Skocz do zawartości
Forum

Bliźniaki 2014 i 2015 :)


Rekomendowane odpowiedzi

Chyba nie bolało bo nic takiego nie mogę przypomnieć.chociaż to miejsce mam bardzo bardzo wrażliwe.Ja ostatnio dzwoniłam do gina bo mi wątroba tak bolała ze się skręcałam :). Poradził jakiś suplement.A potem przypomniałam ze najadłam się szczawiu z solą (zachciankę taka miałam).Żeby ktoś Cie pomasował tam. Nospa jest na co innego ale moze tez by pomogła trochę chociaż. Dzwoń do gina i sie pytaj ,nie wstydź.

http://www.suwaczki.com/tickers/ex2be6ydd55uk68t.png

Odnośnik do komentarza

Witam Was Dziewczyny :)

Co prawda - to prawda ... ja forum praktycznie codziennie podczytywałam, ale nic się nie działo (cisza w eterze), więc chwilowo odpuściłam ze względu na pogodę i więcej spędzanego czasu na świeżym powietrzu i proszę ... nareszcie było co poczytać - w końcu jakiś dialog się rozwinął :)

Super Tatka33, że do nas dołączyłaś ... super jest Twoja historia - cierpliwość oczekiwania została wam poczwórnie wynagrodzona i na pewno nie raz się do Ciebie zwrócimy o pomoc i wsparcie :)

W mojej miejscowości zamieszkania też jest jedna dziewczyna z podwójnymi bliźniakami - dwa razy parka :)

Przyznam się Tobie, że po swojej pierwszej ciąży też do sprawy podeszłam identycznie do Ciebie - skoro trzy lata bez zabezpieczenia dopiero zaowocowało szczęściem, to jak drugie szczęście się uda za następne trzy lata, to będzie akurat czas najwyższy - była niespodzianka i już po siedmiu miesiącach byłam w kolejnej ciąży, o której dopiero dowiedziałam się cztery miesiące później :)

Moje dziewczynki mają obecnie skończone osiem miesięcy (też jesteśmy z listopada) i od samego początku były razem w łóżeczku kładzione blisko siebie ... spały razem dość długo, dopóki się w sumie mieściły i nie zaczęły sobie nawzajem przeszkadzać (wchodziły sobie nawet dosłownie na głowę i żadna nie płakała) ... teraz - jako rozdzielone łóżeczka mają również bardzo blisko siebie, tak żeby się widziały i bez przerwy jedna zagląda do drugiej albo w swoim kierunku rączki wyciągają :)

A jak tam starsze bliźniaki ... cieszą się z podwójnego rodzeństwa ??? :)

A teraz z innej beczki ... starsze bliźniaki startują od września do szkoły jako sześciolatki, czy pozostają w szkolnej lub przedszkolnej zerówce ... bo jako listopadowe - to miałaś (przepraszam za bezpośredni zwrot) wybór :)

Moja średnia córcia niestety musi iść do pierwszej klasy ... wyboru nie miałam - bo jest urodzona pod koniec stycznia :/

Lewel - super, że się w końcu odezwałaś :)

Trzymam kciuki, żeby pierwsze przypuszczenia lekarza się potwierdziły tym bardziej, że byłoby to również spełnienie Twoich marzenie odnośnie syneczka i córeczki ... chociaż nie wiem czemu, ale miałam przeczucie, że pod serduszkiem - nosisz dwóch rycerzy hehe tak jakoś mnie do Ciebie pasowało :)

U mnie lekarz stwierdził płeć w 16 tygodniu ciąży i się potwierdziło w stu procentach ... nie miał żadnych wątpliwości, gdyż bliźniaczki bezwstydnie nóżki rozłożyły do podglądania i "dziurką" po oczach zaświeciły - nic nie wisiało, ani nic nie dyndało :)

A z tym bliźniaczym zjawiskiem na Twoim bloku operacyjnym, to naprawdę świetna sprawa - normalnie rewelacja ... tyle rodziców bliźniaczych w jednym miejscu się zgromadziło :)

Chociaż powiem szczerze, że coraz więcej podwójnych szczęść spotykam na spacerze w swoich okolicach - wcześniej tak nie było widać tych podwójnych wózków, a teraz czasami jeden za drugim ... no chyba, że nie zwracałam uwagi :)

Pozdrawiam i wszystkim - słonecznej niedzieli z powiewem przyjemnego wiaterku :)

Odnośnik do komentarza
Gość esemelka

Dzień dobry dziewczyny, ja jestem dopiero w 10 tc, w piątek idę na swoje drugie USG i bardzo się boję, bo dwa razy już poroniłam. Nawet jeszcze nie myślę co to będzie jak dzieci pojawią się w domku, marzę żeby z ciążą wszystko było ok. W moich skarbkach zakochałam się jak tylko zobaczyłam ich na pierwszym USG. Dwa bijące serduszka, coś wspaniałego. Pamiętacie ten moment?

Odnośnik do komentarza

Esemelka Witaj:) Super jestesmy mniej wiecej w tym samym wieky ciazy:) Ja tez sie boje ze poronie.... Lek najpierw mi mowil ze na poczatku jest czasami tak ze jeden z blizniakow moze zaniknac... ile ja sie namodlilam zeby bylo ich dwoje skoro tak sie stali. Nie wyobrazam sobid straty jednego:( no i sa:) jestem wg usg w 13 tyg i sa:) fikaja sobie u mnie w brzuszku. Kocham ich nad zycie! Ja pamietam ten moment bijacych serduszek bo to byli nie dawno:) ale nie zapomne go do konca zycia. Czekalam na ten moment z zacisnietymi zebami i zmknietymi oczami i pytam sie lej : sa dwa sa? A on puscil najpierw jedno serduszko pozniej drugie:) i mowia Sa , bija jak dzwon:) W ogole to lek nie widzial nic u mnie w 4 i chyba 5 tyg (chodzilam na usg co tydzien) i mowil ze on to na razie widzi same miesniaki. Dziewczyny jak ja ryczalam.... nie moglam samochodem do donu dojechac. Dal mi leki na podtrzymanie i kazal lezec. No ale w 6 tyg mowi: Nie bedzie mnie pani lubila. Myslalam pewnie sie nie udalo...... A on : Blizniaki! A ja : naprawde?!?! Ale jaja! A on: nawet dwa:) To byl najszczesliwszy dzien. ! Esemelka nalezysz do forum styczniowek? Nie widzialam Cie u nas;) na kiedy masz termin? Moze na luty? Jezeli na styczen to zapraszam Cie do nas.

http://www.suwaczki.com/tickers/8p3orjjgxtbcrb8j.png

Odnośnik do komentarza

Witaj Esemelka :)

Trzymam mocno kciuki, żeby tym razem było wszystko okey i byś mogła się cieszyć rosnącym brzuszkiem ... wierzę, że Twoje wcześniejsze smutki zostaną tym razem wynagrodzone - dlatego też pewnie podwójne szczęście za jednym podejściem z góry dostałaś :)

Domyślam się, że pewnie ciężko jest każdego dnia z obawy o życie i zdrowie tych maleńkich istotek z brzuszka - tym bardziej kobiecie po takich przejściach, ale trzeba być dobrej myśli ... a więc moje standardowe stwierdzenie myśl pozytywnie, bo to już połowa sukcesu i na pewno będzie dobrze :)

Trzymaj się dzielnie w trójpaczku :)

Odnośnik do komentarza

M.C ja tez zagladalam na forum, ale cisza:) Myslalam, ze jestescie zbyt zajete dzidziusiami;) Mi tez sie wydawalo ze nosze pod serduszkiem dwoch chlopcow. Ale byloby cudownie, gdyby potwierdzily sie slowa lek o parce:) Ksawery i Bianka:) Zobaczymy 6 sierpnia czy nic mojej Biance nie uroslo:) Ja tez widze coraz wiecej blizniakow. Ogladalam ostatnio program, ze jest coraz wiecej ciaz blizniaczych. Smieje sie, ze natura chce sie bronic, bo prawda jest taka, ze malo ludzi chce miec dzieci. Do 2050 roku 1 ciaza na 30 ma byc ciaza blizniacza takie podawali statystyki.

a to taku filmik na ktorym sie poplakalam:)

http://www.suwaczki.com/tickers/8p3orjjgxtbcrb8j.png

Odnośnik do komentarza

Ja praktycznie jestem tutaj codziennie, ale sama ze sobą jakoś tak dziwnie by się rozmawiało :)

Przy bliźniakach czasami faktycznie doba robi się za krótka, ale ... przeczytanie postów i ewentualna odpowiedź nie zajmuje przecież nie wiadomo, ile czasu :)

Piękne imiona wybrałaś - więc niech dziewczynka zostanie dziewczynką :)

A jeśli chodzi o zaniku jednego bliźniaka, to powiem wam szczerze - że dowiedziałam się dopiero tutaj z waszego forum ... ale może to i lepiej, bo z obawy bym chyba prędzej na zawał zeszła niż ciążę bliźniaczą do końca donosiła :)

Później (na żywo) spotkałam się już też z podobnym przypadkiem - po rozmowie z koleżanką, która ma właśnie jednego synka z ciąży bliźniaczej ... nie chce nawet myśleć - nie wyobrażam sobie ... najważniejsze, że są donoszone oby dwie moje gwiazdeczki całe i zdrowe :)

Odnośnik do komentarza

M.C wlasnie. Najwazniejsze ze masz swoje skarby juz ze soba:) Czasami lepiej jest nie wiedziec nie ktorych rzeczy. Ja jestem tylko "glupiutka" pielegniarka, ale na studiach i w ciagu pracy sie nauczylam, naczytalam, naogladalam roznych rzeczy ( a pewnie jeszcze wiele przede mna) i na dobre mi to nie wychodzi, bo czasami sobie wkrecam;) ale my kobiety to juz chyba tak mamy:) Ja sie boje kazdej wizyty, ale pewnie juz tak zostanie. Esemelka mysl pozytywnie. Trzymam kciuki:*

http://www.suwaczki.com/tickers/8p3orjjgxtbcrb8j.png

Odnośnik do komentarza

Lewel - solidaryzuję się razem z Tobą, bo ja się też bałam każdej wizyty i modliłam się codziennie o same dobre wiadomości jak najdłużej ... tak tak święta racja - my kobiety już tak mamy ... nawet jak lekarz powiedział, że jest wszystko okey, to i tak wynalazłam sobie problem, żeby mieć o czym myśleć i czym się denerwować (już kiedyś poruszałyśmy ten temat) do następnej wizyty i tak mijał tydzień za tygodniem :)

Pamiętam też jak rozszyfrowywałam z "wujkiem google" swoje pierwsze wyniki morfologii i moczu - to w przeciągu pięciu minut chorowałam na wszystkie choroby świata :)

Wydaje mnie się, że każda ciężarna bez wątpienia powinna dostać zakaz słuchania (oczywiście nie dotyczy prowadzącego ciążę), czytania i oglądania czegokolwiek - pewnie wtedy też byłaby spokojniejsza o siebie i swoje maleństwa :)

Odnośnik do komentarza

Lewel widzę że udało sie nam jednak troszke rozbujać forum ;). jak Ty dzisiaj sie czujesz?

~esemelka witamy Cię serdecznie i trzymamy kciuki za spełnienie Twoich marzeń!

Dzięki M.C. za miłe słowa. Starszaki moje zostają w przedszkolu w zerówce. Cieszę się że tak tez mogło się stać, bo za dużo zmian byśmy mieli na jesień. A skoro nasz NIErząd tak nas załatwił to pozostaje Ci tylko bacznie Ją obserwować żeby na czas zareagować gdyby coś się działo nie tak.Dobrze ze jest ze stycznia, jest jednak bardziej dojrzała. Z następnymi naszymi dziećmi to nie wiadomo co będzie,chyba odraczać trzeba będzie.
Bardzo bardzo długo odciągałam decyzję żeby powiedzieć dzieciom o ciąży,chyba dopiero w 4 mies.one zawsze były takie jedyne, takie najukochańsze. Bałam sie ten ich świat zmieniać, temu ciągnęłam do ost chwili.A jak juz prawie sie nie dało ukryć to zrobiłam strasznie radosna entuzjastyczna minę i im oznajmiłam że będą mieli rodzeństwo tak jak ich koledzy z przedszkola!!! :D Bardzo sie ucieszyli córka planuje czego ich będzie uczyć,są najbardziej chyba ciekawi karmienia buteleczka i zmieniania pampersów :) .
Czyli tak rozumiem że masz 4 dzieci? Jak starsze reagowały na rodzeństwa? Kiedy i jak im oznajmiłaś? jakie masz uczucia jako mama 4 dzieciaczków?

Co do informacji od wujka Google to jak mam jakis problem szukam na forum co kobiety o tym samym piszą i przyswajam tylko pozytywy a negatywy odrzucam ;)

http://www.suwaczki.com/tickers/ex2be6ydd55uk68t.png

Odnośnik do komentarza

Super ze zaczelo cos sie dziac:) Dziewczyny podziwiam Was, 4 dzieci :) uf:) Ale na pewno jest wesolo. U mojego meza w domu bylo ich 8 i teraz jest super jak sie wszyscy spotykaja :) Kazdy tez moze liczyc na wsparcie:) Ja dzis czuje sie dobrze:) Juz plecku nie bola. Czasamu cos tam zakluje w podbrzuszu ale to chyba normalne, przeciez dzidziusie rosna:) Staram sie nie panikowac dopoki nie zobaczylabym tfu tfu krwi. Jej teraz tak namotali z ta szkola ze czlowiek sie polapac nie moze. Wychowalismy sie w tamtej edukacyjnej erze i bylo dobrze. Nikomu sie krzywda nie stala. No ale coz.... Tatka33 super ze dzieci tak zareagowaly:)

http://www.suwaczki.com/tickers/8p3orjjgxtbcrb8j.png

Odnośnik do komentarza

Lewel ja też jestem czwartym dzieckiem w rodzinie i ostatnim.Kochamy sie z rodzeństwem ponad życie.Mam plan swoich też tak wychować.
Ja prosze Ciebie nie myślec o żadnej krwi,co to w ogóle za myśli! Musisz myślec tylko o tym że donosisz co najmniej do 39 tyg i urodzisz ponad 3 kg zdrowe i szczęśliwe dzieciaczki! :) ,że wszystko jest cudownie i tak dalej będzie! Na ten czas musisz się odciąć od tych informacji które wchłonęłaś na studiach, czasowa amnezje sobie uroić ;) :D
A! I chodzić na wizyty z entuzjazmem a wychodzić przeszczęśiwą ze zdjęciami skarbów!

http://www.suwaczki.com/tickers/ex2be6ydd55uk68t.png

Odnośnik do komentarza

ja teraz skojarzyłam ze jak postoje w kuchni to tez mi zaczyna w krzyżu łamać,a po wyleżeniu się odchodzi.A nie stoję tam długo bo sił nie mam,siedzieć też nie mogę bo żebra bolą i cała klatka piersiowa.Więc odpowiem na Twoje pytanie/stwierdzenie - tak,my nie możemy nic robić.W I ciąży ja chyba z pare razy odkurzalam tylko,napewno nic nie gotowałam, mąż przywoził obiadki z baru mlecznego,koszt tego nie jest duży a najważniejsze ze zaoszczedzony jest czas i wysiłek. Jak nie miało się wtedy dzieci to nikt nie smiecił w domu za bardzo. Teraz czasami coś przygotuję ale jestem potem skonana. i szybciej do lóżeczka lecę. A jak sprzatam (bo dzieciaki jednak daja roboty) to cały dzien póki z pezdszkola nie wróca,posciele łózko i leze,posciele drugie i leze ;) Mąż chciał wynająć dla mnie pomoc domową,ale ja powiedzialam ze nie bede z obca babką w domu siedzieć i ze z domu pojde.Ale odpuscil dopiero po tym jak zalatwilam pomocowe wizyty swojej siostry i jego ciotki na zmianę ;)

http://www.suwaczki.com/tickers/ex2be6ydd55uk68t.png

Odnośnik do komentarza

Tatka33 chyba bede musiala poprosic mame zeby z nami zamieszkala. Jak najmniejszy wysilek staje sie dla mnie wyzwaniem.... Mama sie ucieszy, jest na rencie i ma duzo czasu. Mieszka 100 km od nas i bedzie musiala zoatawic tate i mlodszego mojego brata, ale faceci na pewno sobie poradza:) Dziewczyny a jakie imiona nosza Wasze dzieci? My z mezem od dawna mielismy wybrane Bianka i Ksawery:) Jak sie dowiedzielismy o bliznietach to zaczelismy sie zastanawiac nad zestawem dla dwoch chlopcow i dwoch dziewczynek i.... nie moglismy sie dogadac:) Jak bedzie parka to bedzie super:)

http://www.suwaczki.com/tickers/8p3orjjgxtbcrb8j.png

Odnośnik do komentarza

Dziewczyny mam jeszcze pytanir. Od kiedy mialyscie badana szyjke macicy? Ja w sumie na fotelu jeszcze nie siedzialam, ale ostatnio lek robil mi usg przez powloki i dopochwowe. Przez dopochwowe mozna stwierdzic stan szyjki. Nic mi nie wspominal .... ide 6 sierpnia to sie zapytam od kiedy bedzie mi badal szyjke. .. W styczniu mialam cytologie i lek powiedzial ze teraz na razie nie trzeba.

http://www.suwaczki.com/tickers/8p3orjjgxtbcrb8j.png

Odnośnik do komentarza

Dzień dobry dziewczyny,
Mi lekarz sprawdza wszystko podczas każdej wizyty, czyli co trzy tygodnie mniej więcej.
Fantastycznie dziewczyny, że macie kogoś do pomocy. Mi tylko pozostaje w najgorszym wypadku zatrudnić jakąś pomoc domową. Ciągle wierzę że jakoś sobie poradzę, staram się być aktywna, basen, ćwiczenia dla ciężarnych. Staram się nie utyć. Mam 6 letnią córeczkę, to jakoś jak z nią w ciąży byłam z lekko było i do dnia porodu pracowałam jeszcze. Czy z takim wielkim brzuchem da się później wyjść z domu? Jak ja dziecko z przedszkola będę odbierać?

Odnośnik do komentarza

Lewelładne imionka,tym bardziej że od razu jesteście zdecydowani.Dziewczynce waszej myśle że nic nie urośnie ;) , jak juz to chłopczykowi mogło by coś zaniknąć tak jak u mnie to było (najpierw widział chłopczyka,ale bez pewności, potem dwie dziewczynki )).A jeżeli u was był pewien że chłopczyk tzn że parka będzie ;)

U nas starsze dzieci mają imiona Radek i Weronisia,ja wybrałam Radek żeby był radosny i radził sobie ;) ,a Weroniczkę mąż wybrał bo tak. :) .Teraz się zastanawiam nad Karina ,Renata,Margarita (Rita). (dwa z trzech ) .Dziewczyny prosze was tez o szczere zdanie na temat tych imion. Poradźcie coś, ja bede do ost chwili myśleć o imionach ;)
W I ciąży mi badał szyjkę gdzieś w 4 mies,chyba pod koniec,było tego z 1,5 cm,wiec chyba nie za długa.Dostałam jakies tabletki dopochwowe i kazał oszczędzać się ale spokojnie, nie musze lezec cały czas tylko polegiwać.Ale jak już pisałam jak usłyszałam ze szyjka sie skraca to odrazu wziełam zwolnienie i się położyłam.No i doleżałam do 39 tygodnia.

A teraz wogule mi nie badał szyjki,Jakoś go zapytałam czy bedziemy badac bo miałam problemy w I ciąży, to mówi do mnie - a jakie ty miałas problemy,w ktorym tyg urodziłaś,ja odpowiedziałam a on gada - no widzisz sama.
Ale... Miałam jakieś dolegliwości pęcherzowe. Właśnie, czy któras z was ma przykry zapach moczu w ciązy? ja go zauwazylam jeszcze przed zrobieniem testu ciążowego.Wyczytałam u wujka Googla ze to hormony moga być ,więc olalam to troszke. Kiedy jednak zapytalam lekarza to polecił brać urinal.ale nic to nie dawało.zrobiłam badania moczu, wyszło ze bardzo liczne bakterie.Też to zbagatelizował,powiedział ze wszyscy tak mają. Po kilku dniach dostałam jakiegos takiego bólu w dole,tak cisneło coś,poszłam odrazu i wtedy zbadał najpierw mi szyjkę (na fotelu) i coś tam w środku żeby wykluczyć problem szyjkowy.I postanowił ze to jednak pęcherz,dostalam antybiotyk.Na noc trzeba było wziąść 1 raz.Rano już bardzo dobrze sie czułam. Chociaż teraz znowu zaczyna się cos dziac i znowu przykry zapach moczu mam. A szyjka powiedział ze jest krótka (nie powiedzial ile) ale "nie ma co panikowac ,spokojnie".Żadnych tabletek nie dostałam tym razem. I te przygode miałam gdzieś w 20-22 tyg (oj ja mam słaba pamiec na daty )

http://www.suwaczki.com/tickers/ex2be6ydd55uk68t.png

Odnośnik do komentarza

Tatka33 - bardzo dobrze się domyślasz ... mam w domku cztery księżniczki :)

Najstarsza pójdzie teraz do drugiej klasy ... średnia - do pierwszej ... no i ośmiomiesięczne z hakiem bliźniaczki :)

Starsze dziewczynki o brzuszkowym rodzeństwie oficjalnie dowiedziały się około czwartego miesiąca (czyli tak jak u Ciebie), gdy nie dało już rady zakamuflować brzuszka ... wiadomo - przed dziećmi nigdy się specjalnie nie ukrywałam i moja najstarsza w sumie sama zaczęła pomalutku podejrzewać :)

Zbiegł się ten czas akurat z ciążą naszej sąsiadki - dlatego pewnie porównywała i wyciągała wnioski :)

Zareagowały - bardzo, a nawet bardzo się ucieszyły i od razu zaczęły snuć plany, jak to będzie ... jak będą chodziły z siostrzyczkami na spacerek / jadły lody ... kto kogo będzie huśtał na huśtawce czy uczył jeździć na rowerku ... w swoich zabawach zawsze znalazło się miejsce dla maluszków itp. itd. bo dosłownie do każdej czynności, którą one robiły - wyobrażały sobie całą czwórkę :)

Rozmawiały z brzuszkiem / przytulały / całowały / głaskały ... wstawały, to się witały, a gdy szły spać - to kolorowych snów życzyły ... na maksa piękne wspomnienia :)

Tak naprawdę nie mogły się doczekać dziewczynek narodzin - najlepiej, to chciały już / teraz / natychmiast :)

Ale tak naprawdę chyba również nie mogły pojąć, jak to jest - gdy w brzuszku mamusi mieszkają jednocześnie dwa dzidziusie ... pamiętam, jak wróciłyśmy ze szpitala - to szybciorem pobiegły do auta i najstarsza woła do siostry "A. A. one naprawdę są dwie" ze zdziwieniem w głosie :)

Zaraz po porodzie dostały od tatusia wydrukowane zdjęcie bliźniaczek, to podobno po całej klasie i przedszkolu z dumą pokazywały swoje siostrzyczki - z opowieści męża :)

Nie powiem, że jest super lekko i czasem doba robi się faktycznie za krótka, tym bardziej, że na co dzień ogarniam się głównie sama (męża mam za granicą) z niewielką pomocą dziadków - ale jest naprawdę super fajnie i nie zamieniłabym tego uczucia na żadne skarby ... moje dzieciaczki są całym moim światem - a rodzinka, tym co mnie w życiu najlepszego spotkało, więc dla nich wszystko i jeszcze więcej ... ale, to chyba podejście każdej zdrowej i mającej równo pod sufitem kobiety :)

W ciąży też ogarniałam się głównie sama ... przedszkole / szkoła / dodatkowe zajęcia dziewczynek - zajęcia taneczne / pranie / sprzątanie / gotowanie ... mąż pracował wówczas wtedy jeszcze na miejscu (nawet po 12h dzienne), ale bardzooo dużo dzielnie mnie wtedy pomagał i obyło się bez pomocy z zewnątrz ... ale to też pewnie zasługa tego, że robiłam wszystko z umiarem i nie dostałam od lekarza zalecenia pozycji horyzontalnej, czego się chyba najbardziej obawiałam :)

A Tobie Tatka33 chciałam pogratulować i szacuneczek, że takie duże dzieciaczki donosiłaś ... brawo, bo nie jedna ciąża pojedyncza nawet takiej wagi nie raz nie osiąga :)

Fajnie masz i na pewno troszkę zazdroszczę, że po ciąży figura wróciła do normy ... ja się nie mogę pozbyć mojego "dodatkowego" brzuszka i wyglądam wciąż jakby zapomnieli mnie z niego czegoś wyciągnąć ... po pojedynczych ciążach szybko wracałam do swojej talii, ale pewnie już stara jestem i w tym tkwi problem hehe :)

Zaraz mnie pewnie usuniecie za zbyt długie wypowiedzi - przepraszam najmocniej i udanego dzionka :)

Odnośnik do komentarza

esemellka pamietaj że bliźniacza ciąża to zupełnie co innego niż pojedyncza. Uważaj na siebie i maluszków.
ja na tym etapie dostaje zadyszki na samą myśl o wchodzeniu po schodach :D . No i tak jak wyżej pisałam że zawsze agituję i namawiam bliźniacze mamy, jak jakąś poznam, żeby się oszczędzały bo u nas to nigdy nie wiadomo. Ja taką znajomą uświadamiałam przez miesiąc :D ,czym moze grozic jej chodzenie do pracy i ciągłe przebywanie w pozycji pionowej ,nie wierzyła mi az dostała bółu na dole,poszłą do lekarza ,powiedział jej ze to szyjka się skraca i tak ja nastraszył ze zwolnienie od razu wzięła. A w pierwszej ciąży tez z pracy zabrali na porodówkę :) bo pracusiem strasznym jest.
Wybacz że Cię straszę, taka już jestem ;)

http://www.suwaczki.com/tickers/ex2be6ydd55uk68t.png

Odnośnik do komentarza

Lewel - mój lekarz bardzo obawiał się u mnie o skracającą szyjkę, więc sprawdzał jej stan na każdej wizycie od samego początku, a kontrolował mnie równo co trzy tygodnie ... nawet jak wypadło, że akurat nie mogłam (był jeden taki tydzień związany z rozpoczęciem roku szkolnego i pierwszej klasy), to bał się mnie przetrzymać cztery tygodnie i zaprosił na wizytę wcześniej :)

Esemelka - to wszystko zależy indywidualnie od każdej kobiety i jeżeli będzie wszystko okey i żadnych przeciwwskazań to będziesz w ruchu do samego końca ... a wiadomo ciąża mnoga jest ciążą podwójnego ryzyka, więc wszystko się może zdarzyć - ale jak zawsze i wszędzie trzeba być zawsze dobrej myśli :)

Ja urodziłam w poniedziałek, to jeszcze w kościele z dziewczynkami byłam w niedzielę i na obiedzie u teściów ... do przedszkola i szkoły też sama zaprowadzałam i przyprowadzałam, a wiadomo - że w pierwszej klasie średnio cztery godzinki i było po lekcjach ... do tego dwa razy w tygodniu - zajęcia taneczne :)

Odnośnik do komentarza

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...