rowerku, a jaki on ma fajny hamulec i jakie piękne światła, musi się bardzo wygodnie jeździć na tym rowerku i jaki ma ładny kolor, sam go wybrałeś? A czy Adaś mógły zobaczyć ten rower, usiąść na nim i przejechać się kawałek?

Dziecko zaoferowane fascynacją jego rowerka zeszło z siodełka i pozwoliło Adasiowi się nim przejechać.

Myślę, że właśnie tak należy robić. Pozwolić dziecku zdecydować, czy ma coś komuś dać, podzielić się czy też nie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

no dobrze wszytsko prawda i dziękuj za odpowiedzi, ale jak postępować gdy ktoś złożył nam wizytę a corka wydziera innemu dziecku wszystkie zabawki, jak namówić ją do rezyganacji z części. Lidka czasmi robi tak że najpierw daje z później zabiera...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U nas skutkuje sposób tzw. coś w zamian.

Córka zabrała synkowi zabawkę, więc proszę go by znalazł jej coś równie atrakcyjnego i wymienił.

Jeśli to nie skutkuje to odwracam uwagę od problemu a czasem daję ostrzeżenie, że jeśli zabawa będzie wyglądać jak wygląda to niestety będzie musiała się zakończyć.
Ty masz jeszcze małe dziecko, więc trudno jest przeforsować pewne rzeczy. Zwykle odwrócenie uwagi pomaga.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale Twoja maleńka jeszcze nie rozumie tego, że się "nie powinno" tak. Większość osób widzących takie małe co szaleje z zabawkami zdaje sobie sprawę, że 1,5 roczny brzdąc nie robi tego z wyrachowania ani ze złej woli. Nie sądzę, żeby ktoś miał za złe maleńkiej takie postępowanie. Możesz oczywiście starać się podrzucać jej np inne zabawki, żeby odpuściła tę, którą właśnie komuś zarekwirowała po tym jak wcześniej dała "pozwolenie" na zabawę nią.


http://davm.daisypath.com/FUImp1.pnghttp://lpmf.lilypie.com/gFDDp2.pnghttp://s2.pierwszezabki.pl/018/018223982.png
http://lbyf.lilypie.com/FTMSp2.pnghttp://s2.pierwszezabki.pl/018/018223980.png?8870
http://pl.lennylamb.com/sliders/show/1_2009_7_27_slider.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

drucilla
Ale Twoja maleńka jeszcze nie rozumie tego, że się "nie powinno" tak. Większość osób widzących takie małe co szaleje z zabawkami zdaje sobie sprawę, że 1,5 roczny brzdąc nie robi tego z wyrachowania ani ze złej woli. Nie sądzę, żeby ktoś miał za złe maleńkiej takie postępowanie. Możesz oczywiście starać się podrzucać jej np inne zabawki, żeby odpuściła tę, którą właśnie komuś zarekwirowała po tym jak wcześniej dała "pozwolenie" na zabawę nią.

Dokładnie, takie małe dzieci raczej nie mają świadomości, że robią innym "krzywdę" taką niestałością uczuć :Oczko:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

paczanga
no dobrze wszytsko prawda i dziękuj za odpowiedzi, ale jak postępować gdy ktoś złożył nam wizytę a corka wydziera innemu dziecku wszystkie zabawki, jak namówić ją do rezyganacji z części. Lidka czasmi robi tak że najpierw daje z później zabiera...

Na 100% uszanować! Jeśli nie szanujesz tego i przymuszasz dziecko do dzielenia się - robisz to tylko i wyłącznie dlatego żebyś to Ty lepiej się poczuła kosztem własnego dziecka.
Dobrym pomysłem jest namówienie gości do zabrania zabawek "na wymianę".

Nagrodą za takie postępowanie - pytanie dziecka czy i czym ma ochotę się podzielić - jest fakt, że dziecko samo dzieli się zabawkami z własnej woli, a nie "pod przymusem". Oczywiście synek wybiera co puszcza "w obieg, a co nie".

Sama tego wszystkiego nie wymyśliłam. Mam koleżankę - doświadczoną mamę i psychologa w jednym. Dzięki niej okres, gdy moje dziecko nie chciało się dzielić niczym był dużo krótszy niż u rówieśników i przeszedł dużo spokojniej i w przekonaniu, że jak synek nie wyrazi zgody - inne dzieci nie będą dysponować jego własnością.

Lista korzyści jest dużo dłuższa. Na przykład dziecko wie, co w domu do kogo należy i szanuje fakt, że nie można się czymś bawić, "bo to jest tatusia i tatuś nie pozwala". Rozumie, co znaczy się wymienić. Bez problemu oddaje innym dzieciom ich zabawki.


http://alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/v/vgsx049lm.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

słoneczny blask zgadzam się z Tobą, w tym przypadku nie ma nic gorszego niż wyrywanie dziecku jego rzeczy żeby dało się pobawić komu innemu, bo tak wypada.


ROKSANIA
http://s2.suwaczek.com/200103282080.png

LENUSIA
http://s4.suwaczek.com/200909042080.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Fajnie, że weszłam w ten temat. Mój synek akurat chętnie sie dzieli, ale czasami ma kaprys i nie. Dzięki Waszym opiniom upewniłam się tylko, że dobrze postępuję nie zmuszając swojego brzdąca do oddania zabawki :smile_jump:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

qlczak
Fajnie, że weszłam w ten temat. Mój synek akurat chętnie sie dzieli, ale czasami ma kaprys i nie. Dzięki Waszym opiniom upewniłam się tylko, że dobrze postępuję nie zmuszając swojego brzdąca do oddania zabawki :smile_jump:

I słusznie. To jego zabawka i niech sam zdecyduje, czy chce ją pokazac koledze czy nie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mama_Monika
słoneczny blask zgadzam się z Tobą, w tym przypadku nie ma nic gorszego niż wyrywanie dziecku jego rzeczy żeby dało się pobawić komu innemu, bo tak wypada.

oczywiscie ze tak nie wolno robic ja rowniez sie zgadzam przeciez dziecko tez ma prawo pobawic sie i ewentualnie oddac innemu albo sie wymienic ale nic na sile


Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

paczanga
Moja córka często bawi się z ponad 2 letnim kolegą. Pamietam jak jej kolega wszedł w okres to moje, nie pozwalając się Lidce bawić swoimi zabawkami, natarczywie wyrywając je. Myślałam że moje dziecko bedzie inne. Często jej wtedy pobłażaliśmy odbierając zabawki innym dzieciom i dając jej- najmłodszej. Teraz Lidka nie może przeżyć jak ktoś dotyka jej zabawek, demonstruje to jeszcze dobitniej pamietając że jest najmłodsza z towarzystwa podwórkowego i doniedawna mama ją czesto broniła.
jak wy radzicie sobie w takich sytuacjach? jak uczycie dzieci dzielenia się?

Nieumiejętność dzielenia to naturalny etap w rozwoju dziecka, które chce podkreślać swoją indywidualność, zaczyna być świadome swojej swojej odrębności. Nie warto ingerować w każdej sytuacji, ale za każdym razem trzeba podkreślać jak ważne jest dzielenie. jeśli dziecko będzie miało dobre wzorce w otoczeniu to z czasem nauczy się nie tylko brać, ale też dawać.


Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dokładnie :) Zgadzam się z dziewczynami. Psycholog nam mówiła że dziecko do 3 roku życia nie potrafi się dzielić. Utożsamia się z zabawką i traktuje to tak jakby miało oddać np. rękę. Moim zdaniem można spróbować zaproponować dziecku żeby oddało zabawkę ale nic na siłę :)


http://www.suwaczki.com/tickers/d69c3e5egg76vceb.png
http://www.suwaczki.com/tickers/0158ha00bd72mgxg.png
http://www.suwaczki.com/tickers/28whskjoxpvdq3tq.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Anulka
qlczak
Fajnie, że weszłam w ten temat. Mój synek akurat chętnie sie dzieli, ale czasami ma kaprys i nie. Dzięki Waszym opiniom upewniłam się tylko, że dobrze postępuję nie zmuszając swojego brzdąca do oddania zabawki :smile_jump:

I słusznie. To jego zabawka i niech sam zdecyduje, czy chce ją pokazac koledze czy nie.

Zgadza się.! ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Powinnaś wytłumaczyć córce na czym polega dzielenie, że wiąże się ona z szacunkiem do drugiej osoby a także nabyć w niej tę cechę. Na początek może zacznij od prostej zabawy np. połóż jakieś 3 rzeczy i powiedz jej, że może sobie wziąć jedną rzecz dla siebie, jedną żeby dała Tobie a tą trzecią np. tacie i żebyście się razem pobawili. W czasie zabawy zróbcie zamianę żeby córka zobaczyła,że dzielenie się jest fajne. Kiedy córka kłóci się z jakiś dzieckiem o zabawkę to wtedy zabierz ją im i powiedz, że oddasz ją wtedy, kiedy dzieci znajdą rozwiązanie, jak bawić się tą zabawką żeby każdy był zadowolony. Dobrym rozwiązaniem jest też wykazywanie zadowolenia ze wspólnej zabawy, co można pokazać na placu zabaw w piaskownicy, gdy dzieci razem zbudują zamek z piasku dzieląc się wspólnymi zabawkami. W jednej z książek pt: "Posprzątaj zabawki, kochanie" (Jane Nelsen, Lynn Lott, Stephen Glenn) znajdziesz dużo porad dotyczących dzielenia się a także na wielu stronach internetowych. [reklama usunięta]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Miałam nieraz sytuacje że tłumaczyłam dziecku żeby podzieliło sie zabawka ale mama tego drugiego dziecka nie kwapiła sie żeby swojemu wytłumaczyc że wyrywanie dzieciom ich zabawek tez nie należy do kulturalnych zachowań. dziecko przecież na to patrzy i może stwierdzic że trzeba wyrywać zabawkę innemu, krzyczeć i tupać nogami a wtedy tamto napewno mu ją odda przy przyzwoleniu rodzica w dodatku.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Dagmaraaaa

Pytanie ważne, jednak odpowiedź nie jest moim zdaniem wcale prosta. Należy znaleźć równowagę między dziel się, a to jest Twoje i masz do tego prawo. Między empatią a poczuciem własności.
Na zajęciach, które organizuję omawiamy między innymi te kwestie.
Zachęcam do zapoznania się z warsztatami dla rodziców. Ja robię je we Wrocławiu, ale są w całej Polsce. Bo to ogólnopolski program Szkoła dla rodziców i wychowawców.
http://gabinet-psychoterapii.wroclaw.pl/warsztaty-dla-rodzicow/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...