9 miesięcy, ciąża

jak rzucic palenie w ciazy i przy staraniu u dziecko?

Odpowiedzi znajdują się poniżej

Jomira

Jomira

Hmm... nie pale, co prawda i nie palilam nigdy, ale za to litrami zlopalam kawsko - 5-6 kubkow dziennie, a jak w towarzystwie to nawet i ze 2-3 wieczorem.
Od pierwszego tygodnia ciazy nie pije kawy.
Owszem na poczatku nieco ratowalam sie coca-cola - mam bardzo niskie cisnienie. Teraz nie pije juz nawet coca-coli.
Wiec jednak mozna! Dodam, ze mam baaardzo slaba wole i wszelkie odchudzania, czy rzucania slodyczy nigdy mi nie wychodzily.

I nie mowcie mi, ze rzucanie kawy a papierosow to co innego. Wy jestescie uzaleznione od nikotyny, ja bylam od kofeiny.
Dodam, ze maz pija kawke rano, jak mamy gosci robimy aromatyczne kawki (mamy mlynek do kawy) dla wszystkich. Nie ruszam.

Natomiast nie zamierzam palacych wspierac. Owszem, wsparcie sie nalezy tym, ktore z nalogiem walcza. Jak najbardziej. Ale nie tym co mowia, no pale, no coz, no nie da sie. Chyba przeciez nie o to chodzi? By powiedziec, wiesz co to Ty juz sobie pal, jestes w koncu czlowiekiem, nalezy Ci sie.

--

http://s2.pierwszezabki.pl/041/0414929a0.png?9507

http://www.suwaczki.com/tickers/km5stv73l6r9nxfg.png

15968 jomira Kobieta, 0 lat
Jomira

Jomira

Zaczelam przegladac materialy, ktore otrzymalam od poloznej, wsrod nich znajdowala sie ulotka na temat palenia.
Pozowle sobie z niej skorzytsac, bo byc moze do konca nie zdajecie sobie sprawy z konsekwencji. Generalnie przewija sie zwrot "szkodzic dziecku".
No wiec te szkody moga byc nastepujace:
1. lozysko jest zatrute niktotyna, nie zawiera odpowiedniej ilosci tlenu, stad tez istnieje kilkakrotnie wieksze ryzyko: odklejenia sie lozyska lub lozyska przodujacego
2. zwieksza sie ryzyko przedwczesnego porodu.
3. Dwukrotnie zwieksza sie ryzyko smierci dziecka w czasie porodu lub pierwszych lat zycia
4. 2-4 krotnie zwieksza sie ryzyko tzw. "naglej smierci lozeczkowej"
5. Pluca dziecka sa gorzej rozwiniete, stad tez wieksze ryzyko wystapienia u dziecka astmy oraz innych chorob drog oddechowych
6. Dzieci palacych matek waza zazwyczaj 250 gram mniej niz dzieci matek niepalacych. Jednakze czesto zdarza sie rowniez, ze dzieci waza ponizej 2500 gram.
7. dzieci palacych rodza sie czesto uzaleznione, maja problemy z hiperaktywnoscia i zaburzenia uwagi.

Papierosy zawieaja ponad 4000 szkodliwych substancji np. Butan, Amoniak, aceton, ktore mozna znalezc na przyklad w gazie do zapalniczek, srodkach do mycia podlog, akumulatorach, zmawaczach do paznokci, truciznach dla owadow. To cos jakbyscie sie "posztachaly" oparami z takich butelek. A przeciez wiecie, ze nie wolno? Prawda? Palac wciagacie to samo.

Przepraszam, za niezgrabnosc stylistyczne - tlumaczylam z jezyka obcego na szybko, mysle jednak, ze jest to zrozumiale.
Licze na to, ze dotrze to do palacych mam, a moze podziala jak zimny prysznic.

--

http://s2.pierwszezabki.pl/041/0414929a0.png?9507

http://www.suwaczki.com/tickers/km5stv73l6r9nxfg.png

15968 jomira Kobieta, 0 lat
Aniołek Łysego

Aniołek Łysego

asia78
Roksia ale nie przekonuje Cie argument, ze trujesz dziecko?? Palisz dla siebie samej i dla swojego komfortu, ale jednoczesniej krzywdzisz dziecko

widzę że temat wrze...
ale moja mama też paliła jak była ze mną, moim bratem i siostrą w ciąży

ja nie choruję, brat nie chorował, siostra zdrowa... z nauką też nie miałam za wielkich problemów
nikt mojej mamy nie linczuje
kocham ja bo wiem że robiła dla mnie dużo dobrego

koleżanka w pierwszej ciązy paliła - dziecko zdrowe
w drugiej nie paliła - dziecko z atopową skórą i astmą
w trzeciej paliła i dziecko zdrowe

jakieś logiczne wytłumaczenie?

ja też popalałam w ciąży, przez pierwsze miesiące nie ale potem sporadycznie...
na szczęście mam zdrowego mądrego synka który już wie że m jak mama, t jak tatus, g jak gąska, całe abecadło tak powie, i liczy do dziesięciu, i potrafi powiedzieć proszę, dziekuję...

nie ma zasady...

--

http://www.suwaczki.com/tickers/9f7je6ydopwft2b3.png
http://www.suwaczki.com/tickers/km5se6yd9zs70fzs.png
jesteśmy ze sob

53 aniolek-lysego Kobieta, 33 lata, Brzeg
Aniołek Łysego

Aniołek Łysego

Jomira
Zaczelam przegladac materialy, ktore otrzymalam od poloznej, wsrod nich znajdowala sie ulotka na temat palenia.
Pozowle sobie z niej skorzytsac, bo byc moze do konca nie zdajecie sobie sprawy z konsekwencji. Generalnie przewija sie zwrot "szkodzic dziecku".
No wiec te szkody moga byc nastepujace:
1. lozysko jest zatrute niktotyna, nie zawiera odpowiedniej ilosci tlenu, stad tez istnieje kilkakrotnie wieksze ryzyko: odklejenia sie lozyska lub lozyska przodujacego
2. zwieksza sie ryzyko przedwczesnego porodu.
3. Dwukrotnie zwieksza sie ryzyko smierci dziecka w czasie porodu lub pierwszych lat zycia
4. 2-4 krotnie zwieksza sie ryzyko tzw. "naglej smierci lozeczkowej"
5. Pluca dziecka sa gorzej rozwiniete, stad tez wieksze ryzyko wystapienia u dziecka astmy oraz innych chorob drog oddechowych
6. Dzieci palacych matek waza zazwyczaj 250 gram mniej niz dzieci matek niepalacych. Jednakze czesto zdarza sie rowniez, ze dzieci waza ponizej 2500 gram.
7. dzieci palacych rodza sie czesto uzaleznione, maja problemy z hiperaktywnoscia i zaburzenia uwagi.

Papierosy zawieaja ponad 4000 szkodliwych substancji np. Butan, Amoniak, aceton, ktore mozna znalezc na przyklad w gazie do zapalniczek, srodkach do mycia podlog, akumulatorach, zmawaczach do paznokci, truciznach dla owadow. To cos jakbyscie sie "posztachaly" oparami z takich butelek. A przeciez wiecie, ze nie wolno? Prawda? Palac wciagacie to samo.

Przepraszam, za niezgrabnosc stylistyczne - tlumaczylam z jezyka obcego na szybko, mysle jednak, ze jest to zrozumiale.
Licze na to, ze dotrze to do palacych mam, a moze podziala jak zimny prysznic.

1. łożysko miałąm takie że lekarz nie potrafił wierzyć że popalałam
2. urodziłam tydzień po terminie
3. tu się nie wypowiem
4. śpi w łóżku dużym czyli minęło
5. astmy nie ma i płucka ma zdrowe
6. młody ważył 3550 imierzył 57 cm
7. nie widzę problemów rozwojowych u mojego dziecka...

papierosy truły i będą truć
tak jak dymy z rur aut, tak jak wszystkie emuglatory w jedzeniu, tak jak cała chemia, tak jak cała nasza ziemia... i tego sie nie cofnie...

tu laseczka prosiła o wsparcie a nie wytykanie jej palcami od razu

--

http://www.suwaczki.com/tickers/9f7je6ydopwft2b3.png
http://www.suwaczki.com/tickers/km5se6yd9zs70fzs.png
jesteśmy ze sob

53 aniolek-lysego Kobieta, 33 lata, Brzeg
~patrycja`81

~patrycja`81

czy ty sie chwalisz?czy usprawiedliwiasz?
czy zachecasz do "popalania"?
bo nie wiem po co te wyliczanki


skutki uboczne palenia sorry popalania nie musza byc widoczne teraz




paranoja jakas!!!!!!!

Mama_Monika

Mama_Monika

widzę że temat wrze...
ale moja mama też paliła jak była ze mną, moim bratem i siostrą w ciąży

ja nie choruję, brat nie chorował, siostra zdrowa... z nauką też nie miałam za wielkich problemów
nikt mojej mamy nie linczuje
kocham ja bo wiem że robiła dla mnie dużo dobrego

koleżanka w pierwszej ciązy paliła - dziecko zdrowe
w drugiej nie paliła - dziecko z atopową skórą i astmą
w trzeciej paliła i dziecko zdrowe

jakieś logiczne wytłumaczenie?

Aniołek Łysego Ano takie wytłumaczenie, że jak się organizmowi nagle zabierze to od czego jest uzalezniony (w tym przypadu nikotynę) to zaczyna zżerać sam siebie.
Dlatego propaguje sie żeby palenie rzucić przed planowaną ciążą, żeby organizm sie oczyścił i zaczął funkcjonowac bez dymu.

--

ROKSANIA
http://s2.suwaczek.com/200103282080.png

LENUSIA
http://s4.suwaczek.com/200909042080.png

3920 mama-monika Kobieta, 35 lat, we właściwym miejscu
Mama_Monika

Mama_Monika

Ja też paliłam papierosy kiedyś, wiem co to znaczy głód nikotynowy i jak człowieka ssie od środku żeby tylko się zaciągnąć, chociaż parę razy.
Natomiast dla mnie wszystkie trzy ciąże były jakby naturalnym powodem do tego, żeby odstawić papierosy i tak sie własnie działo, potem cały czas karmienia też nie było mowy o paleniu.
Oczywiście znam dziewczyny które palą i rodzą zdrowe dzieci i jeszcze chodza i powoiadają, że jak paliłam i dobrze, bo mojemu dziecku nic nie jest :/
A znam też przypadki, gdzie oboje rodziców sa bez nałogów, chuchają, dmuchają a dziecko rodzi sie chore.
To bardzo przyykre i niesprawiedliwe. Ja sama poroniłam bliźnięta mimo, że dbałam o siebie i moje dzieciaczki jak tylko to bylo możliwe.
Ale przynajmniej wiem, że zrobiłam wszystko, żeby je ratować, żeby przyszły na świat, a jeśli jeszcze bym do tego np. paliła, to bym sobie nie wydarowała, nie umiałabym z tym żyć.
Także kwestia sumienia też do tego dochodzi, żadna z nas nie ma pewności jak się potoczy ciąża, jakie urodzi się dziecko, dlatego powinnyśmy robić wszystko, żeby donoscić ciążę i nasze dzieciątko było zdrowe, a papierosy napewno temu nie sprzyjają.
Nich każda z Was która pali w ciąży zada sobie pytanie "co zrobię jak z mmoim dzieckiem będzie coś nie tak, czy to przez to, że paliłam, czy to moja wina, jak mam teraz żyć z tą świadomością?"
Oczywiście wszystkim mamom życzę pieknych, dużych , zdrowiutkich dzieci, ale prosze Was przemyślcie co jest dla Was ważniejsze, bo potem nie da się czasu cofnąć.
Pozdrawiam

--

ROKSANIA
http://s2.suwaczek.com/200103282080.png

LENUSIA
http://s4.suwaczek.com/200909042080.png

3920 mama-monika Kobieta, 35 lat, we właściwym miejscu
Mama_Monika

Mama_Monika

Aha i jeszcze jedno, jak juz urodzicie to jak będziecie karmić dzieci? piersią? mlekiem z nikotyną?
Poza tym taki maluszek, potrzebuje czuć bliskość i ZAPACH matki, a nie okopconą mamuśkę.
Tak wiem, zaraz napiszecie, przecież będę myć ręce, nie będę paliła w domu itp. to żadne tłumaczenie ani usprawiedliwienie.

--

ROKSANIA
http://s2.suwaczek.com/200103282080.png

LENUSIA
http://s4.suwaczek.com/200909042080.png

3920 mama-monika Kobieta, 35 lat, we właściwym miejscu
rorita

rorita

To znowu i Ja się dołączę do dyskusji :D

Nigdy nie paliłam więc nie wiem jaki to "głód" ,nie mam też żadnych innych uzależnień... Dla mnie od zawsze nie sprawiedliwością jest ,że matki palące itp rodzą dzieci duże i zdrowe ,a nie palące (przynajmniej w moim przypadku) dzieciaczki chore od razu po urodzeniu. Najśmieszniejsze jest to ,że jak tylko Alan pojawił się na świecie (5 dni przed terminem z wagą 2480 był fioletowy) pierwsze co powiedziała do mnie położna to - przyzna się Pani teraz ile w ciąży paliła?!... Normalnie zwaliło mnie z nóg,pomimo leżenia :whistle: Mały urodził się z hipotrofią i hipoglikemią ,co dziwne ja w ciąży nie miałam problemów z cukrem. Byłam wręcz oskarżana o to ,że nie chce się przyznać do palenia nawet później w dwóch różnych szpitalach ,których leżał. To był dla mnie okropny okres,bo po pierwsze w domu przez dobry miesiąc stało puste łóżeczko ,a po drugie wmawiali mi coś czego nie robiłam :Płacz: A jeszcze na intensywnej terapii co kilka dni dochodziły dzieciaczki o wadze ok lub ponad 4 kg ,które matki oddawały od razu po urodzeniu ... Dzieci śliczne,silne i zdrowiutkie. Większość z nich pochodziła z rodzin patologicznych.W tym przypadku to dobrze ,że były zdrowe (póki co) będą miały większą szansę na adopcję. W tym samym czasie ciąży była także moja kuzynka, która była nałogową palaczką i nie tylko...Rzuciła palenie (niby) gdzie później mi się przyznała ,że popalała ... ba ona popala nawet teraz ,a karmi dziecko piersią. Nie osądzam jej ... jej sprawa,jej wybór. Zapytałam tylko czy zdaje sobie sprawę z tego ,że truje Amelkę , powiedziała ,że - nie truję ponieważ to tylko góra 1 papieros dziennie :Histeria: Więc pozwolę sobie zostawić to bez komentarza...
Haha aaaaaaaa przypomniało mi się ,że ona do 1 roczku dawała małej tylko i wyłącznie słoiczki,a mnie krytykowała jak robiłam małemu już zupki ze świeżych warzyw ,bo jak to ona określiła - w warzywach jest mnóstwo ołowiu i truję swoje dziecko. No tak ja truje marchewką ,ale ona tym JEDNYM papierosem nie truję :sofunny:

--

http://s6.suwaczek.com/200906061762.pnghttp://s6.suwaczek.com/201204141662.pnghttp://s2.pierwszezabki.pl/019/0191959d1.png?2723
:Aniołek:08.07.11

3173 rorita Kobieta, 34 lata, Gdańsk
rorita

rorita

MM tu masz rację... Wiem ,że ja nie mam sobie nic do zarzucenia... Dbałam o siebie aż przesadnie, robiłam wszystkie badania jakie się dało prywatnie ,nawet na hiv zrobiłam :) Mojemu Alanowi oczko ucieka i nosi okularki ,do 2 lat zrobią mu zabieg jak się nie polepszy i ostatnio usłyszałam ,że musiałam w czasie ciąży za dużo przez dziurkę od klucza zaglądać :sofunny: ja nie mogę czego to ludzie nie wymyślą jak już nie ma argumentów :Oczko:

--

http://s6.suwaczek.com/200906061762.pnghttp://s6.suwaczek.com/201204141662.pnghttp://s2.pierwszezabki.pl/019/0191959d1.png?2723
:Aniołek:08.07.11

3173 rorita Kobieta, 34 lata, Gdańsk