Skocz do zawartości
Forum

Żywe srebro


Iszpan

Rekomendowane odpowiedzi

grzecha

Guniu wyciaganie zakupow z koszyka innych klientow, skad ja to znam i nawet dokladnie jak u Ciebie celem sa jogurty:)

Kochana on jak zobaczy jogurt to tak sie w sklepie drze jakby nic nie jadl, raz jakas babcia mi zwrocilam uwage ze jak sie wychodzi z dzieckiem to trzeba je najpierw nakarmic a nie z glodnym po sklepach biegac (a byl po sniadanku) :)

http://piotrunio.aguagu.pl/suwaczek/suwak3/a.png

Odnośnik do komentarza

Gunia_G
grzecha

Guniu wyciaganie zakupow z koszyka innych klientow, skad ja to znam i nawet dokladnie jak u Ciebie celem sa jogurty:)

Kochana on jak zobaczy jogurt to tak sie w sklepie drze jakby nic nie jadl, raz jakas babcia mi zwrocilam uwage ze jak sie wychodzi z dzieckiem to trzeba je najpierw nakarmic a nie z glodnym po sklepach biegac (a byl po sniadanku) :)
ach Ci ludzie:Śmiech: czasem tez dostrzegam miny, szczegolnie wlasnie starszych osob w sklepie jak Adi daje czadu

Odnośnik do komentarza

Jak dobrze, że mamy takie forum... mój Beniamin, gdy mu się coś podoba, mówi: mniam- mniam" i głaszcze się po brzuszku. Ostatnio kupiłam córce chomika, dumna z zakupu Zuzka biegnie do brata, żeby zobaczyć jego reakcję, wyciąga dłoń z chomikiem przed nos Beniamina a ten... ślina do ziemi, język na wierzchu i "mniam- mniam!!!" Przeżyłyśmy szok! Nigdy nie wiadomo, co takiemu po głowie biega! Napiszcie jeszcze, co dajecie dzieciom jeść. Beniamin uwielbia naleśniki, sam sypie do miski mąkę, cukier... ma niezłą zabawę!:gotowanie:

http://www.suwaczek.pl/cache/545ce0df7a.png
http://www.suwaczek.pl/cache/4eb0aee931.png
+28 kwietnia 2008 Julcia wróciła do Nieba:Aniołek:

Odnośnik do komentarza

Iszpan
Jak dobrze, że mamy takie forum... mój Beniamin, gdy mu się coś podoba, mówi: mniam- mniam" i głaszcze się po brzuszku. Ostatnio kupiłam córce chomika, dumna z zakupu Zuzka biegnie do brata, żeby zobaczyć jego reakcję, wyciąga dłoń z chomikiem przed nos Beniamina a ten... ślina do ziemi, język na wierzchu i "mniam- mniam!!!" Przeżyłyśmy szok! Nigdy nie wiadomo, co takiemu po głowie biega! Napiszcie jeszcze, co dajecie dzieciom jeść. Beniamin uwielbia naleśniki, sam sypie do miski mąkę, cukier... ma niezłą zabawę!:gotowanie:

:sofunny::sofunny::sofunny::sofunny::Histeria::Histeria::Histeria:

http://www.suwaczek.pl/cache/4ccc13b87c.png
serdecznie zapraszam, zniżki dla parentingowców:Śmiech:
http://allegro.pl/show_user_auctions.php?uid=3249849

Odnośnik do komentarza

widzę, że Kuba jest najstarszy w szacownym gronie ale niestety najlżejszy, 11,30 kg, on w ogóle jest niejadkiem i o każdy kęs często boje toczymy ale to już inna historia

a mięsko i parówki (wrrrrrrrrrrr) jada najchętniej, za słodyczami nie przepada, kawałek ugryzie i zaraz oddaje, lubi wyjadać cukier łyżeczką z cukiernicy, na czekoladę jest uczulony chociaż ją lubi i doskonale o tym wie, bo jak dostaje czasami to od razu mówi: jedną kostkę, nie moźna więcej

a co do słodyczy to macie rację, że działają pobudzająco tzn. nie słodycze same w sobie ale jeden z konserwantów i któryś barwnik, szczególnie jest tego dużo właśnie w lizakach, czytałam gdzieś w necie, jak znajdę to wkleję info

co do potraw jakie daję Kubie to dostaje on w zasadzie to samo co my ale nie wszystko bo na kilka rzeczy jest uczulony, dodatkowo gotuję mu zupki jarzynowe z różnymi kaszami, w domu nie ma tradycji jedzenia zup wśród dorosłych
danonki, jogurty, jabłka, banany to przez cały rok, poza tym owoce sezonowe

http://www.suwaczek.pl/cache/4ccc13b87c.png
serdecznie zapraszam, zniżki dla parentingowców:Śmiech:
http://allegro.pl/show_user_auctions.php?uid=3249849

Odnośnik do komentarza

Mam nadzieję, że się nie przejmujesz wagą dziecka. To się zmienia jak w kalekdoskopie, Co do tego, że niejadek... też mam anegdotkę rodzinną z udziałem starszej córki. Własnie wydawało mi się, że Zuzka za mało je, zaraz po tej myśli zaczęłam ją obserwować i doszukałam się bladości skóry, sinców pod oczami i... przerażona biegeiem do lekarza. Mam fajna panią pediatrę, poprosił mnie, żebym zapisywała wszystko, co Zuza zjada w ciągu dnia. I wyszła z tego niezła lista!

http://www.suwaczek.pl/cache/545ce0df7a.png
http://www.suwaczek.pl/cache/4eb0aee931.png
+28 kwietnia 2008 Julcia wróciła do Nieba:Aniołek:

Odnośnik do komentarza

hej, hej:Śmiech:

iszpan już przestałam zwracać uwagę na wagę Kuby, przyzwyczaiłam się, że odstaje od rówieśników
a co do jedzenia to nie jadłby prawie w ogóle gdybym za nim nie latała i nie karmiła co chwile, no cóż taki typ, tylko czasami chciałabym żeby sam zawołał - jeść!!!!!
tym bardziej że ma te swoje dodatkowe akumulatory:Śmiech:

http://www.suwaczek.pl/cache/4ccc13b87c.png
serdecznie zapraszam, zniżki dla parentingowców:Śmiech:
http://allegro.pl/show_user_auctions.php?uid=3249849

Odnośnik do komentarza

Czesc
Moje zywe srebro przeszlo dzis samo siebie. Wstal bardzo wczesnie bo..... zachcialo mu sie kupke i trzeba bylo szybko dawac nocnik a jak juz sie zaczal skupiac na robocie to przeszla mu ochota na spanie, teraz od godziny siedzi i sie bawi :) a ja razem z nim.
Iszpan dzieki za mily koment ale nie wiem czy ogladalas slajdy tak jak sie otworzyla stronka czy wybralas original view bo wtedy to wyglada jeszcze inaczej :)

Oki moj syn nie da mi popisac juz ma marudke i wola mnie do zabawy
Moze napisze cos pozniej jak dokladnie poczytam co wy napisalyscie :Oczko:

http://piotrunio.aguagu.pl/suwaczek/suwak3/a.png

Odnośnik do komentarza
Gość mrs_szaya

Rany jak was tak czytam to aż sie boje
Moje małe dopiero rok skonczylo tydzien temu, A starszy lada moment 7 lat skonczy
i obaj wariaci
Tylko Mały za mały zeby go zajac czytaniem, a duży sie tym nudzi
Wiec Duzy lata po domu bez chwili odpoczynku i udaje "antyterroryste" i rozmawia z calym swoim oddzialem i zakladnikami .... buzia mu sie nigdy nie zamyka co czasem jest bardzo męczące.
Mały patrzy na brata i tez szaleje
Wstaja obaj ostatnio przed 6 rano a my na śpiąco staramy sie cokolwiek pilnowac
bo starszy mlodszemu otwiera lozeczko i buszują obaj
Dzis sie Męzowi oko na minute przymknelo i juz maly w kuchni szafki eksplorował

Starszy taki od początku, też alergik, nie usiedzi ani chwili w miejscu, i nie umie byc cicho nawet minuty (nie raz probowalismy sie zalozyc z nim o wór slodyczy zeby minute byl cicho i nigdy sie nie udalo) jak nie mówi to wydaje z siebie rózne dziwne dźwięki... czasem jest to zabawne ale czasem naprawde męczące.

Słodyczy Kuba je bardzo mało
ale jak już zje to wogóle nie da sie go opanować
Mam nadizeje ze jakos mu to przejdzie bo od wrzesnia idzie do szkoly wiec nie wyobrazam sobie jak on tam wysiedzi w ciszy i bez ruchu :/

Odnośnik do komentarza

mrs_szaya
Rany jak was tak czytam to aż sie boje
Moje małe dopiero rok skonczylo tydzien temu, A starszy lada moment 7 lat skonczy
i obaj wariaci
Tylko Mały za mały zeby go zajac czytaniem, a duży sie tym nudzi
Wiec Duzy lata po domu bez chwili odpoczynku i udaje "antyterroryste" i rozmawia z calym swoim oddzialem i zakladnikami .... buzia mu sie nigdy nie zamyka co czasem jest bardzo męczące.
Mały patrzy na brata i tez szaleje
Wstaja obaj ostatnio przed 6 rano a my na śpiąco staramy sie cokolwiek pilnowac
bo starszy mlodszemu otwiera lozeczko i buszują obaj
Dzis sie Męzowi oko na minute przymknelo i juz maly w kuchni szafki eksplorował

Starszy taki od początku, też alergik, nie usiedzi ani chwili w miejscu, i nie umie byc cicho nawet minuty (nie raz probowalismy sie zalozyc z nim o wór slodyczy zeby minute byl cicho i nigdy sie nie udalo) jak nie mówi to wydaje z siebie rózne dziwne dźwięki... czasem jest to zabawne ale czasem naprawde męczące.

Słodyczy Kuba je bardzo mało
ale jak już zje to wogóle nie da sie go opanować
Mam nadizeje ze jakos mu to przejdzie bo od wrzesnia idzie do szkoly wiec nie wyobrazam sobie jak on tam wysiedzi w ciszy i bez ruchu :/

Ja to czytam to jakbym widziala dzieci mojej siostry. no moze dopoki Dominisia byla jeszcze sama to bylo Ok ale jak pojawil sie Krystian to wszystko sie zaczelo, ona chyba byla zazdrosna i chciala na sibie zwrocic uwage a maly podlapywal wszystko to co ona robila :) ona teraz ma 11 lat a on 7 i do tej pory tak jest :Szok:

http://piotrunio.aguagu.pl/suwaczek/suwak3/a.png

Odnośnik do komentarza

Mojego syna roznosi energia, przez ta pogode nie wychodzimy na spacer i on sie nudzi a ja mam duzo pracy przez to.
Do tego dopadlo mnie przesilenie wiosenne i mam mega kosmicznego lenia- nic mi sie nie chce- ratuuuuuuunku
Ktora ma ochote do mnie wpasc i zrobic mi porzadek po porannej zabawie z moim dzieckiem ???
Rece mi opadaja, posprzatlam w pokoju a on w tym czasie poszedl i wyciagnal wszystko z szafek w kuchni (cukier, maka rozsypane na podlodze) wiec poszlam sprzatnac kuchnie a w tym czasie w pokoju przeszlo tornado- mam dosc !!!!

http://piotrunio.aguagu.pl/suwaczek/suwak3/a.png

Odnośnik do komentarza

to wredne co powiem, ale jest mi lżej, że jest takich sreberek więcej:oczko: mnie to już rodzina delikatnie podsuwała pomysł sprawdzenia czy przypadkiem Kuba nie ma ADHD:Histeria:

dzisiaj wymyślił sobie urządzanie berka w mieszkaniu (wstrętna pogoda, że żyć się nie chce), miejsca mamy sporo ale i tak trzeba było bardzo uważać, żeby Kubuś nie rozbił sobie o jakąś przeszkodę głowy
po godzinie biegania ja miałam dość, on nie:Śmiech:

co do rodzeństwa to nam to raczej (nigdy nie mów nigdy:oczko:) nie grozi, Kuba ma zostać jedynakiem, z wielu różnych względów

http://www.suwaczek.pl/cache/4ccc13b87c.png
serdecznie zapraszam, zniżki dla parentingowców:Śmiech:
http://allegro.pl/show_user_auctions.php?uid=3249849

Odnośnik do komentarza
Gość mrs_szaya

Guniu u mnie juz wczesniej Kuba tak sie zachowywal. tak jest od poczatku
A tyym nienadążaniem za naszyi malymi trabami powietrznymi to ja mam to samo
i tez mecze sie z przesileniem
wczoraj siedzialam w mega balaganie bo malyu poprostu zrobil mexyk, i powywalal nawet bielizne M z szuflady, a ja siedzialam i palcem kiwnac mi sie nie chcialo nawet.... dopiero pod wieczór sie wzielam w garsc i jakos poszło

Odnośnik do komentarza

monika4
to wredne co powiem, ale jest mi lżej, że jest takich sreberek więcej:oczko: mnie to już rodzina delikatnie podsuwała pomysł sprawdzenia czy przypadkiem Kuba nie ma ADHD:Histeria:

dzisiaj wymyślił sobie urządzanie berka w mieszkaniu (wstrętna pogoda, że żyć się nie chce), miejsca mamy sporo ale i tak trzeba było bardzo uważać, żeby Kubuś nie rozbił sobie o jakąś przeszkodę głowy
po godzinie biegania ja miałam dość, on nie:Śmiech:

co do rodzeństwa to nam to raczej (nigdy nie mów nigdy:oczko:) nie grozi, Kuba ma zostać jedynakiem, z wielu różnych względów

Oj niech juz ci nie wmawiaja ADHD bo wyjdzie na to ze wszystkie (no moze prawie wszystkie) dzieci to maja, moj po prostu jest zywym dzieckiem z czego sie ciesze, mam przyklad dziecka kolezanki jest 3 miesiac mlodszy od mojego a jest jakis taki nie mrawy, jak go posadzi tak siedzi (taka laleczka) i tylko sie usmiecha jakby nie wiedzial co ze soba zrobic, jak sie przewroci to nie wstanie tylko czeka az mama go podniesie ja swojego nie podnosze wychodze z zalozenia masz raczki, masz nozki to rusz sie mama cale zycie nie bedzie za ciebie robic tym bardziej jak pojdzie do zlobka (bo mam zamiar go zapisac) i co wtedy bedzie lezal i czekal az ktos mu pomoze- kocham go takiego jaki jest a jak komus on przeszkadza to ja nie zmuszam do kontaktow z nim :):):)

mrs_szaya
Guniu u mnie juz wczesniej Kuba tak sie zachowywal. tak jest od poczatku
A tyym nienadążaniem za naszyi malymi trabami powietrznymi to ja mam to samo
i tez mecze sie z przesileniem
wczoraj siedzialam w mega balaganie bo malyu poprostu zrobil mexyk, i powywalal nawet bielizne M z szuflady, a ja siedzialam i palcem kiwnac mi sie nie chcialo nawet.... dopiero pod wieczór sie wzielam w garsc i jakos poszło

Nawet mi nie mow o trabie powietrznej bo u mnie dzis juz przeszla- ja nie wiem jakbym komus powiedziala ze juz dzis sprzatalam a pozniej ktos by tu przyszedl i zobaczyl co tu jest to nikt by mi nie uwierzyl i tak caly dzien ale z drugiej strony to dobrze bo mam duzo ruchu :):)
Mam nadzieje ze pogoda dzis dopisze i wyjde z malym na spacer bo juz mam dosc kiszenia dziecka w domu :) jak na razie jest jakos bezplciowo :)

http://piotrunio.aguagu.pl/suwaczek/suwak3/a.png

Odnośnik do komentarza

Gosia
cześć;)
przyznaję się, ze was podczytuję ;) i o ile z poczatku pisaliście jakby o moim Kacperku, to od czasu do czasu czuję ulgę... albo przerażenie co mnie jeszcze czeka. Czasem wasze dzieci przebijają mojego Kacperka....
Nie usiedzi spokojnie ciągle mu te nóżki chodzą, wszystko sam, po schodach sam, z krawężnika sam... Na spacerze on zawsze woli iść w przeciwną stronę i na każdy płotek się wspina, każdy kamyczek podnosi... ehhh
Zakupy.... ekspresowe. Już czasem każe M. zostać obok tych automatów dla dzieci... a ja szybciorem z wózkiem.
Włazi na fotele, na kanapę na oparcie i zeskakuje z tego...:Męki: Na łózku podskakuje i upada na tyłek.. tylko patrzeć jak o ścianę zaryje...
W kuchni... otwiera szafkę i wyciąga przetwory, słoiki, miski... wszystko. Ja go odganiam i chowam po nim a on mi za plecami w drugiej szafce buszuje i znowu wyjmuje wszystko.
Jak widzi mopa to wrzask bo on chce sprzątać :Niewiniątko:
Czasem widać, ze lata dookoła i patrzy co by tu zrobić na złość - widać że go aż roznosi.
No i lizaki....:Niewiniątko: niewiedziałąm ze one powodują dodatkową nadpobudliwość!!! on jest alergikiem (mleko jaja orzechy kakao czekolada, mąka zytnia) i ze słodyczy dostaje właśnie lizaki, paluszki i herbatniki i czipsy-prażonki ziemniaczane. Ale lizaki uwielbia.. a ja mam w sklepie chwilę spokoju.... muszę w takim razie ograniczyć mu te lizaki...
A jak wychodzimy na dwór to obmacuje wszystko co brudne.. samochody czyści ręką, grzebie w ziemi, w garażu wszelkie klucze, młotki itp..... brak mi czasem sił.Podziwiam was że dajecie radę! Ale cóż zrobić?
Telewizja go wogóle nie interesuje, czasem popatrzy na "jaka to melodia", ale bajki nie istnieją dla niego, książeczki.. tylko do rzucania i malowania po nich, ewentualnie pogryzie je :Męki: i walnie w kąt. Sprzątanie po nim to syzyfowa robota...

Kochana nie ma czym sie przerazac do tego trzeba przywyknac.
Skakanie z mebli juz przerabialismy, zawsze jak z nim szlam do sklepu (typu maly warzywniak osiedlowy) to sadzalam go na ladzie zeby nic nie zbroil a sama stawalam pomiedzy jego nozkami zeby nie spadl (wtedy juz byl na etapie skokow) i w pewnym momencie odepchnal mnie i skoczyl :Szok: lada dosc wysoka a na ziemi plytki a on centralnie na plecy polecial, na poczatku nie plakal ale jak zrobilo sie zamieszanie to sie wystraszyl i zaczal plakac, myslalam ze po tym przestanie ale gdzie tam- przeciez to najfajniejsza zabawa :)

Pokaze wam co przed chwila robil- wyjal mojego twistera i cwiczyl :) zaliczyl pare upadkow ale co mu tam :)
http://m.forum.parenting.pl/galeria/data/500/thumbs/DSCF6495.JPG
http://m.forum.parenting.pl/galeria/data/500/thumbs/DSCF6496.JPG

http://piotrunio.aguagu.pl/suwaczek/suwak3/a.png

Odnośnik do komentarza

Gosia
cześć;)
przyznaję się, ze was podczytuję ;) i o ile z poczatku pisaliście jakby o moim Kacperku, to od czasu do czasu czuję ulgę... albo przerażenie co mnie jeszcze czeka. Czasem wasze dzieci przebijają mojego Kacperka....
Nie usiedzi spokojnie ciągle mu te nóżki chodzą, wszystko sam, po schodach sam, z krawężnika sam... Na spacerze on zawsze woli iść w przeciwną stronę i na każdy płotek się wspina, każdy kamyczek podnosi... ehhh
Zakupy.... ekspresowe. Już czasem każe M. zostać obok tych automatów dla dzieci... a ja szybciorem z wózkiem.
Włazi na fotele, na kanapę na oparcie i zeskakuje z tego...:Męki: Na łózku podskakuje i upada na tyłek.. tylko patrzeć jak o ścianę zaryje...
W kuchni... otwiera szafkę i wyciąga przetwory, słoiki, miski... wszystko. Ja go odganiam i chowam po nim a on mi za plecami w drugiej szafce buszuje i znowu wyjmuje wszystko.
Jak widzi mopa to wrzask bo on chce sprzątać :Niewiniątko:
Czasem widać, ze lata dookoła i patrzy co by tu zrobić na złość - widać że go aż roznosi.
No i lizaki....:Niewiniątko: niewiedziałąm ze one powodują dodatkową nadpobudliwość!!! on jest alergikiem (mleko jaja orzechy kakao czekolada, mąka zytnia) i ze słodyczy dostaje właśnie lizaki, paluszki i herbatniki i czipsy-prażonki ziemniaczane. Ale lizaki uwielbia.. a ja mam w sklepie chwilę spokoju.... muszę w takim razie ograniczyć mu te lizaki...
A jak wychodzimy na dwór to obmacuje wszystko co brudne.. samochody czyści ręką, grzebie w ziemi, w garażu wszelkie klucze, młotki itp..... brak mi czasem sił.Podziwiam was że dajecie radę! Ale cóż zrobić?
Telewizja go wogóle nie interesuje, czasem popatrzy na "jaka to melodia", ale bajki nie istnieją dla niego, książeczki.. tylko do rzucania i malowania po nich, ewentualnie pogryzie je :Męki: i walnie w kąt. Sprzątanie po nim to syzyfowa robota...

spokojnie, dasz radę, twoje maleństwo idealnie pasuje do naszych sreberek:D

ja dzisiaj myłam okna i żeby Kubę czymś zająć to dałam mu butelkę po płynie do okien z wodą i szmatkę i poprosiłam, żeby mył drzwi do piwnicy, owszem sekundę go te drzwi zainteresowały a potem zaczął namiętnie psikać wszystko dookoła a ja biegałam i od okna do tego co mokre, żeby wytrzeć, zanim zdążyłam powiedzieć - tego nie!! to już było zalane

ale dzięki tej zabawie w sprzątanie udało mi się z bólem trzy okna umyć, bo miałam go przynajmniej na oku!!!

a co do szafek w kuchni to jakoś jeszcze nie wybebeszył ich zawartości bo pozawiązywałam i nie może się dostać

najlepiej jest jak zmywam, tu wykazuję się iście cyrkową sztuką, sadzam Kubę na szafce przy zlewie a sama żongluję mytymi naczyniami i perfekcyjnie wyjmuję mu z ręki co z prędkością błyskawicy łapie

http://www.suwaczek.pl/cache/4ccc13b87c.png
serdecznie zapraszam, zniżki dla parentingowców:Śmiech:
http://allegro.pl/show_user_auctions.php?uid=3249849

Odnośnik do komentarza

Mój Beniamin też przeszedł etap parzenia herbaty! Wrzucał ją wtedy nawet do sedesu i patrzył, jak "napar" zmienia kolor! "Jaka to melodia" to też ulubiony program Beniamina! Tak, najlepiej, jak chcę coś zrobić, to dać zajęcie małemu... Co do książeczek to będę podkreślać, że moim zdaniem warto im czytać nawet, jeśli się nam wydaje , że nie słuchają. Beniamin biegając po pokoju dopowiada "a psik" w wierszyku spotkał katar Katarzynę, "aby - aby" w "Ryby, żaby i raki"... a mi się wydawal, że on nic nie kuma! No i piszcie, że też już nie macie czasem siły... bo mi jej fizycznie brak!

http://www.suwaczek.pl/cache/545ce0df7a.png
http://www.suwaczek.pl/cache/4eb0aee931.png
+28 kwietnia 2008 Julcia wróciła do Nieba:Aniołek:

Odnośnik do komentarza

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...