Skocz do zawartości
Forum

Mamy wracające po macierzynskim do pracy- wspierajmy się!!


Rekomendowane odpowiedzi

magda_79
AgniechaB] i jak Wam idzie??? Mam nadzieje, ze wszystko ok!

Gagawa a bedziecie chodzily do zlobka najpierw na godzine itd. czy od razu na dluzej???

Ja dzisiaj przeszlam maly dolek. Michaś plakal jak wychodzilam z domu. Buuu! Tak mi ciezko :(((

Gagawa jak Wam idzie w nocy? Dalej awantury? Ja nie moge sie odwazyc, zeby zaczac Michala odzwyczajac od nocnego jedzenia. A dzisiaj obudzil sie chyba z 15 razy :(

Magda_79 my będziemy pierwszy tydzień na około 3 godzinki, do obiadku, potem jak bedzie ok, zostawię ją na drzemkę, której się najbardziej boję... Mam nadzieję że będzie dobrze.

A Ty się trzymaj, jutro napewno bedzie lepiej. Takie dołki napewno będą się nam zdarzały (oby jak najrzadziej) ale musimy jakoś się trzymać.

Co do nocy, nie jest już tak źle - zasypianie jeszcze z krzykiem o ile nie zasypia na cycu, ale zaczynam od dziś stosować schemat z ksiązki "Uśnij wreszcie", który podobnież działa, wlaśnie jedna koleżanka mi ją podesłała meilem.. Za jednym zamachem chcę jej nauczyć samodzielnego zaypiania. :smile_move::smile_move::smile_move:
A w nocy lepiej - pobudka około 2 - zależy jak płacze - jak słabo usypiam, jak mocno daję cyca. Potem o 4-5 - dostaje jeszcze jeść i śpi do 8!!!!!!!!!!!!!!! :36_7_8::36_7_8::36_7_8:

Ale myślę że to skutek tego że śpi sama w łóżeczku i jak się przebudza nie daję od razu cyca, na początku protestowała ale już jest lepiej.

Jak chcecie dziewczyny tą ksiażkę podeślijcie mi adres meilowy to wam wyślę. Naprawdę mądre rzczy tam piszą...

Odnośnik do komentarza

magda_79
....Ja nie moge sie odwazyc, zeby zaczac Michala odzwyczajac od nocnego jedzenia. A dzisiaj obudzil sie chyba z 15 razy :(

Acha i jeszcze jedno.. wiesz, mi się wydaje że jak nie jesteś gotowa to nawet nie powinnaś próbować bo wymiękniesz i tylko zamącisz dziecku, postresujesz a finalnie i tak wrócisz do starych zasad.. Ja tak miałam 3 miesiące temu.. próbowałąm ale uznałam że jest mi dobrze spać z malą nawet jeśli oznacza to kilka albo kilkanaście pobudek w nocy...

Odnośnik do komentarza

Magda_79 Mam nadzieję że ząbki szybko wyjdą. U nas chwilowo spokój. Ostatnio wyszły naraz (w odstępach 1 dnia) dwie górne dwójki a teraz czekamy na dolne. I obawiam się że wkrótce się znowu zacznie..
Ja mojej daję Ibufen na noc jak jest źle i jest ok.
Albo spróbuj te homeopatyczne czopki. Może pomogą. Cholewcia zapomniałam jak sie nazywaja ale w patece będą wiedzieć - są to czopki na stany niepokoju u niemowląt - są też lekko przeciwbólowe.

Odnośnik do komentarza

Dziewczyny te czopki nazywają sie Viburcol przynajmniej ja tych uzywałam homeopatyczne. Mojemu Kubie wyszły dolne jedynki, ale cały czas szoruje dziąsła. Właściwie te pierwsze ząbki wyszly mu jakis czas temu, gdy skonczył 4 m-ce. Cały czas swędzą go dziąsełka, ale nie widze żeby miało mu coś wyjśc. Tez mam tą książkę, ale jeszcze nie zabrałam się do lektury- młody wciąż zasypia na rękach, ale kto go późnie poradzi - chodzi mi o dziadków, z którymi wkrótce będzie zostawał.
Ja po pierwszym tygodniu pracy. W piatek czułam się jakby walec mnie rozjechał- dziś juz było lepiej.
Ale stres dopiero sie zacznie jak Kuba bedzie zostawał z moimi rodzicami-pół biedy, no i z teściową- to gorzej! Zobaczymy

http://www.dzieciak.com/t/index.php/20090311/Jakub/3/ticker.png
http://suwaczki.maluchy.pl/li-38014.png

Odnośnik do komentarza

Hej dziewczyny.
Przeżyłam 1 dzień w pracy, gdy tesciowa zajmowala sie malym. O dziwo byłam raczej spokojna. Zadzwoniłam tylko raz. P)ierwszy raz mkam juz za soba.
Mojemu malemu wyszly ostatnio 4 zeby na gorze. Jedynki i dwojki. Dolne jedynki wyszly jak mial 3,5 miesiaca. Tez ostatnio budzi sie w nocy na jedzenie a narobi tyle krzyku, ze szok!!!

Trzymam za Was kciuki kochane. Pozdrawiam.

http://www.suwaczek.pl/cache/6c5ef68ebf.png

http://s5.suwaczek.com/200901251762.png

Odnośnik do komentarza

Cześć dziewczyny:)

Cieszę się, że ktoś założył taki wątek, bo mogę się dołączyć z moim bólem serca związanym z powrotem do pracy od 1 września. W domku zostanie mój 7-miesięczny synek. Nie wiem, jak ja to przeżyję, bo nawet teraz, jak piszę te słowa, łzy ciekną mi po twarzy. Ciężko mi strasznie i prawie co noc śni mi się jakiś koszmar, ale wiem, że muszę być twarda i z uśmiechem pożegnać małego, żeby i jego nie stresować. Antek zostanie z nianią. Wydaje mi się, że znalazłam cudowną, ciepłą osobę, ale to wciąż jest ktoś obcy, kogo znam ledwo parę dni. Byłabym spokojniejsza, gdyby został z babcią, ale niestety mieszkamy daleko od rodziny i tylko niania wchodzi w grę. Modlę się, żeby wszystko było dobrze i w tym tygodniu niania już do nas przychodzi, żeby mały się z nią oswoił. Jedynym moim pocieszeniem jest to, że Antek ją lubi i śmieje się radośnie, kiedy niania się z nim bawi, i fakt, że wracam tylko na pół etatu, więc w zasadzie mały posiedzi z nianią jakieś 4/5 godzin dziennie. Ale i tak serce boli...

Zaraz wczytam się w wątek, żeby Was lepiej poznać. Mam nadzieję, że mnie przygarniecie:)

Odnośnik do komentarza

Maka witaj! Watek jest super. Kazda z nas przechodzi teraz lub z niedalekiej przyszlosci rozstanie z malenstwem i staramy sie tu wspierac :)
Nie ma co sie oszukiwac, poczatki sa trudne. Jednak bardziej chyba dla mamy niz dla maluszka, a to jest pocieszajace.
Fajnie, ze udało Ci sie znalezc nianie. Nie jest to latwe. To osoba starsza czy mloda? Najwazniejsze, ze Antos ja polubil i ze ma czas na "oswojenie" sie z nowa osoba.
Trzymam kciuki, zeby wszystko poszlo gladko!

Odnośnik do komentarza

Magda niania jest młoda, ma 22 lata, ale też jest mamą. Ma rocznego synka, więc jest na bieżąco z opieką i pielęgnacją niemowlaka. Jej synek siedzi z tatą, który pracuje wieczorami, a ona dorabia sobie na pół etatu, do południa, pilnując dzieci. W sumie fajny układ. Zrobiła na mnie fantastyczne pierwsze wrażenie i po jej wyjściu ogarnął mnie taki dziwny spokój, ale i tak jest mi ciężko. Mam nadzieję, że intuicja mnie nie zawiodła i będzie dobrze:)

Odnośnik do komentarza

Gagawa powodzenia w żłobku. Na pewno będzie ok:)

U nas pierwsze koty za płoty. Pojechałam na radę pedagogiczną. Nie było mnie od 16 do 21. Antek najpierw siedział z nianią godzinkę sam na sam, a potem przejął go tata. Wszyscy żyją, dzidziuś zadowolony. Bawił się, ładnie zjadł, co mu dali, zasnął bez cyca. Jutro idę pozałatwiać sprawy związane z powrotem do pracy i Antek zostanie z nianią jakieś 3 godzinki. Wiecie, chyba nie jest źle. Myślałam, że będzie dużo gorzej.

Miłej nocki:)

Odnośnik do komentarza

Witaj Maka!!! Super, że znalazłaś taką fajną nianię, a nie jest z tym łatwo.

Jutro piątek dziewczyny nawet nie wiecie jaka jestem z tego powodu szczęśliwa!
Magda ja używam tego Viburcolu, wydaje mi się, że czasem pomaga. Jak tam u Was? jak sobie radzicie?

Gagawa trzymajcie się w tym złobie, będzie dobrze, nie ma innego wyjścia!!

Ja od pon na urlop się wybieram, bo z małym nie ma kto zostac przez ten tydzien- jak się cieszę, mało czasu mamy teraz dla siebie. Jak wracam z pracy to własciwie 4 godz i do spania-strasznie ubolewam z tego powodu.

http://www.dzieciak.com/t/index.php/20090311/Jakub/3/ticker.png
http://suwaczki.maluchy.pl/li-38014.png

Odnośnik do komentarza

Hej Maka witaj wśród nas :)

Tak kobietki jakos dalam rade, w poniedzialek nastepny dzien w ktorym bedzie synek z babcia ....

gagawa cos Ty w ogole nie wyklopnczona! To kobieta nie do zdarcia... stwierdzila ze moglaby siedziec z nim dzien i noc (a uwierzcie, gdybym tylko zezwoliła to tak by bylo) tesciowa na punkcie wnuczka dostala jakiegos fiola i to wlasnie rzecz, ktora mnie przeraza :noooo:

Ogolnie kobietki ostatnio znów mam kryzysik... Jak wracam do domu to mam wrazenie, ze ucieklo mi zbyt wiele czasu. Gdy widze jak maluch wspaniale bawi sie w ramionach meza, albo babci, to jestem.... zazdrosna. Mam wrazenie, ze nie jestem juz malemuy potrzebna..... HELP.... HELP.... HELP.... Chyba zaczynam wymiekac...

http://www.suwaczek.pl/cache/6c5ef68ebf.png

http://s5.suwaczek.com/200901251762.png

Odnośnik do komentarza

Anna widzę, że mamy dzieci w bardzo podobnym wieku - tylko 2 tygodnie różnicy:) Rozumiem Cię i to ukłucie zazdrości. Też tak mam, jak widzę, że Antek chętnie zostaje z nianią. Tak jakby w ogóle nie zauważał, że mnie nie ma. Wiem, że to nieprawda, bo to przecież moje najukochańsze dziecko, a każde dziecko najbardziej kocha mamę, ale nic nie poradzę, że tak czuję. Postanowiłam natomiast, że będę twarda, będę cieszyć się z powrotu do pracy, nie będę zaborczą ani rozhisteryzowaną matką itd. itp. Niech Antek widzi coś poza mamusiną kiecką i będzie porządnym, samodzielnym facetem, który kocha mamusię, ale nie będzie rozpaczał, jak mama zniknie z pola widzenia. Koniec. I kropka.
No, a moja niania przyszła dzisiaj do Antka, bo ja musiałam parę spraw na mieście załatwić i nie chciałam małego ciągnąć, bo po pierwsze daleko, a po drugie gorąco. I co?? Jak tylko wyszłam, to poszedł spać, a obudził się jak wróciłam. Niania się nie napracowała, ale za to pyszną zupkę małemu zrobiła i uśpiła. A we wtorek zostają na dłużej sami. Ale to dopiero we wtorek, a przed nami wspólny weekend i będę musiała się syneczkiem nacieszyć.

Odnośnik do komentarza

Czesc dziewczyny!
W dobrym momencie napisalyscie o tej zazdrosci. Wlasnie i mnie to dopadlo :(((
Czuje sie zupelnie niepotrzebna. Maly i beze mnie czuje sie ok, a ja zachowuje sie jak wariatka. Nie chce nawet sobie tych dwoch dni przypominac :(((
Troche jest lepiej i mam nadzieje, ze bedzie juz ok.

Anna_b lepiej, ze babcia zwariowala na punkcie wnuka niz gdyby miala sie zajmowac nim z poczucia obowiazku (jak moja)

Maka chyba super nianie znalezliscie!!! Oby tak dalje :)

Odnośnik do komentarza

Maka

...U nas pierwsze koty za płoty. Pojechałam na radę pedagogiczną. Nie było mnie od 16 do 21. Antek najpierw siedział z nianią godzinkę sam na sam, a potem przejął go tata. Wszyscy żyją, dzidziuś zadowolony. Bawił się, ładnie zjadł, co mu dali, zasnął bez cyca.

Maka, znaczy sie że tak po prostu zasnął bez cyca czy go wcześniej do tego przygotowywałaś jakoś?? Bo ja się tego najbardziej boję..

Odnośnik do komentarza

Gagawa ja bardzo bałam się mojego powrotu do pracy z 2 powodów. Po pierwsze - Antek jest dzieckiem bezsmoczkowym. Nie z mojego wyboru, ale z własnego. Więc smoczka zastępował sobie piersią. Jednak mając na uwadze mój powrót do pracy, zaczęłam mu zabierać pierś, jak tylko zjadł i po prostu tuliłam, głaskałam po główce, rączce, a z czasem zaczęłam małego wieczorami, po jedzeniu oddawać tacie, który bujał i potrząsał. I tak nauczył się zasypiać bez piersi. Choć nie ukrywam, że podczas nocnego karmienia pozwalam mu zasypiać z piersią. Taki nasz mały grzeszek, ale jakże miły:) A drugi powód mojego zmartwienia to to, że Antek jeszcze do niedawna nie chciał pić sztucznego mleka, a ja nie mam na tyle, żeby odciągać, więc stresowało mnie, co on będzie jadł, jak mnie nie będzie. Na szczęście (albo i nie) małemu wzrosło zapotrzebowanie na pokarm, a mojego mu nie starczało, więc zaczął jeść z butli i teraz jest już ok. W zasadzie te 2 sprawy jakoś same się rozwiązały, choć nie ukrywam, że oduczanie go zasypiania przy piersi było dla mnie przykre, ale miałam na uwadze głównie jego dobro i to, żeby jak najłagodniej go wprowadzić w mój powrót do pracy. Mam nadzieję, że mi się udało, ale to się okaże, jak już pójdę na poważnie, czyli we wtorek.

Odnośnik do komentarza

Maka, moja córcia też smoczka wyrzuciła jakieś 2 miesiące temu i też mam ten sam problem co Ty. Tylko że ona narazie musi mnie mieć przy zasypianiu, przy innych drze sie, pręży, nie da dotknąć... W niedzielę z M próbowała 1,5 godziny zasnąc i dopiero jak wróciłam z zakupów to w 3 minutki spała szlochając.. aż sie serce kroi w takich chwilach ale tłumaczę sobie że tak trzeba..
U mnie czasami też zaśnie bez cycusia ale z krzykiem... Chociaż dziś postęp - drzemka popołudniowa we własnym łóżeczku, krzyku z zegarkiem 2 minuty i spała.. Mam nadzieję że jakoś to będzie ..

Słuchaj, a długo u Was trwało aż mały zaczął zasypiać bez cycusia? Długo go odzwyczajaliście?

No i trzymam kciuki za poniedziałek..Jakoś damy rade.. mam nadzieję :ehhhhhh::ehhhhhh:

Odnośnik do komentarza

Kurczę, żeby nie skłamać albo nie poplątać. Jakoś od początku sierpnia zaczęłam go oduczać. Wyjechaliśmy na urlop i to był dla nas dobry moment, bo mały był zmęczony wycieczkami i atrakcjami, więc sam usnął kilka razy, a potem już zaczęliśmy na poważnie trenować samodzielne zasypianie. Gagawa wiem, że się martwisz i rozumiem Cię, ale na pewno dacie radę. A może dziecko Cię zaskoczy i samo sobie rozwiąże problem?? Dzieciaki są mądrzejsze, niż nam się wydaje. U nas tak było z butlą. Długo nie chciał. Teraz wiem, że nie była mu potrzebna, bo cycek wystarczał, choć to mi się wydawało, że jest za mało. A jak faktycznie się nie najadał, to wypił z butli i już. Trzymam za Was kciuki, oby mała nie płakała i dobrze to wszystko zniosła. Najważniejsze to się nie złamać, choć serce się kroi, a potem jest już ok.

Odnośnik do komentarza

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...