Skocz do zawartości
Forum

Luty 2013- mamuśki łączmy się


paczanga

Rekomendowane odpowiedzi

natalinkaaa
Solange jak dziecko nie trzyma temperatury, to trzeba miec w co je ubrac!!!! Wyobraz sobie, ze jest wyciagniete z brzucha w ktorym jest 36stopni.I nie wierze w to, ze po urodzeniu lezy w pampersie... Ja sama pracuje w szpitalu, w tym na neonatologii i pediatrii i wiem, jak dzieci sa poubierane... A jak nie moga byc ubrane, to sa pod lampami, albo w inkubatorach. Chyba, ze maja goraczke allbo sa jakies szczegolne wskazania. Zakladam jednak, ze wiekszosc z nas urodzi zdrowe dzieci i fajnie byc przygotowanym, na koniecznosc zalozenia dodatkowej warstwy ubranka...

super. wiec to, ze pracujesz w szpitalu, daje Ci prawo do przesadzania co jest dla dzieci najlepsze. malo tego, (pogrubione stwierdzenie) zarzucasz mi klamstwo, nie mowiac o posiadanej wiedzy, na temat praktyk w innych krajach (mieszkalas kiedys w Danii?). nie pozostaje nic, jak tylko pogratulowac.

Odnośnik do komentarza

och widze, ze bardzo nie lubisz sie z kims zgodzic :)
Przeczytaj dokladnie moj post, w ktorym wyjasnilam z czym bardzo czesto zmagaja sie dzieci po urodzeniu. Napisalam tez, ze nie wierze, ze leza w samym pampersie a dalej CHYBA ZE MA GORACZKE ALBO INNE SZCZEGOLNE WSKAZANIA! NIe napisalam tez, ze wiem co jest dla dzieci najlepsze, ale ze :fajnie byc przygotowanym, na koniecznosc zalozenia dodatkowej warstwy ubranka... zachecam do przeczytania ze zrozumieniem ;))

A dzieci w Danii od dzieci w Polsce i innych krajach nie roznia az tak bardzo ;)

http://www.suwaczki.com/tickers/km5s8u69pcplinbj.png

Odnośnik do komentarza

natalinkaaa
Solange jak dziecko nie trzyma temperatury, to trzeba miec w co je ubrac!!!! Wyobraz sobie, ze jest wyciagniete z brzucha w ktorym jest 36stopni. I nie wierze w to, ze po urodzeniu lezy w pampersie... Ja sama pracuje w szpitalu, w tym na neonatologii i pediatrii i wiem, jak dzieci sa poubierane... A jak nie moga byc ubrane, to sa pod lampami, albo w inkubatorach. Chyba, ze maja goraczke allbo sa jakies szczegolne wskazania. Zakladam jednak, ze wiekszosc z nas urodzi zdrowe dzieci i fajnie byc przygotowanym, na koniecznosc zalozenia dodatkowej warstwy ubranka...

Natalinkaaa, w skandynawii bardzo hartuja dzieciaki. Solange ma racje ze wiekszosc bobasow lezy tu w czapeczce,bodziaku i skarpetkach. Co kraj to obyczaj...wiekszosc Polek tutaj jest przerazona, ale skoro norweskie dzieci zyja i maja sie dobrze to chyba mojemu tez nic nie bedzie

http://lb1f.lilypie.com/qZ8Ip2.png
http://www.suwaczki.com/tickers/iv09df9hgaar6rba.png

Odnośnik do komentarza

natalinkaaa
och widze, ze bardzo nie lubisz sie z kims zgodzic :)
Przeczytaj dokladnie moj post, w ktorym wyjasnilam z czym bardzo czesto zmagaja sie dzieci po urodzeniu. Napisalam tez, ze nie wierze, ze leza w samym pampersie a dalej CHYBA ZE MA GORACZKE ALBO INNE SZCZEGOLNE WSKAZANIA!

chcesz zebym Ci przeslala zdjecia mojej corki? wierzyc nie musisz, ale tak wlasnie bylo. no to napisze kolejny raz, dla jasnosci. Tak, moja corka lezala w tylko w czapce i pampersie. Nie, nie miala goraczki lub innych wskazan- po prostu tu (w Danii) jest taka norma. Ubrana zostala dopiero po odlaczeniu tlenu, gdy zostalysmy przewiezione do naszej sali.

A dzieci w Danii od dzieci w Polsce i innych krajach nie roznia az tak bardzo ;)

dzieci sie nie roznia, za to podejscie do dzieci juz tak.

Odnośnik do komentarza

emagdallenka

Natalinkaaa, w skandynawii bardzo hartuja dzieciaki. Solange ma racje ze wiekszosc bobasow lezy tu w czapeczce,bodziaku i skarpetkach. Co kraj to obyczaj...wiekszosc Polek tutaj jest przerazona, ale skoro norweskie dzieci zyja i maja sie dobrze to chyba mojemu tez nic nie bedzie

moja corka przezyla, to i Twojemu nic nie bedzie :Śmiech: W Norwegii tez macie obowiazkowa drzemke na dworze w zlobkach?

Odnośnik do komentarza

natalinkaaa
W czapeczce, bodziaku i skarpetach to juz troche zmienia :) Ale Pama mieszka w Polsce i to Ona pytala co spakowac do szpitala :)
Juz nie bede sie wypowiadac tutaj, bo widze, ze mamy specjaliste od kazdego tematu :)

A to Twoja lista byla z polskiego szpitala?

Ja pisalam o moich doswiaczeniach, o tym co bylo (faktach). Kazda wypowiedz jest podyktowana zdobytym doswiadczeniem. Opisuje swoje praktyki, a zdania zaczynam od: u mnie, w moim przypadku, moim zdaniem, itd. Nie rzucam haslami: nie wierze, ze tak bylo, itp. nie karze stosowac sie do moich praktyk (za to w Twoich wypowiedziach dalo sie to odczuc).

a jak juz sie nie ma argumentow, to najlepiej strzelich focha: "nie bede sie wypowiadac".

Odnośnik do komentarza

Ja zdecydowanie na experta dzieciowego sie nie nadaje i daleka jestem od klotni...wlasciwie tylko stwierdzam jak to dziwnie jest w norwegii.
Tak wiec tutaj dzieciaki nie sa przegrzewane, wrecz powiedzialabym ze jak patrze na te maluch to mi zimno, tutaj nawet mleko podaje sie zimne takim szkrabkom...a nie cieplutkie jak w pl. W zlobkach dzieci spia na dworze ZAWSZE jesli temp jest powyzej -10 st.
Dla nas dziwne, dla nich normalne. Polscy rodzice i dziadkowie drza na sama mysl ze ich maluszki beda musialy tak "cierpiec"! ;)

http://lb1f.lilypie.com/qZ8Ip2.png
http://www.suwaczki.com/tickers/iv09df9hgaar6rba.png

Odnośnik do komentarza

emagdallenka
W zlobkach dzieci spia na dworze ZAWSZE jesli temp jest powyzej -10 st.
Dla nas dziwne, dla nich normalne. Polscy rodzice i dziadkowie drza na sama mysl ze ich maluszki beda musialy tak "cierpiec"! ;)

To tak jak w Danii. W Szwecji pewnie tez podobnie. Jak pracowalam na Islandii, to gdy bylo 15 stopni, moi szefowie przebierali sie w stroje kapielowe i "wygrzewali" na sloneczku. Przy -20 szef (a mial wtedy 64 lata) mial koszulke z krotkim rekawem i sweterek.

O drzeniu polskich dziadkow tez cos wiem. U nas w zlobku dzieci biegaja tylko w skarpetach, a jak jest cieplej to boso. Moja corka w domu uprawia taka sama praktyke, czym doprowadza do lamentacji moja mame: "jak to tak bez kapci, przeciez sie przeziebi".
No coz, Emi jest juz tak duza, ze sama potrafi sciagac sobie buty i skarpety. W czasie swiat (rodzice bylo na tydzien), w ciagu jednego dnia, moja mama zakladala jej kapcie z 30 razy, a Miska po max jednej minucie je zdejmowala :Śmiech: Obie sa zawziete, wiec walka byla ostra- po 3 dniach wygrala moja corka :Śmiech:

Odnośnik do komentarza

solange63 u mnie na ur lidki rozgorzała walka o kapcie. w wiekszości domu podłoga podgrzewana lub parkiet. córę ubrałam w sukieneczkę i już nie pamiętam czy tylko cienkie rajstopki czy wogóle na boso. zebrały się teściowa i moja babcia zagroziły że wyjdą z urodzin jak porządnie dziecka nie ubiorę:lup: maż stwierdził że też w imprezie nie będzie uczestniczył jeżeli nie obuje córy, poległam:o_noo:

ja się raczej do modelu skandynawskiego skłaniam choć rozumiem że taki jest świat że na wszytsko jest moda itd np raz jaja zdrowe raz nie zdrowe więc wszystko trzeba wypośrodkować i przyjąć własny punk widzenia. inaczej człek zgłupieje.

Odnośnik do komentarza

paczanga
solange63 u mnie na ur lidki rozgorzała walka o kapcie. w wiekszości domu podłoga podgrzewana lub parkiet. córę ubrałam w sukieneczkę i już nie pamiętam czy tylko cienkie rajstopki czy wogóle na boso. zebrały się teściowa i moja babcia zagroziły że wyjdą z urodzin jak porządnie dziecka nie ubiorę:lup: maż stwierdził że też w imprezie nie będzie uczestniczył jeżeli nie obuje córy, poległam:o_noo:

hehe, wyobrazam sobie cala akcje i nie zazdroszcze. wiesz, jak corka ubrala kapcie i juz, to pol biedy (raz mozna odzalowac :Oczko:). moja ewidentnie protestuje i sie denerwuje, a jak juz jakims cudem pojawia sie na jej nogach, to nie goszcza tam dluzej, niz minute :Padnięty:

Odnośnik do komentarza

emagdallenka
Wierzcie mi lub nie ale ja mam lat 30 a moja 80-letnia ciocia przesladuje mnie z kapciami do dzis! Ja kapci nie nosze, pomykam po domu w skarpetkach bo tak lubie i tak mi wygodnie...a cioteczka do mnie ze zimno i ze sie przeziebie! Nie zakladam nigdy i zawsze zmagam sie z ciocia :) Wiem co czuly wasze corki dziewczyny :lol:

:sofunny:

u mnie z kapciami polegli. do eliminacji zostaly jeszcze "przewiane uszy" :Padnięty:

Odnośnik do komentarza

brzuch mi się strasznie stawiał, aż się przestraszyłam i postanowiłam ogolić nogi. o boziu cóż za gimnastyki, skonczyło się na łydkach. a długi prysznic rozwiązał sprawę twardniejącego brzucha.

moja córa jest juz bardzo kumata więc jak babcie i tatuś tak na nią wsiadły i spoglądały z pod oka to i ona się poddała i te kapcie założyła, ale do 2roku życia to co kolwiek jej założyć na nogi to był chorror.
ja też za kapciami a nawet skarpetkami nie przepadam. po domu na bosaka. dziś też w ramach higieny okołoporodowej wyszorowałam stopy pumeksem, bo jak chodzę po tym moim domku gdzie 2 psy cały czas kursują podwórko dom to jednak kopytka mam przybrudzone.

Odnośnik do komentarza

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...