Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Mirabella

Użytkownik
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Reputacja

0 Neutralna

Personal Information

  • Płeć
    Kobieta
  • Miasto
    Pruszków
  1. Papier akurat też ma moim zdaniem małe znaczenie, choć mój syn cały czas mówi że chciałby jak najszybciej zrobić certyfikaty. Jesli dodaje to motywacji do nauki to ok, czy mu się to przyda sie okaże. W tym Speak up są małe grupy, tak do 4-5 osób, więc zgodnie z poradami dziewczyn, które pisały tu wcześniej.. Jest też sporo zajeć multimedialnych.. Mojemu synowi najbardziej podoba się że może sam ustalać termin zajęc, więc chyba sie zdecydujemy na to miejsce. Zapał mu nie przechodzi, więc chyba ok :)
  2. Dzięki za odpowiedzi. Ustaliliśmy w domu, że poszukamy razem miejsca i wybierzemy. Syn proponuje speak up (Agnieszka już o tej szkole chyba pisała) bo jacyś jego koledzy już tam chodzili i podobno super.. Ja martwie się żeby grupy nie były za duże, tak jak pisałyście, choć sama uczyłam się w takich 10-15 osób i wspominam te zajęcia bardzo dobrze, jak się rozgadaliśmy to nie mogliśmy skończyć po zajęciach :P
  3. No właśnie tak to jest z tą motywacją, że równie dobrze może ją stracić.. Ale jak jest starszy to w sumie inna sprawa. No i faktycznie, wolałabym żeby nie miał potem żalu, tak jak pisze Agnieszka, że musi nadrabiać coś. Dziś bez angielskiego zaawansowanego faktycznie cieżko jest młodym ludziom znaleźć cokolwiek... ;/ pracę, staż.. Ech, jakoś mnie to nie ciueszy nie wiem czemu ;/
  4. Hej, Co myślicie o nauce języków przez dzieciaki poza szkołą? Niektórzy wręcz się oburzają, ze nie zapisałam do dzisiaj swoich dzieci na żadnego kursy, inni podzielają poniekąd moją opinię, że szkoła jest podstawowym miejsce do nauki i jeśli warunki są ok, to nie należy przesadzać.,.. Sam przyznam że jedyny jezyk który umiem dobrze to hiszpański i to dlatego że jako już dorosła osoba chodziłam na zajęcia, interesowałam się tym i wyjeżdzałm do Hiszpani.. Teraz temat trochę się sam narzucił, bo mój starszy syn idzie do szkoły średniej i sam zapytał czy opłaciłabym mu kursy angielskiego, bo chciałby bardzo dobrze zdać maturę rozszerzoną, a klasa do której idzie ma główny nacisk na niemiecki. Cieszę się oczywiście, ze myśli jakoś o przyszłości i tak dalej, z drugiej strony nie wiem.. Dotychczas mieli angielski na wyoskim poziomie w gimnazjum, liceum też nie jest złe gdzie idzie.. I co waszym zadniem jest lepsze, jakieś szkoły językowe czy lekcje indywidualne?
  5. Wolontariat fajna sprawa, też tak "zarzucam" temat ostatnio, ale bez odzewu :) Chyba dla chłopcaków to jeszcze nie ten wiek ;) Cóż, Młodszy nie ma problemów z powrotami. Starszy lubił przeciągać strunę (spóźnienia, tłumaczenia że kolega, że telefon, że zapomniał), ale odkąd jest zasada konsekwencji (każde spóźnienie i skracam o godzinę czas następnego wyjścia z kolegami) stara się trzymać. Początkowo było cieżko, ale weszło jakoś w życie.. Jak to z konsekwencją ;) Niestety ma to po tacie, też wiecznie spóźniony był kiedyś ;]
  6. Ja staram się ze swoimi nastolatkami ( chłopaki14 i 16 lat) spędzać czas :) Oboje pojechali na kolonie, a poza tym wychodzimy w tygodniu na rower, basen, czasem do kina... Jest mi nawet łatwiej niż jak byli mali, bo więcej potrafią, są wytrzymalisi. Jak się ich uczy takiego spędzania czasu to sami mają fajne pomysły na dni kiedy są sami, wiadomo że muszą wsię w tym wieku trochę powłóczyć z kolegami, ale dotychczas nie było żednych przykrych zdarzeń, mam zaufanie i to cecnią.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...