Skocz do zawartości
Forum

Sierpień 2009


Joan

Rekomendowane odpowiedzi

promyczek001
hej
nie pomyliłam się:(
dziś ważyłam 42,5 kg przy 160 cm... to nie jest tak, że ja nie jem bo staram się jeść nawet zaraz po tym jak zwymiotuję... mam apetyt - tylko nie wszystko i nie dużo mogę jeść... naprawdę żyję nadzieją że za dwa tyg wszystko ustąpi... wczoraj T. powiedział, że ja już nie mam tyłka tylko samą miednicę a kręgosłup mi tak wt=ystaje że można policzyć kręgi
nic to, idę prywatnie w pn na morfologię i zmieniam lekarza, czytałam że anemia w ciąży może zaszkodzić płodowi... jeśli tak by się stało tfu tfu tfu to bym zatłukła tego lekarza

Kaja a ile w komplecie wyniósł ten wózek?

Jeśli chcesz, to mogę Ci polecić dobrą lekarkę. Przyjmuje w pon i czw prywatnie na Ursynowie, jest niedroga, poświęca czas. No i pracuje na Karowej, wiec jakby coś się działo, to można tam do niej dzwonić na izbę przyjęć. W sprawie ciąży jest zapobiegawcza i dokładna. Ja się kiedyś u niej leczyłam na karowej w innej sprawie i byłam zadowolona. W ciąży miałam już porobione badania w 5tym tygodniu.Chyba jest ordynatorem na Karowej, ale nie jestem pewna. Gdybyś chciała namiary, to napisz do mnie prywatna wiadomość.

http://www.suwaczki.com/tickers/uch5j44jso896uff.png

http://www.suwaczki.com/tickers/c55fhqvklkr90kfu.png

Odnośnik do komentarza

wybacz Agulindo, ale przyznam,ze sie nie orientuje jak to jest z tym z Polsce, wydaje mi sie to troche niesprawiedliwe po prostu, ale nie wypowiadam sie bo sie nie znam...
z innej beczki...dziewczyny...czy biegunka w ciazy nie jest niebezpieczna? mam straszne rewolucje...wszystko co mialam za poczatkujacy brzuszek ciazowy okazalo sie kupa.... fuuuu!!! i mam tak w kółko, albo zatwardzenie i wzdecia albo biegunka...mysle,ze to przez te wymioty tak sie mi rozreg wszystko....oby dzidzi nie zaszkodzilo...i zebym sie nie odwodnila...

http://www.suwaczki.com/tickers/l22nroeqs0ymjd9h.png

Odnośnik do komentarza

martitaolivia
promyczek001
hej
nie pomyliłam się:(
dziś ważyłam 42,5 kg przy 160 cm... to nie jest tak, że ja nie jem bo staram się jeść nawet zaraz po tym jak zwymiotuję... mam apetyt - tylko nie wszystko i nie dużo mogę jeść... naprawdę żyję nadzieją że za dwa tyg wszystko ustąpi... wczoraj T. powiedział, że ja już nie mam tyłka tylko samą miednicę a kręgosłup mi tak wt=ystaje że można policzyć kręgi
nic to, idę prywatnie w pn na morfologię i zmieniam lekarza, czytałam że anemia w ciąży może zaszkodzić płodowi... jeśli tak by się stało tfu tfu tfu to bym zatłukła tego lekarza

Kaja a ile w komplecie wyniósł ten wózek?

Jeśli chcesz, to mogę Ci polecić dobrą lekarkę. Przyjmuje w pon i czw prywatnie na Ursynowie, jest niedroga, poświęca czas. No i pracuje na Karowej, wiec jakby coś się działo, to można tam do niej dzwonić na izbę przyjęć. W sprawie ciąży jest zapobiegawcza i dokładna. Ja się kiedyś u niej leczyłam na karowej w innej sprawie i byłam zadowolona. W ciąży miałam już porobione badania w 5tym tygodniu.Chyba jest ordynatorem na Karowej, ale nie jestem pewna. Gdybyś chciała namiary, to napisz do mnie prywatna wiadomość.

Wiesz moja mama ma sie jutro skontaktować z lekarką z Karowej, jest ginekologiem położnikiem - Pani Pietraszewska (na stronie którą Kaja podała ma większość pozytywnych opini)... zobacze co ona powie...
plan mam taki ze w poniedziałek rano idę pod domem prywatnie na morfologię i dopiero z wynikiem do lekarza

http://www.suwaczek.pl/cache/bae7d4d333.png
http://moje.glitery.pl/text/43/59/4-MAJA-19082009-8816.gif http://s2.pierwszezabki.pl/022/022403960.png?6046

Odnośnik do komentarza

agulinda
martitaolivia
agulinda- czy mi się wydaje, czy Ty byłaś na Karowej u gina w poradni patologii ciąży? Możesz mi powiedzieć, u kogo i czy byłaś zadowolona?

Na Karowa ide w poniedziałek dopiero a zapisana jestem do Falkowskiej... dam znac jak wróce jak było i jakie wrazenia.ziałek

No popatrz, a na którą godzinę? Bo ja też jestem zapisana na poniedz, 19.01 i ja na 11.20. Miała być wizyta ciążowa, ale będzie po poronieniu. Oprócz mojej prywatnej ginekolog chce mieć wejście i do bezpłatnej opieki lekarskiej w razie kolejnej ciąży i zasięgnąć opinii drugiego lekarza... Może na siebie tam wpadniemy, haha:smile_move:

http://www.suwaczki.com/tickers/uch5j44jso896uff.png

http://www.suwaczki.com/tickers/c55fhqvklkr90kfu.png

Odnośnik do komentarza

...dzw do B...nie odb tel,tesciowa mi napisala ze wyszedl i nie pow gdzie...ja sie wykoncze...widzial,ze dzwonie i wie ze sie zle czuje,bo mu pisalam, odpis,ze za 1.5 godz bedzie w domu...i nie odb tel...jak napisalam z kim jest i dlaczego nie odb to juz mi niec nie odpisal...sama nie wiem co myslec,nerwy mam straszne, kupilam fajki wlasnie i mam dół...boje się,że to dziecko skrzywdzę przez te nerwy...
p.s. co się dzieje z Ronią? nic jej nie widać....

http://www.suwaczki.com/tickers/l22nroeqs0ymjd9h.png

Odnośnik do komentarza

kaja09
...dzw do B...nie odb tel,tesciowa mi napisala ze wyszedl i nie pow gdzie...ja sie wykoncze...widzial,ze dzwonie i wie ze sie zle czuje,bo mu pisalam, odpis,ze za 1.5 godz bedzie w domu...i nie odb tel...jak napisalam z kim jest i dlaczego nie odb to juz mi niec nie odpisal...sama nie wiem co myslec,nerwy mam straszne, kupilam fajki wlasnie i mam dół...boje się,że to dziecko skrzywdzę przez te nerwy...
p.s. co się dzieje z Ronią? nic jej nie widać....

Kaja nie pal i nie denerwuj się, mężczyźni nie są tego warci...
ja sie już utwierdziłam w przekonaniu, że powinno sie ich wyeliminować a jednen egzemplarz zostawić w formalinie dla potomności

http://www.suwaczek.pl/cache/bae7d4d333.png
http://moje.glitery.pl/text/43/59/4-MAJA-19082009-8816.gif http://s2.pierwszezabki.pl/022/022403960.png?6046

Odnośnik do komentarza

DZIĘKI DZIEWCZYNKI ZA WSZYSTKIE DOBRE SŁOWA!!!!
Już dziś jest lepiej, chyba rzeczywiście buzują hormony...wcz pogadałam w końcu porządnie z B i chyba muszę przyznać,że jakaś super tolerancyjna to ja teraz nie jestem (nigdy nie byłam) a cierpliwości to już wogóle nie mam...no i wszystko czarno widzę...a dziś dla odmiany o 180 stopni w drugą stronę!!!! oszaleć można,szczęście wszechogarniające....szok!!!!
...może to dlatego,że dostałam list ze szpitala, mam następny termin!!!! zobaczę moje maleństwo 05 lutego ok 9 rano!!!! ALE SIĘ CIESZĘ!!!!!! Mam nadz,że to będzie już to porządne badanie, przezierności karkowej itp...mam przynieść ze sobą mocz i umówić się z położną to przyjdzie do mnie do domu i zrobi mi całą dokumentację...fajnie nie???!!!...ciekawe czy mi też pobiorą krew....:taniec1:

http://www.suwaczki.com/tickers/l22nroeqs0ymjd9h.png

Odnośnik do komentarza

hello
Kaja dobrze, że juz wszystko wyjasnione...
jak czytam o was dziewczynki i o waszych ciążowych humorkach to stwierdzam, że jajak aniołek dla tego mojego beznadziejnego jestem... siedzę cichutko i o nic nie proszę... choć dziś to czekam aż on się zdecuduje i odejdzie i będę miała święty spokój...
dziś zabrał mnie do sklepu bo chciałam sobie jakieś jedzenie wybrać, w drodze stwierdził że wyglądam jak zwłoki i chyba jednak jestem chora... i co? wyciągnął z tego jakiś wniosek? NIC... zrób obiad, wyjdź z psem, zrób pranie, jaka ty zła jesteś, jak mam cie dosyć, nie chce mi sie z tobą rozmawiać - a ja ledwo na nogach stoję...
podjełam decyzję że jutro rano jadę na ostry dyżur niech mi na miejscu zrobią badania, bo dziś pierwszy raz zakręciło mi się w głowie... już rozmawiałam z rodzicami, powiedzieli że mnie zawiozą

http://www.suwaczek.pl/cache/bae7d4d333.png
http://moje.glitery.pl/text/43/59/4-MAJA-19082009-8816.gif http://s2.pierwszezabki.pl/022/022403960.png?6046

Odnośnik do komentarza

promyczek001
hello
Kaja dobrze, że juz wszystko wyjasnione...
jak czytam o was dziewczynki i o waszych ciążowych humorkach to stwierdzam, że jajak aniołek dla tego mojego beznadziejnego jestem... siedzę cichutko i o nic nie proszę... choć dziś to czekam aż on się zdecuduje i odejdzie i będę miała święty spokój...
dziś zabrał mnie do sklepu bo chciałam sobie jakieś jedzenie wybrać, w drodze stwierdził że wyglądam jak zwłoki i chyba jednak jestem chora... i co? wyciągnął z tego jakiś wniosek? NIC... zrób obiad, wyjdź z psem, zrób pranie, jaka ty zła jesteś, jak mam cie dosyć, nie chce mi sie z tobą rozmawiać - a ja ledwo na nogach stoję...
podjełam decyzję że jutro rano jadę na ostry dyżur niech mi na miejscu zrobią badania, bo dziś pierwszy raz zakręciło mi się w głowie... już rozmawiałam z rodzicami, powiedzieli że mnie zawiozą

Promyczku!!! Ty to zbierz całą resztę sił jaka ci została i zużyj ją całą na kopnięcie dziada w dupę!!!!
Jak on może ci tak gadać??? Najpierw stwierdza,że "wyglądasz jak zwłoki" a potem sam dupy nie ruszy by cię odciążyć (z obowiązków nie z ciąży;)...palant! po co to mówi? że niby biedna jesteś? to niech ci pomoże! a może mu chodzi o to,że nie dbasz i masz się "umalować"??? jak to drugie to niech się wali!!!
ja dziś leże i sie zbieram za sprzątanie od rana....jeszcze się nie ruszyłam...B pow,że mam nic nie robić, on zrobi, jak wróci..ale muszę się ruszyć bo syf mam jak diabli...problem w tym, że wcz miałam cholerną biegunkę i mnie wymęczyło a dziś jak jadłam śniadanie to doslownie biegłam z talerzem do kibla-wymioty...:(
najgorsze,że teraz mnie już nie mdli tylko mi wyskakują pawie niespodzianki!!!!!

http://www.suwaczki.com/tickers/l22nroeqs0ymjd9h.png

Odnośnik do komentarza

ja myślę że mu chodzi i i jedno i o drugie... ale po co mam się malować w domu kiedy przy każdej wizycie w toalecie makijaż by spłynął
sama nie wiem na co czekam by to skończyć... może po prostu muszę narazie w pewnym stopniu na niego liczyć - tzn tylko i wyłacznie by kupił mi coś do jedzenia
najgorsze jeste to że ciesze sie jak wychodzi i kiedy go nie widzę... mam go naprawde dość... zamiast dawać mi wsparcie, sprawia że jestem przygnębiona i ciągle sie martwię... dzis stwierdził że narazie nie odejdzie bo bym umarła ze smutku!!! tak qrwa chyba wydałabym z radości przyjęcie, powiedziałam mu że chyba sie przeliczył bo płakać po nim napewno nie będę

http://www.suwaczek.pl/cache/bae7d4d333.png
http://moje.glitery.pl/text/43/59/4-MAJA-19082009-8816.gif http://s2.pierwszezabki.pl/022/022403960.png?6046

Odnośnik do komentarza

kaja09
A! i zważyłam się dziś rano...w święta bylo 65.5 a dziś...61.4!!!!! 4 kg zleciałam! nawet nie wiem kiedy...bo jakoś nie widać...tak myślę...może przy mojej wadze to nie robi jakiejś super różnicy po prostu...

czyli też sporo zgubiłaś... u mnie niestety te 5 kg bardzo widać... no i ta bladość z podkrążonymi oczami:(

http://www.suwaczek.pl/cache/bae7d4d333.png
http://moje.glitery.pl/text/43/59/4-MAJA-19082009-8816.gif http://s2.pierwszezabki.pl/022/022403960.png?6046

Odnośnik do komentarza

Ale jest pewny siebie!!!!
A co dopiero zrobi jak sie malenstwo urodzi i bedziesz zmeczona i obolala po porodzie? az mi sie nie chce czasem wierzyc jak slysze co faceci potrafia walnac! moj tez ma momenty,ze jak cos powie to mi w piety idzie,tyle,ze ja sie sadze i tez wiem co go zaboli i mu dowalam...potem sie oboje musimy przepraszac :)ale nie moze byc tak,ze jedna osoba robi co chce a druga tylko chyli czola by "bylo dobrze"...nie bedzie nigdy wtedy dobrze...on sie zachowuje jakby byl na ciebie zly,ze w ciazy jestes...dziwny...jakby sie nie cieszyl wcale...moj "okropny" B wczoraj pol godz zachwycal mi sie wozkiem przez telefon, pierwszego samochodu tak nie przezywal jak ten wozek, mama mi dzis pow,ze mial lzy w oczach jak moj tata go kupowal i dziekowal jak dziecko (pojechali we dwoje po nowa fure dla juniora;)

http://www.suwaczki.com/tickers/l22nroeqs0ymjd9h.png

Odnośnik do komentarza

dobrze trafiłaś:)
też chciałabym dzielić z kimś tą radość, widocznie nie było mi dane:(
Mialam w swoim życiu trzy związki, w tym dwa 6 letnie i chyba nie wierzę już w prawdziwą miłość. Myślałam że gdy będę miała starszego od siebie mężczyznę to będzie inaczej, teraz widzę że mój o rok młodszy ex był lepszy. Najgorsze, ze zaczynam bać się przyszłości w samotności, jeszcze przez trzy lata muszę spłacać 900 zł kredytu, a moi rodzice mają jeszcze sporo do emerytury. Przykro mi będzie oddać 5 miesięcznego malucha do żłobka ale innego wyjścia nie będzie. Dlatego już od grudnia staram sie nie wydawać nic kasy i oszczędzić ile się da.
Ciekawa jestem co jego rodzice powiedzą gdy się zorientują. Im też pewno bedzie ciężko rzadko widywać wnuczka, bo pewnie nie często pojadę do nich 200 km.

http://www.suwaczek.pl/cache/bae7d4d333.png
http://moje.glitery.pl/text/43/59/4-MAJA-19082009-8816.gif http://s2.pierwszezabki.pl/022/022403960.png?6046

Odnośnik do komentarza

Promyczku wiesz co ja mam podobna sytuacje tylko ze moj K jak juz jest tak tragicznie ze zbieram sie powiedziec mu ze to koniec ze chce byc sama ze tak mi bedzie lepiej robi cos co zmienia we mnie wszystko czasem go tak nienawidze ze nawet nie jestem tego w stanie opisac ehhhh wlasnie przed chwila powiedzial mi ze chyba sie rozejdziemy bo smialam mu powiedziedziec ze mam watpliwosci co do wiary masakra drze te kopare a mnie sie flaki przewracaja.Nie mam juz lez ani nerwow i wiem ze to szkodzi dzidzi ale co robic byc z kims ze strachu ze bedzie sie samemu czy trwac i miec nadzieje ze to sie zmieni i ja tez czasem mysle ze boj ex byl lepszy mimo ze to patologia ale przynajmniej mnie szanowal

http://www.suwaczek.pl/cache/70a955807b.png
http://s2.pierwszezabki.pl/024/024100940.png?8523

Odnośnik do komentarza

słuchaj, a rodzice Ci nie mogą pomóc? przecież Ty się wykonczysz z takim podejscie....na dniach na pewno zaczniesz sie lepeij czuc, wroci ci apetyt to i humor sie poprawi, i miedzy wami tez bedzie lepiej...ale tego jak sie zachowywal gdy go potrzebowalas nie zapomnisz,wiec niech sie zastanowi, wybaczyc wybacztsz,wiem jak to jest,ale nie zaponisz, zal zawsze jest gdzies na dnie i kazda kolejna taka sytuacja o nim przypomina...pogadaj moze z nim powaznie zamiast wszystko konczyc ironicznymi odzwywkami...

http://www.suwaczki.com/tickers/l22nroeqs0ymjd9h.png

Odnośnik do komentarza

Moj tez ma taki talent do urabiania mnie- jedyny facet ktoremu to sie udaje(bo ja to straszny mam charakterek, przyznaje bez bicia), potrafi mnie doprowadzic do szalu i juz w myslach mam zaplanowane reszte zycia bez niego a on potem napisze mi jednego smsa i w jednym zdaniu wszystko tak mi wytlumaczy,ze mmi sie glupio robi ze sie o take bzdury wkurzam...
poza tym ja tez juz mam za soba zwiazki, 3-letnie u mnie (mialam limit 3 lata i albo albo hehehe) i jeden wlasnie bbyl ze starszym ode mnie o 7 lat...bo po poprzednim stwierdzilam,ze facet w moim wieku to gowniarz,a ze starszym bedzie spokojniej i powazniej...nic bardziej mylnego, gowniarz w sumie szalal ale nie byl wyrachowanym cynicznym kretaczem ktory myslal,ze se gowniare poznal...okazuje sie,ze czasem mlodszy jest bardziej dojrzaly mimow szystko i nie ma co sie wiekiem kierowac..poza tym wady maja wszyscy, kwestia tylko,czy te wady da sie tolerowac przez reszte zycia? ja moge byc z gburkiem,ale np klamstwa obsesyjnie nie cierpie i od razu bym sie rozwiodla :)

http://www.suwaczki.com/tickers/l22nroeqs0ymjd9h.png

Odnośnik do komentarza

Boze, dziewczyny naprawde w szoku jestem. Ci faceci!!!! To straszne ze poznajemy ich dopiero w takich sytuacjach. Ja ostatni taki dym mialam w sylwka, jak to moj Ł. wypil za duzo i powiedzial mi pare slow czego pozniej strasznie zalowal. On wie ze nigdzie nie znajdzie lepszej ode mnie, wiec okazal skruche i strasznie mnie przepraszal. Ale to co Wy opisujecie to szok!!!

http://www.suwaczki.com/tickers/zrz6e6ydimiqwypp.png

http://www.suwaczki.com/tickers/abnzlnkp1dcxwr9b.png

http://www.mamacafe.pl/suwak/12395.png

Odnośnik do komentarza

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...