Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Gość Zakochana

Sierpnióweczki 2019

Rekomendowane odpowiedzi

Kiedyś też narzekałam na polską służbę zdrowia . Teraz nie powiem złego słowa .Na prawdę w Polsce nie jest źle.Mi ani razu podczas ciąży nie zalecili morfologi , żelaza , kompletnie nic nie sprawdzają . Na pierwszej wizycie tylko pobrała krew na HIV , i inne takie choroby .Tylko mocz bada położna.Pisałam ostatnio ,że źle się czułam ,musiałam się umówić do swojego lekarza i wyprosić żeby sprawdził mi żelazo , mu opowiadałam o bólach brzucha , wysypce .Tutaj lekarz rodzinny jest od wszystkiego . Nawet chcąc zrobić cytologię idzie się do lekarza i robi to zwykła pielęgniarka , a co najlepsze cytologię tutaj robią od 24 roku zycia . Tak samo krzywą cukrową ciężarnej robią tylko jeśli w najbliższej rodzinie występowała już cukrzyca

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam tą samą sytuację.... szpital mam 18 km od domu, a drugi około 25 km z tym, że moja Ginekolog już nie pracuje w szpitalu..... opinie skyszlam bardzo dobre i mam nadzieję, że tak będzie....to moja pierwsza ciąża i troszkę na pewno będę przeżywać


https://www.suwaczki.com/tickers/f2w3rjjg6cy1go55.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Zakochana

Jaki i tak wszystkie badania mam prywatnie nie z mojego wyboru czy to w ciąży czy poza nią bo na nfz tylko byłam zbywana że nie potrzebne są albo że nie moga wystawić skierowania. Tylko na opiekę szpitalna nie mogę narzekać, dlatego uważam że tam powinny być wszystkie oddziały, bo nieraz choroby są powiązane że sobą i potrzeba konsultacji. Ale wbrew wszelkim ideom wszystko kręci się wokół pieniędzy. Dopóki jesteś zdrowy to można mówić że pieniądze szczęście nie dają, ale jak pojawia się choroba czy niepelnosprawnosc to od nich zależy nasze życie. Przykre to. I to sie tyczy wszystkich krajow. Ostatnio miałam kilka przypadków w otoczeniu gdzie musieli zbierać pieniądze na leczenie i chyba to mnie zdolowalo.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja lekarzy w Polsce bardzo fajnych miałam i w sumie mam bo dalej do nich chodzę, też się z tym zgodzę i żeby dostać się do specjalisty lub nawet na operacje to czasami i rok trzeba czekać . To jest chore . Już o chorobach też nie wspomnę , jak się czyta lub widzi lub w śród znajomych to aż serce pęka , państwo w żaden sposób nie pomaga a skąd takie sumy pieniędzy brać ?! Ale to się raczej nigdy nie zmieni niestety :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak was tak czytam, to myślę, że ten mój mały powiatowy szpital wcale nie jest taki zły. Na trzy porody lekarz był mi potrzebny raz. Tylko w pierwszej ciąży miałam lekarza że szpitala, który i tak się nie przydał. Kolejni nie pracowali w tym szpitalu. Nigdy nie poczułam, że jestem inaczej traktowana od innych. Wszyscy byli pomocni i czułam się dobrze zaopiekowana. Oby nam wszystkim na porodówce trafiła się super ekipa i pomocne Położne. I oby żaden lekarz nie był nam potrzebny ❤️


Sierpnióweczki 2019 - lista
https://www.suwaczki.com/tickers/74di3e5efnlbqt9f.png
Wituś ❤️ 25.08.2019 ❤️ 4070g ❤️56cm ❤️ vbac

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To ja tak jak Cobra, nie mogę narzekać. W poprzedniej ciąży zostałam skierowana na oddział patologii ciąży, gdzie spędziłam 3 tygodnie. Nie miałam tam ani swojego lekarza ani położnej ani nikogo. A cały czas czułam się profesjonalnie zaopiekowana, na koniec dzięki działaniom w samą porę, uratowali mojemu synkowi życie. Opieka naprawdę bez zarzutu. Mam nadzieję że i tym razem obędzie się bez swojego lekarza.


https://www.suwaczki.com/tickers/17u9anlindfj1v50.png

https://www.suwaczki.com/tickers/zrz63e5etbqc9gcx.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Zakochana

Zmieniajac temat, mówiłam że ostatnio zrobiłam zakupy higieniczne. Dziś z ciekawości otworzyłam te nakładki na piersi. Wzięłam rozmiar s i powiem wam że są ogromne, mam stare i jak porównałam to jest różnica. Myślałam że s to s, a to jak z ubraniami z Lidla. Nie mam nazwy firmy tych starych więc chyba muszę iść do apteki i porównać rozmiary na żywo.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Zakochana

Te co teraz kupiłam to z canpol. Są na szerokie sutki. Na tych starych niestety nie ma wytloczonej nazwy a pudełka nie mam. Nie nadają się do używania już, zostawiłam żeby właśnie mieć porównanie. I te z canpol są takie dość sztywne w porównaniu z tymi co mam. Jak odkryje z jakiej firmy są te stare to napisze, bo są fajnie wyprofilowane i i dobrze się przez nie karmilo.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja chyba znowu zdecyduję się na indywidualną opiekę położnej. Bo mąż zostanie z dziećmi i rodziłabym sama. A tak to też on będzie spokojniejszy że jestem pod dobrą opieką.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U mnie w Tychach w szpitalu żeby się leczyć to trzeba mieć końskie zdrowie. Jakiś czas temu wylądowałam na izbie z kołatającym sercem i drętwieniem. Wcześniej zdarzała mi się utrata przytomności. Lekarz na izbie najpierw chciał mnie zbyć i odesłać na całodobową przychodnie. A jak się uparliśmy że zostajemy to dostałam syrop po którym spałam 17h a wyników zupełnie nie umiał interpretować. Uznał nadczynność tarczycy (choć z wyników wynikała raczej niedoczynność) a tak naprawdę po konsultacji z moja lekarka okazało się że mam niedobór potasu. O porodówce też się nasłuchałam. Sale są wieloosobowe bez łazienki. A największym problemem szpitala jest brak lekarzy.
Ja nakładki na brodawki chce kupić z medeli. Słyszałam wiele dobrych opinii.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U nas od 2016r otworzono nowe skrzydło szpitala gdzie jest ginekologia a na przeciwko drzwi w drzwi położnictwo. Sale 2-3 osobowe z łazienką i miejscem na naświetlanie noworodków w razie potrzeby. Kiedyś były sale 3-4 i 5 osobowe i też bez łazienek. Ja jeszcze na tej starej rodzilam. Teraz to są luksusy :D
Z synem miałam sale na przeciw porodówki. Dzielił nas wąski korytarz. Było słychać każdy krzyk rodzącej. (byłam sama w pokoju przez tydzień). Teraz jest inaczej. Pokoje w jednym miejscu, na środku jest dyżurka położnych a po drugiej stronie porodówka. Zobaczymy, czy jest tak fajnie jak myślę że jest :D


Sierpnióweczki 2019 - lista
https://www.suwaczki.com/tickers/74di3e5efnlbqt9f.png
Wituś ❤️ 25.08.2019 ❤️ 4070g ❤️56cm ❤️ vbac

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zakochana daj znać jakieś firmy miałaś ja kupiłam aż m myślę piersi większe to i m będą dobre a tu szok w kapturku który ładnie przylega do piersi to mam puste miejsce nie wiem jak to opisać ale pewnie rozumiesz da się tak dopasować żeby były na styk? Firmę podam później bo nie ma mnie w domu. No chyba że mi się tak wyciągną jak wentylki hahaha czego bym nie chciała

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Zakochana

No właśnie jak te stare przykładem to niewiele luzu pozostaje, wiadomo jak się zacznie karmić to dziecko trochę te sutki wyciągnie, ale na szerokość nie zwiększa się ( przynajmniej nie moje). Właśnie przy karmieniu poprzednim przylegaly idealnie więc teraz muszę zdobyć takie same bo widzę wielkościowo nic się u mnie nie zmieniło. Że zdjęć wydałem mi się że to były z baby ono. Podobnie wyglądają, ale muszę porównać na żywo. Pamiętam że były tanie więc być może to właśnie te.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Zakochana

W tym kapturku chodzi właśnie o to żeby dobrze przylegal do brodawki i sutka zwłaszcza, bo potem łatwiej ich dziecko oduczyć jak nie czują wielkościowo różnicy. U mnie po 3 m-cach bez problemu mała złapała sama pierś bo właśnie idealnie były dobrane te kapturki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Zakochana

Chyba tylko ja dziś wchodzę na forum :) no ale tak się kończy leżenie cały dzień w łóżku jak dziecko ma inną opiekę:)
Weszłam na kalkulator dni i wyszło że do porodu zostało 87 wg ostatniego usg. Na suwaczku pisze mi że 2 m i 4 tyg. Niby to tyle samo a jakoś w miesiącach wydaje się że to jeszcze długo.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zakochana to będę musiała zmienić te kapturki luzu mam dość sporo ja zobaczę po jakiś forach które są jakby. Najmniejsze

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej dziewczyny, nie było mnie trochę :D Ostatnio spędziłam dużo czasu na wsi, chciałam się wyciszyć przed porodem (ja rodzę w czerwcu). Mąż nasunął mi taki pomysł, a mianowicie bankowanie krwi pępowinowej. Podobno koleżanki z jego pracy o tym rozmawiały. My dopiero zagłębiamy się w temat, ale mamy mało czasu! Macie jakieś informacje o tym? Doświadczenia? Tylko jedna moja znajoma zbankowała - pytałam. Jak to jest u Was?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

pomarańcza ja nie bankuje. Nawet jeśli zbankujesz krew, nie jest powiedziane, że jak będzie ona potrzebna to ja wykorzystają, bo komisja o tym decyduje. Poza tym komórki macierzyste da się pozyskać już w inny sposób i prawdę mówiąc nie słyszałam i nie czytałam nigdzie (poza strona banku krwi) aby kiedykolwiek się przydała tak naprawdę. Ale to decyzja indywidualna..


Sierpnióweczki 2019 - lista
https://www.suwaczki.com/tickers/74di3e5efnlbqt9f.png
Wituś ❤️ 25.08.2019 ❤️ 4070g ❤️56cm ❤️ vbac

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cobra
pomarańcza ja nie bankuje. Nawet jeśli zbankujesz krew, nie jest powiedziane, że jak będzie ona potrzebna to ja wykorzystają, bo komisja o tym decyduje. Poza tym komórki macierzyste da się pozyskać już w inny sposób i prawdę mówiąc nie słyszałam i nie czytałam nigdzie (poza strona banku krwi) aby kiedykolwiek się przydała tak naprawdę. Ale to decyzja indywidualna..

Wiesz co, mi się obiło o uszy wykorzystanie u dziewczynki z MPD jako terapia usprawniająca.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mnie o banku komórek poinformował lekarz. Dał ulotki, nie namawiał ale poinformował że lekarze mają obowiązek poinformować pacjentów o takiej możliwości. Na ulotce były też ceny, nie oszukujmy się- nie mało.

Ale właśnie zastanawia mnie jedna rzecz, skoro to taka super opcja która daje tyle możliwości leczenia (nie tylko dziecka ale także osób z rodziny) to dlaczego jest o tym tak cicho w mediach i w ogóle...

Mamy mieć ten temat poruszony w szkole rodzenia więc zobaczymy co tam powiedzą, ale na dzień dzisiejszy raczej nie będę się decydować


https://www.suwaczki.com/tickers/ex2bj48a6mhm6ihv.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nurkowanie wiem i to że ma się to wsparcie w grupie to też daje siłę. A co do odczuć covdo dzieci to ja tak miałam z kuzynką która niecałe dwa miesiące po moim zabiegu na imprezie rodzinnej oznajmiła że jest w ciąży, i te słowa do niej skierowane że jest młoda że będzie dobrze ...Wyszłam wtedy i powiem szczerze unikalam spotkań rodzinnych. Ona ma termin na dniach i chodzi do tej samej lekarki co ja ,ale nigdy jej nie spotkałam aż do ostatniej wizyty
Podchodzę do poczekalni a ona tam siedzi ,była to jej ostatnia wizyta i dopiero wtedy pierwszy raz potrafiłam z nią normalnie rozmawiać, popytalam o małego, dotknełam jej brzucha ...Weszłam po niej do gabinetu i za chwilę też zobaczyłam mojego szkraba...Ale ile czasu musiało minąć żeby zapomnieć tamte słowa...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

bławatek 1
Mnie o banku komórek poinformował lekarz. Dał ulotki, nie namawiał ale poinformował że lekarze mają obowiązek poinformować pacjentów o takiej możliwości. Na ulotce były też ceny, nie oszukujmy się- nie mało.

Ale właśnie zastanawia mnie jedna rzecz, skoro to taka super opcja która daje tyle możliwości leczenia (nie tylko dziecka ale także osób z rodziny) to dlaczego jest o tym tak cicho w mediach i w ogóle...

Mamy mieć ten temat poruszony w szkole rodzenia więc zobaczymy co tam powiedzą, ale na dzień dzisiejszy raczej nie będę się decydować

Ooo, super, że poinformował Cię lekarz. Ja sama dużo szukałam informacji po tym jak mąż mi to zasugerował. Widziałam też, że PBKM był na takich warsztatach w moim mieście dla kobiet w ciąży, przyszłych mam, więc to chyba nie do końca jest tak, że nigdzie o tym się nie mówi, tylko może tego wcześniej nie dostrzegałyśmy. Mnie przekonuje przede wszystkim ciągle zwiększająca się liczba chorób, które można leczyć właśnie tymi komórkami macierzystymi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...