Skocz do zawartości
Forum

Świętokrzyskie mamusie


Rekomendowane odpowiedzi

agula- ja z Iga byłam u dermatologa na Starodomaszowskiej w przychodni, ale to nie alergolog. Przynajmniej na wizytę się nie czeka, bo mało kto wie, o istnieniu tej przychodni.
Alergologiem rewelacyjnym jest wg mnie dr Jura. Niby jest pneumologiem, ale skórne alergie też można u niej leczyć. Iga miała u niej testy robione, moja koleżanka z synem też chodziła. Leczą u niej AZS. Zresztą do niej można iść z każdym problemem. Przyjmuje na Źródłowej w przychodni pulmonologicznej. I z całego serca polecam.

http://images35.fotosik.pl/1258/add1efbb5f5b6bdd.jpg
http://www.suwaczek.pl/cache/73659549d2.png

Odnośnik do komentarza

Marysia dziękuję bardzo jutro poszkam bo mi wyświetliło dużo osób o tym nazwisku, ale może po przychodni znajdę :) Olka już ma rany tak się drapie, masakra w nocy się budzi i tylko słysze, że drapie :(

Ubranka zapraszam [EMAIL="http://parenting.pl/sprzedam/21427-kurtka-kombinezon-kozaczki-i-inne-na-zime-1-2-5-r.html"]http://parenting.pl/sprzedam/21427-kurtka-kombinezon-kozaczki-i-inne-na-zime-1-2-5-r.html

http://s5.suwaczek.com/20070901580117.png
[url="http://aleksandra9.aguagu.pl"][img]http:

Odnośnik do komentarza

marysia550
agula- ja z Iga byłam u dermatologa na Starodomaszowskiej w przychodni, ale to nie alergolog. Przynajmniej na wizytę się nie czeka, bo mało kto wie, o istnieniu tej przychodni.
Alergologiem rewelacyjnym jest wg mnie dr Jura. Niby jest pneumologiem, ale skórne alergie też można u niej leczyć. Iga miała u niej testy robione, moja koleżanka z synem też chodziła. Leczą u niej AZS. Zresztą do niej można iść z każdym problemem. Przyjmuje na Źródłowej w przychodni pulmonologicznej. I z całego serca polecam.

potwierdzam.
mój brat do niej chodził :36_1_11: :36_1_11:
a teraz chodzi chrześniak mojego m

http://davf.daisypath.com/nuLVp1.png http://lb2f.lilypie.com/VHQ3p1.pnghttp://straznik.dieta.pl/zobacz/straznik/?pokaz=86355161396c0f824.png

Odnośnik do komentarza

martini
Mosia ;) no cóż zrobić :) a co do pogody to masakra, zwłaszcza, że mam gości z dużą ilością dzieci na weekend i liczyłam, że dzieciaki na dworze szaleć będą, a tutaj słucham, że cały weekend deszczowy ma być

ja to już mam dość tej pogody.
jak nie wieje to pada a jak słońce świeci to znowu piździ jak w kieleckim :Real mad:
i weź tu wyjdź na spacer :lup:

http://davf.daisypath.com/nuLVp1.png http://lb2f.lilypie.com/VHQ3p1.pnghttp://straznik.dieta.pl/zobacz/straznik/?pokaz=86355161396c0f824.png

Odnośnik do komentarza

No pogoda do :ass:
Ja wybieram się dziś do C&A bo mają -20% na dziecięcy dział, to może Oli cos zakupię bo już wszystko przy małe się robi :)
Dziewczyny ta przychodnia napewno na źródlowej bo nie znajduje mi nic na źródłowej moze na Zagórskiej, czy to chodzi o ten bydynek na rogu przy bazarach? Jak możecie proszę dokładniejsze dane i jak na imię ma ta Pani dr.

Ubranka zapraszam [EMAIL="http://parenting.pl/sprzedam/21427-kurtka-kombinezon-kozaczki-i-inne-na-zime-1-2-5-r.html"]http://parenting.pl/sprzedam/21427-kurtka-kombinezon-kozaczki-i-inne-na-zime-1-2-5-r.html

http://s5.suwaczek.com/20070901580117.png
[url="http://aleksandra9.aguagu.pl"][img]http:

Odnośnik do komentarza

martini gratuluję dziewczynki!!!!
ja też nie planowałam ;))))
ale tak się złożyło, ze wokoło znajomi mają dzieci, tylko, że chłopaków ;(, ale tak do 6 m-cy da się coś wybrać dla dziewczynki, gorzej od rozmiaru 74 ;(

a jak pytałam o dermatologa dla dzieci to cisza była :(
Maryś jak się nazywa ta lekarka??
jakiś telefon może tam masz??

mosia nie marudź, słonko przegląda - przynajmniej u mnie na wsi ;)))

agula ja chodzę z Wikim do Chamerskiej - alergolog-pulmonolog, przyjmuje na ul. Pocieszka na NFZ, a prywatnie na Szydłówku Górnym - ja jestem zadowolona.

http://s6.suwaczek.com/20030816290223.png

http://suwaczki.maluchy.pl/li-29433.png

http://michalinka2012.aguagu.pl/suwaczek/suwak3/a.png http://s2.pierwszezabki.pl/049/0494839e0.png?4000

Odnośnik do komentarza

Wik ja mam ciuszki na dziewczynkę, mam w planie porobić fotki i wrzucić na sprzedaż ale jak coś to zapraszam ::): Mie bardziej o alergologa chodziło, Olce wpisali AZS mamy porobić badania i iść do lek. mi polecili lekarkę ale już ie przyjmuję w Kielcach tylko w Starachowicach a wolę na miejscu.

Ubranka zapraszam [EMAIL="http://parenting.pl/sprzedam/21427-kurtka-kombinezon-kozaczki-i-inne-na-zime-1-2-5-r.html"]http://parenting.pl/sprzedam/21427-kurtka-kombinezon-kozaczki-i-inne-na-zime-1-2-5-r.html

http://s5.suwaczek.com/20070901580117.png
[url="http://aleksandra9.aguagu.pl"][img]http:

Odnośnik do komentarza

marysia550

Alergologiem rewelacyjnym jest wg mnie dr Jura. Niby jest pneumologiem, ale skórne alergie też można u niej leczyć. Iga miała u niej testy robione, moja koleżanka z synem też chodziła. Leczą u niej AZS. Zresztą do niej można iść z każdym problemem. Przyjmuje na Źródłowej w przychodni pulmonologicznej. I z całego serca polecam.

Ja chodzilam do niej z Igorem i nie polecam, natomiast polecam dr Obzanowskiego on jest alergologiem przyjmuje na szczepaniaka w przychodni.U nas dr Juna przepisywala tylko sterydy, a jak poszlam do Obrzanowskiego to zrobil wymazy z nosa, gardla, zastosowal odpowiednie leczenie i sterydow juz nie musi brac. Teraz poszlam z Bartkiem z nim i mam robic badanie krwi i wymazy a pozniej leczenie.

Kacper
Igor

http://suwaczki.maluchy.pl/li-48111.png

Odnośnik do komentarza

agula9
Mie bardziej o alergologa chodziło, Olce wpisali AZS mamy porobić badania i iść do lek. mi polecili lekarkę ale już ie przyjmuję w Kielcach tylko w Starachowicach a wolę na miejscu.

a w czym ja kapiesz, tzn jaki plyn, mydlo uzywasz? smarujesz jej cialo jakimis przeparatami?
Moj Bartek mial bardzo zaostrzone azs i kapalismy go w specjalnych preparatach plus smarowalam go specjalnymi emulsjami i mu to troche zlagodzilo.

Kacper
Igor

http://suwaczki.maluchy.pl/li-48111.png

Odnośnik do komentarza

Witajcie dziewczyny! Mam pytanie, czy którejś z Was dziecko miało usuwany trzeci migdałek w szpitalu przy ul. Grunwaldzkiej? Jak to się teraz odbywa? Mój starszy syn miał usuwany trzeci ale to jeszcze na Langiewicza, baardzo dawno temu, potem miał podcinane dwa boczne własnie na Grunwaldzkiej, ale w znieczuleniu ogólnym. Teraz podobno "wycinają" trzeciego TYLKO w znieczuleniu miejscowym, nie wiem bardzo na co mamy się nastawić, laryngologa mamy zaufanego, mamy zaplanowaną wizytę na tydzien przed zabiegiem i wtedy ma nam wzystko powiedziec ale to bedzie gdzies dopiero około polowy maja, ale dziwi mnie fakt że TERAZ podobno nie trzeba mieć aktualnych badań krwi, grupy krwi, krzepliwosci krwi - wszystkie te badania mielismy przed zabiegiem starszego syna, a tutaj podobno idzie się na zabieg i wychodzi po paru godzinach do domu. Sama wizja znieczulenia miejscowego przyprawia mnie o zawrót głowy! Starszy syn miał ogólne a i to była dla mnie mega trauma - dla dziecka też, choć zapomniał szybko. A tu taki maluch i TYLKo miejscowe, nie wiem jak ja to przeżyję :(

http://www.brioko.pl/components/com_widgets/view.php?sid=8946

B. 04.02.2000r. :-)

Odnośnik do komentarza

shine
Witajcie dziewczyny! Mam pytanie, czy którejś z Was dziecko miało usuwany trzeci migdałek w szpitalu przy ul. Grunwaldzkiej? Jak to się teraz odbywa? Mój starszy syn miał usuwany trzeci ale to jeszcze na Langiewicza, baardzo dawno temu, potem miał podcinane dwa boczne własnie na Grunwaldzkiej, ale w znieczuleniu ogólnym. Teraz podobno "wycinają" trzeciego TYLKO w znieczuleniu miejscowym, nie wiem bardzo na co mamy się nastawić, laryngologa mamy zaufanego, mamy zaplanowaną wizytę na tydzien przed zabiegiem i wtedy ma nam wzystko powiedziec ale to bedzie gdzies dopiero około polowy maja, ale dziwi mnie fakt że TERAZ podobno nie trzeba mieć aktualnych badań krwi, grupy krwi, krzepliwosci krwi - wszystkie te badania mielismy przed zabiegiem starszego syna, a tutaj podobno idzie się na zabieg i wychodzi po paru godzinach do domu. Sama wizja znieczulenia miejscowego przyprawia mnie o zawrót głowy! Starszy syn miał ogólne a i to była dla mnie mega trauma - dla dziecka też, choć zapomniał szybko. A tu taki maluch i TYLKo miejscowe, nie wiem jak ja to przeżyję :(

Moj Igor mial usuwany migdal na Onkologi, badania robilismy z 2 tygodnie wczesniej, przyjeli nas na oddzial na drugi dzien byl zabieg w znieczuleniu ogolnym, po zabiegu bylismy dobe w szpitalu, albo dwie-niepamietam juz, dostawal wtedy dozylny antybiotyk zeby nic sie nie rozwinelo. Na grunwaldzkiej nie chcieli nam wyciac migdala bo oni tam robia zabiegi od okreslonej wagi dziecka a on takiej niemial. Co do znieczulenia ogolnego a miejscowego, ja nigdy bym sie nie zgodzila na znieczulenie miejscowe u mojego dziecka, widzialam wlasnie na grunwaldzkiej jak bylam z Igorem w szpitalu na zapalenie ucha jak dziecko po zabiegu przyprowadzili na sale, to dziecko bylo mega przestraszone, darlo sie, rodzice niemogli go uspokoic, a moj Igor po zabiegu spal pozniej sie obudzil bawil sie nie plakal.

Kacper
Igor

http://suwaczki.maluchy.pl/li-48111.png

Odnośnik do komentarza

Dziekuję Ci bardzo za odpowiedz, tak samo jak Tymialam ze starszym synem, ale to było dawno temu i teraz podobno trzeciego w Kielcach nie usuwają już w ogólnym, tylko miejscowym, w ogólnym natomiast usuwają BOCZNE. I pobyt w szpitalu wyglada dokładnie tak jak piszesz. Tez mam mega opory przed znieczuleniem miejscowym, w ogóle sobie tego nie wyobrażam, choć nasza laryngolog ( wycinała starszemu i gardłowy i dwa podniebne) uspokaja i mowi ze to rutynowy zabieg i że naprawdę nie ma się czego bać, znieczulenie jest na prawdę "dobre". Ja dziękuję :( , pamietam jak prawie 8 lat dostawałam nie powiem czego ze strachu przed znieczuleniem ogólnym starszego syna, a co dopiero teraz przed miejscowym :(. Muszę wszystkiego się od niej dokładnie dowiedzieć, ona mówi ze specjalnie rodzicom szczegółow nie opowiadają, bo opis brzmi drastycznie :/ a to rutynowy zabieg jak np. usuniecie mleczaka i że dla dziecka lepiej, bo niemalże od razu wraca do domku( po kilku h) i nie musi się stresować przed intubacją a potem dochodzić do siebie po narkozie. Ja to rozumiem, pamiętam jak mi się Bartek męczył, ale jednak sobie nie wyobrażam, źeby mu ktoś na "wpółzywca" wkładał coś do buzi czy noska i wycinał :( Wiem, ze decyzja o usunieciu jest słuszna, wogóle u nas to powtórka z rozrywki, nie żałujemy zabiegów u starszego , ale stracha mam potężnego.
Oby mu tylko nie odrósł, bo często się zdarza ze odrasta :/
Słyszałam ze na onkologii jest ok, ale musielibysmy zmieniać lekarza, a tej naszej ufam... Zrobimy na własną rękę badania, wolę chuchać na zimne, nie pójde na zabieg w ciemno, bo jakby nie było to się troszke po tym krwawi i antybiotyk trzeba pewnie podać, a nigdy nie wiadomo czy u dziecka nie ma jakiegos stanu zapalnego, we krwi wszystko wyjdzie.

http://www.brioko.pl/components/com_widgets/view.php?sid=8946

B. 04.02.2000r. :-)

Odnośnik do komentarza

Ja też miałam stracha i opory przed jakimkolwiek zabiegiem na moim dziecku, tym bardziej, że wycięcie migdałów nie zawsze jest konieczne i dlatego w przypadku Julki zawalczyłam o próbę zmniejszenia ich. I udało się, choć kilku lekarzy nie dawało szans i miałam już dla Julki 2 razy wypisywane skierowanie na wycinanie.
Mnie zdziwiło, że żaden lekarz nie próbuje dowiedzieć się co jest powodem powiększenia migdałów tylko od razu do usunięcia i będzie po kłopocie:sarcastic:. A migdały mają swoją określoną funkcję i usuwając je niekoniecznie robi się dobrze...

Juna - mama Julii (17 I 2004r.) i Marianny (24 X 2005r.)

Odnośnik do komentarza

Juna, a malutka miala problem z mową, oddychaniem przez nosek, bezdechami, chrapaniem, a nawet i z jedzeniem bo wiadomo nosek wiecznie zatkany, czy nie? Ja wiadomo wolałabym nie wycinać, ale nie mamy co zwlekac, bo u nas te wszystkie problemy wystepują, boję się ze sie to "rzuci" na słuch, bo to dośc częste powikłania. U starszego próbowaliśmy zmniejszać ale z mizernym skutkiem, ciagle anginy, ropny katar, bezdechy, brak apetytu, apatia, antybiotyk za antybiotykiem, dopiero zabiegi wycięcia pomogły - przestał nam chorować całkowicie. Na prawde żal mi go jak widze ze nie potrafi mleczka wypić z niekapka, bo noskiem nie może wciagnąc powietrza, ciagle ma zatkany nosek a kataru brak, w dodatku ma wielkie te boczne migdały i juz jak był dzidziem to wiedzialam ze bedzie"powtórka z rozrywki" . Mowię Wam, aż się uwyłam z poczucia niesprawiedlwiości ze starszy i młodszy mają to samo i czeka nas ta sama męczarnia. Wprawdzie pocieszam się ze to TYLKO migdały, ale pocieszenie mizerne jak przed oczami staje wizja tych zabiegów i bidnego malucha.

http://www.brioko.pl/components/com_widgets/view.php?sid=8946

B. 04.02.2000r. :-)

Odnośnik do komentarza

Shine, Julka oprócz wymienionych przez Ciebie dolegliwości zaczęła też mieć problemy ze słuchem. U nas było tak, że Julka jest bardzo zdrowym dzieckiem, nie choruje, b. rzadko się przeziębia (odpukać;)) a migdały były wielkie jak orzechy. Były nie tylko wyczuwalne pod palcami ale też było widać "górki" na szyi. Nie oddychała przez nos w ogóle, nie mogła wysmarkac noska, chrapała jak niedźwiedź;), do tego bezdechy i jedzenie z otwartą buźką. No i ten słuch... Na moje pytania zadawane lekarzom o powód powiększonych migdałów dostawałam odpowiedzi różne ale żadna nie pasująca do Julki. Pierwsze co zawsze strzelali lekarze na moje pytania to częste chorowanie. Więc mówiłam, że Julka nie choruje. To twierdzili, że wystarczą zwykłe katary. No to też kulą w płot. Więc strzelali, że dziedziczne. Nikt w rodzinach obu (3 pokolenia wstecz) nie miał takich problemów. No to już chwytając sie ostatniej deski ratunku rzucali, że to alergia. Bo teraz wszystko tłumaczy sie alergiami ;) Alergii niet. Ostatnia lekarka, u której Julka była też dała skierowanie na wycięcie ale widząc moje zawzięcie i głośne zdzwienie, że nikt nie próbuje zrobić nic innego tylko wyciąć problem przepisała Julce krople do nosa na alergię (których nie podawałm Julce bo alergii nie ma) i Immunotrofinę, która jej pomogła i w tej chwili wizja cięcia oddalona. Mam nadzieję, że na zawsze :)

Juna - mama Julii (17 I 2004r.) i Marianny (24 X 2005r.)

Odnośnik do komentarza

Hej byłam w tej przych. na źródłowej a raczej zagórskiej 15 i powiedzieli mi, że już nie ma alergologa :kiepsko: jakaś masakra w tych Kielcach chyba nam lekarze uciekają:hmm: a szczepaniaka jeszcze może poszukam.

Ubranka zapraszam [EMAIL="http://parenting.pl/sprzedam/21427-kurtka-kombinezon-kozaczki-i-inne-na-zime-1-2-5-r.html"]http://parenting.pl/sprzedam/21427-kurtka-kombinezon-kozaczki-i-inne-na-zime-1-2-5-r.html

http://s5.suwaczek.com/20070901580117.png
[url="http://aleksandra9.aguagu.pl"][img]http:

Odnośnik do komentarza

Agula- bo to jest na źródłowej (chyba 20) przychodnia pulmonologiczna, dokładnie koło Derlatki jest spożywczy MORS, a dalej przychodnia, następnie budka z pieczywem. Do przychodni jest podjazd dla wózków. Lekarka nazywa się Ewa Kukla-Jura.
Mojej Idze robiła wszystkie testy, dostawałyśmy skierowania na wymazy, potem chodziłam z każdym przeziębieniem, jak miałam jakieś inhalacje to biegałam tam zamiast kupować inhalator. Koniec końców okazało się, że Iga ma pneumokoki i wyleczone zostały Bioparoxem.

wysiliłam się Dalmed. NZOZ. Poradnia pulmonologiczna / Inne / Społeczność Po Sąsiedzku

http://images35.fotosik.pl/1258/add1efbb5f5b6bdd.jpg
http://www.suwaczek.pl/cache/73659549d2.png

Odnośnik do komentarza

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...