Skocz do zawartości
Forum

Sierpniowe mamusie 2017


ineeska

Rekomendowane odpowiedzi

Ja na ostatnie pobieranie wchodzilam z synkiem, bo oczywiscie przyszli na siusiu do przychodni i jak mnie zobaczyl to juz nie chcial isc, a tata czmychnal i nie zdazyl wrocic. Dobrze ze byl grzeczny, z ciekawoscia patrzyl jak wbijaja mi igle i krew leci ;) wiec taka to mam pomoc meza. I tak wszedzie z synkiem chodze. Ciekawe czy na porodowke tez mi go podrzuci jak zacznie mu plakac...

http://www.suwaczki.com/tickers/9f7jj44j8203qdaz.png

https://www.suwaczki.com/tickers/9f7jvcqg68yf2fpx.png

cd9b6vgcw57kg1sz.png

Odnośnik do komentarza

Mama - mój bratanek też się z tym zmagał w brzuszku. Do końca ciąży nic nie robili, ciąża donoszona. Miał zabieg dopiero po kilku miesiącach i nie ma po nim śladu. Był laparoskopowy więc nie ma nawet blizn. Ma usuniętą część płuca, ale z prawie całego które było usiane torbielami okazało się, że wystarczy usunąć 1/3 bo reszta torbieli się wchłonęła jakimś cudem. A miał ten najgorszy rodzaj torbielowatości i początkowo około 20 tygodnia ciąży to mówiono nawet, że może to być wada śmiertelna. Więc nie poddawaj się, bo ja na przykładzie naszego 2,5 letniego już teraz Nikosia wiem, że to nie musi być koniec świata!

Odnośnik do komentarza

Melduje sie dziewczyny. .
Staram sie nie zamartwiac i funkcjonowac w miare normalnie. Mam w srode o 8 byc w Rudzie Slaskiej, tam pani dr sie mna zajmie. Tylko we wtorek od mojej gin mam skierowanie zabrac. Szwagierka pol nocy czytala artykuly itp, natknela sie, ze pod jednym z nich byla podpisaba miedzy innymi lekarka do ktorej jezdzi z dziecmi, zadzwonila do niej, wyjasnila jaka jest sytuacja, a ta z wlasnej woli zadzwonila do swojej znajomej wlasnie z Rudy Slaskiej i wszystko zalatwila.
Axam, jestes cudowna, wspaniala, nieoceniona ! Sciskam Cie baaardzo mocno w ramach podziekowania !! :) bardzo Ci dziekuje za Twoje zainteresowanie moja sprawa.

Wam dziewczyny rowniez dziekuje za cieple slowa, duchowe wsparcie. Mam nadzieje, ze wszystko sie ulozy. Teraz byle do srody. Nie wiadomo czy mnie zostawia w szpitalu czy po badaniach mnie puszcza .. wszystko dopiero sie wyjasni jak nas przebadaja. Mam sie przez swieta nie stresowac , nie zamartwiac i oddychac pelna piersia- to sa zalecenia od pani dr :)

Odnośnik do komentarza

Harucio,dobrze że napisałaś z tak pozytywną informacją,bo każde takie światełko w tunelu pewnie jest teraz na wagę złota dla naszej Mamy.
Tak cały czas myślę co by tu jeszcze można zrobić Mama ws Twojej córci.
Przydałoby się jeszcze rozejrzeć za dobrą rehabilitacja,gdyby się okazało że będzie konieczna Malutkiej po operacji, bo potem to trzeba czekać,a czas jest decydującym kryterium powodzenia terapii. Jeśli będziesz chciała to dam Ci namiary na fizjoterapeutke,która Martę wyciągnęła że wszystkimi odruchami na właściwy poziom i po kolei każdy kamień milowy w rozwoju opanowywala prawie o terminie,najważniejsze że obrażanie się na boczki,na brzuszek,śniadanie,raczkowanie i chodzenie- każdą z tych umiejętności miała sztucznie wywołana właśnie rehabilitacja,tylko zaczęliśmy w 5 tygodniu życia. Gdybyśmy dostali się po 6 m- cu życia to mogłoby już być za późno..

Cichadoro- jak będziesz się wybierać na poród to chyba dla zmylki musisz podać inny szpital a dopiero jak urodzisz to zaproś tatę do właściwego:)
Żarcik. W sumie to jak twój mąż jest tak rzadko w domu to synek nie jest nauczony a tatuś też czuję się niepewnie. Spróbuj go nauczyć różnych sztuczek, czym można odwrócić uwagę małego,jak można go zabawić itd,sprzedaj mu parę sposobów na synka,bo nie miał kiedy tego opanować. Widać,że chciałby ale nie ma kompetencji...w które Ty jako ekspert możesz go wyposażyć i będą się faceci lepiej dogadywać,Ty będziesz miała więcej czasu a i tatuś nie zacznie się oddalać od dziecka,bo jak stwierdzi,że sobie nie umie poradzić to stopniowo będzie dezerterowal. Tylko nie sprzedawaj mu sztuczek przy Synku, bo się Mały zorientuje:)

Odnośnik do komentarza

Mama2014 fajnie że już sobie znalazłaś kogoś znajomego. Przynajmniej wiesz że jest tam ktoś kto już o Was wie. To naprawdę dużo.
Cichadoro widocznie Twój mąż wie co robi heheh.
Ja mam jakieś dziwne kłucie, kolkę. Nie wiem jak to nazwać. Po lewej stronie na wysokości pępka. Strasznie mnie to martwi bo taki ból że czasem kroku zrobić nie mogę. Cały dzień nie ruszam się praktycznie wcale. Leżę albo idę wolniutkim tempem. Zastanawiam się czy to Antek nie wyciągnął tak nóżek albo sie jakoś tak może ułożył bo czułam teraz ruchy z tej strony. Oby przeszło

Odnośnik do komentarza

Axam, jak bede wiedziala po pobycie w szpitalu co i jak, jakie sa te torbiele, bede probowala sie dowiedziec co dalej, jakie rokowania na przyszlosc, czy rehabilitacja bedzie potrzebna, w razie "w" to bede bic do Ciebie o namiary, sprawdzony fizjoterapeuta to juz pol sukcesu, bo jezdzic do kogos kto nie potrafi pomoc to tylko stracony baardzo cenny czas.. mam nadzieje, ze te zmiany choc w czesci zanikna i corcia bedzie zdrowa .. ze nie bedzie wymagala operacji. Zyje nadzieja teraz. Byle do srody dziewczyny

Odnośnik do komentarza

Uśmiechnięta- miałam takie klucie w ciąży z Martą,okazało się,że rozszedł mi się mięsień prosty brzucha. Jeśli jest to to nic z tym teraz nie zrobisz, ale powiedz o tym gin. Po porodzie, bądź cc nie będziesz mogła ćwiczyć tak normalnie mięśni brzucha i pod opieka fizjoterapeuty można doprowadzić do ponownego zejścia się tego mięśnia. Ja niestety dowiedziałam się o tej mojej dziurze za późno,zrobiłam sobie krzywdę intensywnymi brzuszkami- bo jeszcze bardziej mi się to rozeszło:( no i taki brzuch wystający mi został...
Po tej ciąży wybieram się na zabieg zlaczenia tego mięśnia,chirurgiczne może z wstawieniem siatki, ale to będzie zależeć od stopnia przejścia po tej ciąży. Narazić mnie nic nie kluje no ale już nie ma co mi się rozejść...

Mama,to super że masz wtyczkę:)
Jeśli chodzi o rehabilitacje to pani Sytniewska,pracuje na Ligocie,prowadzi reh met Vojty, ale oprócz tego jest bardzo dobrym diagnostom, przy badaniu maleńkiego dziecka jest w stanie ocenić jego stan, napiecie mięśni ( tonus), odruchy itp. Nie spotkałam jeszcze na swojej drodze z dziećmi neurologa,który byłby tak biegły w tych sprawach, bo ona cały czas ma te dzieci w dłoniach. Jak ciasto drożdżowe - dobry piekarz to wie czy trzeba jeszcze wyrabiać..... sorki- takie porównanie mi się nasunęło:)

Dlatego też z Jasiem - przed szczepieniami pojadę do niej po ocenę stanu dziecka. Ona też przyjmuje chyba w Katowicach.

Odnośnik do komentarza

Och,Natasza to się Twój Grześ musi cieszyć:) Corusia na pewno cudowną ma buzinke:) I wiesz jak fajne dzieciństwo będą mieć wspólnie Jagodka z siostrzyczka. A właśnie, teraz pewnie przez święta będziecie debatowac nad imionkiem.
Moja koleżanka ma bliźniaczki i nazywają się jedna Jagoda a druga Jaśmina. Oczywiście nic teraz nie sugeruję ale przytaczam przykład,bo jak dla mnie tak pasują i wdzięcznie brzmią.
Cały dzień dziś robię porządek z ciuchami, masakra... Mam je ochotę wszystkie popakowac do wzorów i sru na Caritas....
Powiedzcie mi,skąd tyle tych szmat????
A teraz jeszcze chlopczykowe dojdą... Zwariować można:/

Odnośnik do komentarza

Kingusia- bardzo lubię to imionko, co miałam jakaś Kingusie w grupie w przedszkolu to była slodziaczkiem takim urzekajacym. Bardzo dobry wybór:)

Natha- może to więzadła Cię tak bolą,pytałaś lekarza co to może być?

A dziś rozstrzygnięty został konkurs na dyrektora naszego przedszkola i dowiedziałam się,że wygrał.... pewien pan, który jest logopeda. Nie znam go ale dziewczyny niektóre znają i twierdzą,że dobrze się stało. Mam nadzieję,mam nadzieje,że facet,to się nie będzie zajmował pierdołami i gnebieniem tylko robotą. Szczerze powiem,że nie słyszałam jeszcze o dyrektorze przedszkola - płci meskiej,ale może będzie dobrze....

Odnośnik do komentarza

Hej,hej
Ja już po badaniach i z dobrych wieści to, że dziecko rozwija się zdrowo i prawidłowo ma już ok pół kg. Szyjka ma 4 cm wiec chyba bardzo dobrze

Noi już na pewno wiadomo, że chłopak, choć cały czas miałam przeczucie, że dziewczynka, ale nie chciałam zapeszać a tu taki klops.. zazdroszczę wam, że w większości dziewczynki na forum ehh. W każdym razie będzie Ignaś. Oczywiście mężu wniebowzięty.


https://www.suwaczki.com/tickers/gg64j44jaz59q0yo.png

l22nt5od5q8zadbv.png

http://www.suwaczek.pl/cache/8bb5210224.png

 

Odnośnik do komentarza

Hej. Gratuluje Wam dziewczyny samych dobrych wiadomosci. :)
wiem, ze zabrzmi to dziwnie, ale mam nadzieje, ze po moich polowkowych juz nie bedzie takich informacji na forum.
I tak samo mam ogromna nadzieje, ze moja corcia, prawdopodobnie Anastazja :) urodzi sie zdrowa.

Nie wiem jak Mlodej przetlumaczyc , ze to nie chlopak a dziewczyna, narazie kazde podejscie konczy sie jej placzem, bo "mamusio, ja przeciez chcialam braciszka" .. tlumacze, ze bedzie dziewczynka, taka malutka i bedzie ja kochac itp itd .. ale narazie ma faze wyparcia ;)

Odnośnik do komentarza

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...