-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Mari
-
Katarzyna, zaleca sie, aby dzieci wyłącznie na piersi były przez pierwsze pół roku. Ja postaram sie tak zrobić, ale zobaczymy jak w praktyce wyjdzie mój powrót do dawania lekcji od pazdziernika, jak kiepsko to pojde do pediatry, zeby z nią zaplanować wprowadzenie słoików od 4 miesiaca jak przy mm.
-
Macie jakiś pomysł na fajny prezent z okazji 1-szej rocznicy ślubu? Jakiś tam pomysł niby mam, ale może ktoś coś ciekawego wymyśli? Cały dzień dziś pracuję, a Juluś caly dzień się grzecznie sam bawi, uwierzycie? oczywiście mam przerwy, gdy zaczyna mu się nudzić, to go noszę na rękach, przytulam na zapas i znów coś wymyślam :) i znó isę zajmuje :)
-
to się pochwal ile Małgosia urosła :)
-
Julek codziennie coś nowego robi, dzisiaj pierwszy raz się zaśmiał takim prawdziwym śmiechem na glos, a nie tylko krzycząc ;) Wlasnie zasnął w bujaczku. Coś ze mną jest nie tak prawda? Postawiłam go w bujaczku przed lustrem, żeby miał zajęcie, bo muszę popracować i teraz mam wyrzuty sumienia, że go tak biednego samego zostawiłam... Rozsądek mówi, że przecież nie mam powodów, a kurde wyrzuty mam, że powinnam z nim spędzać czas, a nie tak zostawiać. Pierwszy raz tak zasnął po prostu... jestem pod wrażeniem. Czaję się, żeby mu obniżyć oparcie, ale bojesię, że go obudzę ;) wiktorio u mnie na fb mozesz sobie zobaczyć kartkę, którą dostała moja siostrzenica w pierwszej klasie gimnazjum. Zasady oceniania ucznia. Wymagania na 4 nawet takie jakby to był język polski a nie religia! No przynajmniej problem, czy ma chodzić na religię pani katechetka sama rozwiązała, pół klasy się wypisało.
-
brawo :) ja wczoraj spróbowałam po raz kolejny włożyć do spania Julka do śpiworka, ale chyba go bardzo denerwuje ograniczenie ruchu nóg, obudził się z krzykiem :] Pierwszy raz większość nocy przespałam z mężem w drugim pokoju :) tym sposobem pospaliśmy do 7! :) z dwoma pobudkami, Julek obudził się uśmiechnięty i leżał grzecznie rano w łóżeczku, czekając aż zajrzę :) Wlaśnie sam chwycił grzechotkę z kocyka!! bo lezy sobie i sam się bawi :)
-
niecierpliwa ta imprezka to nie była celowa ;) Poszliśmy ta sobie w odwiedziny do Jasia, bo my dwie mamy jestesmy same w domu całe dnie, a w jednej klatce mieszkamy (w jednej klatce jest tylko 8 mieszkań, wiec wszyscy się dobrze tutaj znamy :)), a Helenka doszła niezapowiedzianie :) Dzisiaj z sąsiadką czytalysmy siatki centylowe. Chwalić się nie ma czym :] Julek 10 centyl w wadze (idzie po mamusi jak nic, całe życie byłam pod tą siatką, albo w dolnej granicy ;P), a we wzroście 25 centyl ;) Przy jej Jaśku, który ma 6 miesięcy, ale za to ma 90 centyl w wadze i 75 we wzroście to nasz jest drobinka ;)
-
coś w tej nauce samonawilżania jest, bo ja nigdy nie używałam żadnych balsamów a skórę mam ładnie nawilżoną :) jadzik myśle, że na ten początek, gdy skórka się zluszcza to i tak lepsza jest parafinka niż oliwka, czy coś takiego. A czemu w sumie mialaby być zła? Wiem, że gliceryna jest zła, bo tak naprawdę długoterminowo suszę wysusza, a nie nawilża...
-
niecierpliwa Julek na piersi robi teraz kupki raz na kilka dni, byl czas, że i raz na tydzień zrobił i wtedy była mniej żółta, ale to sobie tłumaczyłam tam, że po prostu więcej czasu w brzuszku spędziła ;P do tego też się troszkę ciągnęła, ale nie jakoś żebym się martwiła no i była ogromna ;P Jak robi po kilku ładnych dniach to zazwyczaj nam się w pieluszce nie mieści :] niecierpliwa Julek też miał czas, ze nagle nie chcial podnosić główki, jak go łapałam za rączki i podnosiłam to w ogóle główki nie dźwigał, a potem nagle minęło, wieć pewnie jak pisze to może jakiś skok u Was. Dziekuję za życzenia :) My wrócilismy z małej imprezki z okazji 3 miesiąca :) Był Juluś 3-miesięczny, Jasiu 6-miesięczny i Helenka 9-miesięczna ;) (w ogóle jakie 3 ładne polskie imiona ;P). Tak się napatrzyłam na te starsze dzieci i sobie pomyśląłam, że to nieprawdopodobne jak dzieci się szybko zmieniają i uczą, że w sumie to już za pół roku Juluś będzie siedział, pełzał, może nawet chodził złapany za rączki jak Helenka... i już go nie wsadzę po prostu do bujaczka, żeby mieć chwilkę dla siebie ;P
-
U mnie rozpusta z okazji 3 miesięcy Julka. Napilam sie kawy z odrobiną mleka i jem właśnie kanapki z żółtym serem. ;) zobaczymy jak to Julek zniesie. Dzis sie obudzil o 4.30 i przywitał mnie pięknym uśmiechem, wiec to byl koniec naszego spania:( probowalam go uspac jeszcze na sobie, ale cały czas sie podnosił na rączkach, teraz juz widzicie czemu taki silny jest ;) jak go mama cały czas na ten brzuch to sie bronić musi ;)
-
Mi, jak juz pisalam wyżej, w szpitalu i polozna zamiast oliwki czy balsamu radzili parafine kupic w aptece. Tak samo natłuszcza, a bez zadnych środków zapachowych itp.
-
No widzicie, a ja używam Huggiesow i tylko ich. Niedawno przeszliśmy na 3 i dalej ta firma. Przetestowałam Pampersy, ale 2 i u nas sie nie sprawdziły, męczyłam się, zeby je skończyć, a to dlatego, ze siku zawsze gdzieś uciekało i nie bylo nocy bez przebierania mokrego ubranka. Co do emulientow to nie wiem czy są aż tak drogie. Zamiast 2 czy 3 kosmetyków jeden, a ostatnio kupilam dwa duże Oillany za 40 zł. W każdym razie wyznaje zasadę, ze im mniej chemii na ciało tym lepiej
-
Zaza karmienie idzie nam dobrze i nawet do tej beznabialowej diety sie przyzwyczailam, ale przysiegam po zakonczeniu karmienia zostane chyba wegetarianka alkoholiczka, albo raczej winoholiczka. Tak bym sie napila czerwonego wytrawnego wina, albo jakiegos dobrego zimnego rose polwytrwanego! wiktorio dziekuje za instrukcje obslugi :)
-
ah jeszcze Wam miałam napisać, w internetowym sklepie Smyka jest wyprzedaż do nawet -50%. Znalazłam 5pak body z dlugim rękawem za 35 zł :) na przykład, chyba skorzystam coś z tej promocji :)
-
madza Julek ładnie dźwiga główkę jak się go ciągnie za rączki już jakiś czas, przypuszczam, że dlatego jest taki silny, bo go tak często kładę na brzuchu, nawet do spania. Ja go zaczęłam kłaść na brzuszku jak tylko odpadł pępek, a potem zaraz się nauczył przekładac główkę z jednej strony na drugą, więc tu jest trochę do przodu, ale za to do obracania się ma lenia :] zaza no to Sergiusz pobił Julka z rannym wstawaniem ;) on zazwyczaj się budzi o 6 :] a potem dosypia, a ja już nie. Koszmarna noc znów, bo pół nocy była straszna burza i strasznie lało, więc było głośno, Julek nie mógł spać, musialam go wziąc do siebie i spał na mnie, ale jak tylko się poruszyl to ja się budzilam.... Znalazlam zdjęcie na którym mam z pół roku, zmieniam zdanie, Julek jest do mnie bardziej podobny niż do męża :) Widziałam męża zdjęcia z dzieciństwa, nic Julka tam nie widać :) Tak sobie ostatnio przypominałam pierwszy miesiąc, jak to Julek jedząc leżal i tylko jadł i nic :) a teraz tak słodko mnie dotyka tą rączką, a to po buzi, a to się bawi moją bluzką :) Teraz mogę wreszcie stwierdzić, że polubilam karmienie piersią i to tak bardzo, że obawiam się, że mogę mieć problemy z rezygnacją z karmienia ;)
-
Ja sobie zdaję sprawę, że bliźniaki da się ogarnąć skoro moja babcia, ciocia, mama i siostra dały radę ;) ale wolałabym jednak nie ;)
-
Ja sie tylko modlę, zeby kolejne nie były bliźniaki, bo u mnie w rodzinie co pokolenie conajmniej jedna para, a bede pewnie wtedy kolo 30, wiec szansa wzrasta, dodajmy do tego tabletki hormonalne :] Strach probowac ;) co do Julka to nie wiem co mu sie porobilo. Raz jedna pobudka, a raz szaleje. Teraz spi juz 4 godzine, odsypia, a ja w dzien nie potrafie. Zreszta czasu mi szkoda.
-
Julek obudzil sie do 6 jeszcze 3 razy, czyli 7 pobudek w nocy :( druga taka noc z rzędu :( a teraz od 8 jest u mnie na rekach i spi na zmianę z jedzeniem :/ super dzien sie szykuje :( kurde wygląda to jak jakiś skok rozwojowy, ale on mial byc chyba tydzien temu? Od wczoraj ssie kciuka zamiast całej piastki :) Bajka, współczuję wyjazdu męża. W sumie ja tez sama. Z mężem tylko sniadania jem, wieczorami po pracy tez go zazwyczaj nie ma... Wiec pomoc od niego zerowa, do tego studia mu sie zaczynają i nawet weekendów nie będziemy razem spędzać.
-
Kurde, jest 2 w nocy a Julek juz 4 raz obudzil sie jesc. Jak mój maz przyszedl zamiast mnie to była panika. Koszmarna noc znów :(
-
wiktorio3heji w związku z tym noszeniem, od dzisiaj zaczynam masaże kręgosłupa bo mi wysiada na maxa, do tego jeszcze bolą mnie kolana i lewy łokieć :((( Też już pisałam, że kręgoslup mi wysiada :( ale czekam na wizytę u ortopedy znów, kolana, że mnie bolą przy chowdzeniu po schodach np to już normalka, no i u mnie to nie łokieć a bark boli ;(
-
Podłogi jasne, ciemne...?
Mari odpowiedział(a) na paczanga temat w Nasz dom, nasza przestrzeń i nasze zwierzęta
JA sięzgodzę z Heleną, do małego pomieszczenia, czy ciemnego, nie ma sensu dawać ciemnych paneli jeszcze ;) My mamy małe mieszkanko, wszystko jest na jasno i panele i ściany. I co mi się podoba to w całym mieszkaniu poza łazienką są takie same panele i tak samo są ściany pomalowane. Zaznaczam, ze wynajmujemy i za wiele do gadanai nie miliśmy jeśli chodzi o urządzenie, ale taki sposób sprawia, że mieszkanie nie wydaje się być takie małe -
szczerbaty Wiki!! ;D fajne zdjęcie :) świetnie pozuje ;P
-
Pisałam do Was wczoraj wieczorem, ale nie zdążyłam skończyć i wysalć, bo Julek się obudził. To tak a propos strachu. Bylismy na Winobraniu. Głupi pomysł, a Julek w ogóle nie spał tylko ogladał i przez to dostał tyle bodźców, że nie mógł spać, co chwilę miał odruch moro jak próbował zasnąć i nawet owijanie moje nic nie dało, bo sie rozwijał :/ Tak więc między 23 a 5 obudził się 5 razy :] za każdym razem chciał też pierś, dopeiro o tej 5 wzięłam go do łóżka i spał na mnie. Wczoraj Wam pisałam, że siada jak szalony. Jeśli mąż zgra filmik to pokażę. Na filmiku mąż go trzyma, Julek opiera plecki o niego i myk, bez pomocy kogokolwiek usiadł ;) więc maż go zaraz na dół, a ten myk! znowu i tak teraz może cały czas ;) Ma te mięśnie brzucha! zaza z czkawką chodziło mi o to, że kij z tym, że często, ale on zawsze dostaje jak się rozgada. No i zawsze się od razu wkurza, zaczyna swoje khy, khy, że chce pierś i go karmię, a raczej poję. Wczoraj mnie rozśmieszył. Postanowiłam go dokarmić jeszcze przed wyjściem, a Julek się bawił i mial super humor. Ja tu się przygotowałam, z gołą piersią idę do niego, on ją zobaczył i szeroki uśmiech od razu ;D i z tym szerokim uśmiechem otworzył szeroko buzie i taki uśmiechnięty zaczął jeść ;D Jak on jest zabawny ;D alatra nie przejmuj się chrzcinami. My będziemy chrzcić za jakiś rok albo dwa... może go wreszcie ochrzcimy. Obydwoje jesteśmy ateistami, ale ja zostałam wychowana w domu katolickim, gdzie niektórym ciężko się pogodzić z moim ateizmem, a mój mąż to w domu rzymskokatolicko, ewangelicko ateistycznym ;) Więc nam się nie spieszy jakoś i się w sumie wciąż nad chrztem zastanawiamy.
-
niecierpliwaMała w nocy budziła się na jedzenie chyba ze 3 razy, a zazwyczaj budziła się raz, nawet raz przespała całą noc i miałam nadzieje, że już tak będzie. Ehhh... Julcio też się budzi teraz częściej, chociaż dzisiaj w nocy obudził się o 23, a potem o 4, ale o tej zwartej nie mógł zasnąć do 5 (ale męża zawolalam do niego ;P, ale dlatego, że mnie koszmarnie bolała głowa, albo raczej niestety zatoki :/ nie byłam w stanie się podnieść z łóżka...) O tej 5 znów go nakarmiłam, a jadł jakby z 6 godzin nie jadł (a nie jadł godzinę), i wreszcie na koniec zrobil kupę, czego nie robil od 2 miesięcy! Od dawna w nocy nie robił kupy! I dlatego pewnie nie mógł zasnąć,bo go ta kupa męczyla. Położyłam go na kolanach, bo chciałam przebrać, patrzę, a on spi! zasnął jak tylko zrobił kupę... i tak go zostawilam, bo kupa duża nie była i cała na szczęście wsiąkła w pieluszkę i tak spał na moich kolanach do rana ;) W szoku jestem, bo jak robił kupę nawet raz na tydzień, tak wczoraj zrobił 3 i to od 18 do 5 rano! Nie wiem, czy to nie reakcja na szpinak, bo wczoraj pierwszy raz zjadłam tyle szpinaku od porodu. Zobaczymy dzisiaj. Katarzyna Julek podobnie potrafi rano co dwie godziny, ale im bliżej popołudnia tym częściej i czasem po godzinie, c zy 1,5 jest głodny, a jego kwękanie na głód to od razu już rozpoznaję, takie "khe, khe, khe" ;) Zapomhnialam Wam powiedzieć! Jeśli mój mąż zgrał ten filmik to Wam pokazę. Wczoraj Julek dał popis siły brzucha swojego ;) Siedzi u mojego męża i nagle hop i siedzi! Nie za rączki, nie, że się podpiera, tylko ciągnie główką do przodu do siadu i tyle. Mam nagrane jak kilka razy z rzędu tak zrobił. On siada, mąż go o siebie opiera, to ten znów i tak w kółko... ;) edit: i jeszcze jedno mi się przypomniało. Poza karmieniem go jak jest głodny, to zaliczam karmienie z powodu czkawki, którą dostaje bardzo często. Wasze dzieci też dostają czkawki jak się rozgadają? On zawsze jak zacznie nawijać... no i mi się strasznie często krztusi śliną:/ Nie ma dnia bez akcji...
-
Ja używam chusteczek, bo w sumie nie zastanawiałam się nad alternatywą, a w sumie może rzeczywiście w domu lepiej używać wody zamiast tych chusteczek, a je tylko na wyjście brać? Na razie i tak mam zapas na pół roku pewnie ;) Co do kąpieli to ja nakupowałam mnóstwo kosmetyków, a potem się okazało, że używa się tylko emulient. Ja mam Oilatum. Tak więc nie potrzebujesz ani oliwki, ani żelu do mycia ciała i włosów. Do skóry noworodka po urodzeniu, kiedy ta skóra się łuszczy najlepiej używać parafinki i ja jej dalej używam, bo małemu wciąż schodzi skórka za uszami i na główce. Pupy niczego profilaktycznie niczym mi nie kazali smarować, tylko Sudocrem mam na odparzenia jak się pojawią. W sumie to nie się pokazują, tylko nam się zrobilo w czasie upałów na początku w pachwinie na udzie i to muszę smarować. Ewentualnie mam też mąkę ziemniaczaną. Czy coś jeszcze ominęłam? A! Pępka też mi nie kazano niczym smarować, mialam niby Octenisept, który miałam użyć w razie paprania się pępka, ale odpadł po 1,5 tygodnia ładnie i po odpadnięciu psiknęłam kilka razy i tyle.
-
niecierpliwaHej, i co i raz puszczała cycka i znowu łapała. Tak mi moja połozna opisywała kryzys laktacyjny związany ze skokiem rozwojowym ;) Julek to samo robi ostatnio i tyle je, że mnie znów sutki pieką... I ja mu nie puściłam niczego dla dzieci, żadne Teletubisie, byłam zła, a w TV lecialo cokolwiek, nawet nie wiem co...ale przetrwałam dzień. Był taki tylko dlatego, że byłam zła, to wszystko na Julka przesżło :] a pogoda wcale do dobrego humoru nie nastrajala...