-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Mari
-
Ale świetny pałąk! No ale własnie wygrywam aukcję z tym stojakiem co mamamajki pokazała ;P Co do podusi to chyba za wcześnie, ja nawet jeszcze tej nieszczęsnej pościeli nie mam ;) A małego w dzień kładę spać w salonie, bo zanim go do łóżeczka doniosę to on się obudzi, ale mam zamiar postawić w salonie łóżeczko turystyczne, które będzie mi robić też za kojec potem i tam go będę kłaść... jak mój mąż wreszcie zrobi porządek i wyrzuci starą sofę z tego pokoju :/ bo mamy tam teraz nową wieeeeeeelką kanapę i starą sofę plus reszta mebli :/ No i przegrałam licytację ;( Ale jestem zła, że przegrałam, nie sądziłam, że o takie coś będzie taka walka :/ uciekam spać, skończyłam pracę i konam...
-
Mamy, które nie pracują, zajmują się dziećmi i domem - zapraszam
Mari odpowiedział(a) na Edzia temat w Kącik dla mam
Tak się zastanawiałam, czy dołączyć do wątku, bo ja w sumie pracuję, ale do wątku pasuję, bo pracuję w domu co niestety niektórzy bagatelizują i myślą, że mam tyyyyyyyyyyyyle czasu jak jestem w domu... a tu guzik :( No ale w domu jestem non stop, więc i popracować muszę, i domem się zająć, i psem, i teraz dzieciaczkiem, więc pomyślałam, że do wątku jak najbardzie pasuję, bo ze swoim dzieciem i tak jestem prawie cały czas :) Tak więc witam mamy siedzące w domu :) Iwa masz rezolutną córeczkę ;) uśmiałam się jak czytałam jej przygodę w szkole :) -
ja za nic nie potrafiętego rogala ułożyć, a mam i używałam go tylko kilka razy w ciąży, ale bez też bym się obyła... Jak dla mnie strasznie wielki ;P Jak sie tego uzywa przy karmieniu?
-
wiktorio już ostatnio o pleśniawki się moja koleżanka pytala, na szczęście nie ma Julek i nie wiem, czy bym ją rozpoznała, bo język biały ma często, ale od mleka. zaza czy Ty masz z czego jeszcze rezygnować w tej diecie swojej? Podziwiam Cię naprawdę, ale rozumiem to uczucie, kiedy Sergiuszek leżał Ci na brzuchu... wtedy się chce dla dziecka jak najlepiej i ma się tę siłę, żeby zacisnąć zęby i dla niego zrobić wszystko. Współczuję, bo to musi być strasznie przykre, kiedy sięchce dla dziecka jak najlepiej, stara się, a ono płacze i płacze i to prawdopodobnie przez Ciebie mimo wszystko :( przez chwilę tego doznałam niestety też. Julek dzisiaj (uwaga uwaga) przewrócil się z brzuszka na plecy dwa razy ;) ale nie przerażajcie się za bardzo, pomógł mu w tym bardziej miękki niż podłoga nasz materac i to, że pewnie nie jest równy w miejscach, gdzie wyleżane ;) Ale tak mu się spodobało, jak wyczaił mechanizm, że potem próbował też na twardym ;)niestety siły zabrakło :] I dziś próbował nas i sprawdzał na ile sobie może pozwolić płaczem ;P byłam w szoku! pierwszy raz płaczem tak wymuszał wzięcie na ręce. NA szczęscie nie dałyśmy siez teściową, sutecznie odwracalyśmy jego uwagę i zaraz zapominał o tym :] No i zaliczył dwie próby pisku :) Generalnie z dnia na dzień coraz bardziej mnie zaskakuje. Jak wyjechaliśmy odkrył swoje stopy siedząc w foteliku i przez pół godziny chyba ruszał nimi na boku i się im bacznie przyglądał ;D ubaw miałam po pachy ;D i na wyjeździe też udało mu się powiedzieć "b" a raz powiedział przy moim mężu coś co brzmiało jak "Łuki" (mój mąż ma na imię Łukasz) oczywiście przypadkiem całkiem ;P teraz mąż co z nim gada to słyszę jak mówi do Julka "łuki, łuki" ;D liczy, że mały to jeszcze powtórzy ;D
-
o wlasnie taki podoba mi się, bo ta muzyka nie jest taka agresywna jak czasem i całkiem cicha, nie uprzykrzająca życia ;) no i gra jak się potrząśnie, więc mały jak tylko to uniesie to będzie mógł się tym bawic spokojnie :) i wlasnie też się rozglądam za takim stojakiem gimnastycznym dla Julka, dzidkowie chcą kupić na święta, ale nie wiem, czy to nie będzie za późno... A ja dziś bylam w komisie dziecięcym i kupiłam świetny kombinezon na zimę za 30 zł :) jestem super zadowolona, nawet nie szłam tam z zamiarem kupowania kombinezonu ;) ale się trafił :)
-
Prawda, tak sie chował, a wszyscy mówili ze skoro nic nie widac to na pewno dziewczynka ;) To tamburyno widzialam niedawno na allegro, potem poszukam i dam link.
-
Zachodzenie sie dziecka podczas płaczu- co robic?
Mari odpowiedział(a) na mmmm temat w Noworodki i niemowlaki
co znaczy, że dziecko się zachodzi? -
JUż jestem. Nie wierzę, że karmienie go i położenie spać zajęło mi 20 minut... To dlatego, że tuż przed kąpielą go dobrze nakarmiłam pewnie... Z sąsiadką która ma o 3 miesiące starszego synka wpadłyśmy na świetny pomysł. Jej się nie chce wracać do pracy, której nie lubi, a ja miałam szukać opiekunki. Tak więc prawdopodobnie ona pójdzie na wychowawczy i zajmie się Julkiem też przy okazji :) Ja potrzebuję opiekunki na jakies 4-5 godzin dziennie, ale w międzyczasie mam zamiar wpaść na jakieś 40-60 minut na karmienie, zobaczymy jak mi isę uda zajęcia rozplanować, więc będę pod ręką :) No i wtedy Julek by był u niej, dwa piętra niżej, a ja mogłabym spokojnie dawać lekcje w domu. Wydaje się to być fajnym rozwiązaniem. I jescze jedno. Julcio dostal ostatnio świetną zabawkę. Tamburyno firmy V-tech. JEst genialna, a raczej to jak on na nią reaguje! Myślałam, że jest jeszcze za mały na nią, ale wałkujemy ją jużprawie tydzień, a on caly czas się śmieje, gada do niej, śpiewa z nią :) Nigdy wcześniej chyba nie miałam styczności z zabawkami tej firmy, słyszałam o niej, ale nie widziałam, a teraz zamierzam kupić mu więcej ;P
-
mamamajki witaj po wakacjach! :) wreszcie wszyscy wracają, bo cicho tu było przez jakiś czas :) My znów mielismy intensywny dzień :) Dziś byliśmy na obiedzie w Cigacicach nad Odrą :) Julcio przespał pół obiadu, a drugie pół sobie siedział na naszym poziomie, bo postawiliśmy fotelik na krześle i gaworzył z nami. Wyglądało to tak jakby chciał uczestniczyć w naszych dyskusjach ;) Ja mam niestety niedosyt jego i wyrzuty sumienia, bo ostatnio dużo pracuję i teściowa go bawi. W sumie bawi go w domu, a ja jestem na każde zawolanie, ale i tak serce mi się kraje, jak slysze jego gaworzenie i śmiech w drugim pokoju lub nawet za plecami, a ja nie mogę być z nim. No ale jeszcze tylko jutro szybko dokończę wszystko i mam nadzieję, że na razie oszczędzą mnie z większymi projektami tłumaczeń (gdyby mój mąż to przeczytał ;P). Lecę go karmić, więcej potem napiszę, bo malutkiemu się znudziła juz karuzelka :)
-
Egzamin na prawo jazdy :) Nie taki diabeł straszny :D
Mari odpowiedział(a) na Kate temat w O wszystkim
HelenaMari Nowe zasady i więcej godzin w kursie, bo miałam chyba 34 co uważam za wystarczającą ilość. ja mam 30 godzin instruktor zostawil mi z tego 3 godziny na "przed egzaminem" mysle sobie jeszcze dokupiuc z dwie godzinki;) 4 godziny mieliśmy gratis :) bo kurs do najtańszych też nie należał, ale za to byli baaaaaaaardzo skuteczni :) -
Ullamnie się też wydaje że przyjaciół można mieć niewielu a znajomych sporo...ale w każdym etapie życia można zawrzeć nowe przyjaźnie Ja mam zdanie, że na każdym etapie naszego życia spotykamy ludzi odpowiednich do tego etapu. Ktoś kto się sprawdził w dzieciństwie nie musi być odpowiedni w życiu dorosłym.
-
Egzamin na prawo jazdy :) Nie taki diabeł straszny :D
Mari odpowiedział(a) na Kate temat w O wszystkim
Ja robiłam kurs dwa razy. Pierwszy raz w liceum, na starych zasadach, kiedy się losowało zestawy na placyk i nie było kamer w autach - zdawalność w Jeleniej Górze wtedy? znikoma :] w mojej grupie zdał tylko jeden chłopak, który mi się przyznał, że zapłacił egzaminatorowi. Moja kolezanka zdawala 13 razy i ja na tylu przestalam liczyć, nie wiem czy wreszcie zdała. Drugi kurs robiłam w Zielonej Górze dwa lata temu. Nowe zasady i więcej godzin w kursie, bo miałam chyba 34 co uważam za wystarczającą ilość. Poszłam absolutnie przygotowana, ale i instruktora miałam genialnego. Zdawalność jego uczniów - 99%. Nie wypuszczał dopóki nie był pewien, że ktoś zda. Z naszej grupy wypuścił wszystkich po tych 35 godzinach poza jednym chłopakiem, który ewidentnie nie miał drygu do prowadzenia ;) Zdałam za pierwszym razem. Noga mi na sprzegle latala, ale pan egzaminator, żeby mnie rozluźnić zaczął mi dowcipy opowiadać ;) Do tego wziął mnie w okolicę, gdzie mieszkam ;) (to się nazywa fart) i dam Wam radę. Jesli możecie to praktyczny bierzcie na 7 rano :) do godzin szczytu będzie po egzaminie :) -
Julcio tez od jakiegoś czasu chce sie dźwigać i dźwiga jak nas złapie za palce no i robi tak jak Sergiuszek, dokladnie tak samo, wystarczy ze jest o mnie tak oparty to sie tak dlugo bedzie odbijal aż siądzie, ale go trzeba przy tym asekurowac oczywiście, ale sie do tego garnie, ze masakra. Boję sie jednak o jego plecki... Julcio moze jest maly, ale za to silny, ale moze byc jak pisze Madzia, ze chlopaki silniejsze :)
-
Jak ładnie :) Taki schemat jaki jest polecony w "Języku niemowląt". Julek ma nieco na opak, sen, cysio, zabawa, cysio, sen ;) I cysio niekoniecznie w celu jedzenie, ale po prostu przytulenia. Julek przespal już prawie cały dzień... śpi niemal bez przerwy od 12.30... To ta pogoda i ciśnienie pewnie, ale chciałabym póść na spacer.
-
Właśnie chcialam jeszcze dodać potem, ale nie mogłam znaleźc tematu, że generalnie lubię "dobrą muzykę" ;) więc nawet i hip hopu posłucham, jeśli jest dobry :)
-
o proszę Mamo.Weroniki mamy podobne upodobania :) Lubię gotyk, rock, metal, ale też uwielbiam ostatnio trip hop, alternatywę, chilloucik jakis, czasem i D'n'B (przez męża) no i Jazz, ale tylko na pianinie ;P więc lubuję się w Możdżerze :) no i muzyka poważna, ale lubię instrumenty wybiórczo, głównie klawiszowe... A z radia to najczęściej leci Trójka, Czwórka i Eska Rock, czasem ChilliZet
-
nadinnbry! choć powiem Ci, że jak byliśmy na USG bioderek to pani doktor mówiła, że jak najczęściej kłaść na brzuchu, nawet w nocy bo to jest bardzo rozwojowa pozycja i nie ma możliwości, że dziecko zrobi sobie krzywdę - większe prawdopodobieństwo jest, że zakrztusi się leżąc na pleckach... i bądź tu mądra... czyli bez wyrzutów sumienia mogę go dalej klaśc na brzuszku czasem na noc. Będę probówała owijać ciasno kocykiem, jesli to nie pomoże to będę na brzuszek dawać. Jak śpi w któryś z tych dwóch sposobów to przesypia 5-6 godzin pod rząd. Na pleckach bez owijania maksymalnie godzinę, dwie.
-
2 miesięczne dziecko nie chce leżeć na plecach.
Mari odpowiedział(a) na Mama.Weroniki temat w Noworodki i niemowlaki
No wlaśnie też mi kolka i gazy przyszły na myśl, skoro malutka tak płacze, a leżenie na brzuszku przynosi ulgę. Da się odwrócić jej uwagę od tego jak leży? Na przykład zabawiając ją jakąś ciekawą zabawką, mówiąc do niej lub wygłupiając? Może jej jest nudno? -
no mój mały nei ma kolek, więc ja po prostu nie jem sera, ale jem wszelkie wędliny (bleee... mam już dość), tak jak piszesz dżem, ja jem też miód i masło orzechowe czasami (bardzo rzadko :]), pasztet mogę spokojnie, no i tuńczyka jem, więc ja jakoś super diety nie mam, tyle co zrezygnowałam z nabiału. A i tak waga mi leci w dół, wniosek z tego taki, że ja bez nabiału ani rusz ;) I popełniłam wczoraj grzeszek. Teść przywiózł draże z Czech. W kokosowe w czekoladzie z rumem w środku - pyszne :] zjadlam kilka i nic nam nie jest :)
-
2 miesięczne dziecko nie chce leżeć na plecach.
Mari odpowiedział(a) na Mama.Weroniki temat w Noworodki i niemowlaki
Heh :) wlasnie podobny temat przerabiam, x tą różnicą, że mały nie chce spać na pleckach, tylko na brzuchu. U Julka to mi to wygląda po prostu na wygodę. Może i Twojej malutkiej jest nudno na pleckach? Jak reaguje jak ją położysz pod karuzelką albo na macie edukacyjnej? Może jak się czymś zajmie to nawet nei zauważy, że jest na pleckach? -
nikitaka spanie na brzuszku jest bardzo zdrowe tak jak piszesz, ale ni e powinno sie tak dziecka klasc w nocy, kiedy sie nie ma go na oku, bo spanie na brzuszku zwieksza ryzyko wystapienia bezdechu i przy tym smierci lozeczkowej. Naczytallam sie wczoraj w magazynach i spanikowalam, myslalam, ze chodzi tylko o wlasciwy materacyk i pluszaki... mowilam, tesciowa mnie nakreca ;P Sprobuje tak jak radzisz :)
-
Dzien dobry, u nas noc walki troche o to, zeby maly zasnal na plecach lub boku a nie na brzuchu. Wpisalam wczoraj w wyszukiwarke dlaczego niemowle nie chce spac na plecach i wyszlo na to, ze chyba, a raczej na pewno, z wygody. Niepotrzebnie go kiedys tam zaczelam klasc na brzuchu spac tak czesto, a tak go kladlam, bo bylo mi wygodnie tak go odłożyć. Wieczorem chyba 2 godziny walczylismy, ale na szczescie noc byla chlodna i w nocy go owinelam ciasno kocykiem i juz mu bylo dobrze :) Luigi, wiesz jak to jest, niby wiem, ze Julek rosnie odpowiednio, ale jak czytam jak Wasze dzieci sa duze to moj daleko w tyle zostal. Luigi ja cos przeoczylam? Kiedy przestalas karmic piersia? Zaczynam sie czuc jak frajerka, ze karmie go tylko piersia zamiast sobie ulatwic mieszanka, choc raz dziennie. Zostal ktos tu jeszcze karmiacy tylko piersia? Chyba mamamajki, alatra, zaza... Z reszta sie pogubilam.
-
Kurcze luigi u Ciebie ta alergia tak nagle się pokazała? bo nie pamiętam, żebyś wcześniej cokolwiek o tym pisała... Duże te Wasze dzieci, albo moje małe... bo i ja drobna byłam jak się urodzilam i trochę czasu minęło zanim rówieśników dogoniłam... ale Julcio przybiera te 200g i rosnie te 2-3 cm, więc jest dobrze, ale jak Was czytam to Wy pewnie już z rozmiaru 62 wyrastacie, a my dopiero do niego dorastamy :]
-
Ja mam wrażenie, że całe lato przespałam lub spędziłam na sofie karmiąc ;)
-
Agnieszka85szczególnie jak trafi na jakiś studentów pseudo-pedagogów. Tu się zgodzę, ale zasada jest prosta - dorabiający sobie studenci biorą najmniej za godzinę. Tak samo zaczynałam, ale wkładalam w to wiele serca i czasu w przygotowanie się do lekcji, nigdy też się nie kompromitowałam ceną, dzięki temu wyrobiłam sobie markę. Dobry korepetytor to taki, który ma plan przygotowany dla każdego swojego ucznia i ma zawsze jakieś materiały, jest przygotowany - nie improwizuje.