Skocz do zawartości
Forum

Czego nie lubimy w naszych facetach!!!


Rekomendowane odpowiedzi

ja nie mam tak dobrze jak wy.....moja teściowa działa mi strasznie na nerwy....uodporniłam sie juz niby ale jak coś do mnie mówi to mnie w środku telepie......za dużo przez nią nacierpiałam i nie potrafię jej tego zapomnieć.....ale jestem jej wdzięczna że urodziła takiego wspaniałego syna jakim jest mój mąż.....


http://www.suwaczki.com/tickers/82docwa1zyg7nb5a.png
http://www.suwaczki.com/tickers/wff2vcqg6w42rjgz.png

Odnośnik do komentarza

yasmelka
ja nie mam tak dobrze jak wy.....moja teściowa działa mi strasznie na nerwy....uodporniłam sie juz niby ale jak coś do mnie mówi to mnie w środku telepie......za dużo przez nią nacierpiałam i nie potrafię jej tego zapomnieć.....ale jestem jej wdzięczna że urodziła takiego wspaniałego syna jakim jest mój mąż.....

ja sie moge pochwalic ze mam super tesciowa nie nazekam:):Śmiech::Śmiech:

http://s2.suwaczek.com/200506164670.png
http://s3.suwaczek.com/200807055472.png
http://kobietaintymnie.pl/suwaczek/cache/d7fddd7b.gif

Odnośnik do komentarza

yasmelka
ja nie mam tak dobrze jak wy.....moja teściowa działa mi strasznie na nerwy....uodporniłam sie juz niby ale jak coś do mnie mówi to mnie w środku telepie......za dużo przez nią nacierpiałam i nie potrafię jej tego zapomnieć.....ale jestem jej wdzięczna że urodziła takiego wspaniałego syna jakim jest mój mąż.....

BIEDNA TO CI WSPOLCZUJE TESCIOWEJ ALE JESLI MAZ JEST SUPER TO ZACISNIJ ZEBY JAK Z NIA GADASZ:):yuppi:

http://s2.suwaczek.com/200506164670.png
http://s3.suwaczek.com/200807055472.png
http://kobietaintymnie.pl/suwaczek/cache/d7fddd7b.gif

Odnośnik do komentarza

Witam!! :D

Ale sie usmialam ojejku :D:D:D:D:D Swietny temat, :)

Ja popisze troszke na mojego :P
-Jak u wiekszosci myszko gdzie jest.... lezy przed nim, ale slepy:D bardzo mnie to zloscilo, ale teraz jak czytam ze wiekosc ma tak nie bede sie juz na niego zloscic:D:D a i jeszcze mnie nie posadza ze mu schowalam :D
-wkurza mnie czasami jak np klucze do auta i papiery sa w mojej torebce mowie zeby wyjal sobie a on nie bo nie bedzie mi grzebal w torebce, fakt mile to jest , no ale czasami mogl by sam siegnac:D
-wkurza mnie ze sam sobie nie zrobi jedzenia, kanapki, woli chodzic glodny bo mu sie nie chce :O
-jest wybredny co do jedzenia, ale przewaznie zjada to co robie, bo pamietam czego nie lubi:P
-jak sie pytam co na obiad -obojetne, a na co masz ochote? na to co zrobisz , i wez tu rozmawiaj:P
-wkurza mnie to ze sam nie umie zrobic wielu rzeczy( bo zawsze wszystko za niego robila mama) wiec on nic nie musial i teraz taki gapowaty jest :P ale uczy sie
-denerwuje mnie to ze jest za bardzo nerwowy- zaraz sie wkurza z byle powodu ale to sa naprawde blachostki a on zaraz jak osa, ale widze ostatnio sie stara bo juz mu powiedzialam, ze jak on jest zly to ja tez sie robiE:D

Hmmm narazie chyba tyle, plusy tez ma, ja w ogole nie dbam o smieci, bo on wynosi, i worek tez wlozy:D odkurzy pozmywa wyjdzie z psem na spacer, fakt czasami musze sie nagadac zeby zrobil, ale w 99% robi jak poprosze:)

A co do tesciowej, to poza tym ze wlasnie robila za niego wszystko i jest gapa, to tesciowa jest cudowna!!! mometami lepsza niz moja mama dla mnie.... kochana kobitka:D :* tesc tez jest fajny, ale do niego mam jeszcze dystans, :P moze dlatego ze jeszcze nie do konca jest moim tesciem, (jeszcze nie jestesmy malzenstwem) .

:):)

-

Aniołek 6 tydz

:Płacz:
http://www.suwaczki.com/tickers/mhsvhdge54fl2flm.png
Odnośnik do komentarza

Mój narzeczony ma troszke wad te lżejsze to: spuźnianie, niedotrzymywanie słowa, niedbanie o porzyczone rzeczy, rozrzutność, palenie papierosów; a te gorsze to: straszna nerwowość, gdy jest zmęczony lub się go obudzi to strasznie poniża i wyzywa

Ja już psychicznie z nim nie wytrzymuje ale to jest taki tym człowieka że nie można z nim zerwać... musiałabym chyba wyjechać na koniec świata... no a z drugiej stornuy to jednak mimo wszystko go kocham i jest ojcem mojej córeczki

http://www.zapytajpolozna.pl/cache/5eed3250ab072dbd6b37e57ed2f78cfa-49e645d8dacde3e1fd4fe7afbeda0b82.png

http://www.suwaczek.pl/cache/6457eee01b.png

Odnośnik do komentarza

Natusia i Lilia
Mój narzeczony ma troszke wad te lżejsze to: spuźnianie, niedotrzymywanie słowa, niedbanie o porzyczone rzeczy, rozrzutność, palenie papierosów; a te gorsze to: straszna nerwowość, gdy jest zmęczony lub się go obudzi to strasznie poniża i wyzywa

Ja już psychicznie z nim nie wytrzymuje ale to jest taki tym człowieka że nie można z nim zerwać... musiałabym chyba wyjechać na koniec świata... no a z drugiej stornuy to jednak mimo wszystko go kocham i jest ojcem mojej córeczki

moj tez potrafi wyzwac jak sie go budzi a jak sie go nie budzi to gada czemu mnie nie obudzilas a ja mu na to ze niemam zamiaru sluchac twoich glupich wiązanek na moj temat:) ostatnio wyzywal na syna ze sie za głosno bawi to juz mnie tak wkur....... ze niewytrzymalam kazalam mu isc do sklepu po tasme klejaca on zapytal po co ci ona a ja mu na to zeby dzieciom buzie pozaklejac i przykleic do kaloryfera jak spisz to od tego czasu juz nie zrzedzi mi :36_2_25:

http://s2.suwaczek.com/200506164670.png
http://s3.suwaczek.com/200807055472.png
http://kobietaintymnie.pl/suwaczek/cache/d7fddd7b.gif

Odnośnik do komentarza

KATARZYNKA78
Natusia i Lilia
Mój narzeczony ma troszke wad te lżejsze to: spuźnianie, niedotrzymywanie słowa, niedbanie o porzyczone rzeczy, rozrzutność, palenie papierosów; a te gorsze to: straszna nerwowość, gdy jest zmęczony lub się go obudzi to strasznie poniża i wyzywa

Ja już psychicznie z nim nie wytrzymuje ale to jest taki tym człowieka że nie można z nim zerwać... musiałabym chyba wyjechać na koniec świata... no a z drugiej stornuy to jednak mimo wszystko go kocham i jest ojcem mojej córeczki

moj tez potrafi wyzwac jak sie go budzi a jak sie go nie budzi to gada czemu mnie nie obudzilas a ja mu na to ze niemam zamiaru sluchac twoich glupich wiązanek na moj temat:) ostatnio wyzywal na syna ze sie za głosno bawi to juz mnie tak wkur....... ze niewytrzymalam kazalam mu isc do sklepu po tasme klejaca on zapytal po co ci ona a ja mu na to zeby dzieciom buzie pozaklejac i przykleic do kaloryfera jak spisz to od tego czasu juz nie zrzedzi mi :36_2_25:

Hehehe moj czasem sam mówi abym go obudziła o tej i o tej a jak go budze to zły... Więc kupiłam mu budzik :D

http://www.zapytajpolozna.pl/cache/5eed3250ab072dbd6b37e57ed2f78cfa-49e645d8dacde3e1fd4fe7afbeda0b82.png

http://www.suwaczek.pl/cache/6457eee01b.png

Odnośnik do komentarza

To i ja sie wygadam... Pewnie powtorze wiekszosc po Was bo jak czytalam to tylko kiwalam glowa...
1. Wchodzi w butach roboczych do domu(pracuje blisko wiec wpada na sniadanie i obiad) i chodzi po swierzo wyczyszczonym dywanie.
2. Jest wiecznie zmeczony(tylko on ma do tego prawo).
3. Jak go cos boli to lezy obloznie chory i palcem u nogi nie kiwnie a jak mnie cokolwiek boli to rzuca tekst "Musisz to rozchodzic".
4. Rozwala ubrania w szafce(juz przestalam mu ukladac)
5. Rozbiera sie gdzie popadnie. Gdzie stanie tam ciuch.
6. Zostawia "dupki" z ogorkow na biurku.
7. Pare razy przylapalam go jak wrzuca cos za lozko.
8. Pierdzi naokraglo i mowi ze jego nie smierdza.
I cos co mnie doprowadza do szalu!!!!!:
"Gdzie jest....?" Boze jak slysze to pytanie to sie we mnie gotuje. Skad mam wiedziec gdzie sa jego: kluczyki, majtki, skarpetki, dowod osobisty? Jak je gdzies rzucil zamiast polozyc na miejsce to niech sobie szuka! Albo prosze "Podaj mi...." Odpowiedz? "A gdzie jest?". Mieszkamy ze soba dwa lata. Ciagle wszystko jest w tym samym miejscu a on ciagle zadaje to pytanie. Osiwiec mozna.

Odnośnik do komentarza

adriana8899
To i ja sie wygadam... Pewnie powtorze wiekszosc po Was bo jak czytalam to tylko kiwalam glowa...
1. Wchodzi w butach roboczych do domu(pracuje blisko wiec wpada na sniadanie i obiad) i chodzi po swierzo wyczyszczonym dywanie.
2. Jest wiecznie zmeczony(tylko on ma do tego prawo).
3. Jak go cos boli to lezy obloznie chory i palcem u nogi nie kiwnie a jak mnie cokolwiek boli to rzuca tekst "Musisz to rozchodzic".
4. Rozwala ubrania w szafce(juz przestalam mu ukladac)
5. Rozbiera sie gdzie popadnie. Gdzie stanie tam ciuch.
6. Zostawia "dupki" z ogorkow na biurku.
7. Pare razy przylapalam go jak wrzuca cos za lozko.
8. Pierdzi naokraglo i mowi ze jego nie smierdza.
I cos co mnie doprowadza do szalu!!!!!:
"Gdzie jest....?" Boze jak slysze to pytanie to sie we mnie gotuje. Skad mam wiedziec gdzie sa jego: kluczyki, majtki, skarpetki, dowod osobisty? Jak je gdzies rzucil zamiast polozyc na miejsce to niech sobie szuka! Albo prosze "Podaj mi...." Odpowiedz? "A gdzie jest?". Mieszkamy ze soba dwa lata. Ciagle wszystko jest w tym samym miejscu a on ciagle zadaje to pytanie. Osiwiec mozna.

Czuje się jak bym czytałą o swoim mężu... Dam tylko małe sprostowanie:
4. ja mu już nawet nie pasuje bo po co?
6. ogórki je w całości ale za to gile z nosa wyciera w ściane przy łóżku bo od tamtej strony śpi
8. mój się tłumaczy tym że go brzuch boli i musi je cisnąć
A co do ostatniego to mój wszystko rozrzuca i nie może nic przez to znaleść no i oczywiście nigdy po sobie nie wynosi.
No a żeby zrobił coś w domku to trzeba mu pwiecieć co i jak od A do Z oczywiście mimo to jescze milion pytaniań zada...

Jest jeszcze jedna rzecz najgosza która mi się jeszcze przypomniała... gdy dzieje się coś ważnego, gdy ma się spuźnić albo niezdążyć to nie dzwoni a jeśli chodzi o jakąś głupote np. "Kochanie jestem już na osiedlu" albo "a wiesz że ktoś tam coś tam" to milion razy dziennie by mógł dzwonić... yyy przepraszam ja do niego bo on ma tel na karte bo byśmy na rachunek nie wyrobili.

http://www.zapytajpolozna.pl/cache/5eed3250ab072dbd6b37e57ed2f78cfa-49e645d8dacde3e1fd4fe7afbeda0b82.png

http://www.suwaczek.pl/cache/6457eee01b.png

Odnośnik do komentarza

O wlasnie... Spoznianie sie. Rzadko zdarza sie ze przyjdzie na czas. Zazwyczaj przychodzi 30min po czasie i pyta wtedy "Ale co sie takiego stalo?". Heh.
Nie raz nie mozna sie do niego dodzwonic godzinami a kiedy on nie moze sie dodzwoniec 2razy bo akurat spie z mloda albo cos robie to ma focha. Jak sie spoznia ponad 2h to wylacza telefon bo wie ze zadzwonie i dostanie taki opr ze w podskokach wroci do domu.

Odnośnik do komentarza

adriana8899
Hehehe. Jakbym mojego slyszala. :smile_jump: Kiedy bym nie zadzwonila to pierwszy tekst(nawet zamiast "slucham") brzmi "Juz ide". Hahaha. A wraca po godzinie, dwoch.
Ja obiad robie zawsze na 14. On moze przyjsc wiec jak sie spozniato sobie odgrzewa. Nie bede chodzila glodna tylko dlatego ze komus sie nie chcialo tylka ruszyc.

tekst "już ide" to chyba pierwsze słowa każdego faceta.....już przy narodzinach wiadomo że to chłopak.......ostatni party a ty słyszysz "już ide" heheh


http://www.suwaczki.com/tickers/82docwa1zyg7nb5a.png
http://www.suwaczki.com/tickers/wff2vcqg6w42rjgz.png

Odnośnik do komentarza

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...