Skocz do zawartości
Forum

Czego nauczył ciebie związek z twoim EX?


Ulla

Rekomendowane odpowiedzi

Dziewczyny nie ukrywając idą za ciosem poprzez piękne historie umieszczone tutaj tak się zastanawiałam czy nie chciałybyście podzielić się z innymi dziewczynami swoimi przeżyciami z poprzednich związków. Każdy z nas ma swoją przeszłość, niektórzy nie lubią do niej wracać a inni wręcz przeciwnie pokazują przez opowiadanie że wszystko jest możliwe mimo, że przy rozstaniu czuje się, że runął świat. Może zatem opowiemy jak to było i czego nas to nauczyło? Co wy na to?

http://www.suwaczki.com/tickers/w5wq3e5en5kuzrs6.png

http://www.suwaczki.com/tickers/3jvz3e5eqgubclqa.png

Odnośnik do komentarza

o tak, ja wiele zawdzięczam swojemu ex :) Dzięki niemu wyprowadziłam się z domu, byłam zdana sama na siebie ;P potem od niego uciekłam do UK, gdzie poznałam swojego męża ;)
ale tak poza tym zawdzięczam też wiele pozytywnych rzeczy. Rozwinęłam się przy nim pod względem literatury, muzyki, kultury, ale to taki niebieski ptak z niego, nie do życia ;)
Aha! i jeszcze jedno, dzięki niemu dowiedziałam się, że ja szukam faceta w 1000% męskiego ;) i takiego znalazłam :]
a z ex dalej rozmawiam o literaturze i muzyce czasem ;)

http://www.suwaczki.com/tickers/uannxzkr1zq23rgd.png

http://www.suwaczki.com/tickers/43kthdge3hmnk8e8.png
http://www.zapytajpolozna.pl/components/com_widgets/view.php?sid=42339

Odnośnik do komentarza

mój eks nauczył mnie, że nic nie znaczę, że nie zasługuję na jakiekolwiek uczucia, że związek to tylko poniżanie i upokorzenia że jak się nie opierasz i szarpiesz to każde uderzenie boli mniej..
ale dzięki temu związkowi zamknęłam się w sobie i mój świat przeniósł się do internetu.. a dzięki temu poznałam mojego męża, który oducza mnie tego wszystkiego..

Odnośnik do komentarza

Hmm.. po 1) pokazał mi, że potrafię kochać.. wcześniej, ponieważ wychowywałam się w rozbitej rodzinie, wydawało mi się, że nie będę tego umiała, że nikomu nie zaufam, nikogo do siebie nie dopuszczę.. a nagle okazało się, że jednak kocham, lubię, szanuję..:) po 2) pokazał mi, że nawet wielka miłość może zgasnąć, i to zgasnąć tylko jednostronnie.. i że jeśli zgasła u jednej strony, to nawet wielkie ognisko z drugiej nie jest w stanie nic zdziałać.. po 3) nauczył mnie, że do pierwszej prawdziwej, dojrzałej miłości- nawet jeśli się skończyła, ma się sentyment..:)

http://lb3f.lilypie.com/TikiPic.php/auVqCvV.jpghttp://lb3f.lilypie.com/auVqp1.png http://s2.pierwszezabki.pl/040/040309980.png?9490
http://www.suwaczki.com/tickers/hy8kxzdvw4pwctfw.png
[url=http://www.su

Odnośnik do komentarza

a ja żeby nie było tak przygnębiająco jak tamta wypowiedź to powiem, że moja pierwsza miłość.. bo to nie był związek.. stety? niestety..? sama nie wiem, ale chyba stety;) nauczył mnie kochać. tak po prostu bezinteresownie. Być dla kogoś bez oczekiwania czegoś w zamian.
i dla niego zawsze będzie szczególne miejsce w moim sercu.. ostatnio nawet nasze drogi się gdzieś splotły, ale to spotkanie utwierdziło mnie tylko w tym, ze tak jak jest jest dobrze:)

no i właśnie Ulla, a jak tam u Ciebie z tym eks??;)

Odnośnik do komentarza

a mnie nauczył, że jednostronna miłość nie wystarczy nie można kochać za dwoje.
kiedy byłam z moim ex miałam wrażenie, że tak naprawdę to się nie liczę, że ważniejszy komputer i to co powie jego mama. poza tym był w moim wieku więc związki z równolatkami jednak nie są dobrym pomysłem. a gdy się rozstaliśmy dowiedziałam się, że jestem kur... bo poznałam innego i wtedy dopiero poczułam się doceniana i kochana

http://www.suwaczki.com/tickers/asxzegz248adnxy2.png
http://www.suwaczki.com/tickers/kjmndf9h57vtwteb.png
http://www.suwaczki.com/tickers/rolovcqgj9roe54p.pnghttp://moje.glitery.pl/text/70/94/4-Michasia-i-Antosia-8203.gif
ZAPRASZAM http://mamatosimisi.blogspot.com/ http://zakreconakuchnia.blogspot.com/
możesz pomóc http://natuli.blog.onet.pl/ lub http://www.dzieciom.pl/6283

Odnośnik do komentarza

Margeritka
a mnie nauczył tego, żeby nigdy więcej nie wiązać się z humanistą, który nie umie nic zreperować i tego, że to nie ja powinnam dominowac w związku, ale pozowlić facetowi być głową rodziny:D


Bardzo cenne doświadczenia, Marg.. masz rację w 100%- od humanistów ja też wolę się trzymać z daleka.. :sofunny: ale mam koleżankę, która się spełnia w małżeństwie, w którym to ona wykonuje wszelkie typowo męskie zadania, bo jej mąż nie potrafi nawet dobrze w dłoni śrubokrętu trzymać..:sofunny: a że ona wychowywała się w domu bez matki, tylko z ojcem, więc jest taką "złotą rączką" i jej to pasuje..:)

http://lb3f.lilypie.com/TikiPic.php/auVqCvV.jpghttp://lb3f.lilypie.com/auVqp1.png http://s2.pierwszezabki.pl/040/040309980.png?9490
http://www.suwaczki.com/tickers/hy8kxzdvw4pwctfw.png
[url=http://www.su

Odnośnik do komentarza

Związek z moim nie powiem eks tylko Ś.P mężem nauczył mnie że życie to nie bajka, i żeby następny partner nie był za mamusią tylko za żoną. Ponadto cierpliwości, wytrwałości, pracowitości, odpowiedzialności - krótko- rozumu
mimo że minęło już 12 lat to nie potrafię o tym rozmawiać

http://www.suwaczki.com/tickers/8599dqk3p95p53lm.png]Tekst linka[/url][/url]]Tekst linka[/url]http://www.suwaczki.com/tickers/klz98ribqbkijq4m.png]Tekst linka[/url][url=[url=http://www.suwaczki.com/][img]http://www.suwaczki.com/tickers/f2w

Odnośnik do komentarza

asioczek84
Margeritka
a mnie nauczył tego, żeby nigdy więcej nie wiązać się z humanistą, który nie umie nic zreperować i tego, że to nie ja powinnam dominowac w związku, ale pozowlić facetowi być głową rodziny:D


Bardzo cenne doświadczenia, Marg.. masz rację w 100%- od humanistów ja też wolę się trzymać z daleka.. :sofunny: ale mam koleżankę, która się spełnia w małżeństwie, w którym to ona wykonuje wszelkie typowo męskie zadania, bo jej mąż nie potrafi nawet dobrze w dłoni śrubokrętu trzymać..:sofunny: a że ona wychowywała się w domu bez matki, tylko z ojcem, więc jest taką "złotą rączką" i jej to pasuje..:)

Moja siostra ma męża z rodziny gdzie obydwoje rodziców żyje,ale to ona wie jak używa się wiertarki itp. Któregoś dnia jej mąż mial wymienić tłumik w maluchu, a ona poszła rwać truskawki. Przyszła a tłumik dalej nie założony, więc ona z długimi paznokciami zabrała mu tłumik i założyła sama..

http://www.suwaczki.com/tickers/8599dqk3p95p53lm.png]Tekst linka[/url][/url]]Tekst linka[/url]http://www.suwaczki.com/tickers/klz98ribqbkijq4m.png]Tekst linka[/url][url=[url=http://www.suwaczki.com/][img]http://www.suwaczki.com/tickers/f2w

Odnośnik do komentarza

Margeritka
a mnie nauczył tego, żeby nigdy więcej nie wiązać się z humanistą, który nie umie nic zreperować i tego, że to nie ja powinnam dominowac w związku, ale pozowlić facetowi być głową rodziny:D

Amen siostro!!! Facet powinien mieć jaja i basta!
Ja się nauczyłam dokładnie tego samego. Facet musi też mną czasem potrząsnąć jak się zagalopuję, sprowadzić na ziemię.
Jestem twarda, bo sporo w życiu przeszłam i takiego brzemienia jak dźwigam najgorszemu wrogowi nie życzę, ale potrzebuję, żeby mój partner był twardy, kiedy ja się rozklejam, bo już brak mi sił. Choć też nie zawsze, bo są i takie chwile w życiu, kiedy i mężczyźnie wypada łzę uronić.

http://www.suwaczki.com/tickers/65vq786iklsvuww1.png
http://www.suwaczki.com/tickers/cb7w43r8253bs8l9.png
09.11.2012 :angel_star:Wiem, że jesteś tam
Nie widuję Cię, lecz wiem, że jesteś tam
Cały dzień i noc ktoś puka do Twych drzwi
Każdy chciałby wiedzieć jak ma dalej żyć.
Wiem, że jesteś tam
Dla każdego zawsze musisz znaleźć czas
I choć nigdy o nic nie prosiłam Cię
Dzisiaj proszę bez kolejki przyjmij mnie .

Odnośnik do komentarza

Agnieszka78K
asioczek84
Margeritka
a mnie nauczył tego, żeby nigdy więcej nie wiązać się z humanistą, który nie umie nic zreperować i tego, że to nie ja powinnam dominowac w związku, ale pozowlić facetowi być głową rodziny:D


Bardzo cenne doświadczenia, Marg.. masz rację w 100%- od humanistów ja też wolę się trzymać z daleka.. :sofunny: ale mam koleżankę, która się spełnia w małżeństwie, w którym to ona wykonuje wszelkie typowo męskie zadania, bo jej mąż nie potrafi nawet dobrze w dłoni śrubokrętu trzymać..:sofunny: a że ona wychowywała się w domu bez matki, tylko z ojcem, więc jest taką "złotą rączką" i jej to pasuje..:)

Moja siostra ma męża z rodziny gdzie obydwoje rodziców żyje,ale to ona wie jak używa się wiertarki itp. Któregoś dnia jej mąż mial wymienić tłumik w maluchu, a ona poszła rwać truskawki. Przyszła a tłumik dalej nie założony, więc ona z długimi paznokciami zabrała mu tłumik i założyła sama..

:sofunny:
Została bohaterką we własnym garażu :36_1_21:

http://www.suwaczki.com/tickers/65vq786iklsvuww1.png
http://www.suwaczki.com/tickers/cb7w43r8253bs8l9.png
09.11.2012 :angel_star:Wiem, że jesteś tam
Nie widuję Cię, lecz wiem, że jesteś tam
Cały dzień i noc ktoś puka do Twych drzwi
Każdy chciałby wiedzieć jak ma dalej żyć.
Wiem, że jesteś tam
Dla każdego zawsze musisz znaleźć czas
I choć nigdy o nic nie prosiłam Cię
Dzisiaj proszę bez kolejki przyjmij mnie .

Odnośnik do komentarza

A mnie poprzedni związek nauczył przede wszystkim tego, że nad wzajemnymi relacjami trzeba pracować cały czas. Że nie należy odpuszczać i mówić sobie 'jesteśmy razem tyle lat, to normalne, że fajerwerków już nie ma'. Że nie należy pozwalać sobie na rutynę i zobojętnienie, bo życie obok siebie do niczego nie prowadzi. Że trzeba żyć razem, ze sobą. Amen :)

Odnośnik do komentarza

no cóż
pierwszy związek nauczył mnie co to jest alkoholizm,walka o bliskiego i przegrywanie z nałogiem
związek był trudny,toksyczny
przysporzył mi dużo nerwów,stresów,łez,strachu
ale i wyszłam z tego silniejsza,pewniejsza siebie
nauczyłam się,że nic na siłę,że czasem nie warto iść z kimś na dno,warto walczyć o siebie.

Joasia
http://s7.suwaczek.com/200905264565.png
Emilka
http://s4.suwaczek.com/200405064765.png

Odnośnik do komentarza

co do drugiego związku(małżeństwa)
było to takie małżeństwo z rozsądku
po toksycznych latach z alkoholikiem,znalazłam nudnego ,zwykłego człowieka
spędzaliśmy razem czas i wzięliśmy ślub
na pewno jakieś uczucia były ,ale żadne wielkie porywy

ex był typowym dzieckiem wychowanym w PRL(postawa,ze wszystko powinno dać państwo-ma tak do dziś),jest bardzo niezaradny,a przy tym nie da mu się niczego wyjaśnić-on wie lepiej
wszyscy go uszykują- energetyka,telekomunikacja,państwo
i cały czas opowiada jak on to wyjedzie do Holandii albo Szwecji i będzie miał raj(nie zna języka obcego hihi)

ale jedno co mu muszę oddać to był dobrym ojcem,
ja pracowałam on zajmował sie córką

czego sie nauczyłam-tego ,ze związki z rozsądku nie sprawdzają się ,przynajmniej nie u mnie,aby móc z kimś być na co dzień i nie dostawać szału-trzeba być choć trochę dobranym charakterami
i tego ze każdy kiedyś znajdzie odpowiedniego partnera
i nie ma co trwać z związku nieudanym ,czasem lepiej zacząć od nowa

Joasia
http://s7.suwaczek.com/200905264565.png
Emilka
http://s4.suwaczek.com/200405064765.png

Odnośnik do komentarza

Dzięki dziewczyny za szczerość i wypowiedzi. A jak było u mnie....hmmm oj różnie
Mój eks to marynarz, pływający na statkach pasażerskich, lecz zanim zaczął pływać poznaliśmy się na jego studiach. Życie, 8 letnie z nim nauczyło mnie że potrafię być sama, lecz nie chcę. Ponadto nauczyło mnie, że można kochać bezgranicznie ale zatracając przy tym siebie. Nauczyło mnie, że posiadanie dużej ilości pieniędzy nie jest czymś dobrym a raczej wielkim ciężarem. Że miłość to nie dostosowywanie się tylko jednej strony a współpraca w pełnym tego słowa znaczeniu. Że jestem warta czegoś lepszego aniżeli obiecywanie a nie wykonywanie tego co się obiecuje. Że mimo wstydu, żalu, porzucenia dwa razy przed ślubem umiem wierzyć w siebie i w innego mężczyznę. Że mężczyzna ma być dla mnie a nie tylko ja dla niego. Że oprócz pieniędzy ważniejsze jest zdrowie i szczęście i przede wszystkim bycie przyjacielem. Że można się upodlić bardzo, mimo, że samemu pomaga się ludziom. Że mimo wszystko jestem silną babką, która posłuchała siebie i nie wróciła do tego związku. Że wreszcie wiem, że wolę w życiu spokój a nie fajerwerki. Ot i moja historia.

http://www.suwaczki.com/tickers/w5wq3e5en5kuzrs6.png

http://www.suwaczki.com/tickers/3jvz3e5eqgubclqa.png

Odnośnik do komentarza

Agnieszka78K
agusiaCzasami zwykły nudny człowiek jest duuużo lepszym partnerem niż ten w którym się zakochamy ślepo i zostajemy od niego uzależnieni, bo on to potrafi wykorzystać

racja
ale ale u nas zabrakło czegoś jeszcze
nie mogłam na niego liczyć-to ja miałam "jaja" w tym związku
ja utrzymywałam rodzinę,wszysko załatwiałam,on tylko marudził i narzekał na system
po za tym totalnie różne charaktery,brak wspólnych tematów
byliśmy jak współlokatorzy a nie partnerzy

Joasia
http://s7.suwaczek.com/200905264565.png
Emilka
http://s4.suwaczek.com/200405064765.png

Odnośnik do komentarza

Ulla bardzo ładnie napisałaś co jest ważne
i masz rację-jesteś silną kobietą
ja uważam że nie ma co się oglądać za siebie,trzeba pamiętać to co dobre,co nas kształtuje i iść do przodu
nie zawsze ten pierwszy partner jest tym na całe życie,czasem trzeba swoje przejść by znaleźć swoje szczęście
żyjemy raz i nie może być to tylko życie dla kogoś
ja staram sie kierować zasadą wpojona przez babcie"żyj tak aby nikt przez ciebie nie płakał,idź do przodu ,ale nie niszcz,nie depcz,kochaj ale i pozwól siebie kochać,bierz ale bezinteresownie dawaj"

traz już nie żałuje,że było co było
nauczyło mnie to życie jest jakie jest i w dużej mierze zależy od nas

Joasia
http://s7.suwaczek.com/200905264565.png
Emilka
http://s4.suwaczek.com/200405064765.png

Odnośnik do komentarza

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...