Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
CosmoEwka

Klinika na Kopernika ;) - Kraków

Rekomendowane odpowiedzi

Ja zostalam rowniez "przymusowo" skierowana na Kopernika na patologie ciazy (cukrzyca ciazowa insulinozalezna) i wszystkim , znajomym i nieznajomym odradzam! Jezeli nie ma wyjscia- no to nie ma wyjscia (dlatego, zeby nie straszyc za bardzo tych, ktore musza tam rodzic nie bede sie wdawac w szczegoly), ale o malo co nie wyslali mnie na tamten swiat, znam jeszcze trzy dziewczyny, ktore z tego samego powodu co ja (powazne zaniedbania) mialy powazne problemy ginekologiczne... i boje sie, ze moja cora nie bedzie miala rodzenstwa, bo jak sobie pomysle o porodzie tam, to jak na razie, niestety, dziekuje ...


Melanka mama Anielki
http://suwaczki.maluchy.pl/li-32101.png http://s2.pierwszezabki.pl/014/014080970.png?8134

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wiem natomiast od kolezanek, ktore mialy tam planowa cesarke, ze pod tym wzgledem jest ok. Porody naturalne jednak i pozniej opieka nad pacjentkami - masakra. Poza tym dzieci sa tam dokarmiane butelkami a nie z kieliszka, co pozniej moze skutkowac ( u mnie tak bylo) powaznymi problemami z karmieniem naturalnym.


Melanka mama Anielki
http://suwaczki.maluchy.pl/li-32101.png http://s2.pierwszezabki.pl/014/014080970.png?8134

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

czytając Wasze opinie sama już nie wiem, nie jestem z Krakowa i kompletnie nie mam pojęcia jaki szpital wybrać, zastanawiam się nad tym gdyż z opinii ludzi najczęsciej słyszało się że szpitale uniwersyteckie maja najlepszy sprzęt. Mam jednak kilka pytań, na ich stronie przeczytałam że porób rodzinny jest darmowy a tu widzę że niektórzy twierdzą że sie płaci, więc jak to jest. Poza tym jeśli chodzi o znieczulenie przeczytałam tam że każdej pacjentce daja znieczulenie zewnątrzoponowe, szczerze dziękuję ale ja nie chcę, tyle wypadków po tym znieczuleniu, jesli jednak nie chcę to chyba nikt mnie nie zmusi? Jesli chodzi o sale, porodowe to czy jest tam klimatyzacja? bo w moim rodzinnym Poznaniu jest. inna sprawa to ciuszki i kosmetyki dla dziecka, czy zabieram je tylko na wyjscie, a tam przez cały pobyt oni wszystko zapewniają, noi co z koszula do porodu czy oni mi dają czy muszę mieć swoją koszulkę_, noi poporodzie czy chodzę w swojej czy w ich? ostatnie pytanie to dojazd do szpitala dojezdzam sama tak, czy dzwoni sie po karetke?

Dzieki za odpowiedz.


Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Leżałam długi czas na patologii ciąży na Kopernika i tam rodziłam.
To najgorszy okres w moim życiu.
Bardzo niegrzeczne,przedmiotowe traktowanie pacjentki przez personel (podczas wizyt
np.Pani Ordynator potrafiła powiedzieć ,że wszystko co macie do zrobienia to zrobić kupę!!!).
Która dziewczyna już mogła bezpiecznie rodzić(była po 36 tyg.ciązy i dziecku nic nie groziło), wypisywały się na własną prośbę i rodziły w innych szpitalach.
Co do bezpieczeństwa i opieki nad dzieckiem -to jeśli rodzisz w nocy to jesteś skazana na jednego lekarza , a nie wszyscy tam podchodzą profesjonalnie do swojej pracy,ja miałam pecha.
To co tam przeszłam to koszmar!!!


Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja natomiast sobie chwale rodziłam w lipcu wiadomo porodówka sama w sobie masakra ale opieka nad noworodkami jest ssuper a mam porównanie z żeromskim co z tego że tam jest osobna sala do rodzenia wyremontowana skoro póziej nic nikogo nie interesuje chyba że sie coś zmieniło w ciągu 5lat

dodatkowo leżałam na kopernika na patologii w 25 tyg.c i było ok profesjonalnie się mną zajęli
w każdym razie ja trafiłam na bardzo miły i profesjonalny personel


http://s4.suwaczek.com/200907252078.png

http://www.slub-wesele.pl/suwaczki/200501141678.png

http://www.slub-wesele.pl/suwaczki/20040904290120.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jak czytam te złe opinie na temat szpitala kopernika to sie dziwie,rodzilam prawie rok temu i jestem zadowolona no moze połozne od noworodków nie wszytskie były super miłe ale ja bylam na 1 piętrze niewiem jak na drugim! wiem na pewno ze najlepiek miec lekarza z tego szpitala bo odrazu patrzą inaczej na ciebie! ja rodzilam w nocy, kiedy tylko chcialam dostalam znieczulenie zewnątrzoponowe, bez żadnych powikłań potem! poród miły, szyki lekarz fajny nawet sobie żartowalismy, nic nie czułam! teraz jest remont wiec za jakis czas bedzie dużo lepiej jesli chodzi o warunki! ja mam mile wspomnienia:)


Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

porod z mezem jest za darmo. tyle ze do poki nie skonczy sie remont to sala do porodow rodzinnych jest dla dwoch kobiet. moga wiec dwoje tatusiow wspierac sie w tym jedynie ciut intymnym tam momencie dla kobiety.
badania przed znieczuleniem wazne sa kilka godzin jedynie, wiec wszystko robia jak jestes juz na sali.


http://www.suwaczek.pl/cache/e95ba2a587.png
http://www.suwaczek.pl/cache/9061b31c68.png
http://www.suwaczek.pl/cache/da1088495f.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja wyladowalam w Koperniku w 8tc z powodu bardzo silnych wymiotow, przez co grozilo mi odwodnienie. Pojechalismy do tego szpitala ze wzgledu na dobre opinie lekarzy - ladny wyglad tez ma dla mnie mniejsze znaczenie, ale...
Pobyt wspominam tragicznie! Na pewno dobrowolnie drugi raz moja noga nam nie stanie..

O dziecko starlismy sie 5lat, ciaza byla zagrozona z powodu wczesniejszych plamien, wiec bylam wyjatkowo wrazliwa pacjentka. Polozono mnie za to na patalogii ciazy (tylko tam byly miejsca), gdzie od pozostalych pacjentek mialam okazje nasluchac sie "cudownych" opowiesci o poronieniach i innych makabrycznych doswiadczeniach.

Mnie rowniez bylby obojetny wyglad szpitala, ale 1 lazienka na 50osob to lekka przesada! Co rano pelno wlosow pod prysznicem, brud-ochyda (bylo sprzatane raz dziennie, ale przy tej ilosci kobiet bylo obrzydliwie-strach klamke dotknac)! nie wspomne, ze to przeciez bardzo niebezpieczne korzystac z toalety przez taka mase kobiet, gdzie rownie dobrze ktos moze byc chory..warunki w kazdym razie dodatkowo wpedzily mnie w depresje! Tam jest po prostu brudno ze wzgledu na zla organizacje.

Kolejna sprawa, to jest to szpital uniwersytecki, wiec studenci ogladaja sobie pacjentki przy kazdym badaniu, co dla mnie osobiscie bylo bardzo ponizajace. Balam sie juz cokolwiek mowic, zebym ktos sie nie obrazil i mi nie zaszkodzil. W rezulacie przy kazdym badaniu ogladalo mnie okolo 10osob (mega upokazajace).

Podczas przyjecia mialam robione usg, chociaz mowilam, ze robiono mi usg 20min przed przyjazdem w przychodni w ktorej zalecono mi jechac na kroplowke do szpitala. Lekarz machnal reka i pobadal sobie co mogl chociaz prosilam, zeby tego nie robil. Lekarz z ktorym staralismy sie o ciaze np. bardzo dlugo unikal wlaczania odczytu bicia serduszka w glosnikach, zeby niepotrzebnie nie nagrzewac glowicyi nie zaszkodzic maluszkowi. Za to na Kopernika nikogo to nie obchodzilo.

Podczas badania na drugi dzien poza zbadaniem przez lekarza podeszla do mnie stazystka, ktora tez sobie chciala "podotykac" ciezarna w 8tc. Zrobila to tak niedelikatnie, ze lzy mi z bolu polecialy, a brzuch bolal mnie przez caly dzien (od pacjentek z sali dowiedzialam sie potem, ze "ona jest taka niedelikatna"). Przez lata leczenia nieplodnosci bylam badana przez wielu lekarzy, ale takiego czegos nie przezylam nigdy -jak badanie konia. Badania dopochwowe we wczesnej ciazy sa niewskazane, wiec pytam jak mozna bylo na to pozwolic ciezarnej w zagrozonej ciazy, ktora walczyla o swoje dziecko 5lat?! Skandal! Przeplakalam caly dzien w strachu o malenstwo.

Od poczatku mialam miec podane jedynie kroplowke, zeby sie nie odwodnic (wszyscy lekarze zgodnie uwazaja, ze nie bylo zagrozenia puszczenia mnie do domu). Pomimo moich prosb polozono mnie w szpitalu na 3dni (wtedy szpital dostaje zwrot za pacjentke z NFZ). Moj pobyt mial taki sens, ze podano mi 2kroplowki i zrobiono mi badania na wszelki wypadek moczu i krwi. Za to psychicznie zostalam tak zmaltretowana jak nigdy w zyciu-maz mnie nie poznawal, po wyjsciu (zebym nie widziala) plakal widzac co tam przezywam.

Kompetencji lekarzy nie potrafie ocenic, bo byla to dla mnie masowka i kontakt z nimi byl ekspresowy.

Jedyny plus to sympatyczne polozne. Kazda podczas tych 3dni byla mila.

Na pewno patrzac jak wygladal moj pobyt wowczas nie zdecydowalabym sie tam na porod. Od sasiadek z sali nasluchalam sie o wciaz kiepskich warunkach sal poporodowych (porodowki juz ponoc wyremontowali), gdzie na niewygodnych lozkach trudno wylezec obolalym pacjentkom, a warunki higieniczne pozostawiaja wiele do zyczenia (w pologu chyba nie musze mowic, ze to bardzo wazne) i bywa ze pacjentke po poronieniu wsadzili na sale ze szczesliwymi mami (to niedopuszczalne).


Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość a_ga

Rodziłam na Kopernika w sierpniu. Spędziłam w szpitalu półtora tygodnia - wpierw na patologii ciązy i potem po porodzie. I złego słowa na ten szpital nie powiem! Opieka bardzo dobra, profesjonalna, zarówno na patologii ciąży, na oddziale porodowym i potem poporodowym. Przez ten czas nie spotkałam położnej czy lekarza, którzy byliby niemili, nie udzielili informacji, nie pomogli. A jak pisałam spędziłam tam prawie 2 tygodnie i trochę personelu się przez ten czas przewinęło. Minusem na pewno są warunki na patologii - oddział jeszcze nie jest do końca wyremontowany. Jednak chyba w tym wszystkim nie chodzi o odmalowane ściany i kolorowe firanki!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Szczuplak

Witam,

Bardzo proszę o Wasze opinie o porodzie i pobycie w tym szpitalu po porodzie, warunkach z 2014r.
Słyszałam, że zdarza się, że nie respektują próśb o poród rodzinny i nie wpuszczają mężów na sale porodowe, że nie ma się wpływu na obecność studentów przy porodzie...oraz inne ciekawostki.
Rzeczy do porodu i po: Podobno dla dziecka wystarczy tylko ubranie na wyjście, ale czytałam również, że to nie do końca prawda, bo dobrze zabrać kosmetyki, podkłady i pieluszki, bo często się zdarza, że "dostawcy nie dowieźli". Z rzeczy dla mamy - trzeba mieć laktator, ślimak do karmienia, leki przeciwbólowe czy środek do wykonania lewatywy..itp?
Bardzo proszę o aktualne informacje, jak tam faktycznie jest i co należy zabrać. Remont chyba juz zakończyli? Słyszałam, że warunki na I i II piętrze się różnią
Dziękuję!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam dodam kilka słow o koperniku
W 20 tc byłam u mojego lekarza na wizycie , okazało się ze mam rozwarcie wysłał mnie do Kopernika bo tam taka wspaniała opieka !!(żeby założyli mi szew)
Zajechałam tam o 22 bo o 21 byłam jeszcze u mojego lekarza .A tam 1 pytanie DLACZEGO O TEJ GODZINIE DO NICH PRZYJECHAŁAM!
Nie interesowało ich to że zaraz moge urodzić tylko to , że mój lekarz do tej godziny przyjmował!!
Jak już mnie przyjeli powiedzieli ,że i tak moje dziecko nie ma szans powiedzieli ,że bede musiała leżeć a cały czas musiałam z torbą za nimi chocdzić od pokoju do pokoju bo mojego męża nie wpuscili.
Po nocy strachu poranna wizyta weszło 5-6 lekarzy jak nie wiecej , jeden z nich zapytał czy może moją gazetę ? 2 zapytał dlaczego mam 2 telefony na łóżku i ile dałam za ten nowszy . Reszta zagadywała inne dziewczyny na sali .
Powiedzieli mi że mam leżeć i nie wstawać po czym za chwile przyszła babeczka że mam iść na badanie ginekologiczne . Poszłam tam zbadali mnie i powiedzieli że szwu nie założa bo to nie jest złoty środek , i jeśli 2 tyg u nich wytrzymam to mi dopiero założą!
Podłożyli mi klocki pod łóżko na 1 noc i zabrali !
Nie miałam stolika przy łóżku nie miałam tam nawet jak jeść , nie miał kto basenu przynieść i musiałam sama chodzić do toalety -mimo że wstawać nie mogłam!
A jak zaczął mnie boleć brzuch i twardnieć to mnie poinformowali ze brzucha sie nie dotyka bo wywołam skurcze.
Jak zaczęły mi się sączyć wody , powiedzieli ze mi sie globulka rozpuszcza .
Po kilku dniach w szpitalu od poludnia bolał mnie brzuch i cały czas miałam mokro , nikogo to nie interesowało .Mąż był u mnie i poród się zaczął to była niedziela .Mąż 2 godziny prosił o lekarza żeby do mnie przyszedł .
Zawiezli mnie na porodówke , i tam spedziłam ponad 40 h .
Mąż był cały czas przy mnie i to jedyny plus tego wszystkiego .
Przychodzili do mnie co jakis czas sprawdzali czy serduszko bije i sie złoscili ze moj syn jeszcze żyje .
Przyprowadzili do mnie grupe mlodych i pani im opowiadała - "ta pani własnie rodzi ,jej dziecko tego nie przeżyje" i pani dodała"może nam pani powiedzieć jak sie pani czuje?"
Mój synek urodził się i po paru minutach zmarł w sumie to go wycisneli ze mnie.
Pojechałam na łyzeczkowanie a tam grupka mlodych lekarzy tańczyła przy disco polo , w momencie jak mnie usypiali oni podskakiwali w rytmie muzyki . Po wszystkim zawieźli mnie na cięciówkę tam były przywożone kobiety po cesarce , tyle co mnie przełozyli na łózko i wpadły 2 mlode położne z Hasłem Pani Asiu ma pani śliczną córeczkę i wciskają mi dziewczynkę na rece a ja mówie im że moje dziecko zmarło że miałam synka , a one zdziwione ACHA TO NIE PANI!!
Po wszystkim zostałam zawieziona na sale gdzie matki miały przy sobie dzieci !!Już nie musze opisywać co czulam .Wyszłam w tym samym dniu bo psychicznie nie dawałam rady , jak wychodziłam na korytarzu był ruch bo jedna dziewczyna nie czula ruchow dziecka alekarza nigdzie nie było i KTG wszystkie zajęte !!
TO TEN CUDOWNY KOPERNIK


https://www.suwaczki.com/tickers/w4sqkrntvnpgs866.png
https://www.suwaczki.com/tickers/zem3cwa1u7cfavpn.png
https://www.suwaczki.com/tickers/wn68badvwoxrnigx.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Baxie

Do Aniołkowej: Bardzo, ogromnie Pani współczuję. Czytałam Pani wpis, a łzy same mi płynęły po twarzy. Straszna arogancja, zdziczenie i zwykły brak empatii. Ja rodziłam na Kopernika 17 lat temu. Wtedy do kompletu były jeszcze armie karaluchów w salach. Bardzo Pani współczuję. To co Panią spotkało było karygodne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość deli 84

mam pytanie czy w poradni patologi ciąży na Kopernika ginekolog bez problemu wypisze L4. Jestem w siódmym miesiącu ciąży i mam problemy z sercem mój lekarz skierował mnie właśnie na Kopernika do tej pory miałam L4 od lekarza pierwszego kontaktu ale ostatnio powiedział że skoro jestem w ciąży to powinnam brać L4 od ginekologa a ja niewiem czy takie wystawi bo już parę razy spotkałam się z tekstem że przychodnie specjalistyczne L4 nie wypisują i każdy odsyła do lekarza pierwszego kontaktu proszę dajcie znać jeśli coś wiecie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Kasikk

Musisz chodzić do swojego lekarza ginekologa i będziesz miec wizyty w poradni patologii. L4 powinien wypisać Twój lekarz prowadzący. Przynajmniej mnie tak wypisywać a chodziłam do poradni patologii. W poradni niechętnie wypisują nawet recepty i często jest tak, ze co wizyta przyjmuje inny lekarz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość cukierecze_k

ma ktos aktualne informacje co trzeba miec w szpitalu na porod i po porodzie? chodzi mi o koszule, podklady, podpaski dla mamy, pieluszki, chusteczki dla dzidziusia? czy to daja czy trzeba miec? no i jak to jest z ta lewatywa, czy trzeba miec swoj plyn, czy tez maja??

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość manka1982

Czy ktoś wie? podbijam temat, co potrzebne do porodu w klinice na Kopernika?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Rzeczy dla siebie, rzeczy dla dziecka mamy mieć dopiero przy wypisie zeby je przebrac w swoje ubranka na wyjscie do domu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Aniulka

czyli tylko rzeczy dla siebie sa potrzebne a dla maluszka tylko ubranka na wyjscie? a pampersy i chusteczki nawilzane? bo jak rodziłam w myslenicach to trzeba było tylko to dla dzieciaczka...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Byłam tam na szkole rodzenia w kwietniu, wszystko dla dziecka jest. Dla siebie pakuję z tych najważniejszych rzeczy koszule nocne, podkład na łóżko, kapcie, klapki pod prysznic, kosmetyki, podkłady higieniczne bella mama, majtki z siateczki, ręcznik, ręcznik papierowy. Słyszałam natomiast, że jeżeli poród jest mało zaawansowany a szpital wyjątkowo obłożony to mogą odesłać na inną porodówkę a chyba w innych wymagają rzeczy dla dziecka więc mam w planach przygotować coś małego na wszelki wypadek do samochodu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Majka2010

Spędziłam w tym szpitalu 32 dni, z czego 26 na oddziale perinatologii. Koszmar, ktorego nigdy nie zapomne. Przez ten pobyt nigdy nie zdecyduje sie na kolejne dziecko. Niczego nie mozna sie dowiedziec, kazdy mowi co innego. Rozumiem, ze nie bylam tam jedyna pacjentka i dla lekarzy, poloznych to tylko kolejny przypadek jakich setki, ale to chyba nie zwalnia ze zwyklych ludzkich odruchow wobec kobiet w ciazy i to zazwyczaj zagrozonej. Nie moge stwierdzic, ze wszyscy sa tacy sami, byly oczywiscie wyjatki, ktore milo wspominam, niestety nieliczne. Przez ten czas odnioslam wrazenie, ze dla niektorych lekarzy liczy sie tylko to, aby ktos ich nie pozwal do sadu za jakies zaniedbanie. Przez caly moj pobyt slyszalam coraz to inne diagnozy i naprawde nie wiedziam czego mam sie spodziewac. Na szczescie sie nie sprawdzily i syn urodzil sie mniejszy niz powinnien, ale zdrowy. Niestety nerwy, ktore towarzyszyly mi przez caly ten czas odbily sie na dziecku. Mimo, ze bardzo chce wymazac to z pamieci to nie potrafie. Bedac tam tak dlugo widzialam jak traktowane sa kobiety, ktore potrzebuja wsparcia, a nierzadko otrzymuja upokorzenie i brak zrozumienia. Warunki sanitarne i jedzenie tez pozostawiaja wiele do zyczenia, ale to juz mniej istotny problem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Karola009

Poziom zezwierzęcenia i warunki panujące na bloku porodowym uwłaczające jakiejkolwiek ludzkiej godności to jedyne słowa ktore opisują to co dzieje się w tym szpitalu. Podanie oksytocyny jako jedyny sposób na przyspieszenie porodu bo przecież w tym samym czasie odbywają się jeszcze 3 inne to porządek dzienny tej kliniki. Trauma po "porodzie" którą trudno opisać słowami. Gdybym to wiedziała może moja córeczka by przeżyła...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Ankanigdywiecej

Witam, od początku ciąży jeździłam co dwa tygodnie na kontrolę,ciąża wysokiego ryzyka, zagrożona obumarciem. W 36 tygodniu byłam tam trzy dni pod rząd, wyniki wychodziły fatalne, trzy dni miałam lekkie skurcze, niereaktywne ktg, dziecko mało się ruszalo. Na korytarzu siedziałam od 8 do 13.30. Po badaniu powiedział, ze nie maja miejsca i mnie nie przyjmą, że mam iść do innego szpitala. Wróciłam do domu z krk to ok 80km. Wzięłam torbę i pojechałam do szpitala w Nowym Targu u siebie. Na sorze zapytali dlaczego się zglosilam, powiedziałam, ze czuje że coś jest nie tak. Wezwali lekarza, dałam im wszystkie badania, zrobili taki szum, ze po dwóch godzinach od przyjęcia leżalam już na stole operacyjnym. W dupie mam ten cały krakowski szpital. Przyjmują tylko zdrowe pacjentki z zdrowymi dziećmi. Ciąża patologiczna to problem wiec lepiej się pozbyć pacjentki. Z małą spedzilam dwa tygodnie na patologii noworodków, ciężko było ją wyprowadzić, uniknąć powikłań mózgowych, ale nigdy w życiu moja noga w krk nie postanie. To ze Kraków nie znaczy ze sami najmądrzejsi lekarze tam są wręcz przeciwnie. Po czym dzwonili do mnie następnego dnia, ze przyszły im wyniki z RCKiK i ze bardzo złe, ze lekarz chce mnie widzieć. Powiedziałam że za późno i już dziecko się urodziło a im dziękuję za olanie mnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Drogie mamy!
Piszę pracę na temat jakości opieki nad przyszłymi mamami w polskich szpitalach. Z tego względu bardzo potrzebuję Waszej pomocy! Ankieta nie zajmie więcej niż 10 min, a być może pomoże polepszyć standard opieki :)

Link do ankiety : https://docs.google.com/forms/d/e/1FAIpQLSe0HpVhCcWwl-uRSAh_Qq_lN0jYG9GQfhjTkJTmbBl-CLV5eA/viewform?vc=0&c=0&w=1&fbclid=IwAR1wsRhrLDNWj6SdIZeCeNNIBTw2AEviBerCSXV5i9zCvjjAhQ50bI0wWGM

Bardzo dziękuję za poświecony czas!:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość unana

Drogie przyszłe mamy :)
Szukam kobiet, które w najbliższych miesiącach zamierzają urodzić w jednym z krakowskich szpitali (to nie musi być na Kopernika).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...