Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
kalafiorki

Grudnióweczki 2015 - czyli ostatnie dwupaczki tego roku :-)

Rekomendowane odpowiedzi

żoo
Wszystko bym chciała wiedzieć. Bo nie miałam czasu sama szukać wiedzy. Pediatrzy ochoczo je zapisują, chciałabym wiedzieć dlaczego się tego nie boją. I dlaczego to źle że tyle zapisują. Bo na co szkodządo końca nie wiem. Myślałam że jeszcze jakieś ciekawostki Ci sprzedali. Wiem co powodują antybiotyki bez umiaru, ale w kwestii sterydów wziewnych wiem tylko, że mają zapobiegać dusznościom/oddalać je, że działają p-zapalnie ale niewiele więcej. A jakie wnoszą szkody to do końca nie wiem.

Generalnie to w ogóle unikam faszerowania dzieci chemicznymi substancjami i już kilka razy pomimo zaleceń nebudu nie podawałam. A raz podałam sama, bo młody wyraźnie wpadł w duszność. Ale to wszystko bardziej instynktownie, a wolałabym wiedzieć co i jak... Medykiem nie jestem, to staram się ich podsłuchiwać.


http://fajnamama.pl/suwaczki/8c72mps.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Peonia
Poczytaj o jatrogennym zespole cushinga. Znajduję same pdf a nie umiem załączyć.
Ogólnie sterydy to hormony więc mają dość szeroki wpływ na organizm.

Pewnie, że nic się nie stanie jak steryd stosujesz z głową ale widzę po rekonesansie zrobionym u znajomych, że każdy chwyta za steryd nawet przy banalnych chorobach. Te ampułki zostają w domu i wszyscy je potem dają bez opamiętania.

A wystarczy przeczytać ulotkę i mnie by już wystraszyło ryzyko jaskry w 1/100 przypadków. Im więcej inhalacji tym większe ryzyko.

Powszechnie wiadomo, że "koksowanie" nie służy zdrowiu a tak się dzieje gdy kilka razy w roku robi się inhalacje na katar. Na nebbudzie jeżdzą norweskie biegaczki narciarskie.

Dla mnie hitem bzdur było jak mi koleżanka powiedziała, że dostała od lekarza wybór steryd lub rtg ??????

I wracamy do punktu wyjścia czyli do zaufanego, rozsądnego lekarza.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No są różne wyskoki.... Ostatnio zaniemówiłam, jak córka przyjaciółki podała nebud maluchowi jak kaszleć zaczął "żeby się infekcja nie rozwinęła", a taki zabieg poleciła jej szwagierka - lekarz weterynarii z komentarzem "przeinhaluj go ze dwa dni, to nie zaszkodzi". No i taka jest rzeczywistość w sumie. I tak będą potem kolejne dwa dni, bo katar, bo kolejny kaszel... I nazbiera się pewnie ponad miesiąc na sterydach rocznie jak nic.
Chyba sterydy to takie "przekleństwo" obecnych czasow jak antybiotyki lat 70-90 tych.


http://fajnamama.pl/suwaczki/8c72mps.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość bytui

tez nam zazwyczaj te leki lekarz dawł ale teraz przepiał budixon neb i tylko to mamy inhalować już bez dodatkowych rzeczy na rozkurczanie, dopiero kilka inhalacji za nami ale już mam wrażenie ze synek żej oddycha

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

~bytui
tez nam zazwyczaj te leki lekarz dawł ale teraz przepiał budixon neb i tylko to mamy inhalować już bez dodatkowych rzeczy na rozkurczanie, dopiero kilka inhalacji za nami ale już mam wrażenie ze synek żej oddycha

jakby co to nebbud (o którym piałysmy) i budixon to ta sama substancja czynna - budezonid. działa głównie p-zapalnie, zmniejsza obrzęk błon śluzowych.
zazwyczaj po takich inhalacjach dziecko lżej oddycha. jeżeli sa bezwzględne wskazania, to trzeba podać. ale my tu pisałyśmy takich, gdzie podaje się to "na zapas, na wszelki wypadek" a tak być nie powinno.


http://fajnamama.pl/suwaczki/8c72mps.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Peonia
Ewidentnie jest moda. A do tego rodzice/ pacjenci są dość roszczeniowi. Nie chcą chodzić na zwolnienia, ma być szybki efekt. No to po sterydzie jest. Do tego do lekarza przyjdzie przedstawiciel medyczny.

Z antybiotykami ludzie się już trochę wyedukowali więc jest nacisk na inne substancje.

I o ile przy antybiotykach łatwiej jest ocenić skutki uboczne bo zazwyczaj są bezpośrednio po podaniu to przy długotrwałym stosowaniu sterydów już tak łatwo nie jest. Bo np. po latach może wyjść cukrzyca i kto to połączy ze stosowaniem sterydu przy katarze?

Ps. Nie jaskra a zaćma

Ja mam teraz masakrycznie posiniaczone nogi. Uderzyłam się w leżankę szpitalną a siniaki wielkie i czarne. Nie wiem czy to nie jest skutek inhalacji mojego dziecka i innych dzieci w sali. Przecież też wdychałam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Żoo - no to mnie nastraszyłaś tym zespołem Cushinga... niestety Rysiek sporo tych sterydów (dożylnie też) w swoim życiu już przyjął :(. Co prawda, u astmatyków na szali leży m.in. pojemność płuc w przyszłości, więc trzeba przyjąć jakiś kompromis. A też nam np. na temat Flixotide, podawanego przez tubę, lekarze mówili, że trzeba stosować min. 2 tyg, by odczuć efekt.
Pocieszam się, że na stałe sterydu nie przyjmuje ani na astmę, ani na AZS, tylko doraźnie. Ale też swego czasu jak często katar kończył się zapaleniem oskrzeli i płuc, to zawczasu kazali nam inhalować nebbudem, by infekcja nie zeszła niżej.

MamoDwójki - jak u Was?

U nas bilirubina i reszta wyników w normie. Ale i tak dzisiaj na badaniu bioderek zobaczyłam jak Leon jest żółty na tle innych dzieci ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzień Dobry :)
U nas w zeszłym roku nebbud+ berodual, to był "must have" przy prawie każdej wizycie lekarskiej. W sumie kilka razy dałam, ale wtedy byłam totalnie nie świadoma jak to działa. Teraz unikam jak ognia.

Żoo
Ja migren nie miałam już kilka lat, szczerze mówiąc to miałam nadzieję, że już nigdy nie wrócą, ale tu nie dość że wróciły, to jeszcze kilka ataków w ciągu jednego tygodnia.

P.S. kredki woskowe ze ściany, zmywają się pastą z sody :)


http://fajnamama.pl/suwaczki/wlc5bpf.png
http://fajnamama.pl/suwaczki/uek4z02.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zakropkowana
Myślę, że mimo wszystko łatwiej zapanować nad skutkami ubicznymi przy stałym stosowaniu niż przy takim doraźnym. Alergolodzy i pulmonolodzy są doświadczeni, wiedzą na co zwracać uwagę.
Chyba gorsze jest stosowanie doraźne bo wtedy wymyka się to spod kontroli.

Sipek też dostał solumedrol dożylnie. Ale wskazania były ewidentne.

A Tunio miał nebbud przepisany przez pediatrę ale nie podałam. I jakimś cudem ;) katar wyleczył się po 3 dniach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość MamaDwojki

Poszluszmy w piatek zwiedzac przedszkoke I od wczoraj gluty po pas u starszska. Noz...
Mlodszy trzyma sie dzielnie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

MamoDwojki
Zdrówka

U nas znowu maluch nie odkładalny. Bez cycka w buzi jest ryk. Tyle że ja mam dwójkę dzieci :(
Jutro chyba mu podetnę wędzidełko (mam wizytę ale mam opory bo świeżo po chorobie) i będę walczyć o smoka bo mnie wykończy.

A już była niezła współpraca.

Skakanka
Współczuję migren. Niestety znam z autopsji. Mnie wyłączają całkowicie z życia na kilkanaście godzin. Przetestowałam większość leków włącznie z leczeniem u neurologa. Na mnie działa tylko kodeina.
Teraz póki co mam spokój ale już mi wrócił okres a z nim pewnie i migreny. I poważnie zastanawiam się nad botoksem. Podobno super działa a nie chcę się znowu faszerować kodeiną. Po niej nawet nie można prowadzić samochodu bo wychodzi na narkotestach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak tam, złożone już aplikacje do przedszkola?

Ja na razie czekam na wyniki castingu ;). Do końca lutego są zbierane podania.

I w końcu musimy wysłać aplikację do "normalnego państwowego molocha".

Ile u Was wynosi dzienna stawka żywieniowa? 14 zł to chyba sporo?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U nas tak naprawdę lekiem, który idzie na pierwszy ogień przy dusznościach to Ventolin. Jak nie pomaga w ciągu godziny podanie 3 dawek to już szpital ( i ja z autopsji wiem, że to już z reguły zapalenie płuc, bo w innych przypadkach pomaga). A sterydy z reguły wtedy są dopiero wdrażane. No i pewnie mieszkając w większym mieście (i nie nad morzem) to musielibyśmy mieć sterydy na stałe, bo te leki, co bierzemy, to minimum przy astmie i np. na krótki wyjazd do stolicy nie dają rady.

Cen za żywienie u nas w przedszkolach nie znam :(

Skakanka, MamoDwójki - zdrowia!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzień Dobry :-)
U nas zapisy do przedszkola od 01.03, także papierki już zbieram, tylko ciągle nie wiem do których będziemy składać. W pobliżu naszego domu jest tylko jedno, przy szkole podstawowej, przy głównej drodze. No to tak średnio, więc pewnie poszukam gdzieś dalej.
Jak sie nie uda do państwowego, to pewnie zostanie tam gdzie teraz chodzi do żłobka. Mamy jeszcze opcje do prywatnego, gdzie moja kuzynka jest opiekunką u maluszków, i zachwala to przedszkole, no i byłoby z 150 zł tańsze. No zobaczymy, może akurat uda się z państwowym :-)

Żoo
Ja się o narkotesty przy migrenach nie martwię, bo wtedy nie jestem w stanie funkcjonować, a co dopiero prowadzić auto.
U nas w żłobku wyżywienie kosztuje:
śniadania 3 zł,zupa 2 zł, drugie danie 9, podwieczorek 1 zł. W przedszkolu chyba podobnie.


http://fajnamama.pl/suwaczki/wlc5bpf.png
http://fajnamama.pl/suwaczki/uek4z02.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pani pulmonolog chwaliła Entitis. Z jej obserwacji wynika, że dzieci po nim łagodniej chorują.
Z Rinogerminą powiedziała, że ni ma doświadczenia.

Skakanka
Ja w trakcie migreny też nie prowadzę. Ale jak mi się czasem w dobrym momencie uda wziąć prochy to da się żyć. Sama nigdzie nie jeżdzę ale czasem po prostu muszę wrócić do domu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja też postanowiłam wypróbować Entitis. Tylko podpowiedzcie czy to co wymyśliłam ma sens. Chciałam podawać jednemu i drugiemu czerwiec, lipiec, sierpień żeby na wrzesień już była pełna kuracja. Czy we wrześniu też podawać?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Żoo
Wędzidełko podcięte?
Ostatnio chyba na fb neurologopeda zamieścił filmik z podcinania. Niby nic ale cieszę się, że nie widziałam tego na żywo u Majki. Miała podcinane w szpitalu chyba w 2 lub 3 dobie i pani doktor zapytała czy chcę przy tym być. Płacz słyszałam zza drzwi trzysekundowy związany raczej z przytrzymaniem główki niż samym cięciem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mm3
podcięte, zabrali mi go, było "proszę usiąść i poczekać" "a nie, niech pani nie siada bo już" ;)
W domu był marudny więc miałam wyrzut sumienia bo jeszcze nie doszedł do siebie po szpitalu.
Po czym o 18 poszedł spać i właściwie spał do rana z małymi przerwami.
Wstał jak nowo narodzony :)))))
Odespał chyba i szpital i cięcie.

Z entitisem ma sens.
Jeżeli Tunio wygra casting to zaczniemy przedszkole od lipca. Pomalutku. Będzie mniej dzieci to chyba będzie spokojniejsza aklimatyzacja.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość MamaDwojki

Moj starszy juz zdrowy, niestety mlodszy z glutami.

Dzis poszliszmy do przedszkola. Zostawilam go samego. Pani wytrzymala tylko pol godziny placzu I zadzwonial po mnie. Powtorka z rozrywki ze zlobkem. Moze na uczelni juz nie bedzie potrebowal mamy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja dziś zapisałam Michała do przedszkola. 03-go września będzie miał 2.5 roku więc się łapie. U nas za wyżywienie jest 7.50 Poza tym od godz 05.30 do 13.00 pobyt jest za darmo, a później każda godz kosztuje 1 zł. Przedszkole jest czynne do 22.30 Takie ułatwienie dla rodziców pracujących na zmiany :) My pracujemy na "mijankę" więc mamy zamiar zawozić go na 8 rano i odbierać albo o 13 albo o 15 , jeszcze się nie zdecydowaliśmy. Dodatkowe zajęcia np, piłka nożna,balet lub sala sensoryczna to koszt 40 zł za mc.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Renia
Przedszkole czynne do 22.30, no nieźle:-) U nas najdłużej czynne przedszkole to do 18.30 i to prywatne oczywiście. Nie żebym chciała trzymać Julke po nocach w placówce, ale wiadomo różne rzeczy wyskakują i fajnie mieć taką alternatywe.

A to przedszkole Michasia to państwowe? Już wiesz, że się dostanie?

Mamo Dwójki
Nie łam się, będzie lepiej. Początki są najgorsze, pewnie lada chwila, synek się przyzwyczai do przedszkola i będzie chodził z przyjemnością. Swoją drogą, opiekunka chyba mocno niecierpliwa, jak po pół godziny dzwoniła..

Żoo
Mały, dzielny Filipek :-)Dobrze że ma te wszystkie nieprzyjemne sprawy za sobą:-) A wogóle to czy wedzidelka nie podcina się zaraz po urodzeniu? Coś takiego mi się umaiło w głowie :-)

Mm3
Ja też polecam Entitis. U nas był w użyciu listopad, grudzień, styczeń k
i pół lutego, ale wg. instrukcji to faktycznie trzeba skończyć kurację przed sezonem chorobowym, więc Twoja strategia jak najbardziej ma sens :-)


http://fajnamama.pl/suwaczki/wlc5bpf.png
http://fajnamama.pl/suwaczki/uek4z02.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Skakanka
To niepubliczne (czyli państwowe?) na razie go zapisałam, a o to czy będzie przyjęty na pewno to nie zapytałam bo przyjechałam na ostatnią chwilę i zapomniałam z wrażenia :) jak zawiozę wniosek to się o wszystko wypytam.
Godziny są dopasowane do rytmu pracy dużego zakładu pracy w pobliżu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Skakanka
Co do zasady powinno się podcinać jak najwcześniej. Ale to zależy od szpitala. W tym temacie moje porodowe spa dało d..... ;)
Zresztą mały od razu dobrze ssał, nie miał problemów więc nie sprawdzili bo nie zgłaszałam, że coś się dzieje.

Też mi to pół godziny w przedszkolu wygląda na olewactwo wychowawczyni.
Ostatnio rozmawiałam z kuzynką, która wiele lat pracowała jako wychowawca w przedszkolu. I wysxło nam, że nieważne jedzenie, plac zabaw i sale. Mają być zaangażowani wychowawcy. Reszta nieważna. A tu pani nie błysnęła.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

MamoDwojki
A może póki co poszukaj jakiegoś klubiku z zajęciami.
Do tego klubiku do którego Tunio chodzi przychodzi sporo dzieci z problemami z adaptacją przedszkolną. Więc mamy zazwyczaj uczestniczą w tych zajęciach. Jest taka dwójka gdzie mamy przychodzą już od kilku miesięcy. Próbują coraz bardziej się oddalać ale idzie opornie.
Jedna na razie czeka w samochodzie na parkingu bo boi się odjechać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...