Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
kalafiorki

Grudnióweczki 2015 - czyli ostatnie dwupaczki tego roku :-)

Rekomendowane odpowiedzi

Żoo
U nas jak Maja stała się bardziej mobilna, to dla mnie było lepiej a dla Janka gorzej, bo zaczęła się przemieszczać bliżej jego zabawek. Teraz ma etap ćwiczeń chodzenia i wspinania się na kanapy, łóżeczko itp i Jasia zabawki już nigdzie nie są "bezpieczne". No i jest pisk i krzyk. Zabierają już sobie wzajemnie, bo Maja też już potrafi zabrać to co chce. Coś mi się zdaje, że jak Maja pójdzie do żłobka to będzie nieźle wytrenowana i może łobuzować.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mm3
No, ładne kwiatki :))))

Sama szyłaś czy już Maja? ;)

U nas chyba do Tunia dociera, że brat to też człowiek ;) poza tym wraca to co było na początku. Sipek się wydziera bo sobie gada (wcześniej po prostu płakał) a Tunio mówi, że Sipek płacze.
Za chwilę pewnie się unormuje ale póki co szkoda mi starszaka bo nie wie co się dzieje.
A do tego zatrzymuje to odpieluchowanie a od sierpnia chciałabym go puścić do przedszkola. Niezła optymistka ze mnie bo na razie nic na to nie wskazuje, że się pożegna z pieluchą.

Niestety klub w sierpniu zamknięty i jak nie pójdzie do przedszkola to się będzie nudził. On garnie się do dzieci.

Z zabawkami uczę zamiany. Chociaż oczywiście malucha interesuje dokładnie to co ma Tunio albo inne zakazane przedmioty.
Wczoraj wyciągnął sobie uszczelkę z drzwi balkonowych i zaczął przeżuwać.
Nie wiem czy tylko moje dzieci mają takie pomysły czy wszystkie.

Ostatnio jak rozmawiałam o wyczynach dzieci ze znajomymi to do Tuniowych pomysłów był tylko jeden konkurent. Większość stwierdziła, że ich dzieci aż tak szalone nie były.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość MałaLidia

U nas dzień dziecka, matki, ojca są obchodzone, może nie jakoś świetowane. Ja dostaje zawsze kwiatki, w tym roku wręczyła mi Lidka (wiadomo, że sama do kwiaciarni nie pogna więc załatwia to mąż), i też lubie się odwdzięczyć i przygotować coś z dzieckiem na dzień ojca. To nigdy nie jest nic wielkiego ale cieszę się i chce żeby Lidka wiedziała, że zarówno mama jak i tata są ważni i w dniu ich święta fajnie jest im za trud jaki wkładają podziękować. Wiadomo, że na razie jeszcze tego nie kuma, ale czym skorupka za młodu...;-)
Z drugiej strony rozumiem dziewczyny, których mężowie nie angażują się w pomoc dziecku przy dniu matki, że im się też nic nie chce robić na dzień ojca.
Na szczęście u nas nie ma tego problemu:-)))

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość MałaLidia

Żoo u nas też był "problem" z odpieluchowaniem. Długo córka wzbraniała się przed siadaniem na nocnik, ale jak już zaczęła siadać to szybko załapała o co chodzi. Później znowu nie chciała siadać i pomogła zmiana nocnika. Od 3 tyg. chodzi bez pieluchy a od tego tygodnia siada już na toaletę. W sumie sama sobie idzie do łazienki kiedy chce, zakłada nakładkę a ja ją tylko podsadzam. Sama się podciera, opuszcza deske i spuszcza wode. Takie mądre te moje dziecko; -)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Żoo
Nie powiedziałam w pracy, i puki sytuacja niepewna raczej nie powiem. Ale za to wzięłam 3 dni urlopu i właśnie leżę do góry d. :-)) Chociaż najbardziej obciazajace jest chyba dzwiganie mojego 11 kg klocka, ale niestety w wielu sytuacjach nie da się tego uniknąć.
Tunio rzeczywiście jest mocno żywiołowy i ciekawy świata :-) Co prawda u nas uszczelka z pod drzwi też została wyciągnięta, ale chyba nie przeżuta:-))
Mm3
Kwiatki świetne :-)
Peonia
Nie mam leków puki co, za tydzień kontrola, to się okaże czy będą potrzebne. Mam nadzieje ze do tego czasu wszystko się unormuje.

Mała Lidia
Super że się udało :-) Czy u Ciebie spuszczanie wody też trwa do momentu,aż w spłuczce braknie wody?:-)

U nas świętowanie takich okazji, to zazwyczaj jakieś wspólne wyjście na lody, przygotowanie ulubionego wspólnego śniadania, czy coś takiego żeby spędzić trochę czasu razem. Prezenty raczej symboliczne:-)


http://fajnamama.pl/suwaczki/wlc5bpf.png
http://fajnamama.pl/suwaczki/uek4z02.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Skakanka
Grzeczna dziewczynka :) proszę nie skakać i odpoczywać.

My świętujemy bezprezentowo. Ostatnio staramy się ograniczyć ilość rzeczy. Od durnostójek wolimy lody.
Chociaż koszulki i kubki to akurat fajne pomysły.

U nas jest kilka nocników (w pokoju Tunia, w salonie i na dworzu) i Tunio jak chodzi bez majtek to do nich sika, potem wynosi do sedesu, płucze nocnik i spuszcza wodę. Ale jak jest w majtkach to sika do majtek.
Czekam na moment kiedy zacznie zgłaszać potrzebę z wyprzedzeniem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

MałaLidia
Gratulacje, oj czekam na ten moment.

Ps. Uszczelkę wyciągnął Sipek.
To że Tunio ją wyciągnął to żadna nowość ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość MałaLidia

Skakanka w sumie to po części dzięki Twojemu wpisowi, gdzie przedstawiłaś sposób swojej pediatry na odpieluchowanie odnieśliśmy sukces. Zrobiłyśmy trochę przerwy bo stwierdziłam, że nie będę katować ani dziecka ani siebie. I zmiana nocnika, to też był klucz do sukcesu.
Żoo a to jednak obchodzicie dzień ojca bo wcześniej zrozumiałam, że nie:-) a co to np. dornostujka jest?

A z tymi nocnikami to może zostawić jeden ulubiony i wskazać, że powinien do tego sikac. Może spróbuj?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

MałaLidia
Ciężko powiedzieć czy obchodzimy akurat dzień ojca.
U nas jest tak dużo okazji do świętowania w maju i czerwcu, że są całe ciągi.
I przeważnie głównie celebrujemy to co wypada w weekend ;)

Z nocnikiem narazie zostawię tak jak jest. Sukcesy mamy dopiero od kilku dni. Biegnie do tego nocnika, który jest najbliżej. A do tego ogólnie mamy regres w zachowaniu.
Teraz jeszcze będę zakładać majtki żeby poczuł, że jest mokro.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

https://pediatria.mp.pl/szczepieniaochronne/71841,szczepienie-przeciwko-ospie-wietrznej
Ryzyko zakażenia się wirusem „szczepionkowym” w wyniku bliskiego kontaktu z zaszczepionym dzieckiem (np. rodzeństwo lub rodzice) jest minimalne (pojedyncze przypadki na milion podanych dawek) i można je brać pod uwagę tylko wówczas, gdy po szczepieniu u dziecka pojawi się opisana powyżej wysypka


http://fajnamama.pl/suwaczki/wlc5bpf.png
http://fajnamama.pl/suwaczki/uek4z02.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Skakanka
Gdzieś coś słyszałam, ale się nie wgłębiałam w temat :)
A nas wołają na szczepienie p/ospie dwa tygodnie po pneumokokach. Boję się że to za szybko.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Oligatorka
Nie że ja chcę koniecznie oddzielnie :))) tylko byłam z młodym tydzień temu na bilansie i pytałam lekarkę o szczepienie p/ospie to mi odmówiła, ale załapaliśmy się na darmowe pneumokoki. Wczoraj spotkałam tą pielęgniarkę i mi powiedziała że ma dla mnie tą szczepionkę p/ospie i żebym przyszła za tydzień. Tak się ucieszyłam że nie zapytałam czy to nie za wcześnie po pneumokokach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U nas ospa była 2 tyg po ostatnich pneumokokach. Lekarka mówiła, że te dawki przypominające pneumokoków nie są już tak obciążające i już nie musi być takiej przerwy.
Szczepionka na ospę z reguły nie daje nawet objawów, u całej mojej trójki tak było. Żeby dziecko zarażało to nigdy nie słyszałam.

MalaLidia
Te durnostojki żoo to takie różne głupotki do postawienia na półce, takie bezcelowe w sumie.
U nas też funkcjonuje takie określenie.

Jak starszaki były małe to też my im kupowaliśmy kwiaty czy słodycze jako symboliczny prezent na dzień matki i ojca. Od dawna radzą sobie już same, zwłaszcza córka uwielbia robić prezenty. Mam nadzieję że z czasem żłobek, przedszkole i starszaki nauczą najmłodszego, bo nam chyba już się zwyczajnie nie chce, niestety...

Skakanka
Spokojnie poodpoczywaj i przetrwaj do wizyty.będzie dobrze :-)

U nas jest jeden nocnik. Siada chętnie i skutecznie ale pieluchy i tak muszą być, bo kupa tylko w nocniku, ale siku wszędzie. :-)) no trudno.

U nas przy starszakach nie było problemów z zazdrością i cofką. Pewnie dlatego, że najstarszy to bardzo dobre dziecko. Jak różne bywają dzieci.


o148j44jsuj4r1nc.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Peonia
U Reni to chyba były pierwsze pneumokoki.

Durnostójki czyli kurzozbieracze ;)

Tunio po konsultacji logopedycznej dostał zalecenia. Jeść lody i pić przez słomkę koktaile :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

żoo
Peonia
U Reni to chyba były pierwsze pneumokoki.

Durnostójki czyli kurzozbieracze ;)

Tunio po konsultacji logopedycznej dostał zalecenia. Jeść lody i pić przez słomkę koktaile :)

A tak, rzeczywiście pierwsze. Tylko dziecko już duże, mój pierwsze pneumokoki miał jako szkrab malutki i to było jedyne szczepienie z reakcją.

Dedukuję jednak, że skoro można ospę podać wraz z odrą, różyczką i świnką to dwa tyg po pneumokokach nie zrobi szkody. Jest nawet taka kombinowana szczepionka na wszystkie cztery.

A co Tunio ma z tą słomką robić? W lodach chodzi o pracę języka?


o148j44jsuj4r1nc.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak, Michaś dostał pierwszą dawkę pneumo bo się załapał na darmowe, nie planowałam tym szczepić, po nie było żadnej reakcji. Myślę że spokojnie może dostać tą ospę w czwartek.
Żoo
Po co byłaś u logopedy ??? Przecież Tunio tak pięknie mówi. Michaś zapomniał jak pić przez słomkę i lodów nie chce, a rok temu mi zabierał i jadł.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Merytorycznie pięknie mu idzie ale technicznie już niekoniecznie.
Wpycha język między zęby przy niektórych głoskach.
A że jest to nawyk to dzieci z tego nie wyrastają tylko się to nasila.
Dlatego chcę zacząć ćwiczyć jak najszybciej.
Póki co picie przez słomkę i różne ćwiczenia z wydmuchiwaniem powietrza.
Mamy "Z muchą na luzie ćwiczymy buzię" więc póki co na podstawie tej książki mamy wykonywać ćwiczenia. Mam je dokładnie omówione.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość MałaLidia

Peonia
U nas ospa była 2 tyg po ostatnich pneumokokach. Lekarka mówiła, że te dawki przypominające pneumokoków nie są już tak obciążające i już nie musi być takiej przerwy.
Szczepionka na ospę z reguły nie daje nawet objawów, u całej mojej trójki tak było. Żeby dziecko zarażało to nigdy nie słyszałam.

MalaLidia
Te durnostojki żoo to takie różne głupotki do postawienia na półce, takie bezcelowe w sumie.
U nas też funkcjonuje takie określenie.

Jak starszaki były małe to też my im kupowaliśmy kwiaty czy słodycze jako symboliczny prezent na dzień matki i ojca. Od dawna radzą sobie już same, zwłaszcza córka uwielbia robić prezenty. Mam nadzieję że z czasem żłobek, przedszkole i starszaki nauczą najmłodszego, bo nam chyba już się zwyczajnie nie chce, niestety...

Skakanka
Spokojnie poodpoczywaj i przetrwaj do wizyty.będzie dobrze :-)

U nas jest jeden nocnik. Siada chętnie i skutecznie ale pieluchy i tak muszą być, bo kupa tylko w nocniku, ale siku wszędzie. :-)) no trudno.

U nas przy starszakach nie było problemów z zazdrością i cofką. Pewnie dlatego, że najstarszy to bardzo dobre dziecko. Jak różne bywają dzieci.


Rozumiem, że świeże kwiaty to jeszcze nie durostojki ale kwiatki ze zdjęcia które wkleiła mm3 już tak?;-)
Sorry za wnikliwość, ale jakoś tak mnie to zainteresowało;-)
Ja nigdy nie robiłam takiego podziału prezentów. Dla mnie liczy się pamięć i intencja i każdy prezent jest ważny i wyjątkowy. A ten od dziecka (co z tego, że z pomocą taty) wręcz bezcenny.
Takie mam jakieś mało nowoczesne podejście haha

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

MałaLidia
Chyba ta nuta lekko patetyczna to z nadmiernego rozkminiania tematu :-))
Myślę, że dla każdej z nas owa pamięć jest najważniejsza. Co nie zmienia faktu, że możemy tu sobie pomarudzić co wolimy od czego...
Ja tam lubię wszelkie kwiaty, więc nawet te vo mm3 prezentuje to dla mnie fajny prezent, a nie durnostojka. Ale dla kogoś innego już mogą nią być.

Jak ktoś kocha takie przedmioty zaliczane przez innych do kurzydełek, to z pewnością też będzie je ofiarowywać, chce przecież dać fajny prezent :-)) a co dla kogo fajne to jeszcze inna historia przecież.

Natomiast też prawda, że takie durnostojki niektórzy kupują z braku pomysłu, a nawet z braku chęci znalezienia pomysłu, no i wtedy to już klapa :-(( akurat dla mnie w prezencie poza pamięcią bardzo ważne, czy ktoś wybrał coś właśnie dla mnie, a nie takie coś dla kogokolwiek. Jak mu nie wyjdzie to trudno, ale cieszy fakt że ktoś o mnie pomyślał. Da się zazwyczaj zauważyć, czy to było tak na odczepnego, czy jednak z sercem. Widzę, że chyba udało nam się tego nauczyć nasze dzieci, bo zawsze z przejęciem wybierają dla bliskich drobiazgi.

Ja mam już spore dzieci i chyba emocje wywoływane przez dziecięce prezenty już mniej ekscytujące są teraz. Mnie w sumie też bardziej rozczulają występy dzieci :-)) już się boję pierwszego mojej najmłodszej pociechy, chyba będę beczeć....

I tyle w temacie :-))

żoo
No fakt, taki ruch języka to lubi się utrwalić. Walcz zawczasu.


o148j44jsuj4r1nc.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...