Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Zawiedziona

Jak o tym zapomniec

Rekomendowane odpowiedzi

Witam, mam problem i nie wiem jak o nim zapomniec. Poronilam 1.5 roku temu w 6 tyg. jestem w stanie to zrozumiec i pogodzic sie z tym, gdyz to nie moje pierwsze poronienie(mam jedno 8letnie dziecko z pierwszej ciazy), a planujac ciaze licze sie z tym, ze mam male szanse na zajscie a jeszcze mniejsze na utrzymanie ciazy.Problem polega na tym, ze nie umiem pojac zachowania moich rodzicow oraz slow ktore padly, strasznie mnie to boli, wiedzieli ze staram sie o dziecko ze robimy wszystko a jednak...... W dzien kiedy wyszlam ze szpitala(dwa dni na tabletkach poronnych,pozniej lyzeczkowanie) maz wyjechal za granice do pracy zostawiajac mnie z tym wszystkim, a od tesciow zadnej pomocy bo przeciaz mam dziecko i trzeba wrocic do normalnego zycia. Na drugi dzien myslalam ze rodzice ze mna pobeda, ale wybrali wesele corki swoich przyjaciol, uslyszalam w tedy ze oni ida na wesele, bo ono bylo planowane a ja to takie niezaplanowane takie nagle, przelknelam sline i bylam twarda bo tak trzeba, ale za chwile uslyszalam ze oni ida dlatego poniewaz jest im przykro i szkoda mlodej pary bo wielu gosci odmowilo i oni nie moga dac plamy bo jak sie czuje panna mloda gdy bliskich nie ma w waznym dniu.Boli mnie to bardzo, bo rodzice zawsze mowili, ze rodzina jest po to by sobie pomagac w trudnych chwilach,poczulam sie jakbym nie nalezala do tej rodziny i to mnie boli. Jak poradzic sobie z tymi myslami, jak o nich zapomniec

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niestety z rodziną różnie bywa, nie zawsze będziesz mogła na nich liczyć. Wiem, że Ci ciężko.. ale postaraj się nie zaprzątać sobie tym głowy, bo sama będziesz się czuła tylko gorzej a na nich i tak nie będziesz mogła liczyć. Może kiedyś sami będą w potrzebie, ty nie będziesz mogła i wtedy coś zrozumieją? Ewentualnie spróbuj z nimi porozmawiać, o tym, że ich potrzebowałaś i chciałaś z kimś pobyć w tej trudnej chwili.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość hdhe

Myślę, że oczekiwaniem od innych pomocy próbujesz sobie udowodnić jaka jesteś biedna w tej sytuacji. Różne historie się zdarzają i trzeba z nich wychodzić zwycięsko. Wiadomo, przeżycia są silne, ale nie można swoją historią obarczać całej rodziny.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość JR55

Wiem, że strata dziecka jest bolesna (straciłam pierwsze). Mam 4 dorosłe dziś córki, które przez dziedziczne problemy zdrowotne też straciły dzieci w około 10 tygodniu. Dwie nawet miały już dwójkę dzieci, którymi trzeba było się zająć i mężów wiecznie w delegacji. Jest to dramatyczne doświadczenie i wiem jak trudno się pozbierać. Sama przez dłuższy czas zaczynałam płakać na ulicy widząc szczęśliwą mamę z maleńkim dzieckiem. Jednak tak długie pielęgnowanie żalu do rodziców bardziej szkodzi Tobie. Może sami nie wiedzieli jak się zachować w takiej chwili? Spróbuj im wybaczyć a zobaczysz, że sama poczujesz się lepiej. Jeśli potrzebujesz idź po pomoc do psychologa. Powodzenia!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...