Skocz do zawartości
Forum

Autyzm


Rekomendowane odpowiedzi

a tak w ogole chcialabym sie pochwalic ze moj syn robi duze postepy!!! mowi wiecej skonczyl 4 lata a jest na poziomie 2 latka ale to i tak wielki sukces bo jeszcze pol roku temu mowil tylko tak i nie, mama i tata i chdz. a teraz sama jestem zdziwiona z dnia na dzien wiecej powtarza ale i sam chce uzywac nowych slow. mowi niewyraznie i czesto ja go tylko rozumiem ale jednak!!!!!!!!!! tak milo uslyszec jak dziecko mowi!!!
moj syn ostatnio uwielbia pilke nozna, a jakie Wasze dzieciaki maja zainteresowania??? pozdrawiam wszystkie mamy!!!:36_1_67:

http://s10.suwaczek.com/201101124965.png
http://suwaczki.maluchy.pl/li-49711.png

Odnośnik do komentarza

Oj, nie widzialam, ze cos sie dzialo w tym czasie, a tu tyle odpisywania :)

Jezeli chodzi o mnie, to ja diagnoze przyjelam z ulga. Od 3 roku zycia cos sie dzialo, widzialam, a nikt nie potrafil powiedziec co. Chodzilam od Ajnasza do Kajfasza. Kazdy z lekarzy, psychiatrow, psychologow itp. widzial tylko wycinek rzeczywistosci, nikt nie potrafil przypasowac tego do calosci. Tak wiec, jak juz dostalam diagnoze to odetchnelam, bo w koncu wiedzialam o co chodzi. Zal mi tylko tych kilku straconych lat, w ciagu ktorych mozna by tak duzo zrobic.

Co do Miska i ciazy ... hehe zaczne od Miska :) Misiek to nie Michal, a Bartek. Tyle, ze on byl jak taki koala czy panda wiecznie na mnie wiszacy , ze nazywalam go Miskiem. Niestety, chlop z niego jak dab wyrosl i juz nie pozwala na siebie mowic Misiu - "mamo, nie badz dziecinna" mawia :)
Ale wracajac do ciazy... Misiek czeka na siostre z niecierpliwoscia. Zwlaszcza, ze jest to zamowiona siostra. Jego problemem jest w tej chwili to "czy bedzie mogl wziac chorbowe w szkole na okolicznosc porodu siostry"? No bo jak to moze byc, ze JEGO SIOSTRA ma sie rodzic, a on nie bedzie w szpitalu???!!! Na szczescie juz w szkole uzgodnilam, ze Michu w dniu porodu nie przyjdzie, wiec Misiek ma problem z glowy.
Jest natomiast drugi problem: "co on zrobi, jak on sam zostanie z Maja i Maja zrobi kupe, a on nie bedzie wiedzial jak z tego wszystkiego korzystac - wanienka, statyw, polka do przewijania kosmetyki"... Obiecalam mu, ze wszystko mu pokaze, ale niestety jest to dla niego jednak spory problem. Idzie do lazienki. Otwiera polke do przewijania i sie "zawiesza" - drzwi sa zamkniete, wiec nie widze co robi, ale przypuszczam, ze oglada wszystko po kolei i probuje zapamietac co do czego". Potrafi w lazience spedzic 10-15 min.
Generalnie troche sie obawialismy, ze moze mnie uderzyc w napadzie zlosci, ale nic takiego nie mialo miejsca. Uwaza na mnie, rozmawia o Malej Mai. Sledzil opisy rozwoju dziecka w kazdym miesiacu, wiec jest dobrze. Oby tego nie zepsuc.

Co do lotu samolotem :)
Michu nie za bardzo lubi. Kiedys lecial z siostra i tuz po wyladowaniu uszy mu sie zatkaly. wiec wrzasnal ile sil w plucach by uszy sobie odblokowac. Wspolpasazerowie malo zawalu nie dostali.
Generalnie, nam sie juz udalo opanowac tlumy. Odporonosc Miska na tlum i halas wydluzyla sie do jakichs 2-3 godzin, wiec jestesmy w stanie podrozowac.
Jednak po katastrofie smolenskiej, zaczal bac sie, ze samolot sie rozbije. I jak lecielismy w czerwcu do Tunezji, byl baardzo zestresowany.

Wiecie jak go uspokoilam?Cholernie racjonalnie. Ze w razie czego umiera sie szybko, wiec nie bedziemy dlugo cierpieli, a jestesmy wszyscy razem, wiec nikt za nikim nie bedzie musial plakac ani cierpiec, ze w zasadzie to nie ma co sie bac. Bo jakby co, to nikt nie bedzie cierpial. I jakos sie dalo. W trakcie lotu dostal dvd z kilkunastoma filmami i odplynal :)

Michutku - jak najwiecej opowiadaj o podrozy, moze zdjecia? samolotu, lotniska, mieszkan, ludzi? sprobuj moze mu rozrysowac obrazkami po kolei podroz?
Stanie w kolejce, oddanie bagazy, przejscie do poczekalni itp.
A pozniej moze rozmawiaj, kogo odwiedzicie, kto to jest, zdjecia itp.
Tak maly przewdonik turystyczny... I jak najczesciej go ogladajcie.
Michu po dzis dzien funkcjonuje ze szczegolowym planem. Odeszlismy juz od obrazkow, pracujemy na planie lekcji i kalendarzu, ale wciaz jest mu potrzebna dokladna wiedza co i kiedy bedzie robil. Wtedy nie ma najmniejszego problemu, nawet jezeli jest to cos co nie bardzo mu pasuje, lub nie lubi. Bedzie dyskutowal wczesniej, ale jak nadejdzie czas, zobaczy w kalendarzu to juz nie dyskutuje.

http://s2.pierwszezabki.pl/041/0414929a0.png?9507

http://www.suwaczki.com/tickers/km5stv73l6r9nxfg.png

Odnośnik do komentarza

Jezeli chodzi zainteresowania, to Misiek pilke nozna lubi, ale nie bardzo lubi grac z rowiesnikami, bo jednak widzi, ze nie jest tak dobry jak oni - brak koordynacji.
Ale jezeli dzieje sie to w grupie "takich samych" jak on, to bardzo chetnie. Jest najlepszym bramkarzem.

Generalnie to u nas komputer na potege. Do tego nie "rzniecie gierek" tylko robi strony internetowe, fora, programuje, ma kupione jakies serwery z grami, ktorymi administruje i do nich cos tam doprogramowuje.
Pisze cos tam.... bo od 3 lat zatrudniam studentow, ktorzy ucza go roznych rzeczy i niestety jestem juz daleko od tego co Misiek potrafi i robi.
Generalnie cieszy mnie to, gdyz laczymy z informatyka jego przyszlosc. Czy to bedzie zawodowka czy technikum, to sie okaze za 2 lata, ale napewno kierunek zwiazany z komputerami.

http://s2.pierwszezabki.pl/041/0414929a0.png?9507

http://www.suwaczki.com/tickers/km5stv73l6r9nxfg.png

Odnośnik do komentarza

Witam Was wrzystkich Dawno tu nie zagladalam ,ale kom mi padl potem pelno problemow ,i jkos nie mialam nastroju . Zreszta ostatnio to wogule czuje sie jakbym miala wybuchnac ,nie wiem czemu ,wszystko mnie denerwuje ,chce mi sie ryczec . Ale ok koniec biadolenia . Moj Dawis b polubil przedszkole ,ma pelno zajec ,jezdzi konno ,ma baseny ,logopede i wiele innych . Pomalu zaczyna siadac na nocnik ,siku jeszcze zrobi ,ale to drugie ,jakos mu nie idzie .Wyczowam kiedy chce ,ale na nocnik nie usiadzie ,robi sie sztywny i zaczyna krzyczec ,mam nadzieje ze i to zalapie .Mowa stoji w miejscu ,jakos tez nie moze sie przelamac Pozdrawiam

Odnośnik do komentarza

Spoooko - przerobione/przerabiane. Moze teraz na mniejsza skale :)
Ale wciaz potrafi pedem z wrzaskiem polec do ubikacji, tak ze normalnie zabic po drodze moze.
Mielismy jeszcze stukanie wszystkim co mozna w podloge, tudziez w zabawki.
No i mamy (az do dzis) odglosy zwierzat - z tego co pamietam, mielismy golebia, malpe, swinie, teraz obecnie jest to krowa. Siedzi sobie spokojnie np. przy kolacji i musi sobie zamuczec :)

Jest to nieco smieszne w wykonaniu faceta, ktory dochodzi od 175 cm.... no ale coz :)

Co ciekawsze, generalnie halas Miska denerwuje np. szczekajacy pies, nagle wlaczony odkurzacz, maszyna do chleba itd.
Ale jego wlasny (3 x glosniejszy) jest ok. , nawet baaaardzo ok.

A co najciekawsze - wkurza go pracujaca maszynka do chleba, ale drzwi do swojego pokoju nie zamknie!!! Ba! nie mozna zamknac !

Coz :) kwestia przyzwyczajenia.
Wywalczylismy to, ze mozemy zamknac swoje.

http://s2.pierwszezabki.pl/041/0414929a0.png?9507

http://www.suwaczki.com/tickers/km5stv73l6r9nxfg.png

Odnośnik do komentarza

Dawisia tez denerwuje odkurzacz ,zaraz go biegnie i wylacza wiec jak jest to ganiam ze szczotom ,nie lubi dzwieku wiertarki itp. ale jak sam zacznie piszczec to glosniej niz ta wiertarka .A jesli chodzi o drzwi to musielismy wymontowac ,bo szyby by polecialy ,tak czasami nimi potrafil trzasnac . Dawis tez ma ataki smiechu ,zaczyna ni z gruszi ni z pietruszki sie smiac i to nie wiadomo z czego . Chcialam tez zapytac czy wiecie cos na temat skali cars jest to niby skala ,ktora ocenia jak gleboki jest autyzm .A z tego co slyszalam ,to nie ma podzialu na autyzm ,gleboki czy lekki ,wiec ta skala to sciema ,to po co wogle ja ktos wymyslil .Moze ja jestem zielona w tych sprawach wiec jak cos zle pisze to b przepraszam

Odnośnik do komentarza

My sie tez zastanawiamy nad wymiana drzwi do jego pokoju na takie przesuwane.
Co prawda mieszkamy w naszym domu juz 1,5 roku i jedyne drzwi ze szybami wciaz stoja, akurat drzwiami od naszego pokoju nie trzaska.

Ja slyszalam o tej skali, ale dalabym sobie z nia spokoj. Moj Misiek jest raz "lekko dotkiety autyzmem", raz ma tylko zaburzenia ze spektrum autyzmu, a raz ma autyzm gleboki. Co lekarz, psycholog, nawet spotkanie to ocena moze byc inna.
Wiadomo, ze dzieciaki maja rozne dni i roznie w nich wowczas funkcjonuje.

Jako ciekawostke dodam, ze zagladnelam na stronke "krzyku ciszy" i poczytalam nieco o jej synku. Za wyjatkiem mowy, i nadmiernego strachu zamiast nadmiernej brawury, Michu pasowal by do ich diagnozy - nawet historia z metkami (w jezyku Miska "zaszewki") sie powtarza. Jak tylko jakas zobaczyl, poczul to juz byl totalny dramat.
W diagnozie "krzyku" jest bodajze gleboki autyzm, a u nas byly tylko zaburzenia ze spektrum.

Ja sobie mysle, Robmy swoje i dajmy sobie sposob z nazewnictwem. Dajmy z siebie wszystko, a co nam wyjdzie to wyjdzie, przeciez nie pokonamy granic niemocy.
A patrzac na mojego Miska, to obecne rokowania nie sa az takie tragiczne.
Zwlaszcza, ze jak sie wymieniamy teraz spostrzezeniami czy doswiadczeniem, to moj Misiek nie byl wcale lepiej funkcjonujacym "egzemplarzem":

http://s2.pierwszezabki.pl/041/0414929a0.png?9507

http://www.suwaczki.com/tickers/km5stv73l6r9nxfg.png

Odnośnik do komentarza

My tez myslelismy nad takimi drzwiami ,ale znowu obawa ze zacznie je rozsowac i spowrotem Wogle to mnie nie bede pisala co trafia .Pisalam wam ze Dawis chodzi do przedszkola i tam za cholerke nie zrobi im siku ,wiec albo trzyma do powrotu do domu ,albo poleci po nogawkach .Dzwonia domnie ta pani i pyta sie jak z sikaniem Wiec im wyiasnilam .Zaczey mowic ze tu nie chce ,i mam dawac im papery ,bo one kupily nowy dywan i im opsika .Wiecie myslalm ,ze szlak mnie trafi To ja sie mecze i ucze go tu robic a one olewka .to tak sie nie nauczy za cholerke ,bo nie bedzie wiedzial ,czy ma robic do nocnika czy do papera .W domu tez nie zawsze sie mi uda go posadzic ,ale trenujemy to

Odnośnik do komentarza

Tylko Paniom uszy poobrywac. Ciekawe co Dawiska powstrzymuje.
U mojego Miska jest problemem brak mydla. Za Chiny nie skorzysta z toalety, jezeli nie bedzie mozliwosci umycia rak mydlem. Nie wchodza w gre nawilzone chusteczki, czy obecne teraz na rynku (bynajmniej naszym zele glicerynowoalkoholowe) musi byc mydlo i woda.
Ostatnio moja mama zapomniala mydelka. Jechali z Polski do Danii, autobus sie zepsul w srodku pola. Na nowy trzeba bylo czekac 2 godziny. W autobusie oczywiscie toaleta byla, ale nie bylo mydla. On chce siku, denerwuje sie, ale nie pojdzie. Cuda na kiju.
Biedna moja mama. Juz nie pamietam w jaki sposob wybrnela, ale bylo nie wesolo.

http://s2.pierwszezabki.pl/041/0414929a0.png?9507

http://www.suwaczki.com/tickers/km5stv73l6r9nxfg.png

Odnośnik do komentarza

wydaje mi sie ze Panie sadzaja dawisia na sile i nie pytaja sie go czy chce czy nie Ja w domu mowie Dawis siku i jak niw widze zadnej reakcji z jego strony ide fak za 2 min znowu to samo pytanie ,i jak Dawis chce juz siku to mowi SIKU i wyciaga rece w moja strone Moj Dawis ma swoja kaderke ,i zasypia tylko z nia i jak ma dosc wariacji rodzenstwa to sie nia przykrywwa Dobrze ze chodzi do przedszkola bo moge ja wyprac jak juz sie upacia ,bo wczesniej to na groma nie dal Ah te dzieciaczki

Odnośnik do komentarza

Jomira gratuluję córeczki :love_pack:
Jak Misiek zareagował na nowego lokatora ? Bo co innego mieć wiedzę teoretyczna, a co innego zycie przynosi.

U nas z toaletą w szkole jest to samo, ze panie biorą go do ubikacji, sadzają na 5 minut i zrobi czy nie wraca do zabawy. od wrzesnia w szkole ani razu nie zrobił do toalety.
W domu strach wielki przed toaletą ...

Kuba zaczął pic specjalne odżywki z powodu baaaaaaaaaardzo ubogiej diety i bałam sie czy wogóel będzie chciał spróbować tego. jednak zycie zrobiło mi inną niespodzianke . od początku polubił odżywki , ALE ... teraz nic opócz tego nie chce pic. odżywki to tylko 400 ml płłynu na dobe.

Odnośnik do komentarza

Czesc . Zaczyna mnie to wszystko denerwowac ,nie co ze klada lache na toalete Dawisia ,bo dalej pampers ,i jeszcze Pani mi powiedziala ze powinnam dawac wiecej papersow bo b duzo sika (tylko jak przyjezdza do domu to odziwo pampers jest suchy) Ale co mnie ostatnio wk....dowiedzialam sie ze jak mieli wigilie to moj synek siedzial w sali ,to co moj syn jest gorszy ,fakt ze to osrodek z dziecimi o roznych niepelnosprawnosciach i jest chyba dwoje dzieci z autyzmem ,ale tamta ma 7 lat ,ale co takie dziecko trzeba pilnowac ,prawda ,A po co jak mozna sobie kawke pic Powiedzialam jak zrobie raban to te Panie beda tam fruwac A ostatnio mam tak bojowy nastroj ,ze lepiej nie mowic

Odnośnik do komentarza

Czesc wszystkim mamom .Chcialam sie was doradzic na pewne tematy zwiazane z autyzmem.Nie wiedzialam tez ,ze na Ciąża, objawy ciąży, kalendarz ciąży, poród, połóg - parenting.pl istnieje blog poswiecony autyzmowi.Otoz drogie mamy od pewnego czasu niepokoi mnie zachowanie mojej coreczki.Julia ma w tej chwili 2latka i piec miesiecy.Mowi bardzo malo jak na dziewczynke w jej wieku tzn ,powtarza duzo wyrazow ,ale nie wiem czy rozumie co mowi,tworzy dwuwyrazowe zdania typu ;tata chodz ,mama daj ,krecik spi,papa mama.,nie ma miau(kotka),druga rzecz ,ktora mnie martwi to slaby kontakt wzrokowy ,ucina go bardzo szybko,nie zawsze reaguje na imie,jest bardzo glosna ,krzyczy duzo cos po swojemu,Julia tez jest bardzo zywym dzieckiem ,wczesniej myslalam ,ze jest poprostu "zywym srebrem"ale teraz to juz mam watpliwosci czy nie jest to zwiazane z jakims schorzeniem?Poza tym prawie wcale sama sie nie bawi ,chce to robic ze mna ,z dziecmi na razie nie mialam okazji jej zaobserwowac poniewaz jest ze mna w domu,bawi sie raczej obok,lubi tanczyc ,malowac ,rysowac,przytulac sie ,dawac buziaki ,umie pokazac czesci ciala,nasladowac zwierzatka ,pokazac co jest na obrazku gdy ja o to poprosze,czytac wspolnie ksiazeczki ,ale bardzo szybko kartkuje strony .Nie ukrywam ,ze bardzo mnie martwi jej zachowanie.Bylam z nia u pediatry ale doktor stwierdzila ,ze to typowe zachowanie dla pewnego etapu rozwoju dwulatkow ,odwiedzilam tez psycholog,ktory stwierdzila ,ze nie widzi u Juleczki zadnego autyzmu,w koncu zatem poprzez kolezanke dowiedzialam sie o darmowym programie dla dzieci z zaburzeniami rozwojowymi .Zapomnialam dodac ,ze mieszkam w USA i tak naprawde nie wiedzialam gdzie sie udac ,moja pediatra umywa rece wiec postanowilam skorzystac z ofert tego programu tymbardziej ,ze pracuja w nim polscy terapeuci.Przyszla do mie pani terapeutka od integracji sensorycznej ,ktora pracuje dwanascie lat z dziecmi autystycznymi i po godzinnej obserwacji Julii swierdzila ,ze nie jest ona dzieckiem autystycznym,nieco sie uspokoilam ,ale nie do konca,gdyz wiem ,ze takie dzieci obserwuje sie pol roku w roznych sytuacjach:podczas zabawy,w domu,.Widziala tez Julie pani od rozwoju motorycznego i logopeda bawily sie z nia przez poltory godziny i stiwerdzily ,ze jest ona opozniona w mowie 36% procent,zaczynamy zatem niedlugo terapie .Ale ja dalej niczego konkretnego sie nie dowiedzialam ,nie wiem moze powinnam sie udac z Julia do neurologa dzieciecego.Sama juz nie wiem czy mam czekac az sie sama rozgada czy poprostu powinnamjuz dzialac ,zdaje tez sobie sprawe ,ze czas dzila na nasza niekorzysc.Blagam was czy mozecie mi cos doradzic jak to wszystko wygladalo u was ,jakie byly objawy autyzmu u waszych dzieci ijak sobie ztym radzicie ,bo ja ciagle placze.

Odnośnik do komentarza

Hej, no kazdy goni za zyciem, terapia...
Trudno cokolwiek Ci doradzic, bo co kraj to inaczej, mam na mysli gdzie sie udac.
W Polsce diagnozowalam Miska w centrum autyzmu. W Danii diagnozuje psychiatra.
Moim zdaniem chyba warto zaufac osobom, ktore Mala juz obejrzaly, na pewno maja sporo doswiadczenie.
O rozwoju spolecznym dwulatka za duzo sie nie da powiedziec, bo dzieci uspoleczniaja sie okolo 3 roku zycia.
To, ze Mala chce sie bawic tylko z Toba, to tez poki co jest normalne. NIepokojaca jest jedynie mowa, ale z drugiej strony znow - mowa rozwija sie roznie u roznych dzieci.
MI pojawia sie rowniez pytanie czy Twoje dziecko jest dwujezyczne? Bo dwujezycznosc czesto ma wplyw na opoznienie mowy. Dzieci potrzebuja wiecej czasu, by sobie w glowie poukladac podwojne nazewnictwo (powiedzmy w ten sposob).
Gdybym byla na Twoim miejscu poczekalabym nieco. Owszem, ze wiele dzieci mozna zdiagnozowac juz na tym etapie, ale wowczas mowimy o autyzmie.
BYwa tak, ze czytelne objawy widac dopiero po 3 roku zycia i wowczas mowimy o zespole Aspergera (to najnowysze czynniki odrozniania autyzmu od zespolu Aspergera).

Michutku, dziekuje serdecznie.
Jezeli chodzi o Miska to rewelacja, stara sie ciszej zachowywac. Przestal galopowac galpoem slonia do lazienki. Mala dotyka (dziwi sie, ze jest taka mieciutka). Zaliczyl pierwsza zmiane pieluszki (hehe... ale kupe ja musialam z pupy zmyc). Przeszedl instrukcje kapieli. Nastepny etap karmienia z butelki (nieco podkarmiamy Mala ze wzgledu na zbyt duza utrate wagi po porodzie). Generalnie, baaardzo pozytywnie.

http://s2.pierwszezabki.pl/041/0414929a0.png?9507

http://www.suwaczki.com/tickers/km5stv73l6r9nxfg.png

Odnośnik do komentarza

Ilona i Julia witaj :)
My mieszkamy w UK i u nas pierwsze objawy, ze cos jest nie tak zaobserwowała healt visitor na bilansie dwulatka. Syn nie reagował na swoje imie, nie było kontaktu wzrokowego, był z tyłu w rozwoju na tym etapie i u nas pomijając badania słuchu, wzroku, sama obserwacja przez specjalistów trwała miesiac, 3 godziny w tygodniu . Wszyscy jednogłosnie powiedzieli, ze to autyzm.

Córeczka jest dwujęzyczna, każde dziecko rozwija sie we własnym tempie no i co najważniejsze, widziało juz ją kilka osób majacych na codzień stycznosć z autystami. Spokojnie, narazie jest ok, to tylko wolniej rozwijająca sie mowa. Mój prawie 5-cio letni autystyk nie mówi tyle co Twoja córeczka. Obserwuj narazie i daj małej troche czasu.

Co do zabawy to autystycy wolą bawić sie sami, nie szukają towarzystwa bo nie potrafią nawiazywać relacji społecznych.

Moze jest tylko opóźniona w mowie i terapie przyniosą efekty.
Poczekaj, zobaczysz jak będzie po terapii. Jeżeli terapeuci zauważa jakieś problemy napewno skierują Was dalej. U nas tak było.

Moja koleżanka mieszka w USA i wiem, ze mały był u neurologa gdyż też miał podejrzenie autyzmu.

Rozumię, ze się boisz, ale to chyba taki urok bycia rodzicem, ze martwimy sie o swoje dzieci. Kiedy juz dostaliśmy diagnoze synka to ja długo nie mogłam wyjsc z dołka, ale dałam rade. Dlaczego ? Bo mój płacz, depresja nie pomagały mojemu dziecku. Musiałam znaleźć w sobie siły, zeby walczyć o przyszłosć mojego dziecka i walcze. Nie móie, ze nie mam chwil załamania i siedze i ryczę, ale tak, zeby moje dziecko nie widziało moich łez. Trzymaj sie.

Jomira czyli początki z Misiem i siostrzyczka sa dobre, tylko pogratulowac i napewno to wielka zasługa wcześniejszego przygotowania.
Życzę, zeby malutka zdrowo się chowała.

Ja musze zaczac przygotowywać mojego na lot do PL.
Musze zabrac sie za zrobienie książki.

Odnośnik do komentarza

Dziewczyny bardzo wam dziekuje za odpowiedz ,tez doszlam do takiego samego wniosku ,ze chyba musze dac Julii troche czasu jesli chodzi o mowe.Ale widze ,ze juz powoli sie rozkreca ,sklada dwuwyrazowe zdania .wszystko powtarza .I w koncu nauczyla sie mowic jak ma na imie!!!!!Dzisiaj bylysmy na zajeciach w przedszkolu i Julia bardzo ladnie bawila sie z dziecmi ,tanczyla w koleczku wiec tak sobie mysle ,ze powoli sie uspolecznia ,a przy wyjsciu narobila mi troche wstydu ,nie chciala isc do domu wiec urzadzila scene!Ale to normalne w przypadku Julii.Chcialam jeszcze dodac ,ze moj maz jest Polakiem ,a w domu mowimy tylko po polsku.Stad te moje obawy o jej rozwoj mowy ,angielski slyszy jedynie z telewizji.Boi sie jednak dalej doroslych .Moze to minie.Bede ja poprostu obserwowac ,.Pozdrawiam .

Odnośnik do komentarza

Witam dziewczyny

Co u Waszych dzieci słychać ?

My niedługo do Pl lecimy i póki co Kuba ogląda symbole, zdjecia i mu tłumaczę podróż i jej cel. Od lekarza dostaliśy środek uspokajający na podróż, ale jak go testowaliśmy to zadziałał odwrotnie, kuba był bardzo pobudzony. teraz mamy inny i będziemy go dzisiaj testować, mam nadzieję, ze zadziała tak jak powinien.

Odnośnik do komentarza

Czesc dziewczyny, jak tam Wasze dzieciaczki?

U nas zbytnio bez zmian :-(
Pomimo regularnych cwiczen, zajec oraz mnostwa czasu i energii ktore poswiecamy z mezem Tomaszek oszalamiajacych postepow nie robi. Troszke wiecej zaczyna mowic, ale poza tym jakiejs kolosalnej roznicy w jego zachowaniu nie widze, a wrecz wydaje mi sie ze zrobil sie ostatnio bardziej zamkniety w sobie, drazliwy i nerwowy.

Dziewczyny, jak Wasze dzieciaczki zachowuja sie w stosunku do rowniesnikow?
Tomaszek nie chce bawic sie z innymi dziecmi i jest strasznie o mnie zazdrosny gdy do nich zagaduje.

Jomira, serdecznie gratuluje Twojej malej ksiezniczki bardzo sie Ciesze, ze wszystko idzie pomyslnie i syn potrafi nawiazac poprawne relacje z malutka, oby tak dalej!!!!!!

Michutek, widze ze zbieracie sie do wyjazdu, domyslam sie ze pewnie jedziecie na swieta.
Trzymam kciuki za Kube! Z wlasnego doswiadczenia moge Ci doradzic, ze nie jest latwo przygotowac synka na zmiane otoczenia. Kiedy my z Tomaszkiem wyjechalismy w zeszlym roku na wczasu, ponad 3 godziny w samochodzi okazaly sie prawdziwa meka. Maly darl sie na okraglo i musielismy robic czeste przystanki, zadne leki nie pomagaly w zlikwidowaniu jego nieuzasadnionych lekow i strachu. Syn rowniez bal sie tylu nowych twarzy, nie czul sie komfortowo otoczony mnostwem nowych ludzi jak to na wzasach i w dodatku niezbyt przyjaznie nastwionych do jego 'innosci'.

Gdy bedziecie juz w Polsce przebywaj z nim caly czas, ay czul sie jak najbardziej bezpiecznie.
Jesli maz jedzie z Toba to duzy plus, synek poczuje sie duzo pewniej.
Niestety zadziwiajace, ale Tomaszek staje sie drazliwy i nerwowy w poblizu osob, ktory ja uwazam za konfliktowe, np. nie pozostanie sam z Tesciowa czy szwagierka, bo wyczuwa podswiadomie moj stosunek do nich, jakby wyczuwal jakas nerwowa atmosfere. Dlatego dbajcie o jego komfort psychiczny i otaczajcie czuloscia. Podejrzewam ze kazde dziecko jest inne i kazdy rodzic musi sie nauczyc je rozumiec najlepiej jak moze.

Zycze Wam powodzenia i Trzymam kciuki, aby wyjazd byl jak najmniej bezbolesny, to zawsze ogromne przezycie dla dziecka i kolosalny stres dla rodzicow.

Pozdrawiam Wszystkie dziewczyny i do uslyszenia!!!!!

Sciskamy z razem z Tomaszkiem!!!!

http://www.suwaczek.pl/cache/8cc1fc7a8a.png

Odnośnik do komentarza

Czesc dziewczyny co slychac jak wasze pociechy Dawno mnie nie bylo ale jakos nie mialam czasu a wieczorem jestem padnieta Dawis robi male postepy ale to mninmalne np. zaczol siadac przy stole i jesc obiad sam fakt ze lewa reka ale juz nie ganiam za nim ,albo nie karmie go na stojaco .Zmienil sie jego stosunek do starszego brata ,kiedys go lubil a teraz wygania go z ich pokoju zamyka mu drzwi zreszta do jego pokoju ma wstep tylko mam czyli ja Wczesniej sie tak nie zachowywal i nie wiem co sie moglo stac W przedszkolu chetnie ciwiczy ale tez nie w grupie z dziecimi wykonuje to co one ale z swoja pania gdzies w kackiku 'przelamal tez lek przed konimi bo wczesniej sie ich bal ,a juz zaczyna jezdzic A i wiecie co mnie zdziwilo mamy malusiego pieska ma moze z 3 tyg i Dawis siw go boji nie chce zeby byl w domu tak mysle moze to jego kolor tak dziala bo psiak jest caly czarny Pozdrawiam Was goraco

Odnośnik do komentarza

witam :]
właściwie chciałam wypowiedzieć się w tym dziale ze względu na moją ogromną sympatię do dzieci z autyzmem. Otóż mój starszy synio jest niepełnosprawny [zespół Downa] i chodzi do przedszkola integracyjnego. W jego grupie ma "przyjaciela" z autyzmem. Super chłopczyk. Ogólnie do dzieci dość skryty i z boku ale Olka sobie upatrzył i jak go tylko widzi to przychodzi go pogłaskać, przytulić, złapać za rączkę... To jest słodkie :>
Olo mój oczywiście nie ma nic przeciwko bo to taki misio - przytulak z natury i w to mu graj :D

Jakiś czas temu psycholog z naszego ośrodka wczesnej interwencji zauważył u Olka pewne cechy autystyczne i skierował nas do specjalisty w innym mieście, ale ten stwierdził że to jest powiązane z jego niepełnosprawnością i własnym, wewnętrznym "światkiem" którego nie jesteśmy w stanie zobaczyć.

zauważyłam,że wcześniej poruszany był też temat mowy. No cóż, nie ma co poganiać, ale ćwiczyć i pomagać nigdy nie szkodzi ;]
Oluś ma 5 i pół roku a mówi jedynie "baba" i to nie na babcię tylko na ulubioną muzyczkę :D do logopedy chodzimy od 6 miesiąca życia i nadal się nie poddajemy, robimy masaże buźki i różne ćwiczenia praktyczne.

ale się rozpisałam^^
Pozdrawiam serdecznie i trzymam kciuki za postępy!

Odnośnik do komentarza

Mamo Muminka - witaj u nas. Dzieci z autyzmem lubia chyba dzieci z zespolem Downa. Moj syn swojego czasu chodzil na tance dla dzieci niepelnosprawnych, w ktorych uczestniczyly 4 dziewczynki z zespolem Downa. To bylo dawno temu, kiedy Misiek byl maly i bardzo malo tolerancyjny w stosunku do towarzystwa. Obecnosc innych dzieci tolerowal kiepsko. Jednak na tancach bylo wszytsko ok. Lubil dziewczynki i ich towarzystwo.

Klaro - u nas tez kiepsko z rowiesnikami, mimo ze Michu jest juz taki duzy. Swietnie bawi sie z dziecmi mlodszymi, ma do nich bardzo opiekunczy stosunek. Ma tez dobry kontakt z doroslymi. Jednak z rowniesnikami wciaz kiepsko.
Co do osob jak to nazwalas agresywnych. Misiek nie lubi osob zbyt pewnych siebie, takich "co to nie ja", wowczas wiek tych osob nie ma znaczenia. Misiek unika ich towarzystwa. Moim zdaniem unika konfrontacji.

Bieniek - z tym pieskiem to moze byc tak, ze on go chce i lubi, ale nie potrafi sie poki co otworzyc. U nas minal chyba z rok, zanim Bartek nawiazal z naszym psem kontakt. Bylo wiele przeszkod: bal sie, ze pies go opusci, ze nie bedzie go lubil, bal sie tez bakterii, i tego, ze ma alergie.
Mamy juz naszego rudzielca prawie ponad 5 lat i jest wszystko ok. Rok temu kupilismy drugiego psa i przezywamy podobna historie. Kocha naszego duzego , "starego" psa, malemu-nowemu dokucza.
Trzymam kciuki, bo uwazam, ze pies w zyciu autystyka moze odegrac wielka role.

Zmykam dziewczyny do malej
DObrej nocki.

http://s2.pierwszezabki.pl/041/0414929a0.png?9507

http://www.suwaczki.com/tickers/km5stv73l6r9nxfg.png

Odnośnik do komentarza

Witam baardzo dlugo mnie nie bylo,czytajac Wasze listy utwierdzam sie w przekonaniu ze moj synek Kacper (7lat ) zostal w Polsce zle zdiagnozowany nawet pani Malgosia do ktorej chodzil na wczesne wspomaganie powiedziala ze Kacper nie ma Autyzmu lecz zespol Aspergera ja nic z tym nie zrobilam poniewaz nie bylo sensu gdyz trwalo by to dlugo a ja mialam zamiar sie wyprowadzic do innego panstwa.
Obecnie mieszkam w Anglii syn chodzi do przedszkola dla dzieci z roznymi problemami.Nauke zaczal w grudniu poniewaz musielismy pozalatwiac sprawy powypelniac formularze, poszukac szkoly, ktora nam i Kacprowi odpowiada(dostalismy oferty szkol).Wybralismy najblizsza (45min od naszego domu).Przyjezdzajac tu syn bardzo malo mowil w tej chwili mowi wiecej po angielsku tez,ale trzeba powiedziec slowo lub zdanie zeby powtorzyl sam nie powie calego zdania jesli cos chce to pokazuje palcem albo idzie i sam bierze ostatnio na stole lezal kawalek ciasta Kacper podszedl i powiedzial ze to jest ciasto bardzo sie ucieszylam.Lubi bawic sie z dziecmi grac w pilke, tanczyc itp.bardzo lubi komputer gry komputerowe laptopy wogole wszystkie urzadzenia elektroniczne nie raz jestem z nim w sklepie to musze odciagac go od lady fiskalnej zeby pani sprzedawczyni nie ponaciskal guzikow w kasie.Kacper ma starszego brata, Kamil ma 13lat i dobry kontakt z Kacprem.Jestem po rozwodzie i mam partnera chcielibysmy miec jeszcze jedno dziecko ,ale troche sie obawiam czy sobie poradze jak na to Kacper zareaguje moze poczekamy jeszcze rok, dwa synek bedzie starszy wiecej bedzie rozumial- sama juz nie wiem.Pozdrawiam serdecznie

Odnośnik do komentarza

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...