Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
agmi

Czego potrzebuje mama?

Rekomendowane odpowiedzi

a ja mam wieczorem to co chciałam,,,, deszcz pada, mały śpi po rewelacyjnych emocjach a ja praktycznie nic nie robię


http://www.suwaczki.com/tickers/w5wq3e5en5kuzrs6.png

http://www.suwaczki.com/tickers/3jvz3e5eqgubclqa.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja będąc mamą, która przez 7 miesięcy w roku jest sama z dzieckiem, marzę o chwili bez tegoż dziecka:) rozumiecie o co mi chodzi- nie jakieś permanentne się jego pozbycie, ale będąc z Małym sama przez tak wiele czasu po prostu czasem mam zwyczajnie dość i czuję się zmęczona.. dlatego też z rodzinką dogadałam się i 4 razy w tygodniu, wieczorami, jak już Małego wykąpię, uśpię, lecę sobie na godzinkę na fitness.. ostatnio potrzebowałabym też ciut więcej snu, bo wieczorami staram się poszukiwać innej niż moja aktualna pracy i trochę poszerzać swoją wiedzę w różnych dziedzinach, a już skoro świt- czasem nawet przed 5, Synuś budzi się do życia, a ja muszę razem z nim, bo inaczej krzyczy tak, że go słychać w całym bloku..:) a w kwestii marzeń- cóż marzę o dość prostej sprawie- żeby mi ktoś zafundował taki prawdziwy relaksujący masaż- na przykład kamieniami.. byłoby cudnie..:)


http://lb3f.lilypie.com/TikiPic.php/auVqCvV.jpghttp://lb3f.lilypie.com/auVqp1.png http://s2.pierwszezabki.pl/040/040309980.png?9490
http://www.suwaczki.com/tickers/hy8kxzdvw4pwctfw.png
[url=http://www.su

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

tak się zastanawiałam czy wy czasem nie macie tak, że potrzebujecie by dziecko zniknęło wam z oczu na kilka chwil, by ktoś go zabrał z rodziny, byśmy my miały więcej czasu? ja tak czasami mam, bo wszystko w nadmiarze szkodzi....


http://www.suwaczki.com/tickers/w5wq3e5en5kuzrs6.png

http://www.suwaczki.com/tickers/3jvz3e5eqgubclqa.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja myślę,że to normalne, że każda mama chciałaby czasem pobyć bez dziecka. I nie znaczy to, że jest wyrodną matką! My nawet z mężem zostawialiśmy synka już z 6 razy na jeden wieczór noc w weekend u dziadków, zaczęliśmy jak mały miał jakieś 4 miesiące, teraz ma 10. Zresztą myślę,że dla dziecka też dobrze, może potem nie będzie strachu byz kimś został, bedzie bardziej otwarty do ludzi, towarzyski...


Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja nie zostawiłam nigdy dziecka na noc, słyszałam o rodzicach, który zostawiają swoje maleństwa na noc, ja nie dałabym rady psychicznie, na pewno bym się nie wyspała, tylko myślała o tym, co robi moje dziecko, a po drugie kramię piersią dziecko wybitnie niebutelkowe, więc pewnie cała akacja skończyłaby się tak, że dziadkowie przynieśliby do mnie Olę pewnie około 4-5 nad ranem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Miałam to samo z Gabrysiem. Butelka niet! precz! tylko cyc. Teraz to inna sprawa bo już nie karmię, mały pokochał butelkę tylko wieczorem i mleczko w niej.
A ja ani razu nie zostawiłam go jeszcze na noc. On choć już nie pije cyca lubi się jeszcze do niego przytulić. Kurcze,no i jak bym gdzieś wyszła też bym pewnie myślała...Choć kiedyś musi być ten pierwszy raz :-)


syn - 18.06.2010
córka - 07.02.2013

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

no właśnie ja też czasami narzekam że chciałabym by młody z kimś na noc został ale niestety nie jestem w stanie dłużej bez niego wytrzymać...no chyba że zostaje z moim mężem...raz mniałam okazję by młody został na 2 noce i 3 dni z moją mamą to pędziłam po weselu jak wariatka do niego


http://www.suwaczki.com/tickers/w5wq3e5en5kuzrs6.png

http://www.suwaczki.com/tickers/3jvz3e5eqgubclqa.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ulla
no właśnie ja też czasami narzekam że chciałabym by młody z kimś na noc został ale niestety nie jestem w stanie dłużej bez niego wytrzymać...no chyba że zostaje z moim mężem...raz mniałam okazję by młody został na 2 noce i 3 dni z moją mamą to pędziłam po weselu jak wariatka do niego

No właśnie..:) tak się Mamuśki zarzekamy, że byśmy chciały się Maluchów pozbyć i pobyć same, a potem wychodzi szybciutko, jak to z nami naprawdę jest..:) to się nazywa matczyna miłość..:) generalnie uważam, że nie ma w tym nic złego (póki w ten sposób nie traktuje się 18latka :sofunny:)


http://lb3f.lilypie.com/TikiPic.php/auVqCvV.jpghttp://lb3f.lilypie.com/auVqp1.png http://s2.pierwszezabki.pl/040/040309980.png?9490
http://www.suwaczki.com/tickers/hy8kxzdvw4pwctfw.png
[url=http://www.su

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

asioczek84
Ulla
no właśnie ja też czasami narzekam że chciałabym by młody z kimś na noc został ale niestety nie jestem w stanie dłużej bez niego wytrzymać...no chyba że zostaje z moim mężem...raz mniałam okazję by młody został na 2 noce i 3 dni z moją mamą to pędziłam po weselu jak wariatka do niego

No właśnie..:) tak się Mamuśki zarzekamy, że byśmy chciały się Maluchów pozbyć i pobyć same, a potem wychodzi szybciutko, jak to z nami naprawdę jest..:) to się nazywa matczyna miłość..:) generalnie uważam, że nie ma w tym nic złego (póki w ten sposób nie traktuje się 18latka :sofunny:)

Ja napiszę tak: tęsknota za maluchem jest jak najbardziej zrozumiała, ale z tą tęsknotą trzeba walczyć na tyle, żeby dziecku takich wypadów do dziadków nie ograniczać, jeśli tylko ma na nie ochotę :)
Mój trzylatek na weekendy u babci czeka z niesamowitą radością. Pewnie głównym powodem jest to, że u teściów chodzi spać o jakiejś ekstremalnej porze, ale jest tam tak rzadko, że nie robię z tego tragedii :)
Ostatnio z okazji czwartej rocznicy ślubu poszliśmy z małżem na randkę, to ze trzy razy kazałam mu dzwonić, żeby sprawdzić co dziecię nasze robi, bo chcąc nie chcąc się myśli o maluchu. Ale i Kubusiowi coś takiego raz na jakiś czas wyjdzie na zdrowie i nam jako małżeństwu :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

tez uwazam, ze czasami mozna zostawic dziecko z zaufana osoba niestety moi rodzice mieszkaja ponad 3000 km a rodzice m juz nie zyja ale mam zaufana kolezanke i jak w kwietniu m z moimsynem mieli wypadek samochodowy to po telf z inf o wypadku zadzwonilam do kolezanki i zaraz przyszla zostac z mala a ja z kolega pojechalam do szpitala i bylam tam 5 godz a potem jeszcze jezdzilam przez 3 tyg dogladac m ,syn cale szczescie zostal poszywany i wypuszczony do domuNiestety czasami zycie zmusza nas do wyborow.......ja bylam jednai mialam trzy osoby pod opieka cale szczescie,ze mam dobra kolezanke u ktorej moglam zostawic malutka i tez przez caly czas myslalam co u niej czy nie placze etc.


http://www.suwaczki.com/tickers/o1488u695sbx826y.png
http://s2.pierwszezabki.pl/044/044080980.png?1320

http://www.suwaczki.com/tickers/zrz6ru1d1exax3bi.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

no czasem życie zmusza do różnych rzeczy, moja koleżanka musiała zostawić 8 miesięczne dziecko zmeżem i jechać na szkolenie, bo potrzebowała go do nowej pracy, a u nich tak jest, że to ona ma stałą pracę, a on pracuje dorywczo, więc nie było wyjścia, opowiadała, ze jak tylko wyszła za drzwi, to się rozpłakała, tydzień dłużył jej się niesamowice, ale na szczęscie wróciła, a mały całkiem ok zniósł jej brak. obecnie jest w połowie drugiej ciąży:D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

la luna
tez uwazam, ze czasami mozna zostawic dziecko z zaufana osoba niestety moi rodzice mieszkaja ponad 3000 km a rodzice m juz nie zyja ale mam zaufana kolezanke i jak w kwietniu m z moimsynem mieli wypadek samochodowy to po telf z inf o wypadku zadzwonilam do kolezanki i zaraz przyszla zostac z mala a ja z kolega pojechalam do szpitala i bylam tam 5 godz a potem jeszcze jezdzilam przez 3 tyg dogladac m ,syn cale szczescie zostal poszywany i wypuszczony do domuNiestety czasami zycie zmusza nas do wyborow.......ja bylam jednai mialam trzy osoby pod opieka cale szczescie,ze mam dobra kolezanke u ktorej moglam zostawic malutka i tez przez caly czas myslalam co u niej czy nie placze etc.

Super, że masz koleżankę, na którą możesz liczyć w takich chwilach. To niesamowicie ważne, zwłaszcza jak się jest daleko od rodziny.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moja Julka ma 4 lata - zostawiłam ją na noc raz, kiedy szliśmy na wesele i pół nocy o niej myślałam... Kiedy musiałam być w szpitalu najpierw 2 doby po porodzie a potem 12 dni na patologii noworodka myślałam, że oszaleję...


http://www.suwaczki.com/tickers/iv09i09kkce8ytrb.png

http://www.suwaczki.com/tickers/zem3io4pu01i4j1c.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...