Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Sabade

Czy nagradzacie dzieci za dobre oceny w szkole?

Rekomendowane odpowiedzi

Gość Kamileq

trzeba sobie jakoś radzić w wychowywaniu małych łobuzów :) moje chłopaki już napisały listy do świętego w których zobowiązały się do kilku rzeczy, zobaczymy jak pójdzie im "okres próbny" bo do mikołajek jeszcze tydzień :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość hmmmmmmmm

ha ha nigdy nie słyszałąm żeby dzieci zobowiązywały się do czegoś w listach do mikołaja, ale to nie jest głupi pomysł, może im to podsunąć - że jak poprawią oceny to Mikołaj obiecał coś extra :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość do Kamila

Mi też się podoba ten pomysł z listem do Mikołaja - po jednej stronie zobowiązania dziecka a po drugiej co chce, dla mnie brzmi wychowawczo :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Jagoda W.

Nagradzanie owszem, ale karanie – absolutnie nie! Choć najważniejszą nagrodą dla dziecka powinna być zdobyta wiedza i umiejętności, bo przecież właśnie z tego będzie w późniejszym życiu korzystać, a takie uczenie się wyłącznie dla oceny jest tak jak ktoś już napisał tworzeniem materialisty i lenia.. Myślę, że nagradzanie jest dobre, ale nie w formie: „jeśli się nauczysz to dostaniesz, a jeśli nie to nie”, a w formie: „oh tak pięknie się nauczyłeś, więc mam niespodziankę!”. Nagrody tematyczne też są bardzo spoko, tak jak wyżej dla sportowca – karnet na basen, dla historyka – muzeum, dinozaury, dla geografa – Tatry, itp.:))

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość mamaradzi

Ja preferuję układ 5/3, czyli pięć pochwał na trzy uwagi. Dziecko dzięki temu ciągle skupia na nas swoją uwagę, Jest nagradzane za wszystko co robi oraz uczy się czego robić się nie powinno i dlaczego. Nie karajmy oczywiście na siłę, ale też nie przesadzajmy z pochwałami bo syn/córka się rozpieści i nici z naszego dobrego wychowania skoro "jemu się należy"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Hania11

a co mam zrobić gdy już nie mam za co chwalić dziecka? Ciągle psoci to ma te swoje trzy uwagi a pochwały za co... że ładnie usiadło? Że samo ręce umyło przed posiłkiem jak poprosiłam?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość aniołek24

Ja mam odwrotnie, mam prawdziwego aniołka, któremu nie mogę ciągle mówić jaki to cudowny i grzeczny nie jest tak samo jak kupować nagród jak słodycze czy zabawki. Jestem dla niego miła i tyle. Prezenty dostaje bez większej okazji. Nie za często ale co mam zrobić żeby to się nie zmieniło? brak zachęty może go znudzić i przestanie być taki spokojny...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość mamaradzi

Nie musisz stosować tej metody, u jednych się sprawdza, u innych nie. Nie należy karać dziecka na siłę, gdy nic złego nie robi albo wynagradzać łobuza za byle bzdurę bo będzie to szło w złym kierunku

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moja siostra stosuje zasade z synem:
za 5 i 4 wrzucają do słoika 5 lub 4zł,
Gdy Artek w szkole dostaje 3 to nic się nie wrzuca, a jeśli
ocena jest 2 lub 1 to zabierają 10zł ze słoika

i tak robią przez cały rok szkolny a na wakacje pieniążki dostaje młody i może wydać na co chce

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Też uznaję nagrodę za cały dobry rok nauki - wyjazd, wymarzony, ale droższy prezent. W ciągu roku to za dobrą ocenę buziak albo dobre śniadanko. A pieniądze - ja wiem... nie mam przekonania. Bo później dziecko może za każde wykonanie zadania domagać się pieniędzy. Wolę dawać comiesięczne kieszonkowe.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

u nas zweryfikowane postępowanie.. na razie nie nagradzamy ..pochwały wystarczają ale to dopiero pierwsza klasa i córka raczej na razie chętna i zachwycona szkołą.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zarówno ja, jak i mój brat, byliśmy nagradzani za oceny finansowo, lecz ponosiliśmy również kary. Za oceny dobre, tj. 4; 5 i 6 płacili nam rodzice, za 1; 2 i 3 my płaciliśmy im ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moi rodzice nagradzali za dobre świadectwo jakąś wycieczką lub prezentem, ale za poszczególne oceny to można było się cieszyć tylko dumą rodziców


Skup aut na terenie całego kraju - http://1skupaut.pl/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziecko funkcjonujące wyłącznie w systemie nagród i kar czyli stosowania motywacji zewnętrznej przyswaja i przechowuje w pamięci informacje dużo krócej, niż takie, które uczy się w pozytywnej i odleglejszej perspektywie dla wykorzystania swojej wiedzy. Wiedza zdobywana w połączeniu z motywacją wewnętrzną wynikającą z własnych przekonań ucznia jest więc trwalsza. Dlatego warto tłumaczyć dzieciom pożyteczność nauki w ogóle. Każdy człowiek powinien mieć świadomość, że uczy się dla siebie - nie dla rodziców, cukierków, ale dla swojej lepszej przyszłości.
Jednocześnie każdy lubi czuć się doceniany, dlatego warto często chwalić dzieci za postępy, nowe umiejętności. Budować jego dobre poczucie nie na rzeczach materialnych.
Jeśli myśleć o nagrodach materialnych to o drobnostkach za rzeczy "extra" - wygrałeś konkurs, jestem z Ciebie dumna i zabiorę Cię na lody. Nie wyobrażam sobie sytuacji, w której płaci się dzieciom za oceny, kupuje drogie laptopy czy tablety za chodzenie do szkoły. Obowiązkiem dziecka chodzącego do szkoły jest się uczyć na miarę własnych możliwości. (Tu warto zastanowić się jakie one są - nie wymagać rzeczy niemożliwych, dopingować cele realne.)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dobra ocena jest nagrodą sama w sobie - dziecko powinno być na tyle motywowane przez rodzica, by poznać wartość oceny na którą samo ciężko pracuje. Nie jestem zwolenniczką nagradzania za każdą super ocenę w szkole - ale nagroda za ukończony rok szkolny z ocenami satysfakcjonującymi przede wszystkim dziecko, to bardzo dobry pomysł!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Mage

Nauka dla dzieci powinna byc czyms naturalnym. Kiedy zaczniesz je nagradzac za to, ze sie ucza, beda potem uczyc sie nie dla tego, zeby zdobyc dla siebie wiedze, tylko po to, by dostac nagrode. Poza tym, wiadomo, ze nabyta wiedze trzeba regularnie utrwalac, zeby jej nie zapomniec. Za to tez bedziecie nagradzac swoje dzieci? Pomijam juz domowe obowiazki, ktore powinny zostac obowiazkami, a nie konkursem. Pewne nawyki musza byc naturalne, ale zeby to w dziecku "zaszczepic", trzeba je dobrze wychowywac. Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Mian

Nauka sama w sobie jest na tyle mozolna, że nie ma nic złego w tym żeby sprawić dziecku jakąś niespodziankę, za dobre oceny, o ile będzie to coś przemyślanego

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...