9 miesięcy, ciąża

Szyjka...

kakcio

kakcio

Witam.
Jeżeli był już taki wątek to bardzo przepraszam,ale mam pytanie...
Jestem w 21 tc i mam nie mały problem. Prawie od samego początku jestem przywiązana do łóżka,gdyż ciąża jest zagrożona. Niewydolność ciśnieniowo- szyjkowa. Mam skracającą się szyjkę która ostatnio zrobiła się dodatkowo miękka. Byłam w szpitalu,ale nie mogli mi na nią założyć szwu i mnie wypisano. Mam czekać na poronienie bądź liczyć na cud!?
Był ktoś już w takiej sytuacji?
Dziś niestety musiałam wyjść z domu- sprawy urzędowe które musiałam załatwić osobicie. Teraz strasznie się boję czy nie doszło do jakiegoś rozwarcia.
Wizytę mam w czwartek,oszaleję do tego czasu.
Jeżeli ktoś wie,to proszę napisać jak rozwarcie szybko postępuje i czy mam szansę, aby do czwartku nie stało się nic najgorszego...
Będę miała zakładany pessar i chciałabym doczekać tych 3 dni.
Przepraszam jeżeli jest bardzo chaotycznie opisane,ale jestem w takich nerwach,że ciężko mi się skupić :36_2_58:

Pozdrawiam i dziękuje za ewentualne odpowiedzi.

--

Wszystko inne jest względne....

http://www.bejbej.nazwa.pl/zasuwaczki/17702.png

4454 kakcio Kobieta, 0 lat

Odpowiedzi znajdują się poniżej

rorita

rorita

kakcio bardzo Ci współczuję takich przeżyć :( Ja na Twoim miejscu jechałabym do szpitala, nie czekałabym do czwartku na "cud" jak to nazwałaś.

--

http://s6.suwaczek.com/200906061762.pnghttp://s6.suwaczek.com/201204141662.pnghttp://s2.pierwszezabki.pl/019/0191959d1.png?2723
:Aniołek:08.07.11

3173 rorita Kobieta, 36 lat, Gdańsk
kakcio

kakcio

No to usłyszałam właśnie w szpitalu :( Dostałam adnotacje tylko że mam sie zgłosić do lekarza prowadzącego. I tak muszę czekać do tego czwartku :(
Na pytanie o rozwarcie i szybkość jego postępowania także mam,się zwrócić do lekarza prowadzącego. I tak człowiek jest skazany na niewiedzę. Może jutro uda mi się chociaz dostać do innego ginekologa... :(

--

Wszystko inne jest względne....

http://www.bejbej.nazwa.pl/zasuwaczki/17702.png

4454 kakcio Kobieta, 0 lat
rorita

rorita

W tych szpitalach to pracują normalnie same barany :Szok: Mnie w 25tc z bólem brzucha wysłali schodami na 1piętro, ledwo szłam, na szczęście skończyło się dobrze. To lepiej idź gdzieś prywatnie, wiesz że jak się płaci to od razu przyjmą i od razu inna gadka jest :) Powodzenia

--

http://s6.suwaczek.com/200906061762.pnghttp://s6.suwaczek.com/201204141662.pnghttp://s2.pierwszezabki.pl/019/0191959d1.png?2723
:Aniołek:08.07.11

3173 rorita Kobieta, 36 lat, Gdańsk
kakcio

kakcio

W "moim" szpitalu oddział położniczo-ginekologiczny jest na 3 piętrze.. Bez komentarza. Jakaś winda powinna być...
Jutro postaram się wepchnąć do kogokolwiek,bo zwariuję do czwartku :(
Dziękuje :)

--

Wszystko inne jest względne....

http://www.bejbej.nazwa.pl/zasuwaczki/17702.png

4454 kakcio Kobieta, 0 lat
karina

karina

kakcio ja tez lezałam przez wiekszosc ciąży w domu to w szpitalu...szyjka mi sie skracała,co prawda mieknąc zaczela od ok28 tyg od początku bralam tabletki na podtrzymanie,potem tez lekarz chcial zakładac pesar ale dostalam tabletki rozkurczowe i dotrzymalam do 39 tyg w wiekszosci leząc. Ok 35 tyg gdy lekarz powiedzial ze teraz juz moge urodzic i dziecko napewno sobie poradzi to sie wyluzowalam i na maksa korzystalam z ostatnich dni "wolnosci"
Kolezanka byla w identycznej sytuacji jak Ty,załozyli jej pesar i urodzila chyba gdzies ok36 tyg zdrowiutkiego synka:)Nic sie nie martw i duzzzzzoooo leż i odpoczywaj.Powodzenia:*

--

http://www.suwaczki.com/tickers/f2wlx1hp9wz200zp.png http://www.suwaczki.com/tickers/km5sej28yip5rcjt.png

1403 karina Kobieta, 33 lata, rzeszów,nowy sacz,tarnow
kakcio

kakcio

Dziękuję za cień nadzieji :)
Tak mnie w tym szpitalu nastawili negatywnie,że panikuję nawet jak mały się za dużo i za intensywnie rusza :/
Jak mi założą ten krążek,to odpoczne chociaż by psychicznie :)
Odzdrawiam :)

--

Wszystko inne jest względne....

http://www.bejbej.nazwa.pl/zasuwaczki/17702.png

4454 kakcio Kobieta, 0 lat