Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Margeritka

Posiłki w przedszkolu

Rekomendowane odpowiedzi

no niestety nie ma prawdziwych już gotowań, choć fakt że są wytyczne jak ma być stworzone menu dla dzieci - biorą się za to ale to jeszcze długa droga


http://www.suwaczki.com/tickers/w5wq3e5en5kuzrs6.png

http://www.suwaczki.com/tickers/3jvz3e5eqgubclqa.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Janka_Szlachcianka

Mało który rodzic zagląda do stołówki w szkołach/przedszkolach. Ważne, że dzieci jedzą i nie marudzą. A przecież to nie dziwota, że dzieci nie mają oporów w jedzeniu, skoro do każdego dania dodawany jest poprawiacz smaku - glutaminian sodu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

marzen@
A co do moich wspomnień przedszkolnego jedzenia to pamiętam, że było obrzydliwe. Albo zupa mleczna a'la glut, albo kanapki z serem wymieszanym z przecierem pomidorowym (kto to wymyślił?!) lub paskudny serek topiony, bleee. A na drugie śniadania zawsze i w każdym przedszkolu do jakiego miałam przyjemność lub nieprzyjemność uczęszczać połówka jabłka, fakt, że w I połowie lat 80-tych ciężko było o inne owoce, a ja jabłka lubię, więc ok.

Za to dziś szaleją w drugą stronę - u dzieciaka kuzyna bywają chipsy (!) na podwieczorek, a rodzice nic, masakra.

chipsy to jakaś masakra, normlanie nie chce mi się w to wierzyć...
ja ze swojego pamiętam smak kakao z bułkami z masłem i miodem, na obiady już się nie załapałam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U mnie w przedszkolu były 3 pełnowartościowe posiłki plus coś słodkiego na deser. Choć zdarzało się, że były przygotowywane niedbale i odechciewało się jeść. Na dodatek panie kucharki były głuche na sugestie, że np. parówki są za tanie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Margeritka

chipsy to jakaś masakra, normlanie nie chce mi się w to wierzyć...


Dla mnie to też był szok. Nawet pytałam czy w tygodniowym menu maja taką pozycję - ależ skąd, jest np. jogurt, a dzieci wychodzą z czipsami, eh... Bywa na prawdę różnie, tylko dziwię się, że rodzice nic z tym nie robią. Zresztą wystarczy wejść na strony kilku przedszkoli - niektóre maja na prawdę fajnie skomponowane posiłki, a w niektórych słodkie płatki, nutella i lubisie


Z. 2011, J. 2014

Przepraszam za brak polskich liter - mam stara klawiature i alt mi nie zawsze działa

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziewczyny, a czy w przedszkolach Waszych maluszków serwują śledzie w śmietanie??
Byłam zaskoczona widząc to w menu. Mój syn powiedział, że nikt ich nie zjadł. W dodatku nie mogli tego dnia poprosić o dolewkę zupy :/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

no to nieźle nikawa wcale się nie dziwie że dzieci nie jadły tych śledzi kto to w ogóle wymyślił? musicie coś zrobić by już więcej takie danie nie znalazło się w menu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Śledzie dla dzieci:/ KUba czasem mówi że były śledzie ale wiem że to specjalnie mówi bo nie zawsze potrafi powiedzieć co było na obiad
Ale śledzie dla dziecka to przesada
Kiedyś u dentystki słyszałam jak kobieta mówi że jedna mama z przedszkola pakuje dziecku drożdzówkę i puszkę PEPSI !


http://www.suwaczki.com/tickers/km5sdf9hqymi36e7.png
http://www.suwaczki.com/tickers/82do3e5ekt2ocja7.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A jak "walczyć" o menu? Macie jakieś doświadczenie?
Lubię to przedszkole, lubię Panie, pod których skrzydłami jest mój syn, ale posiłki to naprawdę bardzo słaba strona tego miejsca. Jest kuchnia, posiłki są świeże. Ale porcje są małe, albo nie przeznaczone dla dziecka.
To nie wygląda na menu dla przedszkolaka, raczej jak jakieś menu weselne, albo myśliwskie...
Napisałam tutaj myśląc, że może tylko mnie się wydaje, że to dziwna potrawa (śledź) dla dziecka, ale widzę, że jednak myślimy podobnie...ech.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nikawa nie wiem, może z dyrektorką pogadać bo Ona chyba powinna mieć największy na to wpływ.
Śledź to ogólnie specyficzna potrawa nawet nie każdy dorosły lubi a co dopiero dzieci.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

no to faktycznie dziwne menu bo dzieci nie przepadają za tego typu jedzeniem - u mnie Miki lubi ale nie dają w przedszkolu śledzi ani w mojej szkole


http://www.suwaczki.com/tickers/w5wq3e5en5kuzrs6.png

http://www.suwaczki.com/tickers/3jvz3e5eqgubclqa.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jutro wybieram się do dyrekcji, co prawda w innej sprawie, ale może temat kulinarny również poruszę.
Jednak mnie się zdaje, że dyrekcja stoi murem za kuchnią, bo kiedyś o coś zapytałam, to odpowiedziała, że wszystko jest zgodne z wymogami...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ble, śledzie, ja po nich dostaje niestrawniści, a co dopiero taki maluch. Nikawa, sama pewnie niewiele wywalczysz, spróbuj zebrać grupę rodziców i razem działajcie. Najpierw rozmowy, pisma do dyrekcji, a jak to nie pomoże to do sanepidu i organu nadzór czego /kuratorium, gmina/. Wydaje mi się, że jak dyrektorka zobaczy, że wielu rodziców jest niezadowolonych z żywienia to nie będą potrzebne wyższe instancje. W końcu przedszkole jest dla dzieci, a nie na odwrót. I zdrowie maluchowi jest ważniejsze niż widzimisię pani kucharki


Z. 2011, J. 2014

Przepraszam za brak polskich liter - mam stara klawiature i alt mi nie zawsze działa

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przeczytałam, to co napisała marzen@ i pomyślałam, że ma rację. W pojedynkę nie zdziałam wiele. Będę podpytywać rodziców, co sądzą o menu. Moje dziecko już ostatni rok jest w tym przedszkolu, ale warto powalczyć dla kolejnych roczników. Być może również mojej córki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość CałaPolskaMyjeRęce

Aby zadbać o zdrowie naszych pociech musimy pamiętać o codziennej higienie rąk. Mycie rączek przed posiłkami to podstawa. Zachęcamy każdą mamę, aby przyłączyła się do naszej akcji. Chcemy zwiększyć świadomość społeczeństwa. Znajdziecie nas w mediach społecznościowych. Cała Polska Myje Ręce!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Margeritka a wiesz, że ja mam wrażenie, że u mojej starszej w szkole to obiady lepsze niż w przedszkolu młodsza ma(choć źle nie jest) i niekiedy mają nawet wybór jaką surówkę chcą albo do makaronu czy sos z mięsem czy z serem czy jeszcze coś innego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość kucharka

nie wyobrażam sobie kateringu w przedszkolu moje dzieci chodziły do państwowego przedszkola gdzie było zdrowo i tanio.Widziałam dania z kateringu są do bani,Wyobrażcie sobie danie które jest ugotowane ,zapakowane przewiezione kilkanaście kilometrów i w przedszkolu rozdane czy w szpitalu ile czasu upłynie od ugotowania?rozmoknięte kluski ziemniaki rozlazłe itp.Najlepiej jak kuchnia jest na miejscu i wszystko po ugotowaniu wydane a ponadto kontroluje to dyrektor i Urz.Miasta jakie produkty są stosowane a w cateringu aby najtaniej kupić(gorszej jakości produkty)a najdrożej sprzedać.Więc przy wyborze przedszkole nie zachwycajcie się cateringiem bo tu stawka żywieniowa wynosi ponad 10 zł a z posiadaniem własnej kuchni do 5 zł

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...