Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
kalafiorki

Grudnióweczki 2015 - czyli ostatnie dwupaczki tego roku :-)

Rekomendowane odpowiedzi

Dziewczyny
Czy któraś używała lizaków na ból gardła? Które lepsze?

A ja akurat dostałam wczoraj durnostójkę od teściowej. Kupiona po taniości. Zupełnie nie w moim stylu.
Szczerze, wolę butelkę wina. Przynajmniej jest z tego użytek.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość MałaLidia

Peonia
MałaLidia
Chyba ta nuta lekko patetyczna to z nadmiernego rozkminiania tematu :-))
Myślę, że dla każdej z nas owa pamięć jest najważniejsza. Co nie zmienia faktu, że możemy tu sobie pomarudzić co wolimy od czego...
Ja tam lubię wszelkie kwiaty, więc nawet te vo mm3 prezentuje to dla mnie fajny prezent, a nie durnostojka. Ale dla kogoś innego już mogą nią być.

Jak ktoś kocha takie przedmioty zaliczane przez innych do kurzydełek, to z pewnością też będzie je ofiarowywać, chce przecież dać fajny prezent :-)) a co dla kogo fajne to jeszcze inna historia przecież.

Natomiast też prawda, że takie durnostojki niektórzy kupują z braku pomysłu, a nawet z braku chęci znalezienia pomysłu, no i wtedy to już klapa :-(( akurat dla mnie w prezencie poza pamięcią bardzo ważne, czy ktoś wybrał coś właśnie dla mnie, a nie takie coś dla kogokolwiek. Jak mu nie wyjdzie to trudno, ale cieszy fakt że ktoś o mnie pomyślał. Da się zazwyczaj zauważyć, czy to było tak na odczepnego, czy jednak z sercem. Widzę, że chyba udało nam się tego nauczyć nasze dzieci, bo zawsze z przejęciem wybierają dla bliskich drobiazgi.

Ja mam już spore dzieci i chyba emocje wywoływane przez dziecięce prezenty już mniej ekscytujące są teraz. Mnie w sumie też bardziej rozczulają występy dzieci :-)) już się boję pierwszego mojej najmłodszej pociechy, chyba będę beczeć....

I tyle w temacie :-))

żoo
No fakt, taki ruch języka to lubi się utrwalić. Walcz zawczasu.


Serio zabrzmiałam patetycznie? Haha
Nie miało tak wyjść; -)
Po prostu nie przyszłoby mi do głowy żeby prezent od dziecka nazwać durnostujką.
Trochę też odniosłam wrażenie, że obśmiałyście pytanie zakropkowanej o pomysły na dzień taty. Tyle, że ja tu jestem nowa i nie znam Waszego poczucia humoru więc mogę się mylić.
Jeśli chodzi tak ogólnie o prezenty to ja zawsze długo obmyślam co kupić i nigdy nie jest to nic na odczepnego, a zdarzyło mi się, że widziałam już swój prezent u osoby obdarowanej gdzieś głęboko w szafie zapomniany i wcale nie było mi z tym dobrze. A tzw. kurzołapów nie zdarza mi się kupować.

Kwestia mowy: moja Lidka mówi bardzo ładnie, wyraźnie ale temat znam bo w rodzinie mamy takiego 6 latka który mówi tak niewyraźne, że naprawdę ciężko go zrozumieć. Niby pod opieką logopedy. Problem, że w tym roku idzie do szkoły...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mm3
Żeby nie było ;) Twoje kwiatki bardzo mi się podobają.
Sama kiedyś szyłam takie rzeczy. I u kogoś bardzo lubię.
U siebie teraz dążę do jak najmniejszej ilości bibelotów.
A z drugiej strony chcę pomalować którąś ścianę farbą magnetyczną na prace dzieci.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość MałaLidia

Żoo nigdy nie używałam takich lizaków ale wydaje mi się, że one są od 3 roku. Ja bym nie podała dziecku. Chyba, że chcesz dla siebie hihi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

MałaLidia
Nikt nie obśmiewał pomysłów a już na pewno nie dzieci :)

Ja akurat mam alergię na prezenty bo zazwyczaj są totalnie nietrafione. Inna sprawa, że do szczęścia potrzebuję mało dzieci.

Ale mam alergię na prezenty od teściowej bo w sumie dobrze mnie zna a ciągle wtopy. Zaczęło się od prezentu na ślub. Spytała się mnie co chce więc wybrałam coś z biżuterii. A pna mi kupiła kocyk. Taki badziewny chiński jakie były modne w latach 90 - tych. Ciężko się ucieszyć.

I wkurzają mnie znajomi, którzy regularnie obdarowyują nas prezentami z wakacji. Kupują wielopak najlepiej za 1$. I potem liczą na oklaski.
Sama nie przywożę tych badziewnych suwenirów więc dostawanie ich z cudzych mnie bardzo irytuje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Od 3 roku ale w nich są składniki, które są w syropach dla młodszych dzieci.
Mam koszmarny ból gardła i cały czas coś muszę ssać.
Tunio się ode mnie zaraził i boję się, że może go gardło boleć tak samo a przecież tabletki do ssania mu nie dam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość MałaLidia

Od 3 roku, ale tu raczej chodzi o to żeby dziecko się nie zadławiło albo jakiejś innej krzywdy nie zrobiło.
3 latek może bardziej rozgarniety w tej kwestii, nie wiem, wypowiem się za niecałe pół roku;-) Na tą chwilę biorąc pod uwagę pomysły mojego dziecka, nie podałabym.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

żoo
Dziewczyny
Czy któraś używała lizaków na ból gardła? Które lepsze?

A ja akurat dostałam wczoraj durnostójkę od teściowej. Kupiona po taniości. Zupełnie nie w moim stylu.
Szczerze, wolę butelkę wina. Przynajmniej jest z tego użytek.

Też bym wolała:-))
Co zabawne mam kilka butelek w formie kurzolapek, muszę to zmienić:-)) przez ciążę i kp jakoś wyszłam z wprawy, trzeba wrócić do dobrych nawyków:-))

MałaLidia
Nie nie, nikt tu nie obśmiewał ani zakropkowanej ani prezentów. Specyficzne poczucie humoru raczej. My tu sobie czasem pomarudzimy tylko...


o148j44jsuj4r1nc.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

MałaLidia
Dokładnie chodzi o zakrztuszenie. Ale mój już jadł lizaki (nie ode mnie) i sobie radził. A lizak jednak łatwiej chwycić.

Peonia
U mnie też od ponad 3 lat robią za durnostójki.
Nabierają mocy ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość MałaLidia

żoo
MałaLidia
Dokładnie chodzi o zakrztuszenie. Ale mój już jadł lizaki (nie ode mnie) i sobie radził. A lizak jednak łatwiej chwycić.

Peonia
U mnie też od ponad 3 lat robią za durnostójki.
Nabierają mocy ;)


To Twój synek musi być bardzo spokojny skoro wysiedzi grzecznie z lizakiem w buzi. Moje dziecko bardzie ruchliwe. Mamy pół szafy lizaków, ktore Lidka dostała a to w aptece a to od pana kuriera itp. Na razie czekają aż moje dziecko podrośnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Taaaaaa. Spokojny ;) to czemu zwany huraganem ;)

Akurat to ograniczenie pewnie ma sens jeżeli chodzi o przepisy. To tak jak z zabawkami. Wszystko jest od 3 lat bo wtedy podlega pod inne przepisy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U nas lizaki w cenie od około pól roku. Pilnujemy, nie pozwalamy biegać. Tak lubi, że daje radę wysiedzieć:-) rzadko dostaje, raczej jak jest konieczne przytkanie buzi, np podczas zakupów z dzieckiem, co u nas bardzo rzadko.
Nie zauważyliśmy jak dotąd niebezpieczeństwa.


o148j44jsuj4r1nc.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość MałaLidia

To super, że Wasze dzieci tak świetnie sobie radzą. Ja zamierzam wstrzymać się z lizakami najdłużej jak to możliwe i to nie tylko ze względów bezpieczeństwa. Moje dziecko uwielbia słodycze, lizaki pewnie też by polubiło a jednak taki lizak to ciagły kontakt z zębami. Jak już muszę jej dać coś słodkiego to wolałabym jednak żeby to było coś innego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

MałaLidia
Ja też z tego powodu nie daję lizaków i ogólnie unikam cukierków itd...
Ze słodyczy to jeżeli już to ciasto.
Lizaki dostawał od kelnerów w restauracjach na wakacjach. Zazwyczaj mnie nie pytali wcześniej czy się zgadzam tylko od razu z lizakiem do dziecka. To już nie zabierałam. Wiedziałam, że to jednorazowe.

Ale teraz mam wyjątkową sytuację. Przez ten wirus z bólu gardła ciekną mi łzy i muszę coś ssać.
Dziecku chciałabym też tego bólu oszczędzić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość MałaLidia

Peonia ja mojej Lidki też pilnuje ale wiadomo jak to jest z dziećmi w tym wieku. Pewnych rzeczy nie wytłumaczysz a czasami wytarczy na chwilkę głowę odwrócić i nieszczęście gotowe. Te zalecenia, że lizaki od 3 roku, też raczej nie bez powodu. Pewnie uznacie mnie za przewrazliwioną matke-wariatke ale wolę jednak dmuchać na zimne:-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość ewaem

Żoo
ja bym dała tego lizaka na gardło swojemu Mateuszowi. Nieraz jak miał infekcję wirusową to skarżył się że go gardło boli a ja wtedy nie wpadłam na pomysł z tym lizakiem żeby mu go akurat wtedy podać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U mnie Julka też już dostawała lizaki od " życzliwych". Też nie zabierałam, tylko pilnowałam, żeby spokojnie siedziała, jak je je. Zazwyczaj polizała przez 30 sekund i tyle.
Lizaków na gardło nigdy nie kupowałam, ale kiedyś usilnie czytałam ulotkę Natursept, i chyba nie są najgorsze.


http://fajnamama.pl/suwaczki/wlc5bpf.png
http://fajnamama.pl/suwaczki/uek4z02.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przecież lizaki na gardło to nie są prawdziwe lizaki, tylko tabletki do ssania na patyku. U mnie akurat Michał nie chciał ich ssać jak kiedyś mu dałam na gardło. Polecam spray argentin-t. To jest ze srebrem i nie ma ograniczeń wiekowych a pomaga.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja osobiście nie cierpię przedmiotów które niczemu nie służą, tylko zbierają kurz. A już hitem kiczu są czyjeś pamiątki z wakacji na których mnie nie było. Co niby miałyby mi przypominać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość MałaLidia

Renia74
Przecież lizaki na gardło to nie są prawdziwe lizaki, tylko tabletki do ssania na patyku. U mnie akurat Michał nie chciał ich ssać jak kiedyś mu dałam na gardło. Polecam spray argentin-t. To jest ze srebrem i nie ma ograniczeń wiekowych a pomaga.

Renia mi nie chodziło o skład tych lizaków na gardło tylko o to, że lizak jest sam w sobie mało bezpieczny jeśli chodzi o dzieci w naszym wieku.
Później dopiero była mowa o zwykłych lizakach.
Chyba bardzo pobieżnie czytałaś to co napisałam ;-))

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Renia
Też dostajesz cudze pamiątki z wakacji :) cudowne ;)))))

Dzięki za przypomnienie o srebrze. Sama kiedyś polecałam i zapomniałam :)

Jednak trudniej zakrztusić się lizakiem niż cukierkiem. Gdzieś ten patyk musi się zmieścić ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...