Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
zatroskana mama

kupa w pieluchę

Rekomendowane odpowiedzi

Mój synek (3.7m.) w wieku 2 lat robił siusiu na sedes, chwilę później przesypiał już noc bez pieluchy, ale panicznie bał się robić kupkę na nocnik lub do sedesu. gdy mu nie założyłam pieluchy, wstrzymywał do kilku dni, aż nie dostał pieluchy. Nie nalegałam, psycholog kazał mi czekać. Teraz we wrześniu idzie do przedszkola a kupa nadal ląduje w pieluszce, tak sobie wyregulował wypróżnianie, że zawsze robi to wieczorem. Wprowadziłam zasadę, że pupę czyścimy na stojąco w łazience, wyrzucamy z pampersa do sedesu i teraz sam już spłukuje (niedawno bał się patrzeć, co jest w sedesie). Powiedział mi, ze boi się potwora, który mieszka w sedesie (powiązałam to z reklamami w tv środków czyszczących) i że go wciągnie. nie pomaga, że kupił sobie nakładkę. Na nocnik wcześniej też nie chciał robić z tych samych powodów. Wchodzi do toalety, kiedy my się załatwiamy, widzi. zaczął siku robić na stojąco, bo brat tak robi. Dodam, że mówi "nigdy nie zrobię kupy na kibelek". Liczy po angielsku, polsku do 20, jeździ na rowerze na 2 kółkach, tylko problem z robieniem kupy do sedesu. Rozkładam ręce. system nagród nie działa. zaraz przedszkole. Co robić, błagam o pomoc. zapisałam go psychoterapię. Dziękuję.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Witam serdecznie!

Proszę nie rezygnować z systemu nagród. Nie wiem, czy problem jest rzeczywiście aż tak głęboki, że trzeba zapisywać dziecko na psychoterapię. Niemniej jednak widać, że niechęć do załatwiania się na sedesie wynika z jakichś lęków dziecka. Proszę dużo rozmawiać z synem na ten temat, mówić, że skoro pięknie robi siku na sedes i nie ma żadnego potwora, to tak samo nie będzie potwora, kiedy zrobi kupę. Proszę jednak nie naciskać na dziecko z załatwianiem się, bo problem może się pogłębić. Proszę robić wszystko, by pomóc dziecku przełamać jego lęki i wspomóc go w treningu czystości, ale bez presji, stresu, straszenia, krzyków, grożenia czy zawstydzania. Ja bym stopniowo rezygnowała z pieluchy tak, by niejako „wymusić” na dziecku konieczność załatwienia się w toalecie. Jeśli nie od razu na sedes, to chociaż do nocnika. Poza tym polecam czytać z dzieckiem bajki terapeutyczne, niekoniecznie stricte związane z „czystością”, ale dotyczące odwagi, walki ze swoimi lękami, potworami, jakie w naszej głowie się czają. Proszę pamiętać, że lęki Pani synka dotyczące potwora w kibelku czy w toalecie nie są jakieś jednostkowe. Wiele dzieci ma podobnego rodzaju lęki, które z czasem mijają. Wierzę, że miną i u Pani syna. Pozdrawiam i powodzenia!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Gość Agata

Moi drodzy.. muszę podzielić się naszym doświadczeniem bo sama jeszcze niedawno byłam zupełnie zrozpaczona... Nasza córka 5,5 roku wszystko pod kontrolą poza jednym- kupa tylko do pieluchy! Siku - nawet w nocy od drugiego roku życia bezproblemowe- prosto do toalety, ale kupa TYLKO do pieluchy! Próbowaliśmy wszystkiego latami.. tłumaczeń, przykładów, książeczek, dziecko towarzyszyło nam w toalecie, wszystkie rodzaje nocników, nakładek na toaletę już przetestowaliśmy, obiecywaliśmy nagrody.. były nawet niechlubne okresy złości i zakazów.. nic nie działało. Wspomnę, że nasz kilka lat starszy syn bez problemu odstawił pieluszki (całkowicie) w wieku 2.5 roku. Jak przeczytałam na jakimś forum o dziecku które dopiero w wieku 7 lat w podobnej sytuacji samo z siebie nagle samo z siebie zaczęło robić kupę do toalety, opadły mi ręce, bo do tej pory słyszałam przynajmniej- " do szkoły na pewno z pieluchą nie pójdzie"- pogodziłam się więc z losem i przestałam w końcu z córką walczyć..dawałam jej pieluchę- sama ją już nawet sobie zakładała- kiedy tylko chciała kupę.. niemniej jednak ściąganie pieluchy, możecie sobie wyobrazić, do najprzyjemniejszych nie należało. Nie odpuszczałam jednak rozmowy z córką i przekonywania do spróbowania zrobienia kupy do toalety. Od zawsze z nią rozmawialiśmy, pytaliśmy dlaczego to dla niej takie trudne, żeby zrozumieć.. podawała przeróżne powody..dwa główne które się przewijały, to to że boi się, że coś (np. raki) jest w toalecie (nie wnikając skąd ten pomysł, wspomnę że ten argument wycichł po pewnym czasie wspartym tłumaczeniem i przykładem, że np. podczas sikania tego się nie obawia itp), jednak drugi najczęstszy argument dotyczył pozycji siedzącej.. córka złościła się że z pieluszką może kucać, a na toalecie nie.. już nawet próbowaliśmy aby kucnęła na sedesie ale to było jednak zbyt dla niej stresujące i potrzebowała pomocy, a lubi korzystać z toalety w samotności, więc daliśmy za wygranąi.. już zaczęłam się orientować czy nie istnieją podkładki na toaletę do kucania ( było nie było w wielu krajach kucające toalety istnieją do dziś, więc może nie bez powodu?), aż wpadłam na pomysł żeby przekonać ją do zrobienia kupy pod prysznicem!! 

I się udało!!! Okazało się że to była jej blokada! Jak raz się udało, tak już tylko tak chciała.. wiadomo że nie było to optymalne rozwiązanie (dodam, dla rodziców którzy chcieliby spróbować tej metody, że podkladaliśmy papier toaletowy w miejsce gdzie kucała.. co ułatwiało sprzątanie i przeniesienie kupy do toalety), ale dla nas był to i tak ogromny krok do przodu! 

Pochwałom i radości nie było końca, dostała obiecaną nagrodę za zrobienie kupy bez pieluchy i obiecaliśmy jej specjalna nagrodę za następny cel- kupa w toalecie, ale niestety nie zanosiło się żeby miało to niebawem nastąpić... trwało to tak kilka dni, znowu zaczęłam się obawiać, że utkniemy na tym etapie na dłużej, aż tu nagle, któregoś dnia córka woła mnie z toalety rozpromieniona, że udało jej się zrobić kupę do toalety! Sama spróbowała! I teraz od kilku dni już tylko na toaletę chodzi.. i od razu nauczyła się sama porządnie pupę wycierać! Wszystko albo nic !;)

Jesteśmy przeszczęśliwi i licząc, że tak pozostanie, chciałam podzielić się naszą historią ku pokrzepieniu serc rodziców którzy z takim problemem jeszcze walczą ... Nie poddawajcie się! I przede wszystkim okazujcie dzieciom zrozumienie, cierpliwość i wsparcie! A w międzyczasie szukajcie, szukajcie i jeszcze raz szukajcie ( tylko na spokojnie), aż znajdziecie rozwiązanie najlepsze dla waszej pociechy, a to na pewno zaowocuje !

Trzymam za was mocno kciuki!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...