Skocz do zawartości
Forum

Wrześniówki 2015


Gość chuda

Rekomendowane odpowiedzi

Catarisa dziękuję za info o tym klubie Hipp, właśnie się zarejestrowałam :*
Susu mam tylko nadzieję że nie przejęłaś się tak obrzydliwym komentarzem. Wiem że nie jest łatwo tego nie brać do siebie, ale nie warto. Ciociunia pewnie wredna bo ma świadomość że ona nawet nie będąc w ciąży nie wyglądała ani w połowie tak dobrze jak Ty nosząc dzidziusia w brzuszku.
Ja też czasami słyszę różne uwagi, nieraz niby nie złośliwe ale dają mi do myślenia. Staram się je ignorować, lub odpowiadać niby grzecznie ale tak by dać też coś tej drugiej osobie delikatnie do zrozumienia. Nie rozumiem tego, ja widząc kobietę w ciąży zapewniłabym ją o tym jak pięknie wygląda bez względu na jej wagę i gabaryty. Każda kobieta w ciąży jest piękna. Skąd się w ludziach bierze tyle złych emocji...

31.08.2015 Kubuś 56cm 3270g :* sn :)

http://www.suwaczki.com/tickers/bl9cpiqvwbf940su.png

Odnośnik do komentarza

Karolina 83
Przede wszystkim trzeba nadal dużo wody pić,unikać soli i moim zdaniem słodyczy i ciężkostrawnych potraw. Ze mnie woda ucieka jak jem dużo warzyw i owoców. Dodatkowo zielona herbata i czytałam,że rzezucha dziala moczopędnie. Wiem też,że można jesc gotowany niesolony ryz oraz robić sobie wywar z natki pietruszki i to pić.

http://www.suwaczki.com/tickers/iv09vcqg6bphnomu.png

Odnośnik do komentarza

Szalejecie kochane z tymi zakupami:) ja w pierwszej ciąży też tak miałam, teraz na spokojnie.
Byłam raz w pepco, raz w ciucholandzie, kupiłam parę rzeczy, a teraz jakoś mnie nie ciągnie :-/
Moja siostra w styczniu straciła synka w 22t.c., a teraz poroniła. .
Coś strasznego, nawet nie wiem jak mogę jej pomóc. Straciła nadzieję na wszystko..

http://www.suwaczki.com/tickers/w5wqvcqgbj495x7y.png

Odnośnik do komentarza

Susu u mnie już nie było L,a w mniejsze rozmiary nie wejde. Nogi mam na prawde spore w obwodzie,a wiem ze jak sie robi cieplej to puchna dodatkowo.
Dla dzidzi nic nawet nie patrzyłam,bo mam dużo rzeczy ze starszej córki. W lidlu rzuciły mi się w oczy już tylko jakies różowe body,a ja cicho liczę na to,że tym razem synek będzie ;-) wiec się wstrzymuję i nic nie kupuję ;-)
Za to starszej córci kupiłam dwie bawełniane sukienki i jeden komplet : tunika,getry, czapeczka na 116cm.

http://www.suwaczki.com/tickers/iv09vcqg6bphnomu.png

Odnośnik do komentarza

Sunshine w takim razie jak widzę w dniu Twoich urodzin Ty dostałaś prezent od swojego męża, a w dniu urodzin mojego, on dostał ode mnie i skończyło się to w efekcie naszymi coraz to większymi brzuszkami :D Po porodach porównamy jak termin porodu ma się w stosunku do długości cykli :)
monikalina straszne co Twoja siostra musi przechodzić :(( Wsparcie ze strony najbliższych jest jej teraz najbardziej potrzebne.

31.08.2015 Kubuś 56cm 3270g :* sn :)

http://www.suwaczki.com/tickers/bl9cpiqvwbf940su.png

Odnośnik do komentarza

mycha88 dzięki za to co napisałaaś :) JustySi też. Fajnie, że jesteście tu wszystkie :)
Ogólnie staram się nie przejmować, ale mam kompleks pod tym względem, w przeszłości często słyszałam jak ktoś komentował mój wygląd za moimi plecami, pozostało mi uczulenie na ten temat, choć też nie zawsze, czasami mam gorszy dzień. Jak my wszystkie :)

Jagódka aż kopie :) Cudna moja kruszyna.

Z lepszych wieści: dostałam wczoraj dwa gigantyczne,ale to giiigaaaantyczne worki ubrań dla dziecka, co prawda większość jest chłopięca, ale jest trochę ubranek unisex. Wczoraj siedziałam nad nimi dwie godziny, a ogarnęłam dopiero połowę. Robię trzy kupki, pierwsza to ubrania dla Jagody od 0-9 m, druga, to od 9 m aż do 110 cm, a trzecia to paczka dla biednych dzidziusiów.
Większość ubranek jest w średnim stanie, ale myślę, że z pewnością komuś jeszcze posłużą.

Jagusia do Was macha...nóżkami, o mój brzuch :D

8.09.2015, Jagódka
Pierwsze
Drugie

Odnośnik do komentarza

ja tam jestem bardzo zadowolona z leginsów z lidla nie grube na lato fajnie kryjące wzięłam L żeby nie opinały za bardzo w sklepie tak sobie wyglądały ale w domu super takie jak chciałam do luźnej zwiewnej tuniki super u mnie był czarne i szare oczywiście
dla Emi tez cos kupiłam pierwszy zakup i myślę ze raczej ost. bo mam dużo se starszej chyba ze cos extra w dobrej cenie :)

Odnośnik do komentarza

mycha88
Sunshine w takim razie jak widzę w dniu Twoich urodzin Ty dostałaś prezent od swojego męża, a w dniu urodzin mojego, on dostał ode mnie i skończyło się to w efekcie naszymi coraz to większymi brzuszkami :D Po porodach porównamy jak termin porodu ma się w stosunku do długości cykli :)
monikalina straszne co Twoja siostra musi przechodzić :(( Wsparcie ze strony najbliższych jest jej teraz najbardziej potrzebne.

Tyle, że ona nie chce nikogo.. odtrąciła mnie, mówi, że nikt jej nie pomoże :(

http://www.suwaczki.com/tickers/w5wqvcqgbj495x7y.png

Odnośnik do komentarza

monikalina

Moja siostra w styczniu straciła synka w 22t.c., a teraz poroniła. .
Coś strasznego, nawet nie wiem jak mogę jej pomóc. Straciła nadzieję na wszystko..

Pisałaś już o tej wcześniejszej stracie, ale co się stało teraz?
To bardzo trudny temat, ciężka strata, ale myślę, ze nie można się poddawać, tutaj na forum też jest nas takich wiele, które straciły dziecko w pierwszych tygodniach. Chyba, że siostra ma jakieś medyczne przeciwskazania.?

8.09.2015, Jagódka
Pierwsze
Drugie

Odnośnik do komentarza

Ale jestem szczęśliwa po piątkowym fatalnym badaniu usg udało mi się wkręcić dzisiaj do mojej pani dr :D Mam nadzieję, że maleństwo będzie spokojne i uda się wszystko dokładnie pomierzysz i podpatrzeć :P

Pomału zaczęłam przygotowywać wyprawkę. Ostatnio znalazłam fajne ochraniacze do łóżeczek z poduszek. Tylko ich cena na allegro wydała mi się trochę z kosmosu 90zł+przesyłka. Wytężyłam swój umysł odszukałam w szafie jaśki akurat mieliśmy 8szt na starej kanapie takich 40x40. Dokupiłam dzisiaj materiał jeden w cudne sówki :) i już udobruchałam teściową, żeby mi takie poszewki z troczkami do wiązania uszyła (niestety obsługa maszyny nigdy nie była moją dobrą stroną). Muszę dokupić wstążeczki ale jak na razie ochraniacz kosztował mnie 36zł za materiał :)

monthly_2015_05/wrzesniowki-2015_29239.jpg

monthly_2015_05/wrzesniowki-2015_29240.jpg

02.09.2015 Karolek 3300g i 55cm szczęścia 🙂
[img]https://www.suwaczki.com/tickers/mhsvk6nlnu4w58ul.png[/img]

Odnośnik do komentarza

Susu
monikalina

Moja siostra w styczniu straciła synka w 22t.c., a teraz poroniła. .
Coś strasznego, nawet nie wiem jak mogę jej pomóc. Straciła nadzieję na wszystko..

Pisałaś już o tej wcześniejszej stracie, ale co się stało teraz?
To bardzo trudny temat, ciężka strata, ale myślę, ze nie można się poddawać, tutaj na forum też jest nas takich wiele, które straciły dziecko w pierwszych tygodniach. Chyba, że siostra ma jakieś medyczne przeciwskazania.?

susu i wcześniej i teraz lekarze nie wiedzą dlaczego to się stało..
Zaczęła krwawić, pojechała do szpitala zrobili jej betę miała 2800, a po paru dniach 350 :(
Ma 20 lat, nigdy na nic nie chorowała, cykle miała regularne. Teraz od razu udało im się zajść w ciążę.
Boję się, że nie da sobie rady psychicznie. Nawet nie chciała, żebym do niej przyjechała, pomimo tego, że jest sama w domu, bo jej mąż jest na wyjeździe w pracy.

http://www.suwaczki.com/tickers/w5wqvcqgbj495x7y.png

Odnośnik do komentarza

monikalina

Tyle, że ona nie chce nikogo.. odtrąciła mnie, mówi, że nikt jej nie pomoże :(

Monika jestem w stanie Cię zrozumieć, moja (starsza) siostra cały czas zachowywała się tak jakby w ogóle nie chciała mieć dzieci. Gdy ja zaszłam w ciążę okazało się, że oni już od jakiegoś czasu się starają, rozpoczęła leczenie ale na razie bez owocne. Ze mną na ten temat nie rozmawia wcale, dowiedziałam się najpierw od taty później trochę od mamy. Odtrąciła całą rodzinę totalnie. Z biegiem czasu dochodzę do wniosku, że ona sama musi dojrzeć do pogodzenia się z sytuacją jaka ją zastała i dopóki tego sama nie zrobi to żadna pomoc jej nie pomoże. Część jej "agresji" względem mnie puszczam w niepamięć bo co innego mogę zrobić jak starać się ją zrozumieć i być przy niej w bezpiecznej odległości, żeby podać jej rękę jak ona sama będzie chciała pomocy.

02.09.2015 Karolek 3300g i 55cm szczęścia 🙂
[img]https://www.suwaczki.com/tickers/mhsvk6nlnu4w58ul.png[/img]

Odnośnik do komentarza

monikalina
Susu
monikalina

Moja siostra w styczniu straciła synka w 22t.c., a teraz poroniła. .
Coś strasznego, nawet nie wiem jak mogę jej pomóc. Straciła nadzieję na wszystko..

Pisałaś już o tej wcześniejszej stracie, ale co się stało teraz?
To bardzo trudny temat, ciężka strata, ale myślę, ze nie można się poddawać, tutaj na forum też jest nas takich wiele, które straciły dziecko w pierwszych tygodniach. Chyba, że siostra ma jakieś medyczne przeciwskazania.?

susu i wcześniej i teraz lekarze nie wiedzą dlaczego to się stało..
Zaczęła krwawić, pojechała do szpitala zrobili jej betę miała 2800, a po paru dniach 350 :(
Ma 20 lat, nigdy na nic nie chorowała, cykle miała regularne. Teraz od razu udało im się zajść w ciążę.
Boję się, że nie da sobie rady psychicznie. Nawet nie chciała, żebym do niej przyjechała, pomimo tego, że jest sama w domu, bo jej mąż jest na wyjeździe w pracy.


Jesli siostra nie maiła robione to mysle ze warto zrobic test genetyczny na mutacje MTHFR które możne powodować poronienia duzo osób ja ma tylko sa dwa rodzaje jeden z tego co wiem chyba gorszy a drugi nieszkodliwy Ja ma ten nieszkodliwy :)

Odnośnik do komentarza

sunshine
monikalina

Tyle, że ona nie chce nikogo.. odtrąciła mnie, mówi, że nikt jej nie pomoże :(

Monika jestem w stanie Cię zrozumieć, moja (starsza) siostra cały czas zachowywała się tak jakby w ogóle nie chciała mieć dzieci. Gdy ja zaszłam w ciążę okazało się, że oni już od jakiegoś czasu się starają, rozpoczęła leczenie ale na razie bez owocne. Ze mną na ten temat nie rozmawia wcale, dowiedziałam się najpierw od taty później trochę od mamy. Odtrąciła całą rodzinę totalnie. Z biegiem czasu dochodzę do wniosku, że ona sama musi dojrzeć do pogodzenia się z sytuacją jaka ją zastała i dopóki tego sama nie zrobi to żadna pomoc jej nie pomoże. Część jej "agresji" względem mnie puszczam w niepamięć bo co innego mogę zrobić jak starać się ją zrozumieć i być przy niej w bezpiecznej odległości, żeby podać jej rękę jak ona sama będzie chciała pomocy.

Może jest jej ciężko akurat ze mną się spotkać, bo ja jestem w ciąży..:(
Bardzo chciałabym jej pomóc, ale może faktycznie jest tak jak mówisz, że ona musi najpierw sama to przeżyć, żeby móc z kimś się tym podzielić..
tylko po stracie synka nie zablokowała się, byłam u niej, wszystko mi opowiadała, aż się sama dziwiła, że potrafi tak o tym rozmawiać, jak go urodziła..zobaczyła..a potem odszedł :(

http://www.suwaczki.com/tickers/w5wqvcqgbj495x7y.png

Odnośnik do komentarza

monikalina to jest bardzo ciężka sytuacja. Ty jesteś w ciąży, ona kolejną straciła. Musi się z tym oswoić, pogodzić. Może to jest na dzień dzisiejszy za świeże, ale minie. Siostra jest jeszcze bardzo młoda, zdrowa, w dobrej kondycji, przechodzi bunt związany z tym co się stało. Na szczęście my kobiety jesteśmy cholernie silne, po upadku powstajemy i walczymy dalej, tylko musimy się oswoić z daną sytuacją. Ona też sobie z tym poradzi, ale może za miesiąc, może za trzy. Mimo jej niechęci do kontaktów z innymi trzeba nalegać, próbować rozmawiać, wyciągać z domu żeby nie siedziała sama. Tak na prawdę to jest ciężki czas dla Was wszystkich, dla niej ale też dla najbliższych. Musicie się trzymać razem, musicie dążyć do tego by Was do siebie dopuściła. Teraz ma skrzywiony obraz na całą sytuację, kiedyś będzie Wam za to wdzięczna. Z całego serca życzę jej jak najlepiej.

31.08.2015 Kubuś 56cm 3270g :* sn :)

http://www.suwaczki.com/tickers/bl9cpiqvwbf940su.png

Odnośnik do komentarza

julita1987
monikalina
Susu
monikalina

Moja siostra w styczniu straciła synka w 22t.c., a teraz poroniła. .
Coś strasznego, nawet nie wiem jak mogę jej pomóc. Straciła nadzieję na wszystko..

Pisałaś już o tej wcześniejszej stracie, ale co się stało teraz?
To bardzo trudny temat, ciężka strata, ale myślę, ze nie można się poddawać, tutaj na forum też jest nas takich wiele, które straciły dziecko w pierwszych tygodniach. Chyba, że siostra ma jakieś medyczne przeciwskazania.?

susu i wcześniej i teraz lekarze nie wiedzą dlaczego to się stało..
Zaczęła krwawić, pojechała do szpitala zrobili jej betę miała 2800, a po paru dniach 350 :(
Ma 20 lat, nigdy na nic nie chorowała, cykle miała regularne. Teraz od razu udało im się zajść w ciążę.
Boję się, że nie da sobie rady psychicznie. Nawet nie chciała, żebym do niej przyjechała, pomimo tego, że jest sama w domu, bo jej mąż jest na wyjeździe w pracy.


Jesli siostra nie maiła robione to mysle ze warto zrobic test genetyczny na mutacje MTHFR które możne powodować poronienia duzo osób ja ma tylko sa dwa rodzaje jeden z tego co wiem chyba gorszy a drugi nieszkodliwy Ja ma ten nieszkodliwy :)

Julita mam do Ciebie pytanko, tak jak wcześniej pisałam do mnie dochodzą tylko strzępki informacji o stanie zdrowia siostry bo z nikim nie chce się tą wiedzą dzielić. Ostatnio jak mama ją trochę pociągła za język to stwierdziła, że wyszły jej źle badania i jakby miała chociaż o jeden poziom więcej hormonu tłuszczowego to zarodek miałby szanse na zagnieżdżenie czy to ma coś wspólnego z tymi testami genetycznymi a mutacje MTHFR?

02.09.2015 Karolek 3300g i 55cm szczęścia 🙂
[img]https://www.suwaczki.com/tickers/mhsvk6nlnu4w58ul.png[/img]

Odnośnik do komentarza

MoniaN.
Hej;-), ja już po wizycie, na 200% SYN:-*. Wszystko ok, dużo nawet 671g waży;-), teraz sobie siedzi, ale mam nadzieję, że jak przyjdzie pora, to odwróci się;-). Ufff od razu lżej po wizycie;-).

Super, duży ten Twój synuś, cieszę się ze wszystko u niego dobrze i oby tak dalej:)

Asiapodjęłaś bardzo dobrą decyzję zmieniając lekarza, teraz już na pewno będziesz dużo spokojniejsza. Widzę, ze Laura też zdrowiutko rośnie- tylko się cieszyć. Ciekawe czy ja dostanę dziś skierowanie na badania.

https://www.suwaczki.com/tickers/f2wl3e5e2al7gjj6.png

Odnośnik do komentarza

mycha88
monikalina to jest bardzo ciężka sytuacja. Ty jesteś w ciąży, ona kolejną straciła. Musi się z tym oswoić, pogodzić. Może to jest na dzień dzisiejszy za świeże, ale minie. Siostra jest jeszcze bardzo młoda, zdrowa, w dobrej kondycji, przechodzi bunt związany z tym co się stało. Na szczęście my kobiety jesteśmy cholernie silne, po upadku powstajemy i walczymy dalej, tylko musimy się oswoić z daną sytuacją. Ona też sobie z tym poradzi, ale może za miesiąc, może za trzy. Mimo jej niechęci do kontaktów z innymi trzeba nalegać, próbować rozmawiać, wyciągać z domu żeby nie siedziała sama. Tak na prawdę to jest ciężki czas dla Was wszystkich, dla niej ale też dla najbliższych. Musicie się trzymać razem, musicie dążyć do tego by Was do siebie dopuściła. Teraz ma skrzywiony obraz na całą sytuację, kiedyś będzie Wam za to wdzięczna. Z całego serca życzę jej jak najlepiej.

Dziękuję za cenne rady. Spróbuję dziś do niej zadzwonić. Może poproszę ją, żeby pojechała w środę ze mną i dwulatkiem na bilans, żeby sama nie siedziała.

Tak bym chciała, żeby jej się wszystko poukładało, bo naprawdę jest kochaną dziewczyną. . a że jest młodszą siostrzyczką, to zawsze będę się o nią bardzo martwić:(

http://www.suwaczki.com/tickers/w5wqvcqgbj495x7y.png

Odnośnik do komentarza

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...