Skocz do zawartości
Forum

Kwietniowe maleństwa 2014 :)


Paullinna

Rekomendowane odpowiedzi

Cześć dziewczyny. Nie pisałam praktycznie od urodzenia Tomka, ale cały czas was podczytuje:) monika1709 ja mam dwa koty wychodzące więc pytaj, może będę umiała odpowiedzieć.
Co do tematu szczepień to ja jestem za. Dzięki nim pozbyliśmy się wielu chorób, które zabijały np. gruźlicy. Poza tym w Francji i tak są obowiązkowe więc nie ma się wyboru. Jak dotąd w drugim miesiącu Tomek dostał szczepionkę skojarzoną (przeciwko błonicy, tężcowi, krztuścowi, polio, żółtaczce typ b i HiB) oraz osobną przeciwko pneumokoką. Lekarka straszyła temp. ale na szczęście nas to ominęło. A to moje szczęście.

monthly_2014_07/kwietniowe-malenstwa-2014_13662.jpg

Odnośnik do komentarza

Świetne foto Kwietniówka1983, fajna dzidzia. !!! Ja ze swoją jadę też na sesję niebawem , zamieszczę rezultaty. My po szczepieniach jesteśmy, szczepiłam skojarzoną 5 w 1 i żółtaczka. Razem dostała Amelka 2 ukłucia, ale płakała dopiero po wyjęciu igły. Dzielna Mała. Mogłam poznać w kolejce kilka mam z dziećmi, powymieniać się opiniami. Pozdrówka .

monthly_2014_07/kwietniowe-malenstwa-2014_13665.jpg

http://www.suwaczki.com/tickers/wnidio4pxr2ctu4f.png

Odnośnik do komentarza

EMilka sliczna masz core:)
Triel syn fajny i jak widze usmiechniety:)
Co do kotow -moja kocica stwierdzila ze ma ochote wychodzic z domu bo przeprowadzilismy sie na parter wiec za kazdym razem gdy otwieram okno ona cmyk i juz jej nie ma. WIeczorami gdy wychodze z psem ona przychodzi z nami do domu zeby zjesc :) I nie ukrywam ze wczesniej jej nie szczepilam bo byla non stop w domu ale teraz to co innego- nadodatek mam dziecko wiec boje sie o jakiekolwiek choroby. Powiedz mi czy i na co ja szczepic , i ile mniejwiecej takie szczepienia moga kosztowac. Tak czytam i czytam i nie znalazlam odpowiedzi czy kot moze zarazic nas czyms po szczepieniach. Poprostu potrzebuje odpowiedzi na temat zabezpieczenia sie przed chorobami ktore moze ona mi przynies. Bo nie jedna osoba juz wczasie ciazy chciala zbym kota i temu potrzebuje odpowiedzi od osob ktore maja koty bo one znaja zycie z autopsji a nie z plotek:)

http://www.suwaczki.com/tickers/f2wlclb15ksjtmsj.png

Odnośnik do komentarza

Anitaa TUTAJ ulotki szczepionek. strona jest prowadzona przez skrajnych przeciwników szczepień, więc można się przerazic czytając niektóre artykuły, ale mają fajnie zebrane wszystkie możliwe ulotki na jednej stronie.
Co do argumentu, że nieplatne szczepionki są lepiej przebadane i większa pewność, że skuteczne, to moim zdaniem bzdura - przez 20 lat skład tych szczepionek też się zmieniał (choćby wspomniany wcześniej Euvax), więc szcepionka dzisiejsza jest inna niż te stosowane 20-30 lat temu, o których skuteczności można dziś poświadczyć. Natomiast żeby nie szczepić tyle chorób naraz trzeba by opracować indywidualny harmonogram, bo "urzędowy" kalendarz i ilość zaszczepionych chorób jest taka sama niezależnie, którą szczepionkę się wybierze - różnica w ilości wkłuć i niestety w konserwantach.

Dziewczyny, śliczne wasze dzieciaczki.

Monika - ja mam kotę niewychodzącą co prawda, ale i tak szczepię, dla jej zdrowia głównie, ale też na balkonie może zlapać jakiegoś gryzonia czy ptaka i przywlec wściekliznę. Komplet szczepień to około 80 zł/rok, do tego koniecznie co kwartał odrobaczanie (tabletka kilka zł) - kocimi chorobami raczej się nie zarazisz, ale robaki to już insza inszość. Jeśli wychodzi to w sezonie wiosenno-letnim dobrze też zastosować coś przeciwko pchłom i kleszczom np. frontline

Odnośnik do komentarza

monika1709 U kotów wychodzących najważniejsze jest pamiętanie o odrobaczaniu co 3-4 miesiące oraz zabezpieczenie przed pchłami i kleszczami ponieważ to choroby pasożytnicze najczęściej przechodzą na ludzi. Koszt tabletki na odrobaczenie to kilkanaście złotych. Jeżeli chodzi o szczepienia to jedyną chorobą jaką może przenieść kot na człowieka jest wścieklizna. Niestety nie orientuje się w aktualnych cenach tej szczepionki. Poza tym warto wychodzącego kota zaszczepić na koci katar bo wiele bezdomnych kotów jest jego nosicielami, a jest on dla kota zabójczy i jego leczenie nie należy do tanich.

Odnośnik do komentarza

Dziewczyny ja sie strasznie zestresowalam ta szczepionka nie chce czytac tej strony o tych skutkach ubocznych. Nie chce bo bede panikowala i jeszcze cos wykracze. Moi znajomi tym samym szczepili i jest ok wie ci u mnie musi byc ok. Juz tyle mój Sebastian przeszedl, ze nie chce nawet myslec ze cos mogloby jeszcze nas dopasc. Wystarcza nam atrakcje porodowe. Nie wiem czy nie powinnam sie wybrac do psychologa bo jeszcze ze mnie to nie zeszlo.

http://s2.suwaczek.com/201404304578.png

Odnośnik do komentarza

Cześć Dziewczyny!!! Dawno mnie nie tu nie było ale czytałam Was czasem. Oliwia skończyła właśnie 3 miesiące i przez przypadek musiała być cały dzień na mleku zmodyfikowanym. Na szczęście nie było większego problemu z butelką i mleczkiem bo czasami ją dokarmiałam. I co się okazało? Że moje dziecko które do tej pory drzemało w dzień po 10 minut teraz przesypia 3 godziny, jest bardziej radosne i zadowolone,a przede wszystkim spokojniejsze. Więc zdecydowałam że do południa kiedy jesteśmy w domku dostaje cyca, a popołudniu mleczko. I wszystko byłoby fajnie gdyby nie okazało się że moje dziecko powinno wypijać 6 butelek po 150 ml a wypija po 60,70ml!!! Jak na cycu to ciągle marudzi, popłakuje i nie śpi, jak na butli to zje i śpi na zmianę tylko czemu je tak mało!!!??? Na wadze przez ostatni miesiąc przybrała trochę poniżej minimum więc to było dodatkowym argumentem za butlą. Mój ściągnięty pokarm traktuje jak wodę do picia między posiłkami. Jest super bo mam teraz spokojnego niemowlaka który je, śpi, jak leży to grzeczna i zadowolona tylko co z tą ilością jedzenia? Czemu tak mało. Chyba pójdę jutro do lekarza. Czy któraś z Was tak może miała?

Odnośnik do komentarza

oliwia1604
Cześć Dziewczyny!!! Dawno mnie nie tu nie było ale czytałam Was czasem. Oliwia skończyła właśnie 3 miesiące i przez przypadek musiała być cały dzień na mleku zmodyfikowanym. Na szczęście nie było większego problemu z butelką i mleczkiem bo czasami ją dokarmiałam. I co się okazało? Że moje dziecko które do tej pory drzemało w dzień po 10 minut teraz przesypia 3 godziny, jest bardziej radosne i zadowolone,a przede wszystkim spokojniejsze. Więc zdecydowałam że do południa kiedy jesteśmy w domku dostaje cyca, a popołudniu mleczko. I wszystko byłoby fajnie gdyby nie okazało się że moje dziecko powinno wypijać 6 butelek po 150 ml a wypija po 60,70ml!!! Jak na cycu to ciągle marudzi, popłakuje i nie śpi, jak na butli to zje i śpi na zmianę tylko czemu je tak mało!!!??? Na wadze przez ostatni miesiąc przybrała trochę poniżej minimum więc to było dodatkowym argumentem za butlą. Mój ściągnięty pokarm traktuje jak wodę do picia między posiłkami. Jest super bo mam teraz spokojnego niemowlaka który je, śpi, jak leży to grzeczna i zadowolona tylko co z tą ilością jedzenia? Czemu tak mało. Chyba pójdę jutro do lekarza. Czy któraś z Was tak może miała?

Oliwia, możesz nie mieć problemu z ilością mleka ale z jakością.
Pierwsze mleko, które leci jest chude i dziecko się tym nie najada, dopiero późniejsze jest bardziej tłuste i pełnowartościowe. Nie zmieniaj więc cyca tylko pozwól małej pić tyle ile potrzebuje z jednego cyca aż poleci to fajne mleko. Mój Sebastian np. pije powoli i żeby go naprawdę nakarmić potrzebuje godzinnego ssania.

Kolejna sprawa - nie licz ze od razu musi spać :) Mój Sebastian w ogole nie śpi w dzień mimo, że nie jest głodny.

I ostatnia - nie sugeruj sie tym, że na mleku jest napisane ze w jej wieku powinna wypic 150 a wypija 60. Ty ją dokarmiasz, widac tyle potrzebuje bo wczesniejsze zasoby ma jeszcze z tego co wypila z piersi, teraz tylko dojadla.

Mnie pomaga herbatka hipp dla kobiet karmiących. Zwróć też uwagę na to co jesz, może za mało.

http://s2.suwaczek.com/201404304578.png

Odnośnik do komentarza

Avril87
Dzięki za odp, moja Mała dosłownie leżała przy piersi do godz 14, usypiała przy niej a jak tylko ruszyłam się z łóżka to od razu był płacz. Więc drzemała po kilkanaście minut. Lekarka powiedziała że sen w jej wieku jest równie ważny jak jedzenie. Mam problem z jakością mleka, bo ściagam pokarm do południa, żeby mieć na popołudniowe wyjścia na spacer i sama widzę że mleko jest inne. Prawie wogóle nie robi się "osad" z tłuszczu jak dotychczas. Mała piła samą "wodę". Nie chodzi mi o to ile dopija po karmieniu, tylko teraz popołudniu nie dostaje cyca wcale i właśnie wtedy wypija po 60ml, i to mnie martwi. Na samej piersi przybrała poniżej minimum, dlatego też przestawiam ją na mleczko modyfikowane nie rezygnując całkiem z piersi.

Odnośnik do komentarza

Olivia1604 moja mała robi tak samo z tym jedzeniem. Wczoraj cały dzień nam w ten sposób minął. W końcu przestałam od niej odchodzić i spałam razem z nią co trochę karmiąc. Miałyśmy jedynie przerwy na płacz z powodu dolegliwości brzusznych. Wieczorem było to samo. Już myślałam, że i noc taka będzie bo się na to zanosiło ale w końcu o 1 zasnęła i spała do 4:40 oczywiście z nami w łóżku. A dziś od nowa to samo. Nie da się odłożyć do spania. Zasypia tylko po chwili karmienia przy piersi. Jak ją odkładam i się obudzi to trochę się zabawi i od nowa. Doktorowa nic nie mówiła, że to może być wina mleka tylko, że takie mam dziecko, które potrzebuje być cały czas przytulone do mamusi do piersi.

Odnośnik do komentarza

Przed chwilą to też ja pisałam ale nie zauważyłam, że się nie zalogowałam a w Tel nie wiem jak się kopiuje tekst, który już napisałam.
Powiem Wam dziewczyny, że znów się zszokowałam jak to absurdalnie w tej Polsce jest.
Może pamiętacie, że czekałam miesiąc na przyjęcie Jagody do neurologa, bo się wygina do tyłu i pręży. Neurolog dał odpowiedz do pediatry, że mała ma wzmożone napięcie mięśni i ma być rehabilitowana. Pediatra dał skierowanie na oddział terapii dziennej. Ja tam dziś dzwonię żeby zapytać kiedy mamy przyjechać. A słyszę, że mam iść do neurologa po skierowanie na ćwiczenia. Ja mówię, że już byłam a ona, że to nie ma znaczenia bo ja muszę mieć skierowanie od neurologa. Rozumiecie?! Neurologa mają na urlopie a później dwa razy będzie przyjmować i mają komplet więc dopiero 8 sierpnia może mnie przyjąć! A później z tym skierowaniem mam iść na rehabilitacje i tam dopiero wyznaczą termin ćwiczeń.
Mówię tej pani, że dziecko ma 11 tyg i każdy dzień jest ważny, bo taki maluch się rozwija każdego dnia i utrwala sobie te nieprawidłowości więc nie może czekać. A ona, że nic nie poradzi, takie są procedury i żebym się nie martwiła bo 3 latki nawet do niej przychodzą. Rozumiecie, pani od ćwiczeń dzieci mówi do mnie takie rzeczy nie zdając sobie sprawy, że teraz jest najszybszy rozwój i im wcześniej się tym zajmie tym lepiej! Mówie Wam szok!

http://www.suwaczki.com/tickers/wnidkrhmtpt2pcpg.png

http://www.suwaczki.com/tickers/xnw43e3kdx8ltk62.png

Odnośnik do komentarza

Anitaa...powiem ci że ja ze szpitala miałam wskazanie żeby wybrać się do poradni wad i zaburzeń rozwoju...bo mała miała 6 pkt przy porodzie i byłam tam 3 lipca gdzie właśnie Pani dr mało kompetentna jak dla mnie wysłała nas właśnie na rehabilitacje dała nam skierowanie gdzie od razu w recepcji ustaliłam termin na 25lipca i w pt właśnie jedziemy mała też mocno wychyla się do tyłu zaciska piąstki jak mnie czasem złapie rączką i uszczypnie to normalnie boli....ale byłam też w międzyczasie u pediatry w mojej prztchodni która poleciła nam neurologa który przymuje w prokocimiu ale prywatnie też przyjmuje bliżej nas i dzwonie do niej w tamten wtorek a ona mi mówi że nawet jutro czyli w środe moge przyjść..ale umowiłam się juą po25 lipca chce zobaczyć co bedzie na tej rehabilitacji...

http://www.suwaczki.com/tickers/3i49krhm0254cz2q.png

[link=http://www.suwaczki.com/][img noborder]http://www.suwaczki.com/tickers/3i49krhm0254cz2q.png[/img][/link] http://www.suwaczki.com/tickers/3i49krhm0254cz2q.png

Odnośnik do komentarza

Anitaaa
Ja też tak miałam przez ostatni miesiąc. Prawie nie wychodziłam z łóżka. Okazało się po prostu że Mała się nie najada. Dlatego jest głodna i co chwilę się budzi. Jak miałam ją dokarmiać, to najpierw dawałam cyca , a potem butle ale nie chciała i znowu po chwili się budziła. Teraz daję jej Bebiko, a mleko które ściągam daję do picia między sztucznym. Od kilku dni przesypia w nocy po 7,8 godzin, pije mleko co 3 godziny, pobawi się trochę i znowu śpi godzinie, dwie. Ponadto przestała się preżyć, nie jest marudna, spokojnie między karmieniami leży w bujaku. Mam inne dziecko!!! Nagle wszystko mogę zrobić, ba, nawet zająć się spokojnie starszą córką. Ostatni miesiąc właściwie spędziłam w łóżku :-) A je tak mało Bebiko prawdopodobnie dlatego że z chcą było mało. A dziś już nie wypija po 50 tylko po 80ml. Także myślę że na spokojnie dojdziemy do odpowiednich ilości:-)

Odnośnik do komentarza

Asia 25 to też długo musisz czekać! A w moim przypadku to jest szczyt bezsensu żeby dostać skierowanie od pediatry do neurolog Haberko w Ostrowie, po czym wyjść od pani neurolog Haberko z kartką do pediatry po to żeby pediatra wypisał skierowanie do pani dr Haberko w Krotoszynie, żeby ona wystawiła skierowanie na ćwiczenia! Zaznaczam, że cały czas mowa o tej samej dr Haberko.

http://www.suwaczki.com/tickers/wnidkrhmtpt2pcpg.png

http://www.suwaczki.com/tickers/xnw43e3kdx8ltk62.png

Odnośnik do komentarza

No widzisz Oliwia1604 może moja też się nie najadą. Ale w takim razie czemu zasypia przy piersi? Ja dziś też tak mam. Tylko karmić i nosić na rękach inaczej wrzask. Znów próbowałam na dwór wyjść z wózkiem ale musiałam wrócić bo krzyczała i prężyła się. Później jak ją karmiłam zasnęła na rękach aż jej głowa opadała ale jak ją wzięłam do pionu to narobiła strasznego wrzasku jakbym jej coś zrobiła i już się nigdzie nie dała odłożyć. Mówię Ci, a ja już nie mam siły ją tyle nosić.

http://www.suwaczki.com/tickers/wnidkrhmtpt2pcpg.png

http://www.suwaczki.com/tickers/xnw43e3kdx8ltk62.png

Odnośnik do komentarza

Olivia1604 teraz tak pomyślałam, że to może być to. Dziecko usypia zmęczone ssaniem a nadal głodne. Więc po wybudzeniu zaraz krzyczy i mogłoby ssać od nowa. Moja Jagoda jeszcze nigdy nie odmówiła sobie mleczka. Chyba masz rację. Ja jeszcze poszukam w necie jak poprawić jakość swojego mleka. Może źle się odżywiam.

http://www.suwaczki.com/tickers/wnidkrhmtpt2pcpg.png

http://www.suwaczki.com/tickers/xnw43e3kdx8ltk62.png

Odnośnik do komentarza

My się zdecydowaliśmy pójść do fizjoterapeuty prywatnie, żeby było szybciej tylko, że z polecenia. Jednak kurcze nie mogę się dodzwonić. Może ma urlop.
Jest taki instytut Masgutowej z siedzibą w Warszawie ale placówki ma w różnych miastach. Asia25 możesz sobie wejść na ich stronę. Ja próbuję do Wrocławia do pani Joasi. Tam są wszyscy pracownicy wyszczególnieni. Ta Joasia podobno bardzo dobrze się zajmuje maluszkami. Jeszcze lepiej Bernadeta ale do niej trudno się dostać tak dużo ma pacjentów. Ostatecznie jeszcze pank Rysia. Zobaczymy może się uda do którejś z nich.

http://www.suwaczki.com/tickers/wnidkrhmtpt2pcpg.png

http://www.suwaczki.com/tickers/xnw43e3kdx8ltk62.png

Odnośnik do komentarza

Oliwia nie sugeruj się sztywno ilością mleka jaką twoje dziecko powinno wypijać wg producenta. Wg mleka które ja podaje w 3-4 miesiącu dziecko powinno wypijać mleczko przyrządzane na 180ml wody a jeszcze w zeszłym tygodniu wypijała na 150ml. Każde dziecko ma inne potrzeby. Hania przez ostatnie ok 2-3 tygodnie wypijała całą butlę więc doszłam do wniosku że pora zwiększyć dawkę i od paru dni podaję pół miarki mleka więcej. Nie przejmuję się tym, że Hania mając 3,5 miesiąca dopiero zaczyna wypijać porcję przewidzianą przez producent dla dziecka w trzecim miesiącu bo przecież nie będę ją karmić na siłę a skoro jest zdrowa i przybiera na wadze to wszystko jest ok.
My w sobotę chrzciliśmy Hanię, cała mszę leżała sobie grzecznie w wózku i słuchała :)
Hania nie chce mi pić mimo wielkich upałów ani wody (niezależnie czy z glukozą czy bez) ani herbatki po której ostatnio tak krzyczała że już jej więcej nie podawałam. A ostatnio przyszła mi z Hippa paczuszka z butelką soku jabłkowego i obiadkiem więc postanowiłam spróbować soczku ale rozcieńczyłam go w proporcji 1/4 z wodą (tak żeby nie było słodkie a jedynie złamało neutralny smak wody). Niunia bez marudzenia, wiercenia itd wypiła mi dzisiaj 2 x 40ml. Myślę, że krzywdy podając sok jej nie zrobiłam.

Odnośnik do komentarza

Dziewczyny, troche mnie zaczelo zastanawiac bo moj Sebcio tez caly dzien przy cycku i placze gdy wstaje ale znowu wieczorem dam cyca i spi bez problemu.
Czy sie nie najada czy po prostu chce zebym byla? Bo czasem siedze w lozku np bawie sie z nim i nie chce cyca na dworze 2 godziny i ok dopiero po 2 godz lapka wedruje do buzi. Moze on po prostu chce mamy, moze tak byc? Czy próbowac dokarmic zeby sie przekonac czy jednak chce jesc?

http://s2.suwaczek.com/201404304578.png

Odnośnik do komentarza

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...