Skocz do zawartości
Forum

Majóweczki 2015


Joasia21

Rekomendowane odpowiedzi

Ucielo mi posta
No to od nowa
Mąż w pracy chłopcy u babci na wakacjach
A ja pierwszy raz jestem sama mała śpi, a tu cisza nieskazitelnie czysty pokój i dom
I ta cholerna Cisza
Tak patrzę na ten mój wymarzony dom i tak myśle (nie powinnam) gdyby nagle ich zabrakło ta pustka chyba nie miałabym po co żyć
Jak ja się ciesz ze mam dzieci ze jest malutka teraz kasy chłopcy coraz bardziej stają się samodzielni man ja wypełni ciszę.
Marti dla mnie jesteś mega dajesz rade sama a twój tak powiem każdy który jest na wygnaniu
A są tacy debile co korzystają z życia
Ja też nigdy mojemu nie szykowałam specjalnie jedzenie sam ma ręce nigdy nie wstaje żeby mu zrobić śniadanie a w niedziele to on zawsze robi śniadanie
Co do słoików to będę dawać chłopca tez dawałam
Ja zamrożone mam truskawki, jagody, maliny
I spróbować będę robić przetwory pierwsze w życiu
Uczę się jak być Very Gut House Manager

http://s1.suwaczek.com/201505154965.png
http://s4.suwaczek.com/200805014670.png
http://s7.suwaczek.com/200510284670.png

Odnośnik do komentarza
Gość zielooona

Asia, korzystaj z ciszy :)

Sylwunia hah, znam to. Średnio co drugi dzień tak ich przyłapuje a czasem to Filip taty pilnuje zeby z łóżka nie spadł heh

Kwas a, my będziemy dawać słoiczki, ja jestem wegetarianka od nad pamiętam i nie potrafię ugotować żadnego mieska... Nie wiem jak to zrobić i jak powinno wyglądać. Mój D by ugotował ale on to by wszystko solil i olejem lal... Nie dam mu gotować dla synka.

Odnośnik do komentarza

Hej. My tak planujemy dawać coś Wiktorii od 4 miesiąca dopiero. U nas dziś brzydka pogoda zimno i wieje wiatr. Ale po obiedzie myślę że wyjdę na dwór jakoś tak lubię spacerować z mala jak byłam w ciąży to za bardzo nigdzie się nie wypuszczalam a bardzo dużo nowych domów postawili ludzie w koło i tyle innych ciekawych rzeczy. Wiec teraz chodzę i nadrabiam. Hi hi hi.

Odnośnik do komentarza

Emka, Marti - spokojnie najpierw zjadłam sama, a dopiero później zrobiłam jemu. Jakoś się przyzwyczaiłam, ze w taki sposób mu pomagam i tyle. Dla mnie nie ma w tym nic złego. Na co dzień robi sobie sam, ja tylko w weekendy tak go rozpieszczam ;)
Synuś dzisiaj grzeczniejszy. Byliśmy w kościele. Dzisiaj zimno i wietrznie, ale przynajmniej jest czym oddychać! :)zaraz jak zaśnie biorę się za robienie obiadu, zmywanie naczyń i wszystko, czego nie zdążyłam wczoraj zrobić...
A co do słoiczków, to ja zamierzam raczej sama gotowac, a ze słoiczków skorzystamy w podróży itp..
Miłej niedzieli życzę :) :**

Kochamy Cię, Kacperku :*
http://s10.suwaczek.com/201505281662.png
http://www.suwaczki.com/tickers/74dij44jxz6vzefb.png

Odnośnik do komentarza

Asia2244 masz fajną duża rodzinkę, ale myślę, że masz co robić przy takiej gromadce :) sama mam dwójkę rodzeństwa i wiem, że czasami działy się cuda w domu (m.in. zbita szyba w drzwiach, a raz nawet kot ucierpiał bo siostra scięła mu wąsy). Też mam zamiar robić więcej przetworów na zimę oby na chęciach się nie skończyło. Póki co zrobiłam ogórki, a teraz myślę o jakich sokach, ale to będzie mój debiut.

Odnośnik do komentarza

kwasnaa, Wisienka2 nie biorę żelaza, raczej nie jem nic zatykającego, mm Hipp combiotic comfort czyli specjalne na zaparcia. Konsultowaliśmy to u dwóch lekarek, jedna przepisała debridat i probiotyk i stwierdziła, że to tzw. leniwe jelita, które muszą się przyzwyczaić do mm, druga kazała dopajać wodą, kłaść na brzuszku i masować i żadnych leków. Koleżanka mnie pocieszyła, że też tak miała ze swoją córką dopóki jej się nie unormowało. W sumie dziecko nie wydaje się być bardzo cierpiące, brzuszek ma miękki a kupy nie są twarde tylko w mega ilości i mocno aromatyczne. No i cały czas lecą bączki śmierdziuszki :) Z tego wszystkiego zweryfikowalam swoje marzenia i teraz jednym z najważniejszych jest codzienna kupa mojego dziecka.

Odnośnik do komentarza

Jeśli chodzi o słoiczki to ja raczej będę korzystać, bo nie mam dostępu do ekologicznych warzyw i owoców. Ale jak znam moją teściową, to pewnie postara się zdobyć i przygotować zdrowe jedzenie dla wnusi, już teraz mi dogadza i często gotuje to co mogę jeść przy kp, chociaż nie mieszkamy razem. Moja mama też co jakiś czas przyjeżdża do nas na dłużej i bardzo mi pomaga, zwłaszcza z prasowaniem, bo ja nigdy nie mam na to czasu a ona lubi prasować. Martynka trafiła na bardzo troskliwe babcie. Chociaż teściowa jak się dowiedziała, że będzie dziewczynka to trochę marudziła, a może lekarz się pomylił i jednak urodzi się chłopak itp. Jakbyśmy w Chinach żyli. Teraz już się chyba pogodziła z faktem a jak nie to jej problem.

Odnośnik do komentarza

Kwasnaa masz racje chyba tak będzie trzeba zrobić :)
Ja tez sloiczki na podróże itp. Tak to sama będę zupki gotować. Teraz kupiłam sloiczek gerbera moja pierwsza łyżeczka jabłuszko bo naszych jeszcze nie ma a nie mam od kogo kupić żeby mieć pewność czy nie pryskane itp.
Ja juz mam skoczki porobione z czarnej porzeczki i aroni. Zaraz z borówek i malin porobie ala sorbety i zamroże.
U nas paskudna pogoda pada :( ale szkoda mi Amélie w domu trzymać wiec siedzimy na ganku u teściów
Witam wszystkie nowe mamy :)

http://www.suwaczki.com/tickers/16uddqk3lvmzhw85.png
http://www.suwaczki.com/tickers/34bw3e3k2pcfzur1.png

http://s7.suwaczek.com/201504281765.png

Odnośnik do komentarza

Ja ze sloiczkow tez zamierzam korzystac, ale jak najrzadziej, najlepiej wcale, ale zobaczymy jak to wyjdzie...
Czesc rzeczy od mamy przywioze i zamroze, czesc na biezaco bede dowozic, przetwory tez mi chodza po glowie...
U mnie nietesciowa tez marzyla o chlopcu bo ma tylko jednego wnuczka a dziewczynek juz 6 razem z Lenka... Urodzona 6- ego szosta wnuczka:-) I siodma sie szykuje, ale ona jeszcze o tym nie wie i nadal zyje w nadziei, ze bedzie chlopiec u mojej siostry...

Tak w ogole to nie pisalam Wam chyba jeszcze, ze my z moja siostra rodzona mamy wspolna nietesciowa i "nietescia" a nasi faceci sa bracmi tylko maja inne nazwiska bo z roznych ojcow, ale matka ta sama, ale teraz nie jest z zadnym z ich ojcow tylko ma innego...

Asia korzystaj z tej ciszy, oni wroca nim sie obejrzysz...:-)

http://s4.suwaczek.com/201505065565.png

Odnośnik do komentarza

Dominika_1989
Ja ze sloiczkow tez zamierzam korzystac, ale jak najrzadziej, najlepiej wcale, ale zobaczymy jak to wyjdzie...
Czesc rzeczy od mamy przywioze i zamroze, czesc na biezaco bede dowozic, przetwory tez mi chodza po glowie...
U mnie nietesciowa tez marzyla o chlopcu bo ma tylko jednego wnuczka a dziewczynek juz 6 razem z Lenka... Urodzona 6- ego szosta wnuczka:-) I siodma sie szykuje, ale ona jeszcze o tym nie wie i nadal zyje w nadziei, ze bedzie chlopiec u mojej siostry...

Tak w ogole to nie pisalam Wam chyba jeszcze, ze my z moja siostra rodzona mamy wspolna nietesciowa i "nietescia" a nasi faceci sa bracmi tylko maja inne nazwiska bo z roznych ojcow, ale matka ta sama, ale teraz nie jest z zadnym z ich ojcow tylko ma innego...

Asia korzystaj z tej ciszy, oni wroca nim sie obejrzysz...:-)

To masz z siostrą dużo wspólnego możecie razem ponarzekać na teściową i to w dodatku tą samą... :)

Ja w sumie mam ochotę porobić przetwory ale bardzo nie mam ich gdzie trzymać. Boję się że trzymając w temp. pokojowej mi się popsują! N jesieni się przeprowadzamy więc chyba mrożonek robić nie będę bo mi się to może nie udać szybko przetransportować i się popsuje.

Słoiczki wg mnie to zło konieczne! Niektóre z tych produktów są po prostu ohydne! Ale sznuję Wasze zdanie, niektórzy nie mają czasu lub umiejętności. Niewykluczone że i ja coś będę wprowadzać na słoiczkach ale ogólnie jestem przeciwna. Życie weryfikuje tak jak i chciałam karmić piersią a nic z tego nie wyszło. Moja Dorotka idzie do żłobka jak nic się nie zmieni więc będzie większość posiłków tam jeść.

http://www.suwaczki.com/tickers/qb3c8u699f9zczgi.png

Odnośnik do komentarza

Ja zamierzam dawać słoiczki już na prawdę w ostateczności. Sama chcę gotować zupki nawet mięso już udało mi się załatwić ze sprawdzonego źródła. Myślę że po 4 miesiącu zacznę wprowadzać powoli marchewkę, jabłko.
Pediatra wysłuchał u Tymoteusza szmery w sercu. Mam nadzieję że to fizjologiczne szmery a nie wada serca:( na początku sierpnia idziemy do kardiologa

Odnośnik do komentarza

Agata1987 trzymam kciuki, zeby bylo dobrze:-*
Sylwiunia u nas prywatny okolo 2000 zl wiec w takim ukladzie wole zostac w domu z dzieckiem niz placic za zlobek, mam jednak nadzieje, ze sie uda panstwowo.
Vsa ja na szczescie nie mam zbyt wielu powodow do narzekan na nietesciowa, gorzej moj M bo moja mama zrobila sie ostatnio jak tesciowa z dowcipow niestety i ja tez nad tym ubolewam...
Marti :-)

http://s4.suwaczek.com/201505065565.png

Odnośnik do komentarza

Dominika przeczytałam już w necie na temat kiedy wziąć i w razie co można wziąć drugiego dnia, ale chyba tak jak piszesz biorę dzisiaj :-) Powiem Wam, że Nadia była planowanym dzieckiem i już wcześniej nie brałam tabletek, ale narazie jedno dziecko nam wystarczy i mam fobie czy na pewno te tabletki będą działać, bo nie chce narazie być znowu w ciąży, a wcześniej brałam i to kilka lat i się nie bałam, bo uważałam że gdybym była w ciąży to i tak bym się cieszyła, a teraz jakoś dziwnie się boję, że nie zadziałają tak jak powinny.

Odnośnik do komentarza
Gość zielooona

Nie dodało mi posta i niepamietam co to pisałam...

Dziewczyny, w tych wszystkich schematach żywienia 2015 nasze dzieci powinny jeść 6-7 posiłków... Moze dzieci mm tak jedzą ale kp?? Filip je conajmniej 10 razy... A Wasze skarby???

Odnośnik do komentarza
Gość zielooona

Karola bierz dziś, ale strzec się zasady ze ochrona przed zapłodnieniem jest po skończonym pierwszym blistrze a nie po tygodniu jak pisze w ulotce bo to byś się musiała idealnie wstrzelić co jest mało możliwe :)

Odnośnik do komentarza

Zielooona, moja Antoninka zdecydowanie je częściej, niż 6-7 razy na dobę, a karmię piersią. W ciągu dnia bywa, że karmię co godzinę, w nocy co 2-4 godz., raz zdarzyło się, że Mała przespała 5 godz. Karmię "na rządanie". W nocy mniej więcej mamy już te same godziny karmienia, w ciągu dnia jeszcze z tym ciężko...

http://www.suwaczki.com/tickers/km5stv738twq9e2y.png

Odnośnik do komentarza

Kacperek je bardzo różnie. Czasem co godzinę (jak wczoraj) a czasem co 3-4 godziny (jak dzisiaj).
Zjadłam dziś dwa śniadania i podwójną porcję obiadku :D (który zdążyłam zrobić w dwóch wersjach - mięsko pieczone w folii dla mnie i smażone dla A) a teraz idę szykować sobie kolacje :)
Zdążyłam też dzisiaj posprzątać, wywiesić dwa prania, byłam w kościele i przespałam się w dzień dwie godzinki jeszcze :) no poprostu żyć nie umierać :D

Kochamy Cię, Kacperku :*
http://s10.suwaczek.com/201505281662.png
http://www.suwaczki.com/tickers/74dij44jxz6vzefb.png

Odnośnik do komentarza

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...