Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
NATKA08

Polecam suszone jabłka zamiast chipsów

Rekomendowane odpowiedzi

sama osobiście nie kupuję chipsów dzieciom tylko suszymy cienkie plasterki jabłek z cynamonem są o wiele zdrowsze niż te kupne ziemniaczane i smakują rewelacyjnie, dzieci je uwielbiają i nie upominają się o inne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kroję w cienkie plasterki ze skórka oczywiście bo ona nie przeszkadza w jedzeniu a pod nią jest najwięcej witamin, posypuje lekko cynamonem (z siteczka) i układam w suszarce takiej normalnej do grzybów i suszę ok 6 godzin w najwyższej temperaturze u mnie to jest chyba 60 stopni wtedy są chrupiące i pyszne

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Można też kupić już takie gotowe. I marchewkowe też. My naszemu Misiowi zamiast słodyczy dajemy różne suszone owoce.


Upadł jej z kolan kłębek włóczki. Rozwijał się w pośpiechu i uciekał na oślep. Trzymała pocz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie mają żadnych dodatków - po co konserwować coś, co jest ususzone? No nie przesadzajmy z tą "wszechobecną chemią"...


Upadł jej z kolan kłębek włóczki. Rozwijał się w pośpiechu i uciekał na oślep. Trzymała pocz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

no niestety sa konserwowane bo nawet PN nie pozwalają na wprowadzenie na rynek towarów bez odpowiednich konserwantów chyba że jest to artykuł oznaczony symbolem BIO a poza tym myślisz że żywność taka normalna to suszona jest na słonku??? niestety nie używają do tego celu właśnie chemii

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dostarczam produkty do sklepów normalnych i sklepów bio. I wiesz, czym się różnią między sobą? Ceną. Detaliczną w dodatku, bo w hurcie jest dokładnie to samo...


Upadł jej z kolan kłębek włóczki. Rozwijał się w pośpiechu i uciekał na oślep. Trzymała pocz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

no też trochę się na tym znam tzn nie na dostarczaniu produktów do sklepów a normach związanych z rożnymi rodzajami żywności które są dostępne na naszym rynku i ten znak BIO otrzymują produkty wyprodukowane w gospodarstwach ekologicznych i zakładach spełniających odpowiednie normy a otrzymanie pozwolenia na posługiwanie sie takim znakiem wiąże sie ze spełnieniem szeregu wymogów unijnych i jeszcze sie nie spotkałam aby ktoś ot tak sobie posługiwał sie tym znakiem nie legalnie tylko po to by zwiększyć cenę swojego towaru

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie wiem, czy oni sobie sygnaturują później ten towar - to nie moja działka. Jednak wiem, że szczycą się tym, że są sklepami z żywnością bio.


Upadł jej z kolan kłębek włóczki. Rozwijał się w pośpiechu i uciekał na oślep. Trzymała pocz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

no tak bo dziś te sklepy sa na topie i często testuje te produkty więc wiem że te BIO wyprodukowane wg specjalnych norm nie smakują tak jak te normalne ponieważ te normalne produkty mają dużo dodatków polepszających walory smakowe, barwę i nie tylko a ostatnio znów zmieniły się przepisy i producenci nie muszą pisac na opakowaniach całego składu danego produktu więc wykorzystują to i nie informują konsumentów piszą tylko to co jest konieczne albo to co dla nich wygodne

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jednak nie przesadzajmy też - ja przy każdej dostawie dostaję bardzo szczegółowe raporty i wiem, że te produkty (chodzi konkretnie o przyprawy) są po prostu suszone, bez dodatkowych utrwalaczy, bo są zwyczajnie niepotrzebne. I chociaż nie jest to wielkimi literami napisane na opakowaniu, to tak jest. A i te wielkie napisy są często "pod publiczkę", zupełnie niepotrzebne. Ot - zwykły chwyt marketingowy, tak jak np. napisanie na cynamonie, że jest bez dodatku glutaminianu sodu. No to powinno być oczywiste, że w żadnym cynamonie nigdy go nie było i nie wiem, czym tu się tak chwalić. Porównałabym to do umieszczania na cynamonie napisu, że nie zawiera soli...


Upadł jej z kolan kłębek włóczki. Rozwijał się w pośpiechu i uciekał na oślep. Trzymała pocz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

każdy wie że zawartość środków konserwujących w artykułach spożywczych mieści sie w normach no może tylko czasami są one przekraczane przecież nawet suszenie odbywa sie pod wpływem działania gazów lub teraz coraz częściej mikrofal i nie jest dla nas śmiertelne ha ha ha ale ja osobiście wolę tego unikać tam gdzie można zastępuje produkty kupne swoimi własnymi tak jak na przykład jabłka suszone o których mowa w tym wątku ale nie robię z tego jakiejś fobii. zresztą wiesz jak ktoś ma z czymś do czynienia to inaczej postępuje niż jakby nie miał "czego oczy nie widza to sercu nie żal"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jednak ktoś tu w tym temacie szukał alternatywy dla suszonych w domu, bo nie miał na to warunków, więc stąd moja odpowiedź, że można kupić gotowe.


Upadł jej z kolan kłębek włóczki. Rozwijał się w pośpiechu i uciekał na oślep. Trzymała pocz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zrobiłam, i sama zjadłam. Szymon nie chciał. w piekarniki nie bardzo się opłaca, bo dość długo się suszyły. Ale, ze smaczne to fakt.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...