-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Mari
-
gdzie znalazłaś Ulicę Sezamkową po angielsku? Pewnie na You Tube? Z tego programu pochodzą podstawy mojego angielskiego ;) kiedys na TVP jak byłam mała puszczali z lektorem, który mówił z wystarczającym opóźnieniem, żebym usłyszała po angielsku słowa :)
-
mnie bardziej zastanawia jak to będzie w przyszłości wyglądało, bo jak ja teraz z mężem czasem jak dzieci się kłócimy o stacjonarny (jakoś nam wygodniej na nim niż na laptopach, które i tak zazwyczaj zostają w pracy, bo się ich nie chce nosić ;P) to jak to będzie ja i dziecko jedno, czy wiecej dojdzie do tego ;) Przecież my już z pokolenia skomputeryzowanego. Ja miałam tę wygodę, że moi rodzice w ogóle nie umieli obsługiwać komputera, ale moje dzieci będą miały przechlapane ;P
-
U nas nocka tak sobie, bo wczoraj poszlismy do weterynarza po 18 i on tak zasnal w wozku i juz sie nie obudzil, dopoki go nie postanowilam o 20.30 rozebrac, ale byl placz i kapiel darowalismy. przebralam go do spania i nakarmilam i spal do 23.30, potem pobudka o 1 i o 3, a rano obudzil sie o 6.30, ale poniewaz spalam w drugim pokoju to mi sie wsatawc do niego nie chcialo i tak sobie jeszcze sam lezal do 7 i gadal do swojej pieluszki ;) No i mam problem w co go ubrac jak sie tak nagle zimno zrobilo, bo wszystko co cieplejsze mamy 68, a on jest 62 jak nic. Wczoraj mu ubralam jeden 68, ale stopy mial w sumie w kolanach, ale jak to powiedziala moja sasiadka, przynamniej w raczki mu nie jest zimno ;) No i kolejny problem to sasiadka chyba raczej z Julkiem nie zostanie. Ja bede miala malo lekcji, wiec jej sie nie oplaca, poza tym kto wie, czy my za 3 miesiace sie do Lodzi nie wyprowadzimy... Moja mama bedzie musiala :/ a ja mam alergie na kota, ktorego ona ma i nawet teraz ledwo zyje, a wcale nas czesto nie odwiedza...
-
Odbijanie i zachłyśnięcie odbiciem podczas snu
Mari odpowiedział(a) na agataa82 temat w Noworodki i niemowlaki
Dokladnie to co Madzia chcialam napisać. Klin pod materacem może pomóc. Ja polozylam swojego czasu ręcznik zlozony, zeby główka była troszkę wyżej. No i proponuje nauczyć jednak spania na boku. Mój Julek nie chcial inaczej tylko na brzuchu... Ale jakoś mi sie udało go nauczyć spania na plecach i na boku. Latwo nie bylo, ale sie da' -
My w sumie nie mamy oryginalnej historii poniekąd. Poznaliśmy się w pracy. Ale poznaliśmy się w Wielkiej Brytanii, w małej ślicznej wiosce angielskiej w restauracji. Ja sobie zrobiłam akurat gap year i wyjechałam jako au pair. Ja pracowałam w pubie, on na kuchni. Nie wiedziałam, że kogoś nowego przyjęli, więc jak weszłam do kuchni i usłyszałam kolegę-Polaka rozmawiającego z kimś po polsku to się zdziwiłam i pierwsze słowa w sumie jakie powiedziałam do mojego męża to było "to ty Polak jesteś?" ;) powiedział, że tym go urzekłam ;) Długo za mną chodził, żeby się umówić najpierw, potem, długo nie dałam mu się dotknąć, nawet palcem ;) nie mógł zbyt blisko mnie nawet stać ;P nie wiem czemu akurat w jego przypadku tak się uparłam. Pewnie wiedziałam, że jak pozwolę to wpadnę jak śliwka w kompot ;) Pierwszy raz jak mnie do siebie zaprosił to zrobił dla mnie rybę po grecku, bo wiedział, że nie jem mięsa. Sam tarł te warzywa na zwykłej tarce. Jak miałam doła to mi przynosił owoce z wyrytymi uśmieszkami, napisami typu "uśmiechnij się" ;) No ale pocałować mu się pozwoliłam dopiero po dobrych dwóch miesiącach, choć okazji wcześniej było co nie miara ;) i to na dzień przed moim wyjazdem do Polski na miesiąc. Po powrocie musiałam się zdecydować z kim chcę być. Tak się złożyło, że on po mnie wyjechał, a że nie miałam tej nocy gdzie nocować, to spałam u niego. I od tego dnia jesteśmy razem :) Żeby po mnie wyjechać na lotnisko musiał sie pozamieniaćw pracy i wykombinować samochód. Po dwóch tygodniach zamieszkaliśmy ze sobą i było jak przypuszczałam. Od razu wpadłam jak śliwka w kompot i się w nim zakochałam po uszy ;) Historia o tyle niezwykła, ze w Polsce nigdy byśmy się nie spotkali. On jest z Łodzi, ja z Jeleniej Góry, poznaliśmy się w West Byfleet, a mieszkamy w Zielonej Górze :)
-
o tak, ja wiele zawdzięczam swojemu ex :) Dzięki niemu wyprowadziłam się z domu, byłam zdana sama na siebie ;P potem od niego uciekłam do UK, gdzie poznałam swojego męża ;) ale tak poza tym zawdzięczam też wiele pozytywnych rzeczy. Rozwinęłam się przy nim pod względem literatury, muzyki, kultury, ale to taki niebieski ptak z niego, nie do życia ;) Aha! i jeszcze jedno, dzięki niemu dowiedziałam się, że ja szukam faceta w 1000% męskiego ;) i takiego znalazłam :] a z ex dalej rozmawiam o literaturze i muzyce czasem ;)
-
niecierpliwa my mamy kombinezon, który kupiłam w komisie za 30 zł ;) ale jest super, jestem w szoku, że udało mi się taki dostać za w sumie tak niską cenę. Jesienne kombinezony też mamy, dostaliśmy w prezencie, więc mamy jakiegoś Kubusia Puchatka nawet ;) kiedyś dostałam jakiegoś z polaru i ostatnio od chrzestnej mojej też polarowy z H&M, więc Julek ma w czym na spacerki chodzić:) Mamy też puchową kamizelkę i kurtkę, trochę tego dostałam :) Do tego śpiworek do wózka - też dostaliśmy. Co do zabawek to widzę mamamajki, że Tobie się podobają takie jak mi ;) ja bardzo lubię te zabawki vtech i na kilka się też czaję. Na razie mamy dwie. Pisałam już :) Nie mogę ich znaleźć na Allegro. I kupiłam stojak gimnastyczny, super sie sprawdza, pomimo tego że nie ma jeszcze baterii ;) Julek nawet i godzinę może spędzić pod nim :) No i kupiłam troszkę na później jakąś kostkę edukacyjną. A i tak na razie najlepszymi zabawkami są rączki, ślina i pieluszka ;) Podnoszę Julka dzisiaj do siadu za rączki a ten co? prostuje się i chcę stanąć;P czytałam, że tak mogą dzieci w 4 miesiącu już robić, ale był to incydent jedyny :) ale dziś znów szaleje z siadaniem.
-
Dla mnie te certyfikaty TELC np. to służą do nabijana pieniędzy, na pewno do poziomu B2, dopiero C1 myślę ma sens. A i tak jeśli już robić to ewentualnie First Certificate. Sens mają dopiero CAE (on moim zdanie dopiero na prawdę poświadcza dobrą znajomść angielskiego) i CPE.
-
ale masz wesoło alatra :) wiktorio też myślę, że nie masz się czym przejmować, bo w opisach umiejętności, które nasze dzieci powinny posiąść do tej pory są różne rzeczy napisane :] w niektórych, że powinny już chwytać zabawki, w innych, że nie, w jednej mam, że w tym miesiącu, powinien opierać się dłoniami już jak leży na brzuszku, w drugiej ta umiejętność jest pod "może nawet potrafić" :]
-
Ale jestem w szoku! nie wiem na jakim etapie są Wasze dzieci jeśli chodzi o chwytanie zabawek, ale położyłam właśnie Julkowi grzechotkę koło niego po lewej stronie, a on ją wziął i przełożył ją na prawą stronę! :) szok! ;) żeby nie było, mój mąż bywa bardziej romantyczny ode mnie i dlatego w sumie mu wreszcie uległam ;P Wczoraj kupił też Piccolo i czekoladki Wedla pyszne :) wieczór był naprawdę udany, dawno nie mieliśmy czasu usiąśc i przegadać całego wieczoru z wyłaczonym komputerem, telewizorem i telefonami :) i nawet nie było mi szkoda czasu na sen, który ucieka :) poszłam spać dopeiro około 24, a zazwyczaj ostatnio chodzę o 22. takie małe post scriptum: Jelk własnie sięwreszcie obudził, ja nie wiem, czy on czasem nie przechodzi jakiegoś skoku rozwojowego, ale fizycznego, związanego ze wzrostem, bo ostatnio przesypia całe ranki. edit: i próbuje własnie podnosić się na dłoniach a nie już na przedramionach :) ciężko mu to idzie, bo rączki mu się rozjeżdżają, ale próby podejmuje :) każdy dzień to nowa niespodzianka :)
-
Julek tez sie wlasnie na cysia obudzil i dalej drzemie... Widzę, ze Julek tu najpóźniej dostanie stały pokarm, o ile mi sie tak uda, jak zaplanowałam, ze do 6 miesiaca tylko pierś.
-
Nigdy mi sie nie zdarzylo, zeby aukcja zostala przedluzona, czy to korzystajac ze snajpera, czy nie. Zreszta ze Snajpera skorzystalam moze dwa razy i te dwa razy udalo mi sie wygrac. dobry pomysl z robieniem zapasow sloiczkow, a potraficie mi powiedziec jaka cena za sloiczek to naprawde okazja? Bo ja na razie kompletnie nie w temacie cen sloiczkow jestem
-
Mamamajki tak mi sie wydaje, ze z tym wprowadzaniem pokarmow to co pokolenie to inna szkola, wiec jak Gucio dobrze zniosl to gratuluje :) zaskoczylas mnie tym, ze mu dalas, mi nawet do glowy jeszcze nie przyszlo, zeby Julkowi dac. Macie wygode z butelkami, bo mozecie na noc dac wiecej i tyle , a ja z piersia? Chocbym sie starala go dobrze nakarmic to guzik. Wychodzi z tego, ale gdyby pobudki o 23, 3 i 6.30 by zostaly to tak to moze byc, byleby nie miewal zadnej miedzy 23 a 3 a miewa niestety. A teraz spi od 8 juz... i wszystkieego najlepszego z okazji rocznicy!!!!! :)
-
Ale sie rozpisalyscie z rana :) Zaza Julek ma wlasnie takie godziny pobudki, 23, 1:30, a potem 4. Choc dzis w nocy mnie zaskoczyl i obudzil sie o. 23 a potem o 3 i 6.30. Slabo spi na tych pleckach i jeszcze owinac sie nie da, bo spi teraz tak rozkraczony i z rekami rozwalonymi na boki ;) Alatra gratuluje takiego silnego synka!!! Musial miec fajna mine jak sie obrocil ;) ale on od poczatku tu sie sila wyroznial :) Rocznica nam minela dobrze, o dziwo bez klotni, chyba dzieki dziecku doroslismy ;) za to wspominalismy i sie dowiedzialam, ze mojego meza na poczatku we mnie pociagala.... Ta ilosc facetow, ktora sie za mna ogladala i ktora musial odgonic ;) to jego slowa, a ja myslalam, ze powie chociaz, ze nogi albo cos w tym stylu, a to zwykla samcza rywalizacja byla ;) a dzis rano dostalam sniadanie do lozka :)
-
monkalot1MARI wszystkiego naj z okazji rocznicy,duuuzo cierpliwosci.a która to juz rocznica? Pierwsza :) Tak ładnie po kolei najpierw był ślub, a dwa tygodnie później zaszlam w ciąże ;) Dziękuję Wam wszystkim za życzenia :) na prawde, nie spodziewałam się :) Zła jestem, bo chciałam mężowi kupić jakiś lańcuszek lub bransoletkę z tej okazji, a w Aparcie trzy lańcuszki i do tego brzydkie, a w Yesie same żółte złote łańcuszki i bransoletki z rzemyku... ogólnie kicha i nic nie kupiłam. Zawiąże Julkowi kokardkę i jego dam w prezencie ;P albo raczej siebie ;P ale chcialam dać coś symbolicznego :( nikitaka dziękuję bardzo za skany!!!! zastanowię się więc :) chciałabym sama gotować, ale muszę się zastanowić jak bardzo realne to jest mając dziecko i dwie prace ;) ale to fajny przewodnik po odżywianiu niemowlaka :) madzia no nie gadaj, że mała taka duża! przecież ona młodsza od Julka, a Julek cały czas nosi ciuszki 0-3 miesiące, albo inaczej 62cm :)i jak na razie tylko z jednego body wyrósl i to tylko dlatego, że główka słabo już przechodzi... Ale! znalazłam siatki centylowe dla dzieci karmionych piersią i w nich Julek jest przy górnej granicy! więc nie mam się czym przejmować :) Swoją drogą to niezła różnica! w zwykłych jest na dole. Bajka Julek nie gryzie na szczęście, ale za to mnie często okłada rączką po piersi, albo mało delikatnie dotyka twarzy, albo wsadza mi palce do buzi mojej w czasie jedzenia!
-
Wiktori, biorac pod uwage, ze rzadko mam czas na sprzatanie, a w weekendy zazwyczaj nas nie ma w domu to w poniedzialek jest zazwyczaj tak samo brudno. Chociaz maz posprzata w te sobote i mamy rzeczywiscie ba'agan, ktory on sam zrobil. Ja nie wiem jaki jest problem machnieciu reka i schowaniu mlleka do lodowki, czy starcia okruszkow z blatu. Przecieaz az tyle czasu to nie zajmuje.
-
nikitaka masz możliwość zeskanowania kilku stron lub zrobienia zdjęć, czy to zbyt pracochłonna prośba? Chciałabym zobaczyć, jak ta książka wygląda w środku zanim się zdecyduję ją kupić, ale nie mogę znaleźć nigdzie w sieci jej skanu.
-
Nawet nie wiedziałam, że Pudzian walczył. My przesiedzieliśmy cały weekend u mojej siostry na wsi pod Zieloną Górą, pogoda śliczna - wręcz sielanka była :) Nadinn co to za bostońska wirusówka? pierwsze słyszę :] kiniac u nas pomogło w nauce zasypiania w tym wieku co u Twojego maleństwa zawijanie Julka w kocyk ciasno, dzięki temu był spokojny i czuł się bezpiecznie, patrzył tylko w okno balkonowe i powoli zasypiał sam w łóżeczku :) Teraz nie lubi byc już ciasno owinięty (a szkoda, bo tak długo już nie przesypia), ale przyzwyczaił się do samego zasypiania w nocy. Gorzej z zasypianiem w dzień... Może i u Ciebie ten sposób podziała?
-
My rożka cały czas używamy, najpierw do noszenia, spania, teraz mamy go w wózku :) Co do owijania dziecka to też go ciasno do tej pory owijamy kocykiem już teraz (bo z rożka wyrósł) w nocy, bo wtedy spokojnie spi, momentalnie zasypia i potrafi przespać nawet 6 godzin w ten sposób (jest na piersi!). Tylko jest jeden problem, z nocy na noc coraz mniej mu się to podoba. Zaczął namiętnie ssać kciuka i teraz musi mieć rączki wolne, że sobie ssać i z nogami też się zbuntował ;)
-
ile tam dzieci mieszka? :)
-
Jak na razie to dla mnie to rozszerzanie diety brzmi jak czarna magia... Chyba znowu z wygody pojde wg schematu i do tego 6 miesiaca dociągnę choćby nie wiem co. Wtedy nie bede musiala sie gimnastykowac, kiedy co dac. Mamamajki, to po 4 miesiacu całkiem dajesz sobie spokoj z piersia?
-
gratuluję!! :) ja sobie darowałam Tracy Hogg, jak tylko udało nam się bez problemów usypiać go wieczorem, a raczej jemu się udało nauczyć się samemu zasypiać :) W dzień jest mi trudniej jej plan wprowadzić, bo on przy piersi zasypia i mamy ten schemat odwrócony tzn. spanie, zabawa, jedzenie, spanie. Dzięki temu mamy z 4 drzemki w ciągu dnia :) w tym 3 rano do 13 ;P Właśnei chcialam napisać o pieluszcze, Julek wzorem mojego brata i siostrzeńców zasypia ostatnio z pieluszką (ale taką dobrze wymiętoloną), do tego jest to dla niego ostatnio najlepsza zabawka!
-
Musze kupic tę elektryczną nianie z monitorem oddechu... Będę spokojniejsza
-
solange63 to samo robi parafina. generalnie jest tak, ze parafina tworzy bariere na ciele, ktora uniemozliwia odparowywanie wody. sama w sobie nie ma zadnych wlasciwosci nawilzajacych. To już lepiej dla mnie użyć parafiny bez dodatków niż oliwek :] zresztą i tak używałam jej tylko na początku na miejsca, gdzie mu się akurat skórka łuszczyła, nigdy mi nie kazano całego smarować, w przeciwieństwie do szkoły, który obowiązywała jeszcze 7-8 lat temu, kiedy moje siostry rodziły. kahlina Ja Julka również urodziłam na sam początek upałów w czerwcu i musiałam go kąpać codziennie, bo się pocił i teraz nam się zrobiła z tego pewna rutyna i wie że jest kąpiel, cyś i spanie i zasypia nam bez gadania, ale jak jest szczepiony lub coś innego wypadnie to tragedii nie ma jak go nie wykąpię ;) Sama wypracujesz sobie system z dzidzią, co matka to inna opinia, tak samo odnośnie pielęgnacji, każda woli co innego, złotego środka nie ma :) ja używam emolientów z wygody po prostu :] Przyjdzie pora pewnie, że przestanę używać i będę go myła w samej wodzie tak jak i siebie :]
-
matko, skąd Wy wiecie jak się Wasze szczepionki nazywają? Nocka była ok z małą moja wpadką. U Julka w pokoju utrzymujemy temperature około 20 stopni, wiec ciepło super nie jest. Poszedł spać o 21 i nigdy się nie zdarzyło, żeby tak spokojnie spał na plecach, obudziłam się o 0.30 i przestraszona, czemu się jeszcze nie obudził, poszłam do niego, dotykam rączek-zimne, dotykam policzków i czoła-chłodnawe i przestraszona go odkryłam, w sumie nie wiem czemu tak gwałtownie, żeby zobaczyć czy oddycha. Oczywiście oddychał i tylko tak głeboko spał, że się nie poruszył, a chłodny był, bo w pokoju zimno. Schizuję :/ Oczywicie go obudziłam tym :/ a kto wie ile by pospał :( głupia, głupia, głupia mama!