Skocz do zawartości
Forum

Grudniówki 2016


Rekomendowane odpowiedzi

Gość Maszkaron

Mags jesteśmy rocznik urodzaju :D a Twemu chlopakowi może z wiekiem mu przejdzie
Właśnie zakupie tego wishbear bo moja to od razu na ciężkie powieki jak usłyszy szum i jak płacze to ja uspokaja.
Na szczęście moja zaczynają zabawki interesować i chwilę polezy zainteresuje się. Ale ma fazy płaczu z niewiadomo jakiego powodu. Jeszcze podejrzewam u niej refluks bo tak jej się wraca ze słyszę jak połyka później.
Dobrze że noce spoko :) karmienie i od razu śpioch.

Odnośnik do komentarza

Kornelia, dokladnie moj potworek je o 23 i o 7.00-7.30 nocki przesypia jedynie budzi sie raz w nocy jak ma mokrego pampersa. Szczerze wyszlo to przez przypadek bo ktoregos razu nocka nalezala do mojego meza no i jak zwykle Krzys sie obudzil kolo 3 na jedzenie i moj wspanialy maz tak byl nieprzytomny ze caly czas dawal synkowi smoczka i tak z cztery czy piec razy i Krzys zasnal i obudzil sie o 8 rano a nastepnej nocy juz sie nie obudzil na jedzenie w nocy i tak zostalo;-) co do wprowadzania diety to nie wiem jak to jest na piersi ale moj jest na butli i szczerze mowiac juz ssal gotowane miesko bez przypraw dokladniej piers z kurczaka a bardziej to wygladalo na lizanie i troche ssanie, poznal smak takiej domowej roboty wedlinki bez zadnych substancji szkodliwych znaczy tez juz lizal i poznal slony smak paluszkow ale to tylko na sekunde bo to wujek byl taki pomyslowy :-D czekam az skonczy 3 miesiace i dostanie marchewke, robie tak bo tak samo wychowala mnie i mojego brata mama i jestesmy wszystkorzeni :-D nie wybrzydzamy szpinakiem ani brukselka natomiast jak znam dzieci ktore jadly dopiero od pozniejszych miesiecy to sa niejadkami i wybrzydzaja. Ja w wieku 7 miesiecy znalam smak truskawek i jagod a moj brat w wieku 9 miesiecy trzesl sie na widok smazonego kotleta mielonego taki byl rzarlok i mama mu kawalek dala i skonczylo sie ze zjadl z ziemniakiem polowe kotleta i nic mu nie bylo;-) a w dodatku ja jak jeszcze nie chodzilam tylko siedzialam i raczkowalam to jadlam ziemie i stonki :-D a moj brat na zdjeciach z chrzcin ma pokazane jak platki z kwiatka z wiazanki ma w buzi :-D
U mnie bialy szum nic nie daje tez nie raz probowalam zeby usnal ale nic z tego wiec na pewno nie kupie szumisia :-D a co do tej rutyny to u mnie jest to awykonalne :-D zawsze o tej samej porze ma butelke, kapiel, spacer a spi jak chce noc przesypia dam mu butle rano to czasem dosypia jeszcze z dwie godziny a czasem w ogole nie spi do spaceru pozniej przed spacerkiem druga butla i szykowanie, pozniej na spacerze spi z godzine, poltorej zalezy ile chodzimy, wroce to go porozpinam i nie ruszam z wozka i czasem spi do nastepnego karmienia a czasem budzi sie po 10 minutach pozniej o 18.30 kapiel i po kapieli butla i walka zeby zasnal i czasem sie uda a czasem potrafi nie spac do 21 i jak zasnie o 21 to o 23 zmieniam mu na spiocha pampersa i daje butle i tak wygladaja nasze dni... Niemoge sobie zaplanowac ze rano po sniadanku spi i wtedy moge sie wykapac posprzatac itd bo jak sobie zaplanuje ze cos chce zrobic to na pewno nie bedzie spac :-D

http://suwaczki.maluchy.pl/li-72893.png

Odnośnik do komentarza

Agga zalecenia who są takie, że nawet na mm dietę rozszerzać po 6 mc. Do roku dziecko pod osłoną mleka powinno wszystkiego spróbować. Ja to ze synem chyba ppd koniec 6 juz dawałam teraz chętnie bym jeszcze czekała doa wygody mojej.
Ja tez mam szumisia głównie na spacery biorę i jak odkładam uśpiona do łóżeczka. Sama nie wiem czy to działa czy bez niego tak samo by nie było.
Kaja bardzo dużo śpi ale tak np jeden dzień cały spiva drugi juz marudzi i tak na zmianę.
Kornelia tez myślałam o tym bujaczku ale juz miejsca nie ma . spróbuj znaleźć używany nie będzie żalu jak się nie spodoba.

http://www.suwaczki.com/tickers/16udugpj77s1mw6h.png

Odnośnik do komentarza

No właśnie ja opierałam się na tych wytycznych, dlatego napisałam że chciałabym do 6 miesiąca na mleku a potem może się pokuszę o wprowadzanie jedzenia wg BLW. Nawet pytałam z ciekawości moją mamę i mówiłaże nam rozszerza dietę najwcześniej po 4-5 miesiącu a tak to tylko mleko. Zobaczymy jak będzie, nie zarzekam się bo już miałam używać pieluch wielorazowych :D chyba że może jeszcze jak mały podrośnie to wtedy zacznę.

Aga zazdroszczę tyle spania, mój jak dzisiaj spał ponad 3 h w nocy to sama się obudziłam i czekałam aż się zacznie wiercić bo już mi się wydawalo za długo :). Ale czekam z utęsknieniem żeby spał chociaż z 5 h ciągiem w nocy. Tyle zawsze ja spałam przedciążą i w pełni mi wystarczało więc bym może odżyła trochę :)
Renataki my myślelismy nad tym bujaczkiem, ale mały dostał od babci tinylove. Ja bym tyle kasy za niego nie dała, jakbym miała kupic to tylko używany. Póki co młody nim gardzi i go orzygał :D ale może z czasem mu się spodoba

https://www.suwaczki.com/tickers/relgh371iwqyu1o3.png

Odnośnik do komentarza

A tak wszystko stosujecie sie do who? Bo ja raczej opieram sie na czyis doswiadczeniach niez na tym co mowia regulki... Nikt nie karze zastapic dziecku jeden posilek marchewka czy innym daniem tylko mowimy o probowaniu smakiem i z tego co mi wiadomo to dzieci wychowywane na piersi maja zaczynac miesiac pozniej niz dzieci na butli, a jezeli tak wszystko jest dopiero od 6 miesiaca to powiedzcie mi po co produkuja wszystkie te sloiczki po 4 miesiacu zycia przeciez jakby kazdy dawal po 6 miesiacu to by tego nie produkowali... Ale to jest moje zdanie, zdanie oparte na doswiadczeniu mam z mojego otoczenia a wasze dzieci beda probowaly nowych smakow wtedy kiedy wy bedziecie chcialy, kazdy robi jak uwaza co w cale nie znaczy ze jedni robia zle a drudzy dobrze ;-)

http://suwaczki.maluchy.pl/li-72893.png

Odnośnik do komentarza

Agga produkują bo to biznes dla nich te dwa mc to miliardy zysku nie myśl, że martwią się o zdrowie Twojego dziecka. Były zalecenia, że na mm po 4 mc. Ale tez zalecają po 6mc. To chodzi o układ trawienny alergie itd. Ciotka opowiadała, ze kazali w trzecim tyg dawać dziecku sok. Może stąd też te różne alergie. Wiadomo jednemu noey zaszkodzi drugiemu może tak. Każdy rodzic odpowiada za swoje dziecko i robi jak uważa to są tylko zalecenia. Na piersi jest łatwiej bo mleko na różne smaki.

http://www.suwaczki.com/tickers/16udugpj77s1mw6h.png

Odnośnik do komentarza

Z tym.rozszerzaniem.diety to ile ludzi tyle opini.. Kazdy ma.inne doświadczenia i inne podejście.. Ja Nini ktora byla karmiona mm zaczynałam wprowadzac po 4,msc kabuszko marcheweczka btokul.itp.. Wlasnie sloiczki i te tubki mala zjadala po lyzeczce gora dwie :) i jakos powoli poszlo pediatra powiedziała ze jest ok i dzieci karmione piersią powinnyiesiac później miec dietę rozszerzana. Glutenu nie wprowadzalam za to wcale bo tez mi powiedziała ze jak ma.uczulic czy miec uczulenie to czy zje lyzeczke czy wiaderko to wyjdzie tak samo :) dodam ze Nina ma się dobrze :p teraz znow musze troszkę poczytać jak to jest przy kp ale musle ze gdzies w połowie 4 okolice 5 msc będziemy jabuszko kosztowac :D wgl jedni mówią zeby zaczynać od warzyw a poz jej owoce dopiero.. Ze niby warzywa gorsze i z owocami latwoej idzie .. Planuje karmic piersią do 6 msc ale zobaczymy jak to bedzie moze akurat sie przywyczaje i będziemy ciagnac dluzej :) my tez stosujemy rytualy w sumie to glowie wieczorny kapiel o 19 codziennie potem karmienie i spanie :- ) Nina tez miała.taki system i dlugo tego sie trzymala to byla.jek stala.pora spania dopiero teraz wnwakacje sie rozregulowala :D a na szumisa zlozylam właśnie zamówię i chrzestnej :) Borysiak zasypia w mig przy odkurzaczy okapie suszarce a no i najlepiej spi jak glosno w domu jak jest cisza w dzien to co.chwile podgląda :D a dziewczyny spotkalyscie sie z taka teza ze chłopcy to większe maminsynki takie wiecie więcej na raczkach wola przytulać sie ? Mi juz kilka osob o tym.mowilo nawet polozna i u mnie się to sprawdza jak do tej pory.. A jak jest u was?

http://www.suwaczki.com/tickers/p19ucsqv5gg1s9up.pnga href="[url=[img]http://www.suwaczki.com/tickers/p19ucsqv5gg1s9up.png

Odnośnik do komentarza

Aga wiadomo że każdy robi jak uważa :) w końcu podobno matki mają najlepszy instynkt co dla dziecka dobre :) temat jedzenia podobnie jak szczepionek jest tematem rzeką :) ile osób tyle opinii a każda z nas i tak zrobi co będzie uważała za najlepsze.
Makdalenga mój mały jest mniejszy od Waszych dzieci, ale zauważyłam że bardzo lubi moją obecność, dużo spokojniej śpi jak czuje że jestem obok. Na rękach staram się go za dużo nie nosić, jeszcze się nadźwigam :) . A jeśli chodzi o starsze dzieci to wydajemi się że nie płeć ma znaczenie tak do końca a bardziej charakter :) bo moja siostra ma dwóch synów, ten młodszy jest kompletnym przeciwieństwem starszego i najchętniej by z niej nie złaził :) ma 3 lata a taki jest cycek mamusi że szok :) ze starszym nie miała takich problemów.

https://www.suwaczki.com/tickers/relgh371iwqyu1o3.png

Odnośnik do komentarza

Przechwaliłam młodego, że pięknie spał poprzedniej nocy, to tej dał mi tak popalić że miałam dość, od 21 do 2 wisiał ciągle na mnie, płacz, cycek, pampers i tak w kółko, jak zasnął i odkładałam to ryk. I znowu z bezsilności się popłakałam i udenerwowałam, a teraz mam żal do siebie że głupia złoszczę się na noworodka a to przecież nie jego wina że coś mu dolega :(

https://www.suwaczki.com/tickers/relgh371iwqyu1o3.png

Odnośnik do komentarza

Cześć dziewczyny, piszę do was bo niedawno rodzilyscie i może mi podpowiecie. Otóż, mój mąż ma wyjechać na 2 dni 23-24.02, będzie to u mnie 38+3-38+4, termin cc mam planowany na 1.03, a termin z om na 6.03. No i moje pytanie dotyczy tego czy da się jakoś przewidziec że poród nastąpi lub też nie w ciągu najbliższego czasu? Boję się że coś sie zacznie dziac gdy go nie będzie (nie będzie miał jak wrócić wcześniej w razie czego bo leci na Ukrainę i jest jeden sensowny samolot na dobę). To ważne by pojechał ale jeśli miałoby coś się wydarzyć to mogę mu nie pozwolić. Mamy w domu zwierzaki, ktoś ew je nakarmi, ale nie mamy na miejscu rodziny ani przyjaciół żeby ktoś był ze mna i dzieckiem w szpitalu, a nawet nie chciałabym nikogo prócz niego. Wizytę mogę mieć dzień przed jego wyjazdem ale długa szyjka nie znaczy że na drugi dzień nie zacznę rodzic. Powiedzcie mi proszę czulyscie że coś nadchodzi najbliższym czasie?

Kamilek 23.10.2019
https://www.suwaczek.pl/cache/a12e3d84ff.png
Filipek 1.03.2017
https://www.suwaczek.pl/cache/247dc397cf.png

Odnośnik do komentarza

Kornelia mialam identycznie... Przedwczoraj spala pieknie, a z wczoraj na dzisiaj juz wrocila na "swoje tory". Nie mam pojecia skad ona bierze te poklady energii, ale wystarczy jej doslownie 15 min drzemki i znow daje czadu: placze, jeczy, steka, kweka- caly repertuar. Do tego moj wyniosl sie do drugiego pokoju i ma wszystko gdzies. Posiedzi z nia po pracy pare minut i jego zdaniem to wystarczy abym ja mogla zregenerowac sily. Ostatnio tak popatrzylam na cala ta sytuacje i doszlam do wniosku, ze dla Niego nic tak naprawde sie nie zmienilo... Wstaje rano, bierze dluga kapiel i w wannie pije kawe. Potrafi zostawic lyzeczki na wannie. Pozniej idzie do kompa, przed tym robi sobie druga kawke i cos do jedzenia. I gra w szachy do 7:40. Wsiada w auto i do pracy. Wraca z pracy, siada do kompa (" bo mu sie nalezy"), je , pije kawe, potrzyma mala na rekach (niedluzej jak 20 min). Kapiemy ja, po kompaniu sprzatam wszystko ja i mala ubieram (przy ubieraniu mala sie drze wiec juz go kolo mnie nie ma- jest przy komputerze). Dziewczyny on zmienil malen pampersa dopiero 2 razy od jej urodzenia. Dokladnie dwa. O przebieraniu w nowe ciuchy nie wspomne- nigdy mu sie to nie zdarzylo. Caly czas mowi mi, ze to moja praca bo jestem na urlopie macierzynskim. W dimu nie robi kompletnie nic..rozgladam sie juz powoli za zobkiem w polsce i mysle od przyszlego roku wracac. Tam bede miala wsparcie chociaz w najblizszej rodzinie...

http://www.suwaczki.com/tickers/relgh371rl9kqn35.png

Odnośnik do komentarza

Madzia nie przewidzisz niestety. Ja poszłam do szpitala w 40+2 tc na wywoływanie, okazało się że mam skurcze i 2 cm rozwarcia, o 9 mnie przyjęli, o 12 byłam na porodówce a o 18 już tuliłam synka. Dwa dni wcześniej byłamna wizycie i nic się nie działo. Z resztą przykład Eszel jest najlepszy, że dosłownie w kilka godzin wszystko może się zmienić.
Renata strasznie Ci współczuje, mój M. tez mi nie pomaga bo się bardzo boi, ale ja mam w razie czego mame która zawsze pomoże. I przepraszam, że to powiem, ale bym strzeliła takiego jednego z drugim za gadanie że to Twoja praca. Szczerze? Ja z chęcią bym się zamieniła i poszla do pracy, bo w życiu mnie tak ona nie męczyła jak opieka nad dzieckiem. Mój na szczęście nic takiego nie powiedział, a jak widzi że już mam naprawdę dość to po prostu bez słowa mnie przytula albo masuje plecy, tyle musi mi wystarczyć.
I jeśli masz możliwość to pewnie że wracaj do Pl, ciekawe kto Ci pomoże potem jak będziesz musiała wrócić do pracy a partner będzie miał nadal taki stosunek. My też mieliśmy i w sumie nadal mamy możliwość wyjechać z naszego rodzinnego miasta, mieć lepszą pracę i kasę ale ja powiedziałam że wolę trochę biedniej ale blisko swoich, zawsze będę miała z kim zostawić dziecko i mieć na kogo liczyć. Dla mnie to ważniejsze od pieniędzy, ale ja akurat mam takie bardziej staroświeckie myślenie :) bo ja raczej z tych co nie wydają calej wypłaty na ciuchy, perfumy i ogółem mam wrażenie że nie pasuję do obecnego świata :)

https://www.suwaczki.com/tickers/relgh371iwqyu1o3.png

Odnośnik do komentarza

Madzia nie przewidzisz niestety. Ja poszłam do szpitala w 40+2 tc na wywoływanie, okazało się że mam skurcze i 2 cm rozwarcia, o 9 mnie przyjęli, o 12 byłam na porodówce a o 18 już tuliłam synka. Dwa dni wcześniej byłamna wizycie i nic się nie działo. Z resztą przykład Eszel jest najlepszy, że dosłownie w kilka godzin wszystko może się zmienić.
Renata strasznie Ci współczuje, mój M. tez mi nie pomaga bo się bardzo boi, ale ja mam w razie czego mame która zawsze pomoże. I przepraszam, że to powiem, ale bym strzeliła takiego jednego z drugim za gadanie że to Twoja praca. Szczerze? Ja z chęcią bym się zamieniła i poszla do pracy, bo w życiu mnie tak ona nie męczyła jak opieka nad dzieckiem. Mój na szczęście nic takiego nie powiedział, a jak widzi że już mam naprawdę dość to po prostu bez słowa mnie przytula albo masuje plecy, tyle musi mi wystarczyć.
I jeśli masz możliwość to pewnie że wracaj do Pl, ciekawe kto Ci pomoże potem jak będziesz musiała wrócić do pracy a partner będzie miał nadal taki stosunek. My też mieliśmy i w sumie nadal mamy możliwość wyjechać z naszego rodzinnego miasta, mieć lepszą pracę i kasę ale ja powiedziałam że wolę trochę biedniej ale blisko swoich, zawsze będę miała z kim zostawić dziecko i mieć na kogo liczyć. Dla mnie to ważniejsze od pieniędzy, ale ja akurat mam takie bardziej staroświeckie myślenie :) bo ja raczej z tych co nie wydają calej wypłaty na ciuchy, perfumy i ogółem mam wrażenie że nie pasuję do obecnego świata :)

https://www.suwaczki.com/tickers/relgh371iwqyu1o3.png

Odnośnik do komentarza

Renataki mialam to samo jak urodzilam pierwsze dziecko. Maly w nocy plakal,wiec moj maz stwierdzil,ze najlepiej bedzie jak pojdzie spac do drugiego pokoju:-) i uciekl po prostu. Jak wracal po pracy to marudzil,ze jest zmeczony. Faceci mysla,ze kobiety nie sa zmeczone zajmowaniem sie dziecmi a tak naprawde jest to bardzieh meczace od pracy zawodowej. Moj teraz przy drugim duzo bardziej sie udziela,pomaga. Moge mu zostawic mleko i mala i jechac na miasto i bez problemu sie nia zajmie. Ale chyba dojrzal po prostu. Albo dziecko latwiejsze w obsludze:-)

http://www.suwaczki.com/tickers/iv09df9hsaytum47.png

Odnośnik do komentarza
Gość Maszkaron

renataki no chyba faceci tak już mają że z ich perspektywy niewiele się zmienia. Mój nie zmienił żadnego pampersa :D ale jak mała marudzi i mam już dość to ja bierze i jak wychodzę to też się zajmie reszta należy do mnie ale myślałam że będzie gorzej więc nie narzekam bo on czeka kiedy będzie się można z nią bawić :P myślę że powrót to dobra decyzja bo przynajmniej będziesz miała pomoc a tak to z daleka od wszystkich to naprawdę ciężko nawet psychicznie. A wyjechaliscie z myślą powrotu czy zostania (sorki że pytam)? Bo jeśli tylko na jakiś czas to lepiej wracać już nie siedzieć samej.
Moje dziecko też ma dziś odmianę czyli dzień śpiocha :) jedzenie i spanie i już tak się śmieje że mnie rozbraja. Wczoraj w nocy kładę na do łóżeczka i daje smoka a ta uśmiech szeroki do mnie :) jak tu nie kochać takiego słodziaka
MadziaK nie znasz dnia i godziny. U mnie też nie było żadnych symptomów dzień jak co dzień (39tc) i w nocy wody odeszły. Ciężko przewidzieć.

Odnośnik do komentarza

Madzia dokladnie tak jak dziewczyny pisza... Nic nie wiadomo w ciazy... Ja bylam w szpitalu przed porodem i jednego dnia (w37 tyg) powiedzieli ze na drugi dzien beda wywolywac porod bo od dwoch tygodni chodzilam z rozwarciem na 2cm a chcieli zebym szybciej urodzila ze wzgledu na moje problemy z watroba a 8 godz pozniej dostalam skurczy i przed 23 mialam synka ale przez cc. Niestety wszystko jest nieprzewidywalne...
Do doswiadczonych dziewczyn mam pytanie czy jest mozliwe ze synek nie ma jeszcze skonczonych 3 miesiecy a moze juz zabkowac? Od kilku dni laduje rece do buzki, myslalam ze poznaje swiat ale zaczal sie strasznie slinic, paluszkami jezdzi po dziasle, wiec wczoraj zdezynfekowalam rece i wladowalam mu do buzki i sie okazalo ze dolne dziasla ma jakby spuchniete... Nabrzmiale... Myslalam ze to pozniej nastepuje ale on nawet smoczkiem od butelki chce zeby jezdzic mu po dziaslach... I jest marudny a w ogole babcia z dziadkiem go rozpiescili i chce tylkona raczkach byc noszony i do tego wpionie jak tylko zbliza sie do pozycji lezacej do zaczyna krzyczec... Masakra musze go wyprowadzic na prosta zetak latwo nie ma ;-) co do usmiechow to sa boskie, rano sie czasami wsciekam zenic nie moge zrobic albo ze jestem nieprzytomna i tak patrze na syna pytam go czemu taki niegrzeczny jest a ten robi banan na twarzy i wszystkie zle nastroje mijaja :-D
Renata ja tez bym walnela takiego faceta... Co prawda moj jest 6 lat starszy i zawsze go uprzedzalam ze jezsli chcemy teraz juz dziecko to to nie bedzie tak wygladac ze on bedzie zyl praca a ja bede musiala ogarnac dziecko dom itd szczegolnie ze mama moja pracujaca i mieszka 100km od nas inie zawsze jak zadzwonie to moze przyjechac, a tesciowa,... Szkoda gadac bym miala jeszcze wiecej roboty jakby przyjechala... Wiec moj maz bardzo mi pomaga, niezawsze ma na to chec ale jak mu powiem to wszystko zrobi, od zakupow, obiadu, prania, sprzatania, zmywania po opieke nad synkiem, Sczerze to ja zaczelam kapac syna tydzien temu bo maz byl chory a zawsze on to robil, to bylo jego zadanie szykuje kapiel, ciuszki na przebranie, wysuszy, naoliwkuje, Ubierze i jak jeszcze jego kolej to da jesc... Posprzata po kapieli. Wiem tez ze koniec miesiaca jest bardziej zmeczony i go staram sie odciazyc bo w pracy ma wiekszy zapiernicz bo trzeba plan zapiac alejak jest poczatek miesiaca to bardzo duzo robi, wieczorem jak chce sie wykapac i odstresowac to bierze Krzysia i mu czyta bajki albo wymysla uwielbiam na to patrzec ;-) wiec dziewczyny nie poddawajcie sie a najlepiej znalezc jakas czynnosc zeby tatus uwielbial robic z dzieckiem i chwalic go to chociaz chwile odpoczniecie;-) spokojnej nocki wszystkim zycze

http://suwaczki.maluchy.pl/li-72893.png

Odnośnik do komentarza

Dzięki dziewczyny za słowa wsparcia. Cóż, wiele pewnie jeszcze bym zniosła, bo zdaje sobie sprawę, ze ta sytuacja z malutką- jej marudzeniem, brakiem snu itd. to sytuacja przejściowa, jest w końcu jeszcze bardzo malutka.. Problem w tym, ze mój M. jest bardzo nerwowym człowiekiem, z którym nie sposób normalnie rozmawiać. Jemu się wydaje, ze moze powiedzieć wszystko, bo to w koncu "w nerwach", później przyjdzie i przeprosi (a i to zdarza się coraz rzadziej:( ) i mozemy- w jego mniemaniu wrócić do porzadku rzeczy. A mnie już to zmeczyło. Jego kajanie sie nie ma dla mnie już żadnej wartości i jestem tym zwyczajnie zmeczona, No cóż On już raczej nie dojrzeje do roli ojca i partnera, nikłe na to szanse (w tym roku kończy 40 lat). Mam wrażenie, ze myśli tylko o sobie- choćby przez fakt, ze zaczął w październiku studia magisterskie w Polsce, wiedząc dobrze, ze dziecko jest w drodze, ze koszta etc. W tygodniu nie moge na niego liczyć, w weekendy go nie ma, bo ma zjazdy w Polsce. Pytanie nasuwa sie samo: po co mi On w takim razie? Sory za moje biadolenie...
Co do Malutkiej- strasznie sie ślini i wciska piąstki do buzi, czy to możliwe, ze zęby jej idą? Czyszczę jej język oraz dziąsełka gazą zamoczoną w przegotowanej wodzie i czuje zgrubienie w jednym miejscu. Ale zęby w siódmym tygodniu:)? Muszę pokupować śliniaki i gryzaki bo nie mam nic z tych rzeczy.

http://www.suwaczki.com/tickers/relgh371rl9kqn35.png

Odnośnik do komentarza
Gość Maszkaron

renataki moja ma to samo ślini się i ręce cycka też się zastanawiałem nad zębami ale to raczej niemożliwe. Te czarne myśli to chyba ze zmęczenia, nakłada się to niewyspanie plus zachowanie Twojego m. Trzeba przemyśleć na spokojnie. Może facet ma ten kryzys wieku czterdziestolatka.

Odnośnik do komentarza

Ja jak patrzę na zachowanie mojego szwagra, który od początku przy dziecku zrobił wszystko, to żałuję że ten mój w niczym mi nie pomaga, teraz była walka z pampersem mały płakał w niebogłosy bo jeszcze głodny a on nawet się nie ruszył żeby mi pomóc sprzątnąć, otworzył jedno oko popatrzył i poszedł spać. Jutro czeka nas rozmowa bo o ile boi się dziecka tak posprzątać by mógł a on nawet wanienki z wodą po kąpieli nie wyniesie. Jedyny plus to że po prostu chociaż nie przeszkadza i mi nie dogaduje. Bardzo dziwni są ci faceci niestety. Mój ojciec np jak się rodziło mu dziecko to zaraz uciekał do swojej mamy rzekomo pomagać na gospodarce i tyle go widzieli :) mama do dzisiaj mu to wypomina.
A Ty Renata jeśli masz możliwość to staraj się wracać do Pl, szkoda życia na męczenie się tam samej

https://www.suwaczki.com/tickers/relgh371iwqyu1o3.png

Odnośnik do komentarza

Dziewczyny dzięki za informację, cóż, tak myślałam, mąż chyba jednak nigdzie nie pojedzie, za duzy stres dla mnie by to był, jeszcze bym z tego stresu zaczęła rodzic ;)
Co do piastki w buzi to akurat wczoraj czytałam że dzieci gdy zaczynają chcieć próbować innych jedzonek to tak właśnie robią, ale 7 tyg to chyba trochę za wcześnie na takie potrzeby? Już się nie wcinam, tak mi się tylko przypomniało ;)

Kamilek 23.10.2019
https://www.suwaczek.pl/cache/a12e3d84ff.png
Filipek 1.03.2017
https://www.suwaczek.pl/cache/247dc397cf.png

Odnośnik do komentarza

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...